Margit Sandemo - Wiatr Od Wschodu

Здесь есть возможность читать онлайн «Margit Sandemo - Wiatr Od Wschodu» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Фэнтези, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Wiatr Od Wschodu: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Wiatr Od Wschodu»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Kiedy Karol XII postanowił podbić Rosję, nie przypuszczał nawet, jak wielkie nieszczęścia przyniesie jego wyprawa. Vendel Grip z Ludzi Lodu był jednym z wielu nieszczęśników, którzy znaleźli się w rosyjskim obozie jenieckim w głębi Syberii. W końcu Vendel zdołał uciec starą rybacką łódką. Ogromne rzeki niosły go na północ ku tundrze u wybrzeży Morza Karskiego i, co wprost niewiarygodne, do jego dalekich krewniaków z nieznanej gałęzi Ludzi Lodu.

Wiatr Od Wschodu — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Wiatr Od Wschodu», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Babcia Lena zmarła. Vendel odczuwał głęboki i szczery żal po jej śmierci. Ale życie upłynęło jej szczęśliwie aż do samego końca. Bardzo cieszyło ją, że „Żabkę” ochrzczono imieniem Orjan po jej ukochanym mężu.

Vendel z całych sił starał się nie okazywać tęsknoty. Tkwiła w nim ona jednak, bolesna, uporczywie dręcząca. Nie tęsknił za Sinsiew, o nie, pożycie z Anną-Gretą dawało mu pełnię szczęścia. Nie mogło mu być lepiej. Ponieważ jednak był człowiekiem o wielkim poczuciu sprawiedliwości i wrażliwym sumieniu, myśli o nieznanym dziecku dręczyły go często. Nie zawsze, bowiem odpowiedzialność za prowadzenie gospodarstwa i nowa praca, którą się zajął po powrocie do domu, pochłaniała go tak bardzo, że zapominał o dziecku na długie, długie chwile. Zaczął szkicować projekty domów dla zamożnych ludzi z okolicy, a także kreślił plany zreformowania ich gospodarstw. Zajęcia te dawały mu wiele radości. Ponieważ nie mógł pomagać przy pracach polowych, fakt, że jest przydatny w inny sposób, miał wielkie znaczenie dla poczucia własnej wartości. Ludzie go odwiedzali, prosili o rady, uważnie się im przysłuchując. Anna-Greta widziała, jak znów się ożywił, i była tak szczęśliwa, że z trudem opanowywała łzy radości. Po cichu chadzała do sąsiadów i znajomych i wychwalała swego męża, mówiąc o jego mądrości i dobroci, żeby gości przychodziło jeszcze więcej.

Gospodarstwo kwitło, wkrótce stać ich było na zatrudnienie nowych ludzi i kupno zwierząt. Wydawało się, że Vendelowi szczęści się we wszystkim. Żył w uniesieniu.

Ale wspomnienia mogły znów powrócić, obudzone jakimś drobnym, wydawałoby się nic nie znaczącym szczegółem. Nastrój, zapach czy dźwięk potrafił nagle przenieść go na pokryty lodem płaskowyż.

Myśli jego najbardziej chyba zajęte były górską krainą, Taran-gai. Zaczarowany las, niewidzialny flecista, groźne szczyty wznoszące się ku niebu, fascynujące oblicze Sarmika i tajemnica… Potworny starzec, pełzający po ziemi, z sykiem wypowiadający pełne nienawiści słowa, i dziecko, chłopiec, którego ukrywano wysoko w górach. Dzięki temu chłopcu syn Vendela był normalny. W tym pokoleniu przekleństwo dotknęło Taran-gai.

Czy to wszystko było prawdą? Czy rzeczywiście tam był? Teraz wspomnienie wydawało mu się tylko przedstawieniem, sceną otoczoną półprzejrzystą mgłą, czymś, co mógł oglądać z zewnątrz, lecz jego samego jakby nie dotyczyło. To nie był on, ten wysoki, chudy chłopak, którego poczynania zależne były od woli szamanki. To nie on kochał się z obcą, obojętną mu kobietą i spłodził z nią dziecko.

Czy to wszystko było tylko snem? Cóż to powiedział wędrowny aktor, który odwiedził nie tak dawno dwór Andrarum? Czytał wiersz jakiegoś hiszpańskiego poety. Słowa te głęboko utkwiły w świadomości Vendela, dotknęły bowiem czułej struny, która rozdzwoniła się w odpowiedzi. Jak to było? Przypomniał sobie;

Czym całe życie? Szaleństwem?

Czym życie? Iluzji tłem,

Snem cieniów, nicości dnem,

Cóż szczęście dać może nietrwałe,

Skoro snem życie jest całe

I nawet sny są tylko snem!. [fragment dramatu Calderona „Życie snem” w przekładzie Edwarda Boye (przyp. tłum.)]

Vendel jednak się mylił. Sny nie pozostawiają tak głębokich ran w duszy, jakie nosił po długich latach spędzonych w Rosji. Kiedy nachodziły go owe stany głębokiej depresji, jedynie Anna-Greta potrafiła go od nich wyzwolić. Surowe i brutalne, lecz nabrzmiałe miłością słowa przywracały go znów do rzeczywistości, do codziennych problemów wiążących się z gospodarstwem i do radości z syna Orjana, który rósł jak na drożdżach.

Pewnego dnia otrzymał list od swego dalekiego krewniaka, Dominika.

Drogi Przyjacielu!

Nie spotykaliśmy się często, ale być może słyszałeś o Villemo i o mnie? Może wiesz, że za czasów młodości byłem ogromnie wyczulony na nastroje i troski innych ludzi? Straciłem większość mych zdolności w dniu, kiedy nasza misja została wypełniona. Nie wszystkie jednak. Od dawna już dręczy mnie niepokój, który, jak zrozumiałem, w Tobie ma swoje źródło. Obudził się bowiem, gdy powróciłeś do Szwecji, a jego charakter nieodmiennie wskazywał na Twoje przeżycia.

Dlatego właśnie piszę teraz do Ciebie, by przekazać Co, co czuję wgłębi duszy.

Twoje serce odzyska spokój. Nie potrafię dokładnie stwierdzić, czego dotyczy sprawa, ale DOWIESZ SIĘ. Czy jest to dla Ciebie pociechą? Osoba, która pomoże Ci ów spokój odzyskać, jest z Twojej krwi. Nie sądzę, by chodziło o Twego nowo narodzonego syna (przy okazji – gratulacje!), ale wśród Ludzi Lodu znów się gotuje.

Tkwi w tym coś, co mnie przeraża. Kiedy nachodzą mnie takie myśli, wraz z nimi nieodłącznie napływa uczucie grozy. Fakt ten wskazuje wyraźnie, że chodzi o moją własną rodzinę. Ale pewien nie jestem.

Czy to proroctwo bardziej przeraziło Cię, czy pocieszyło? Uważam, że Ty nie masz się czego obawiać. Jeśli o Ciebie chodzi, odczuwam wielki spokój.

Nie, to z całą pewnością gdzie indziej uderzy bezlitosne przekleństwo. Wydaje mi się nawet, że wiem gdzie. Bo mamy teraz pokolenie obdarzone wielkimi zdolnościami. To Twoje własne pokolenie. Nie wiem, jaki jest Twój umysł, ale u nas są dwa jasno płonące światła.

Niestety, przypuszczam, że oba są w niebezpieczeństwie.

Och, piszę chyba zbyt chaotycznie! Villemo przesyła…

Dalej Dominik pisał o codziennych sprawach.

Vendel długo siedział, nie wypuszczając papieru z dłoni.

Dowiesz się…

Oby Bóg sprawił, by Dominik miał rację! Powiadają, że Dominik zwykle się nie myli.

A on musi bezczynnie siedzieć i czekać!

Weszła Anna-Greta. Rysy jej twarzy złagodniały od czasu, gdy została matką. Była w tym samym wieku co on, miała trzydzieści lat, ale jej twarz nie została tak naznaczona cierpieniem jak jego. Anna-Greta jako pani na włościach spełniała swe obowiązki godnie i bez zarzutu. Była inteligentna i silna. Czasem tylko, gdy z wizytą przychodzili ludzie za mocno zadzierający nosa, brała w niej górę wrodzona czupurność i nie umiejąc się powstrzymać próbowała ich utemperować. Później Vendel miał niemało kłopotów, by ułagodzić rozdrażnionych gości. Właściwie jednak nie musieli otaczać się tego rodzaju ludźmi. Z czasem sami wybierali sobie przyjaciół.

Vendel był szczęśliwym człowiekiem. Utrata stóp nie dręczyła go już tak bardzo. Nauczył się akceptować swój stan i radzić sobie w codziennym życiu.

Nauczył się także skrywać swe troski przed Anną-Gretą. Wiedziała o nich tylko ciemna, cicha noc, która słuchała jego bezgłośnych szeptów:

„Nie zimno ci, dziecino? Dobrze się tobą opiekują? Owijają cię w miękkie futra i smarują skórę tłuszczem, chroniąc przed zimnem?

Czy kiedykolwiek pytasz o ojca, dziwisz się, dlaczego nie ma go przy tobie, nie zajmuje się tobą? Wiedz, że on bardzo tego pragnie”.

Vendel oddychał głęboko, z drżeniem, chcąc pozbyć się ciężaru, który legł mu na sercu. Vendel, jeden z najbardziej wrażliwych w rodzie…

Słowa Dominika pocieszyły go, ale nie miał odwagi do końca w nie uwierzyć. Nie wiedział jeszcze, że jest dwóch, którzy mogą przynieść ukojenie jego zbłąkanej duszy.

Badacz i jego syn.

Margit Sandemo

Wiatr Od Wschodu - фото 2
***
Wiatr Od Wschodu - фото 3
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Wiatr Od Wschodu»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Wiatr Od Wschodu» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Margit Sandemo - Gdzie Jest Turbinella?
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Przeklęty Skarb
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Kobieta Na Brzegu
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Miasto Strachu
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Magiczne księgi
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Zbłąkane Serca
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Lód I Ogień
Margit Sandemo
libcat.ru: книга без обложки
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Milczące Kolosy
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Skarga Wiatru
Margit Sandemo
Отзывы о книге «Wiatr Od Wschodu»

Обсуждение, отзывы о книге «Wiatr Od Wschodu» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x