Margit Sandemo - Wiatr Od Wschodu

Здесь есть возможность читать онлайн «Margit Sandemo - Wiatr Od Wschodu» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Фэнтези, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Wiatr Od Wschodu: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Wiatr Od Wschodu»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Kiedy Karol XII postanowił podbić Rosję, nie przypuszczał nawet, jak wielkie nieszczęścia przyniesie jego wyprawa. Vendel Grip z Ludzi Lodu był jednym z wielu nieszczęśników, którzy znaleźli się w rosyjskim obozie jenieckim w głębi Syberii. W końcu Vendel zdołał uciec starą rybacką łódką. Ogromne rzeki niosły go na północ ku tundrze u wybrzeży Morza Karskiego i, co wprost niewiarygodne, do jego dalekich krewniaków z nieznanej gałęzi Ludzi Lodu.

Wiatr Od Wschodu — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Wiatr Od Wschodu», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Vendel nie mógł wykrztusić ani słowa.

Wkrótce rzeczywiście zjawili się żołnierze. Brutalnie rzucili go na nosze i zanieśli do przypominającego koszary domu w mieście. Tam umieścili go w małej, pustej izbie. Wyjęli duży klucz i zamknęli za sobą drzwi. Vendel słyszał, jak od zewnątrz przekręcają klucz w zamku.

Znów był więźniem.

Więzień. A wolność była tuż, tuż! Co prawda nie wiedział, w jaki sposób zdołałby się przedostać dalej, ale Archangielsk był dużym portowym miastem, posiadającym połączenia z innymi krajami. Może mógłby przekraść się na pokład jednego ze statków albo przeprawić do Finlandii, do której wcale nie było tak strasznie daleko. A Finlandia stanowiła, o ile świat całkiem nie stanął na głowie, szwedzkie terytorium.

Teraz jednak wszystko znalazło się poza jego zasięgiem. Jego rozpacz była tak głęboka, że nie mógł nawet płakać. Jak też on, a może los – a może i on, i los – pokierowali jego życiem? Za sobą zostawił nie narodzone dziecko, które tak bardzo pragnął ujrzeć i wychowywać. W nieosiągalnej Szwecji na próżno wyczekiwali go rodzice.

A on leżał zamknięty, bez żadnej nadziei, że kiedykolwiek stąd się wydostanie. Jego nogi były bowiem jak martwe, nie miał odwagi nawet na nie spojrzeć.

I znów w myślach rozbrzmiała mu rosyjska piosenka:

Tutaj umrę. I nikt nie będzie wiedział, gdzie mój grób. Do mego grobu nie przyjdzie nikt. Tylko wczesną wiosną zaśpiewa słowik.

Nie wiedział, czy w Archangielsku są słowiki, ale jeśli nie, to można chyba śpiewać o wróblach?

W przypływie wisielczego humoru Vendel zaczął się cicho śmiać. Śmiech wkrótce zamienił się w dający ujście rozpaczy szloch.

ROZDZIAŁ XIII

W roku 1721 pokój w Nystad w Finlandii położył kres wojnie między Szwecją a Rosją. Karol XII dawno już wtedy nie żył, zginął bowiem pod Fredrikshald podczas próby zajęcia Norwegii. Od czasu gdy w końcu XVII wieku opuścił Sztokholm, nigdy za życia nie powrócił do swej stolicy.

Rok po zawarciu pokoju, w 1722, Corfitz Beck i wszyscy jego towarzysze z Tobolska po trzynastoletniej niewoli powrócili do domów. Wraz z uwolnionymi Szwedami nadciągnęły osobiste tragedie. Wiele żon pozostawionych w Szwecji dawno już uznało mężów za zmarłych i po latach żałoby zdecydowało się na nowe związki małżeńskie.

A kiedy prawowici mężowie nagle stawali w drzwiach, oczekując serdecznego powitania, dramat stawał się faktem. Dzieci z ponownych małżeństw uznawano za nieprawe. Wielu z powracających do domów żołnierzy, zdesperowanych, odbierało sobie życie. A bywało i odwrotnie. W Szwecji żona wiernie wypatrywała powrotu męża, podczas gdy ten został w Rosji, tam ożenił się i nie zamierzał nawet odwiedzić rodzinnego domu.

Corfitz Beck i jego żona Maria stanęli pewnego dnia u wrót dworu Andrarum. Domostwo było zamknięte i wyglądało na nie zamieszkane.

Podczas tych długich lat wiele przecierpieli. Dzieci rodziły się im i umierały. A teraz nikt na nich nie czekał…

– Nie pojmuję – zdziwił się Corfitz Beck. Dobiegał już czterdziestki i przeciwności losu odcisnęły piętno na jego twarzy. – Ktoś powinien tu być. Ojciec…?

– Wiesz, upłynęło wiele lat – powiedziała Maria.

– To prawda – westchnął. – No cóż, pozostaje mi tylko odbyć pokutę.

– Iść do… rodziców Vendela?

– Tak. Oni powinni wiedzieć, co się stało z tym dworem. I równie dobrze można ich odwiedzić do razu, zwłaszcza że to i tak nieuniknione. Prawda?

Maria wsunęła dłoń w rękę męża. Musieli zrobić to wspólnie, wina obciążała ich oboje.

Z ciężkim sercem powędrowali do położonego niedaleko domu Gripów. Swój skromny bagaż zostawili na progu dworu. Z dalekiego kraju na wschodzie powrócili z pustymi rękami, jedynie z nadzieją na rozpoczęcie nowego życia na wolności. Teraz niczego jednak nie byli już pewni.

Dwór Gripów był tak samo ładny i dobrze utrzymany jak niegdyś. Corfitz Beck delikatnie zapukał do drzwi. Zawsze odczuwał swego rodzaju respekt przed surowym ojcem Vendela.

Otworzyła im młoda, pulchna kobieta, o prostej, lecz przyjemnej powierzchowności, niebieskich oczach, patrzących na nich śmiało, i warkoczach tak długich, że chyba mogła na nich usiąść.

Corfitz przedstawił się i zapytał, czy państwo Gripowie są w domu.

– Możecie porozmawiać z panią Christianą – odparła dziewczyna.

Corfitz ucieszył się. Nareszcie jakieś znane imię!

Christiana niezmiernie się postarzała. Nigdy nie była szczególnie urodziwa, ale teraz włosy jej stały się białe jak śnieg, a twarz pokryło tysiąc zmarszczek. Trzymała się jednak prosto i godnie, zeszczuplała także, nabrała swoistego dostojeństwa.

Najpierw przyglądała się im zdziwiona, jakby ujrzała kogoś, kogo słabo pamiętała i nie potrafiła rozpoznać.

Nagle szerzej otworzyła oczy, jej twarz się rozjaśniła.

– Ależ to pan Corftz! Przecież to pan Corfitz! Co za szczęście! Ach! Witamy w domu! A pani?

– To moja żona, Maria. Pani Christiano, dwór wygląda na zamknięty i opuszczony. Co się stało? Mój ojciec…

Christiana osuszyła łzy radości przywołane ponownym spotkaniem młodego Becka. Popatrzyła na Corfitza a powagą.

– Wasz ojciec zmarł na zarazę dwanaście lat temu. Mój mąż Soren także.

– Bardzo przykro to słyszeć – rzekł Corfitz, który nie przypuszczał nawet, że tak wielki ból sprawi mu świadomość, iż jego ojciec nie doczekał wiadomości o tym, że jego syn żyje. I że on sam nie ujrzy już drogiego ojca… – Tak. Nie było mnie przecież przez piętnaście lat. Trzynaście spędziłem w niewoli.

– To prawda – przyznała cicho. – Wasz brat bywa tu od czasu do czasu i dogląda dworu, ale właściwie to ja starałam się utrzymać wszystko we właściwym porządku. Najlepiej jak potrafiłam.

– Wygląda na zadbany, tyle że nie zamieszkany.

– Ale wy jesteście zmęczeni podróżą! Wejdźcie do środka i usiądźcie, proszę. Zaraz każę podać coś do picia i jedzenia. Później możemy razem pójść do dworu.

Usiedli w miłym saloniku Christiany. Maria kobiecym okiem dostrzegła, że obicia mebli były zniszczone, choć starannie pocerowane. Pani Christianie nie najlepiej musiało się wieść podczas tych długich lat samotności.

Christiana zorientowała się, że Corfitzowi Beckowi coś leży na sercu i jest to ciężar trudny do zniesienia.

– Zły to był dla was czas, prawda? – zapytała delikatnie.

– Nie da się zaprzeczyć. Nielekko nam było w niewoli, ale i wam tutaj, w udręczonym kraju, nie żyło się łatwo. Pani Christiano, przychodzę z ogromnie przykrą nowiną. Wasz syn, Vendel… On…

Czekała, w jej łagodnych oczach pojawił się smutek.

Corftz Beck spojrzał na żonę i zdecydował się zacząć:

– Obawiam się, że nigdy już go nie ujrzycie. Zginął gdzieś w bezkresnej Syberii. Z mojej winy.

– I z mojej – cicho dodała Maria.

– Zawiedliśmy go – wyrzucił jednym tchem Corfitz Beck i na chwilę przysłonił oczy dłońmi. Z cichym jękiem osunął ręce na kolana.

Jedyną reakcją Christiany było mocniejsze zaciśnięcie dłoni. Już otwierała usta, by coś powiedzieć, ale Corfitz Beck powstrzymał ją.

– Nie, nie mówcie nic pocieszającego, tę winę nosimy w sobie już nazbyt długo. Postąpiłem brutalnie wobec biednego chłopaka. W uniesieniu młodości zakochał się w Marii i podarował jej misternie wykonaną sakiewkę, swoje własne dzieło. Obudził tym moją zazdrość, wpadłem w gniew, gdyż to ja miałem poślubić Marię. O tym jednak biedny Vendel nie wiedział. Wypowiedziałem okrutne słowa, pani Christiano. Wziął je sobie do serca i zniknął z Tobolska, gdzie mieszkaliśmy. Od tej pory wszelki słuch po nim zaginął. A to było już… policzmy… siedem lat temu.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Wiatr Od Wschodu»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Wiatr Od Wschodu» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Margit Sandemo - Gdzie Jest Turbinella?
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Przeklęty Skarb
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Kobieta Na Brzegu
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Miasto Strachu
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Magiczne księgi
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Zbłąkane Serca
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Lód I Ogień
Margit Sandemo
libcat.ru: книга без обложки
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Milczące Kolosy
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Skarga Wiatru
Margit Sandemo
Отзывы о книге «Wiatr Od Wschodu»

Обсуждение, отзывы о книге «Wiatr Od Wschodu» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x