Agnieszka Głowacka - Dmuchawce

Здесь есть возможность читать онлайн «Agnieszka Głowacka - Dmuchawce» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Современная проза, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Dmuchawce: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Dmuchawce»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Opowieść o młodej kobiecie, która dała się wciągnąć w przygodę z Internetem. Wirtualne życie splotło się z realnym i wymknęło spod kontroli. Przygoda, która może spotkać każdego użytkownika Sieci.
Historia wzięta z życia. Bohaterka książki – atrakcyjna 30-letnia Ewa – szczęśliwa żona i matka, ze świetnie zapowiadającą się karierą na stanowisku kierowniczym w biurze projektowym, pewnego dnia odkrywa, że jej mąż ma romans z młodziutką dziewczyną. Po chwilowym załamaniu, postanawia zemścić się na niewiernym małżonku i zapisuje się do internetowego portalu randkowego. Nawiązuje rozmaite znajomości z mężczyznami. Bohaterka daje się wciągnąć się wirtualnym znajomym w erotyczną grę, która jednak nie daje jej tego, czego szukała – sposobu na wyrzucenia z siebie uczucia do niewiernego męża.
Internetowe znajomości doprowadzają do wielu zmian w jej życiu, ale czy miała nad tym kontrolę?

Dmuchawce — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Dmuchawce», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

– Ewo – zagadnął bardzo poważnie – jest coś, co muszę zrobić, bo inaczej nie wytrzymam.

– Co?

Nie odpowiedział. Jedną rękę miał założoną od kilku dobrych chwil za jej szyję, teraz drugą ręką ujął jej twarz i dotknął ustami jej ust. Ewa ze zdziwieniem nie zdążyła zaprotestować. Jego język wniknął w jej usta. Poddała się temu uczuciu. Łaskotał wąsami jej wargi. Zamknęła oczy i oddała pocałunek.

Zaskoczyło ją, z jaką beznamiętnością pocałowała się z obcym, właściwie nieznanym zupełnie facetem, w dodatku takim, który w ogóle nie pociągał jej urodą. Nie czuła się przy nim dobrze, nie dawał jej dojść do słowa, nucił jakieś śmieszne frazesy, a ona musiała tego słuchać i uśmiechać się głupawo.

Po godzinie nic się nie zmieniło. Maciek nadal unikał jakichś głębszych rozmów, podśpiewywał kawałki muzyki typu szanty i powtarzał frazy ze znanych kabaretów. Był zabawny, ale jedynie dla samego siebie.

Chciała mu opowiedzieć, jak bardzo cierpiała przez swojego męża, chciała rady, pocieszenia, wskazówki, jak ma dalej żyć, jak sobie z tym radzić. To, co usłyszała w zamian, dosłownie wbiło ją w twardą ławkę.

– Nie chcę rozmawiać o życiu prywatnym. Ani o twojej pracy. To twoja sprawa. Nie psujmy wieczoru.

Nic na to nie odpowiedziała, ale w środku aż się zagotowała ze złości. Przecież właśnie po to się spotkali! Czyż ciągle nie powtarzał jej przez telefon po kilka razy na dzień, jak to cudownie będzie pogadać o problemach, gdy się spotkają?

A teraz tylko nudne podśpiewywanie i kabaretowe tanie kawałki. Jakiś czas udawała, że ją to bawi, wreszcie już nie miała siły.

Maciek zauważył jej znudzenie, wziął je jednak za zmęczenie wywołane ciężkim dniem i podróżą do Warszawy, a także trzema wypitymi piwami.

– Pora przenieść się do pokoju – powiedział czule. – Tu robi się zbyt tłoczno.

Nie zauważyła, by gości przybyło, ale poddała się jego poleceniu. Miała nadzieję, że w zaciszu pokoju, który przecież będą dzielić wspólnie, z dala od hałasu tandetnej muzyki płynącej namolnie z głośników, uda jej się wciągnąć Maćka w rozmowę przynajmniej w połowie tak interesującą, jak te dotychczasowe, telefoniczne.

Rozczarowanie nowo poznanym mężczyzną jeszcze się pogłębiło, gdy znaleźli się w pokoju. Rzeczywiście były tam dwa łóżka, małe wąskie tapczaniki, i Maciek natychmiast rzucił się na jedno z nich.

– Och, jaki jestem zmęczony – oznajmił. – Cały tydzień harowałem jak wół przy mojej nieszczęsnej łodzi, niedosypiałem po nocach. No i jeszcze w pracy urwanie głowy.

– Nigdy bym nie powiedziała – odparła – sądząc po ilości rozmów, jakie do mnie wykonujesz dziennie. I to w dodatku za moje pieniądze. Raczej stawiałabym na to, że się śmiertelnie nudzisz.

– To, że pracuję w budżetówce, nie oznacza od razu, że dzwonię na koszt podatników. Mamy oddzielne rozliczenia. Zresztą, to nie twój problem.

– Jasne, jasne – powiedziała i pociągnęła spory łyk z puszki z piwem, którą zabrała z baru.

Wypite tego wieczora piwo zrobiło już swoje, Ewa czuła się wyluzowana i trochę pewniejsza siebie. To z kolei działało Maćkowi na nerwy. Wolał, gdy z uwielbieniem wpatrywała się w niego i słuchała jego pięknego głosu, niż z lekceważeniem ignorowała jego opowieści o sobie.

– Jestem strasznie śpiący.

Z niedowierzaniem patrzyła, jak ściągnął z siebie ubranie, pozostając w samych tylko bokserkach. Nie wydawał się już szczupły. Był niewyobrażalnie chudy. Jego drobna budowa ciała rozśmieszyła Ewę, przyzwyczajoną dotąd do męskiego, silnego ciała własnego męża.

– Połóż się obok mnie – zaproponował. Nie chciał tracić czasu na zbędne ceregiele. I tak wytrzymał z nią w barze dwie godziny. Teraz należało odebrać nagrodę. – Nie zamierzam na ciebie włazić, jeśli się tego boisz. Chcę się zwyczajnie przytulić do ciebie, nim usnę.

Ewa jednak nieugięcie siedziała przy maleńkim stoliku, pijąc piwo.

– Mieliśmy rozmawiać, Maćku. Tak mi obiecywałeś przez telefon.

– Aleś ty dziecinna. Nie dam rady. Sorry, że się przemęczyłem, ale najzwyczajniej nie mam siły siedzieć z tobą i roztrząsać twoich problemów.

Milczała, wpatrując się w niego przenikliwie.

– No, skarbie – powiedział zachęcającym szeptem – chodź do mnie. Przecież cię nie zgwałcę.

Wahała się.

– No, chodź.

Wstała niepewnie i położyła się na wąskim miejscu obok niego. Objął ją ramieniem i przez chwilę leżał spokojnie, po czym pocałował ją delikatnie w policzek. Pozwoliła, by przeniósł pocałunki na usta. Jego ręka znalazła pod bluzką jej sutek, który naprężył się dumnie pod jego dotykiem.

Ciało Ewy ożyło własnym, nieodgadnionym dla niej życiem. Zadrżało i wyprężyło się nagle. Zaczęła oddawać pocałunki z taką namiętnością, jakiej nie pamiętała od lat. Pozwoliła Maćkowi pieścić się, także i wówczas, gdy jego ręka zagłębiła się w jej intymności.

Doznanie było niesamowite. Dotykał jej obcy facet, było to takie ekscytujące, że aż napawało ją to strachem. Na jedną krótką chwilę dotarło do niej, jak do tego wszystkiego doszło. Z przerażeniem wyswobodziła się z jego ramion i usiadła na łóżku.

– Nie mogę, Maćku – rzekła przepraszająco. – Naprawdę, nie mogę. I tak nie powinno było do tego dojść.

– Czego nie możesz? – zdenerwował się. – Co my złego robimy? Czy to, że jesteśmy teraz razem, jest złe? Przecież jesteśmy oboje samotni, brakuje nam ciepła, czujemy się zawiedzeni życiem. Powinniśmy pomóc sobie nawzajem.

– Nie wiem – powiedziała wstając z łóżka i poprawiając ubranie. – Najwyraźniej się myliłam. Nie jestem jeszcze gotowa na tak mocne wrażenia.

Maciek podążył za nią. Stanęła na środku pokoju, a on objął ją czule. Przez bokserki poczuła, jak bardzo jest podniecony. To onieśmieliło ją jeszcze bardziej.

Była wściekła na siebie. Na co liczyła? Na romantyczne rozmowy przy świecach? Na spacer w blasku księżyca? Zamiast tego stał przed nią facet z krwi i kości, który marzył o tym, by ją przelecieć. Czy mogła być aż tak naiwna, by tego nie przewidzieć?

– Zdradził cię mąż – mówił Maciek – teraz kolej, byś mu się odpłaciła. Jestem tu, słyszysz? – objął ją i zasypał jej twarz gradem pocałunków. – Jestem tu po to, byś mogła mu odpłacić.

Jak on nic nie rozumie – pomyślała przerażona coraz bardziej.

– Jak ja będę mogła mu spojrzeć potem w oczy? – zapytała bardziej siebie, niż jego.

– Normalnie – powiedział. – Tak, jak teraz patrzysz w moje. – I nie czekając na dalsze słowa z jej strony, zaczął pieścić jej piersi. – Przynajmniej połóż się obok mnie. Obiecuję, że już nie będę cię zaczepiał, jeśli naprawdę tego nie chcesz.

Pozwoliła poprowadzić się do łóżka. Pozwoliła też rozebrać się do bielizny.

Zaczynała czuć podniecenie, gdy ten obcy mężczyzna badał dotykiem najdalsze zakątki jej ciała. Nabierała coraz większej odwagi, wróciła jej pewność siebie. Na powrót stała się zdeterminowaną w postanowieniu zdrady kobietą. Zapragnęła dotknąć Maćka. Jej dłoń nieśmiało zaczęła zataczać kręgi na jego szczupłym torsie. Coraz niżej i niżej. Pokonała swoje onieśmielenie i dotknęła go przez bokserki. A potem sięgnęła ręką pod bieliznę.

Całe podniecenie prysło jak bańka mydlana.

Nie myślała, że facet może mieć tak cienkiego i krótkiego penisa. Nie miała zbyt dużego doświadczenia na tym polu, czasem oglądała filmy porno, ale tam wszystko było raczej normalnych rozmiarów. To, co trzymała teraz w garści, w swej śmieszności dosłownie ją przerażało. Stojący członek Maćka wręcz mieścił się w jej drobnej przecież dłoni. Przez chwilę miała nadzieję, że gdy się bardziej podnieci, nabierze jakichś realnych kształtów. Nic bardziej mylnego.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Dmuchawce»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Dmuchawce» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Отзывы о книге «Dmuchawce»

Обсуждение, отзывы о книге «Dmuchawce» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.