Agnieszka Głowacka - Dmuchawce

Здесь есть возможность читать онлайн «Agnieszka Głowacka - Dmuchawce» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Современная проза, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Dmuchawce: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Dmuchawce»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Opowieść o młodej kobiecie, która dała się wciągnąć w przygodę z Internetem. Wirtualne życie splotło się z realnym i wymknęło spod kontroli. Przygoda, która może spotkać każdego użytkownika Sieci.
Historia wzięta z życia. Bohaterka książki – atrakcyjna 30-letnia Ewa – szczęśliwa żona i matka, ze świetnie zapowiadającą się karierą na stanowisku kierowniczym w biurze projektowym, pewnego dnia odkrywa, że jej mąż ma romans z młodziutką dziewczyną. Po chwilowym załamaniu, postanawia zemścić się na niewiernym małżonku i zapisuje się do internetowego portalu randkowego. Nawiązuje rozmaite znajomości z mężczyznami. Bohaterka daje się wciągnąć się wirtualnym znajomym w erotyczną grę, która jednak nie daje jej tego, czego szukała – sposobu na wyrzucenia z siebie uczucia do niewiernego męża.
Internetowe znajomości doprowadzają do wielu zmian w jej życiu, ale czy miała nad tym kontrolę?

Dmuchawce — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Dmuchawce», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

– Tak, wspaniała okolica – pochwaliła Grażyna Wrzosak, będąca audytorem wiodącym, osobą, od której zależał ostateczny kształt raportu na temat firmy Pro-Wap.

– Niekiedy przyjeżdżamy do Lublina – dodał towarzyszący jej mężczyzna, Edward Niezabitowski, będący ekspertem w dziedzinie zarządzania jakością ze szczególnym uwzględnieniem aspektów ochrony środowiska – nigdy jednak nie zakwaterowano nas w równie uroczym miejscu.

Obydwoje państwo byli jednak dalecy od udzielenia jakichkolwiek przywilejów firmie tylko na podstawie wystawności kolacji, czy uroku miejsca noclegu.

– Przyjechaliśmy do państwa – mówiła pani Grażyna z rozbrajająco łagodnym uśmiechem podczas oficjalnego rozpoczęcia auditu certyfikacyjnego – by stwierdzić, że spełniacie państwo wymogi zawarte w normie ISO oraz by wnioskować o udzielenie państwu certyfikatu jakości.

– Jesteśmy pełni nadziei – uzupełnił koleżankę pan Edward – że nie napotkamy na jakiekolwiek trudności w ocenie państwa systemu jakości i że wszystko będzie w jak najlepszej zgodności z wymaganiami norm ISO, no chyba że państwo sami uprą się, by certyfikatu nie otrzymać. – Zaśmiał się rubasznie ze swego żartu.

Jego śmiech tylko spotęgował zdenerwowanie Ewy. Sami się uprą, by nie otrzymać certyfikatu jakości! Dobre sobie. Pełna dyplomacja, nie ma co! Spojrzała ze złością na dyrektora. Ten człowiek najwyraźniej myślał, że przychylność audytorów można sobie najzwyczajniej w świecie kupić jakąś tam kolacją w staropolskim stylu.

– A zatem – kontynuowała pani Grażyna – przystąpmy do sprawdzania poszczególnych etapów działania systemu jakości. Jak już mi wiadomo, pełnomocnikiem zarządu do spraw jakości jest pani Ewa. Na początek jednak chciałabym porozmawiać z osobą zarządzającą obsługą klienta, zasobami ludzkimi i rzeczowymi, tak jak to zaplanowałam wcześniej. Państwo otrzymaliście mój plan na piśmie?

– Tak, tylko… – uśmiechnęła się Ewa – to chyba ze mną państwo porozmawiacie, bo to ja jestem osobą wyznaczoną do tych zadań.

– Cóż – powiedział pan Edward – ty, Grażynko porozmawiaj z panią, a ja skontroluję działanie firmy od strony ochrony środowiska. – Spojrzał wyczekująco na Ewę, pragnąc, by wskazała mu osobę kompetentną do przeprowadzenia rozmowy, ona jednak znów wskazała na siebie.

– Jak widzę – zwróciła się pani Grażyna do dyrektora – pani Ewa ma w pańskiej firmie dość wszechstronne obowiązki. Czy jest zatem jakiś obszar, który nie podlega pani Ewie?

Gongiewicz zrobił taką minę, jakby nie rozumiał, o czym gość mówi.

– Wykonawstwo naszych usług – powiedziała Ewa bez skrępowania. – Osobą zarządzającą tym procesem jest zastępca dyrektora, pan Olszewski.

Gerard Olszewski pobladł lekko, przełknął głośno ślinę, po czym przeszedł z panem Edwardem do osobnego pomieszczenia.

Ewa wręcz śpiewająco prezentowała pani Grażynie różne rejestry i zapiski, świadczące o tym, że firma prowadzi skrzętne analizy swego działania, a wszystko po to, by jak najlepiej doskonalić jakość swoich usług. W miarę kolejnych pytań nabierała coraz większej pewności siebie. W końcu, czyż nie przygotowała się solidnie do tego auditu? Kontrola trwała już od godziny, a ona ani razu jeszcze nie natrafiła na pytanie, na które nie umiałaby odpowiedzieć.

Niestety, Olszewski nie był tak elokwentny, a może po prostu nie miał pojęcia, czy jakieś działanie, o które pytał go pan Edward, było w firmie wdrożone i prowadzone. Nie przyłożył się pewnie zbytnio do dokumentów, jakie tydzień temu dała mu Ewa do poczytania. W nich wszystko było, co i jak jest prowadzone, w jakim celu i co się z tym dalej dzieje. Tak więc co chwila przywoływał Ewę, a ona usłyszawszy ledwie o co chodzi, natychmiast zjawiała się z wymaganym rejestrem czy notatką.

Po dwóch godzinach takiego biegania rozbolały ją nogi. Była fizycznie zmęczona, ale jej umysł jakby dopiero co się rozgrzewał. Chłonęła kolejne pytania audytorów i z satysfakcją okazywała kolejne dowody na to, że system zarządzania jakością w firmie Pro-Wap działa bez zarzutu. Wręcz wyczekiwała jakiegoś pytania, które mogłoby podważyć zdolność firmy do uzyskania certyfikatu jakości, by dać sobie szansę obrony własnego zdania i interpretacji wymogów normy ISO. Ale nic takiego nie następowało.

– Ma pan niezastąpioną pracownicę – usłyszała w pewnym momencie, jak pan Edward mówił do dyrektora Gongiewicza. Poczuła wówczas ogromną radość.

Oto jej wielomiesięczne poświęcenie przyniosło w końcu efekty, co więcej, ktoś wreszcie zauważył, jak wielki nakład pracy wniosła w utworzenie tego systemu. Gdyby tylko Niezabitowski wiedział, z jakim lekceważeniem kierownictwo jej firmy odnosiło się do całego tego wdrożenia ISO. Ale co tam kierownictwo, ważne, że ona sama dowiodła sobie, że jest wiele warta.

Choć jej mąż tak boleśnie dał jej do zrozumienia, że jest inaczej.

Była już niemal pierwsza, gdy Ewa dorwała się do komputera. Wyszła z pokoju, gdzie odbywał się audit, pod pretekstem udania się do toalety. A tak naprawdę chodziło jej o sprawdzenie poczty elektronicznej.

Maciek nadesłał jej dwanaście maili, ale nie pokusiła się o ich odczytanie. Nie było na to czasu.

Darino milczał. Zadziwiające, jak mało ją to obeszło.

Kilka maili od innych, z którymi utrzymywała korespondencję.

Z niechęcią odłożyła odpowiedzi na później.

– Będę wnioskować o udzielenie certyfikatu jakości państwa firmie – powiedziała o drugiej po południu pani Grażyna. – Gratuluję, pani Ewo i panu również, dyrektorze. Nie mam żadnych zastrzeżeń co do działania systemu zarządzania jakością w biurze projektowym Pro-Wap.

Gdy tylko zamknęły się drzwi za kontrolerami, Zosia uścisnęła Ewę serdecznie.

– Widzisz, kochana, tak się przejmowałaś, a tu proszę, same pochwały.

– Dobra robota – dyrektor uścisnął Ewie rękę.

Wszyscy inni również wyrazili swoje uznanie Ewie, której łzy wzruszenia cisnęły się do oczu. Chyba przeżyła całą tę sprawę z ISO nieco mocniej, niż by wypadało.

– Możesz jechać do domu – oznajmił szef. – Już się na dziś napracowałaś. I cały przyszły tydzień nie chcę cię widzieć w pracy. Należy ci się wypoczynek od nas i od tych nudnych papierzysk, którymi tak dzielnie zasypywałaś naszych gości.

Ewę ogarnęła panika. Nie mogła jechać do domu! Musiała odpowiedzieć na maile!

– Ja… – nie wiedziała, jak to powiedzieć – ja bym jeszcze tu została… bo… chcę coś sprawdzić w Internecie…

– Jasne – rzekł wesoło dyrektor. – Ja w każdym razie zmywam się. Też jestem wykończony. Udanego urlopu, Ewo.

– Dzięki, szefie.

Z niecierpliwością otworzyła pierwszego maila od Maćka. Wysłał go rano.

– Moja kochana Ewuniu – pisał – nie wiem, jak ty, ale ja z niecierpliwością oczekuję jutrzejszego dnia.

W dwóch kolejnych opisywał, jak będą spacerować brzegiem sztucznego jeziorka przy którym usytuowany jest zajazd, gdzie miała odbyć się ich randka.

Dalsze maile podszyte były zniecierpliwieniem, że ona nie odpowiada.

W ostatnim nakrzyczał na nią:

– Ile może trwać jakiś tam egzamin?! A może się rozmyśliłaś i robisz ze mnie durnia? I masz niezły ubaw, czytając, jak głupi wariat pisze o spacerach nad jeziorkiem?

Włączyła komórkę, która od rana leżała nieruchomo w torebce. Niemal natychmiast nadeszły dwa sms-y, także od Maćka i tak samo niecierpliwe w treści.

– To nie był żaden egzamin – powiedziała z wyrzutem, gdy odebrał telefon. – Gdybyś mnie uważniej słuchał, wiedziałbyś, co to takiego audit certyfikacyjny.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Dmuchawce»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Dmuchawce» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Отзывы о книге «Dmuchawce»

Обсуждение, отзывы о книге «Dmuchawce» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.