Agnieszka Głowacka - Dmuchawce

Здесь есть возможность читать онлайн «Agnieszka Głowacka - Dmuchawce» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Современная проза, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Dmuchawce: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Dmuchawce»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Opowieść o młodej kobiecie, która dała się wciągnąć w przygodę z Internetem. Wirtualne życie splotło się z realnym i wymknęło spod kontroli. Przygoda, która może spotkać każdego użytkownika Sieci.
Historia wzięta z życia. Bohaterka książki – atrakcyjna 30-letnia Ewa – szczęśliwa żona i matka, ze świetnie zapowiadającą się karierą na stanowisku kierowniczym w biurze projektowym, pewnego dnia odkrywa, że jej mąż ma romans z młodziutką dziewczyną. Po chwilowym załamaniu, postanawia zemścić się na niewiernym małżonku i zapisuje się do internetowego portalu randkowego. Nawiązuje rozmaite znajomości z mężczyznami. Bohaterka daje się wciągnąć się wirtualnym znajomym w erotyczną grę, która jednak nie daje jej tego, czego szukała – sposobu na wyrzucenia z siebie uczucia do niewiernego męża.
Internetowe znajomości doprowadzają do wielu zmian w jej życiu, ale czy miała nad tym kontrolę?

Dmuchawce — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Dmuchawce», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

I coraz mniej myślała o zdradzie swego męża.

Darino milczał całą środę. Pod koniec dnia pracy napisała do niego krótką wiadomość.

– Trochę to dziwne – zaczęła – że tylko jeśli rozmawiamy o seksie, ty nagle się ożywiasz. Owszem, umiesz wysłuchać mnie, gdy zwierzam ci się z problemów, ale sam jesteś nieodgadnionym milczeniem. Dlaczego nie chcesz mi opowiedzieć o swoim życiu? O tym, jaki jesteś? Czuję, że mamy ze sobą wiele wspólnego. Intrygujesz mnie i sprawiasz, że ciągle o tobie myślę. Dzięki tobie mój ból zdradzonej żony zmalał niemal do zera. Zamiast bólu rodzi się dziwne uczucie, którego nie potrafię nazwać. Dlaczego nie dasz mi szansy, bym cię poznała bliżej? Seks jest piękny, ale nie stanowi całości naszego życia. Są jeszcze inne uczucia, marzenia, pragnienia. Dlaczego nie powiesz mi o nich. O tych innych?

Odpowiedział niemal natychmiast.

– Moim marzeniem jest spotkać się z tobą. Tak, jak mi pisałaś, w ten weekend jestem w stanie przyjechać do Warszawy. Nie mam samochodu, więc przyjadę autobusem. Tak mnie pociągasz, że wszystko inne jest nieważne. Po prostu muszę cię zobaczyć. Czego pragnę? Ewuniu moja najsłodsza, ciebie pragnę, jak żadnej innej kobiety na świecie. Chciałbym pieścić twe piersi, brzuch, łono. Chciałbym wejść w ciebie, o ile mi pozwolisz. Teraz czuję, że to jest możliwe. Trzy dni, które nie wiem jak zniosę. Samotność wdowca nie doskwierała mi tak bardzo, jak teraz, gdy poznałem ciebie. Nie takiej odpowiedzi oczekiwała.

Za to Darino był z siebie bardzo zadowolony. Piękna i młodsza od niego o piętnaście lat kobieta siedziała gdzieś tam przed komputerem i myślała o nim. Nie podał w Klubie prawdziwego wieku. No bo po co? Czy wtedy taka ciekawa osóbka zainteresowałaby się jego osobą? Teraz to nieistotne. Najważniejsze, że już po jutrze będzie ją trzymał w ramionach. Jej jędrne młode ciało będzie się wyginać z rozkoszy, gdy będzie w nią zanurzał swego członka. Raz za razem. Raz za razem. Głębiej i głębiej. Już niemal słyszał jej krzyk rozkoszy…

Poczuł silny przypływ podniecenia. Pomasował się po kroczu przez spodnie. Jego męskość była naprężona do granic wytrzymałości, a dżinsowy materiał zaczął go nagle uwierać. Rozpiął guzik i rozsunął zamek u spodni. Naprężony członek wyskoczył na zewnątrz, lecz nie opadł ani na moment. Darek wstał od komputera i dysząc ciężko podszedł do leżącej na wznak na łóżku nieruchomej postaci. Zadarł kołdrę do góry, podniósł też nocną koszulę Elżbiety, swojej żony, cierpiącej od dwóch lat na paraliż układu nerwowego na skutek udaru mózgu. Wtargnął między jej uda brutalnie, zadając biodrami ciosy, jak gdyby mierzył się z jakimś wrogiem, nie zaś z podnieceniem i pożądaniem. Lecz bynajmniej nie Elżbiety pożądał. Oczyma wyobraźni widział Ewę.

Pojutrze – pomyślał, gdy dreszcz spełnienia ustąpił realnej rzeczywistości – to ty, Ewo, będziesz w moich ramionach. Nie będziesz martwą za życia kłodą, lecz ogniem i żywiołem. Będziesz moja.

Dzień przed certyfikacją w biurze projektowym Pro-Wap Ewa dokonywała ostatnich szlifów, choć tak naprawdę, nie było co poprawiać. Wszystko było uporządkowane. Dokumentacja związana z systemem zarządzania jakością czekała na wizytę auditorów, dwoje państwa w średnim wieku, który mieli przyjechać aż z Krakowa, z firmy zajmującej się udzielaniem certyfikatów jakości.

Wieczorem Ewa oraz dyrektor Gongiewicz byli umówieni z tymi ludźmi na kolację w podlubelskim dworku, gdzie zakwaterowali swoich gości za całkiem niebagatelne pieniądze. Poza tym dyrektor był zdania, że odpowiednie wrażenie podczas kolacji pomoże w jakiś sposób w przychylnym wejrzeniu ich gości na projakościowe działanie firmy.

Ewa nie stresowała się już samą certyfikacją. Maile przychodziły i przychodziły. Niektóre zaczęła ignorować zupełnie. Nie sposób było zawierać i utrzymywać wciąż nowe znajomości. Zaczęła uważniej przypatrywać się profilowi danej osoby, nim zdecydowała się napisać parę słów.

Do Krisa przestała w ogóle pisać. Zdenerwował ją do granic, gdy wczoraj wieczorem przysłał jej oskarżycielsko brzmiącego sms-a.

– Dlaczego nie odpowiadasz na moje maile? – pisał rozpaczliwie. – Czy już nic dla ciebie nie znaczę?

Głupi młokos. Jeszcze tego brakowało, by Tomek odebrał tego sms-a. Co to w ogóle za stwierdzenie „nic dla ciebie nie znaczę"? Cóż mógł znaczyć facet zachowujący się jak rozkapryszony bachor, któremu mamusia nie chce kupić w sklepie zabawki, w dodatku facet oddalony od niej o setki kilometrów, z którym nigdy miała się nie spotkać? Poza tym nie do wybaczenia był fakt, że Kris złamał jej sztywno wytyczoną zasadę: żadnych telefonów czy sms-ów po szesnastej i w dni wolne od pracy. Dom był jej enklawą, wolną od zalotnych mężczyzn. No i Tomek mógł przecież grzebać w jej komórce, tak jak ona grzebała w jego, gdy natknęła się na kochankę męża.

Dziś Ewa miała poważny dylemat innej natury. Umówiła się na jutrzejszy wieczór zarówno z Darkiem z Radomia, jak i z Maćkiem z Warszawy, który jednak okazał się być spoza miasta, a skąd dokładniej, nie miała bladego pojęcia.

Rozmowy z Darkiem w mailach stały się tak gorące, że Ewa miała wrażenie, że gdy tylko znajdą się w pokoju hotelowym, od razu wylądują w łóżku. Była tym przerażona. Nie pragnęła seksu, a jeśli nawet, to jedynie Tomek wchodził w grę. Wszystko inne ją przerażało. Sama nie rozumiała, dlaczego tak głupio wciągnęła się w te erotyczne listy. Czy pisała raczej do siebie, niż do Darka? Coś w tym było, zwłaszcza, że podobne wyznania z jego strony napawały ją wstrętem i obrzydzeniem. Wcale nie pragnęła, by ją pieścił, całował, dotykał. A że tak pisała? Co z tego? Klawiatura komputera przyjmie wszystko. Nie zdawała sobie sprawy, że gdzieś tam, we wcale nie wirtualnym świecie siedzi żywy człowiek, mężczyzna, i czyta to wszystko. Teraz, gdy miała stanąć z nim twarzą w twarz, zdała sobie sprawę, że wcale tak nie myśli, nie marzy o nim, o jego ciele i o seksie z nim.

Darek zaczynał ją przerażać. Dotarło do niej, że ożywiał się tylko wtedy, gdy rozmowa dotyczyła seksu. Czy mogła liczyć, że siądą przy szklance piwa i będą rozmawiać o problemach w wychowywaniu dorastających dzieci? Z facetem, który onanizował się niemal na jej oczach? Ależ ja byłam naiwna – pomyślała ze zgrozą i uruchomiła pocztę elektroniczną.

– Nie spotkam się z tobą jutro, Darku – napisała w obawie, że rozmyśli się, nim pośle wiadomość do odbiorcy. – Nie wiem, kiedy i gdzie się spotkamy, wiem na razie tylko tyle, że nie będzie to jutro. Jeszcze nie jestem gotowa.

Miała nadzieję, że Darek zechce się przed nią bardziej otworzyć. Potrzebowała czasu, a przynajmniej częstszych rozmów chociażby przez telefon. Maile raz dziennie, w dodatku tylko i wyłącznie na temat seksu, niczego nie załatwiały.

Darino nie odezwał się już nigdy więcej.

– Mam nadzieję, że nie zmieniłaś zdania, moja piękna – zapytał Maciek, dzwoniąc do niej pod koniec dnia.

– Nie zmieniłam, mój słodki. Co więcej, nie mogę się doczekać. Te dwa dni to dla mnie wieczność.

– Aż się boję wyobrażać – powiedział tym swoim podniecająco chrapliwym głosem.

– To nie wyobrażaj.

– Gdybyś mieszkała bliżej, jeszcze dziś wsiadłbym w samochód i…

– Musisz być bardziej cierpliwy.

– Przegadam z tobą całą noc. Zobaczysz, nie będzie nam się nudzić.

– Wierzę.

– Jak jesteś ubrana?

– Nie zaczynaj – roześmiała się. – Nie w czerwone. I w sobotę też nie zamierzam.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Dmuchawce»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Dmuchawce» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Отзывы о книге «Dmuchawce»

Обсуждение, отзывы о книге «Dmuchawce» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.