Graham Masterton - Dom szkieletów

Здесь есть возможность читать онлайн «Graham Masterton - Dom szkieletów» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Триллер, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Dom szkieletów: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Dom szkieletów»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Kiedy John udaje się do swojej nowej pracy w agencji nieruchomości pana Vane'a w Streatham, nawet nie przypuszcza, co go czeka. Jedyny klient, jaki odwiedza tego dnia biuro, znika bez śladu wraz z wypożyczonym kluczem do posiadłości. John i jego przyjaciółka Lucy próbują wyjaśnić tę zagadkę. Wkrótce okazuje się, iż w równie tajemniczy sposób zniknęli kiedyś nabywcy innych spośród blisko trzydziestu nieruchomości znajdujących się na tajnej liście pana Vane'a, a miejscowy dziennikarz, który interesował się sprawą został zamordowany. Tymczasem w jednym z okolicznych budynków w trakcie rozbiórki robotnicy odnajdują zamurowane szkielety kilkudziesięciu osób. Niektóre z kości wyglądają na zupełnie świeże…
John i Lucy nie zdają sobie sprawy z niezwykłych mocy czających się w ścianach domów należących do Vane'a ani z tego, że im również zagraża śmiertelne niebezpieczeństwo…

Dom szkieletów — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Dom szkieletów», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Błyskawica musiała trafić dokładnie w linię ley , bo na północ i na południe pomknął płomień. Wąski pas ognia, który popędził na północ, zapalał drzewa i krzewy oraz przewracał płot za płotem. Słychać było wybuchy przydomowych szklarni i łoskot ich walących się ścianek. Pas płomieni, który runął na południe, pomknął przez trawnik, marszcząc ziemię i dudniąc. Rozległ się straszliwy wybuch i ciało pana Cleata wystrzeliło w powietrze – płonące i poszarpane. Wbita w ziemię decha także wyprysnęła w górę i płonąc jasnym ogniem, poleciała do ogrodu sąsiedniego domu.

Spadający ciągle z nieba piorun przesunął się w kierunku domu, ale dotykając muru – zaczął znikać. Czekali, jednak nic więcej się nie działo.

– Może już po wszystkim – mruknął Courtney. – Może wystarczyło?

Lucy wzięła Johna za rękę. Drżała z przerażenia. Odwróciła na chwilę głowę, ale kiedy zobaczyła leżące na trawie dymiące ciało pana Cleata, szybko zwróciła oczy w drugą stronę. Choć było ciemno, widzieli straszliwie wykrzywioną twarz zabitego.

Courtney położył dłoń na ramieniu Johna i w tym momencie dom przy Mountjoy Avenue sześćdziesiąt sześć wybuchł.

– Na ziemię! – wrzasnął Courtney i cała czwórka padła na trawnik.

Szyby w oknach rozprysły się, powietrze wypełnił grad odłamków szkła. Dach wyleciał w powietrze, na wszystkie strony niczym szrapnele poleciały fragmenty murów i kawałki drewna, a w niebo wzleciała wielka, pomarańczowa kula ognia. Kominy zawaliły się, boczne ściany przewróciły na zewnątrz, rusztowanie rozsypało się, a schody runęły na bok.

Cały budynek zaczął gwałtownie płonąć, jakby chciał się sam zniszczyć, zanim zrobi to ktoś inny. Z góry z hukiem spadały dachówki, płonące zasłony okienne fruwały w deszczu niczym wampiry. Dom trzaskał i skwierczał. Podłogi zaczęły się walić, łóżka buchały płomieniami, paliły się drzwi i ściany.

– Pan Vane jest w środku – powiedziała Lucy.

– I co mamy robić? – spytał Courtney. – Wbiec do środka, by go ratować? Po tym, co nawyprawiał?

– Nie musimy go ratować – odparł John. – Jest nieśmiertelny.

– Nie przeżył, jeśli ciało się spaliło – oświadczył wuj Robin. – Nawet nieśmiertelni giną od ognia. Ogień albo nabicie na pal, tylko w ten sposób można ich zabić. Dlaczego waszym zdaniem wbijano kołki w serca wampirów i palono ich trumny?

– Musimy sprawdzić – upierała się Lucy. – Nie możemy go tak po prostu zostawić, żeby się spalił. To morderstwo.

– A to, co on robił, to nie morderstwo?

– Oczywiście, co jednak nie znaczy, że mamy się zachowywać tak jak on. Nie do nas należy sądzenie i wykonywanie wyroków.

– Moim zdaniem także nie do nas należy ratowanie go.

Podeszli do frontu płonącego budynku. Dopiero kiedy tam dotarli, ujrzeli w pełni rozmiar zniszczeń. Dom był już właściwie tylko konstrukcją złożoną z kilku fragmentów ścian, połączonych pajęczyną płonących belek. Płomienie i iskry wznosiły się w burzowe niebo, a ogień był tak gwałtowny, że nawet silny deszcz nie mógł go stłumić.

Najdziwniejsze, że weranda została prawie nie zniszczona i zapraszała do przejścia między kamiennymi lwami, wejścia na schody i otworzenia prowadzących do piekła drzwi.

– Niemożliwe, by to przeżył – powiedziała Lucy. – Nie miał szans.

Stali przed werandą, kiedy zaczęli się zbierać pierwsi sąsiedzi i gapie. Niebo powoli przejaśniało się, a w oddali na mokrych dachach Tooting zabłysły promienie słońca.

– Zadzwoniłem po straż – powiedział starszy pan z parasolem i rzeczywiście po chwili usłyszeli jęk syren.

– Co się stało? – spytała siwa kobieta w cętkowanym kapeluszu przeciwdeszczowym. – Wybuchł gaz?

– Raczej niewypał – odpowiedział listonosz. – Po wojnie zostało ich mnóstwo w okolicy.

Nad budynkiem w dalszym ciągu strzelały w górę dwumetrowe płomienie. Podeszła do nich potężna kobieta w kapeluszu i spytała:

– Czy komuś coś się stało? Jestem ratowniczką i mogę udzielić pierwszej pomocy.

John nie wiedział, co na to odpowiedzieć. Zarówno panu Cleatowi, jak i Vane’owi nic nie mogło pomóc – tak jak setkom ludzi, którzy kupowali od nich domy. Pierwsza pomoc? Jak dać pierwszą pomoc sanktuarium pełnemu kości? Żadne bandaże i maści nie uleczą tych, którzy mieli do czynienia z druidycznymi duchami.

Poczuł nagle wielkie zmęczenie.

Przyjechała straż pożarna, a zaraz potem policja i sanitariusze. Johna i pozostałą trójkę zepchnięto na bok i fachowcy zabrali się do gaszenia ognia. Zajęli się także ciałem pana Cleata.

Courtney wziął Johna za rękę i uśmiechnął się do niego, szczerząc wszystkie zęby.

– Udało ci się, stary! Nie myślałem, że dasz radę, ale nie popuściłeś, i wyszło. Nie sądzę, by ktokolwiek znów usłyszał o druidach, co?

Rozdział 19

– Mam po dziurki w nosie takich spraw jak te… – jęknął inspektor detektyw Carter.

John nie miał pojęcia, co na to odpowiedzieć. Od ponad pół godziny odpowiadał na pytania inspektora, starając się jak najbardziej przybliżyć go do prawdy. Nie mógł jednak nic powiedzieć o druidach i liniach ley . Tak się umówił z przyjaciółmi, z którymi uczestniczył w wydarzeniach przy Mountjoy Avenue. Dla wszystkich było jasne, że policja w nic takiego nie uwierzy, poza tym musieli jeszcze odwiedzić pozostałe domy pana Vane’a i pozamykać bramy do podziemnego świata.

Policja mogła nie wierzyć w duchy druidów z epoki żelaza, ale gdyby odkryła, że domy są jakoś ze sobą powiązane, John i jego towarzysze nie mieliby szansy dostania się do któregokolwiek z nich i zrealizowania swoich planów.

Inspektor detektyw Carter pociągnął z plastikowego kubeczka duży łyk zimnej kawy i skrzywił się.

– Takie sprawy jak te zaczynają się zdumiewająco. Rozumiesz, co mam na myśli? „Policja jest zdumiona zagadką zamurowanych kości”. Zdumienie jednak, zamiast się zmniejszać, rośnie i w końcu jest tak wielkie, że człowiek zapomina, co go na początku tak zdumiewało.

– Opowiedziałem o wszystkim – odparł John.

– Wiem, ale te wydarzenia są bez sensu. Mam wysadzony w powietrze dom i trupa w ogrodzie i im więcej mi wyjaśniasz, tym mniej rozumiem. – Przyciągnął sobie krzesło i usiadł. – Powtórzmy całą historię jeszcze raz. Pan Vane kazał ci przyjść wczoraj po południu do domu pod Mountjoy Avenue sześćdziesiąt sześć, tak?

– Powiedział, że zamierza oprowadzić po domu paru ewentualnych klientów i chciałby, żebym zobaczył, jak prowadzi sprzedaż doświadczony agent.

– Ale kiedy przyszedłeś na miejsce, nie było żadnych klientów, tylko on sam?

– Zgadza się.

– Potem zjawili się twoi przyjaciele z biura, ponieważ się o ciebie martwili, tak?

– Tak.

– Czym się martwili? Chyba nie mieli powodu podejrzewać, że pan Vane zrobi ci jakąkolwiek krzywdę? A może mieli?

– Po prostu się martwili. Pan Rogers zniknął, kiedy zamierzał iść do tego domu, i podejrzewam, że nie chcieli, by ze mną zdarzyło się to samo.

– Co było dalej? Wyszedłeś z przyjaciółmi do ogrodu, wzięliście rurę do montowania rusztowań i wetknęliście ją w rabatę kwiatową.

– Zgadza się.

– Miał to być odgromnik, tak?

– Nie chcieliśmy, by w dom uderzył piorun.

Inspektor Carter wydął w rozpaczy policzki.

– Twoi przyjaciele mówią to samo, ale właśnie tu się gubię, John. Na jakiej podstawie uznaliście, że w dom może uderzyć piorun? Jaka była na to szansa? Poza tym dlaczego tak bardzo się tym martwiliście?

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Dom szkieletów»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Dom szkieletów» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


libcat.ru: книга без обложки
Graham Masterton
Graham Masterton - Mirror
Graham Masterton
Graham Masterton - The Devils of D-Day
Graham Masterton
Graham Masterton - Revenge of the Manitou
Graham Masterton
Graham Masterton - Das Atmen der Bestie
Graham Masterton
Graham Masterton - Irre Seelen
Graham Masterton
Graham Masterton - Innocent Blood
Graham Masterton
Graham Masterton - Festiwal strachu
Graham Masterton
Graham Masterton - Brylant
Graham Masterton
Graham Masterton - Rook
Graham Masterton
Graham Masterton - Kły i pazury
Graham Masterton
Graham Masterton - Manitú
Graham Masterton
Отзывы о книге «Dom szkieletów»

Обсуждение, отзывы о книге «Dom szkieletów» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x