Margit Sandemo - Zemsta

Здесь есть возможность читать онлайн «Margit Sandemo - Zemsta» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Фэнтези, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Zemsta: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Zemsta»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Nieszczęśliwa miłość sprawiła, że Villemo, córka Kaleba, została zamieszana w zabójstwo syna potężnego Wollera. Woller poprzysięgł zemstę za wszelką cenę. Po licznych atakach na jej życie Villemo zwróciła się z prośbą o pomoc do kuzyna Dominika Linda. Gdy jednak Dominik przyjechał, okazało się, że Villemo zniknęła bez śladu.

Zemsta — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Zemsta», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Dzierżawca ofiarował się, że ją odwiezie, co przyjęła z wdzięcznością. Po serdecznym, przejmującym pożegnaniu ze swoimi wybawcami ruszyła konno ku domowi.

Tak naprawdę to wiadomość, że rodziców nie ma w domu, przyjęła z ulgą. Bo co miałaby im powiedzieć? Jeszcze nie była w stanie rozmawiać z nimi o tych nieustających prześladowaniach.

O śmiertelnie niebezpiecznych prześladowaniach.

Zła, nagła śmierć grasowała po lasach parafii Grastensholm. Za każdym razem, kiedy któryś z mężczyzn należących do rodziny Svartskogen wyjeżdżał z domu, wiedział, że naraża życie. Ludzie z Woller polowali na nich i tak to trwało już niemal pół wieku.

A ludzie z Woller? Żaden z nich nie odważyłby się wyjść sam, a już nigdy bez brani. Oni także byli przygotowani, że albo zabiją, albo zostaną zabici.

Jak ten, który samotnie wybrał się do Akershus, ponieważ za bardzo ufał swoim bystrym oczom i swemu szybkiemu koniowi.

Koń wrócił do domu sam, z pokrwawionym siodłem i w potarganej uprzęży.

Albo jak ten ze Svartskogen, który samotnie łowił ryby w leśnym jeziorku. Nie powinien był tego robić. Jego zwłoki wypłynęły po dziewięciu dniach. Zabito go ciosem noża w plecy. Nóź wprawdzie wypadł, lecz rana była wyraźna.

I właśnie w tę sieć krwawej zemsty wplątała się Villemo!

Z powodu fatalnego, bezsensownego dziewczęcego zadurzenia.

A Villemo nigdy nie zatrzymywała się w pół drogi. Jeśli się zakochiwała, to całą duszą, bez opamiętania. Nawet gdyby potem miała tego gorzko żałować. Tak jak teraz. Och, jak żałowała, że zakochała się w Eldarze Svartskogen! A jeszcze bardziej, że mu to okazywała! Jak by to było wspaniale pokazać temu uwodzicielowi, że istnieją kobiety, które potrafią odrzucić jego zaloty.

Ale nie, ona musiała paść przed nim plackiem!

O, wstydzie!

Nie dostał jednak tego, czego się od niej domagał, i to stanowiło wielką pociechę.

Nienawidziła go za to, co zrobił Marcie, a prawdopodobnie także wielu innym. Nie zdawała sobie sprawy, że potrafi nienawidzić tak bardzo. Wciąż jeszcze z oczu spływały jej łzy z powodu Marty, która w nim spotkała jedyną miłość swego życia i która mu uwierzyła. Co czuła w tym ostatnim momencie tam nad kipielą?

Nie, Villemo nie była w stanie o tym myśleć. Sama też tego doświadczyła. A przecież to nie ukochany człowiek zepchnął ją z brzegu.

Boże, miej w opiece nas, biedne kobiety. Nas, które zakochujemy się w niewłaściwych mężczyznach i dajemy im wszystko, co posiadamy. A potem jesteśmy traktowane jak stare szmaty, niewarte nawet tego, by je przechować.

Współczucie dla kobiecego rodu nigdy nie było najmocniejszą stroną Villemo, ponieważ często zajmowała myśli innymi, nie tak przyziemnymi sprawami. Dopiero Kristina, nieszczęsna córka gospodarzy w Tobronn, otworzyła jej oczy, a już los Marty rozpalił ją do białości.

Ze złością wytarła z oczu ostatnie łzy i pociągając nosem wkroczyła na dziedziniec w Elistrand.

ROZDZIAŁ IV

Na stole w hallu czekała na nią wiadomość. Mama Gabriella z irytacją donosiła dużym, zamaszystym pismem:

Villemo!

Co Ty sobie wyobrażasz, znikając na cały dzień? Znowu musimy szukać jakiejś wymówki za Ciebie, a pastor i tak nam pewnie nie uwierzy. Kiedy nauczysz się szacunku dla innych?

Przyszedł list do Ciebie. Leży w Twoim pokoju.

Mama

List? Do niej?

Villemo natychmiast zapomniała o wielkim przeżyciu, zapomniała o wyrzutach sumienia wywołanych zachowaniem wobec matki i urazie z powodu jej upomnienia. Pędem wbiegła po schodach na górę do swojego pokoju.

Od progu zobaczyła zapieczętowany rulonik, wyraźnie sfatygowany, bo pewnie długo był w drodze. System pocztowy funkcjonował dość ułomnie, okresami wszystko działało jak trzeba, czasami jednak coś się psuło, wysyłkę organizowano naprędce, gdy nadarzyła się okazja. Zdarzały się też napady, kiepska pogoda i Bóg wie co jeszcze.

Ale oto list, na który czekała od tak dawna, przyszedł! Zerwała pieczęcie i rozpostarła papier z takim rozmachem, że natychmiast znowu się zwinął i musiała zaczynać od nowa. Z uczuciem jakiejś oszałamiającej radości usiadła na pierwszym lepszym krześle i zaczęła czytać:

Najdroższa mała Villemo!

Gdybyś wiedziała, jak bardzo mnie ucieszył Twój list! Bardzo, bardzo Ci dziękuję, że zechciałaś zwierzyć mi się tak szczerze, choć tyle razy zachowywałem się wobec Ciebie paskudnie. Miałem jednak swoje powody, których Ty nie możesz rozumieć.

Villemo, bardzo się przestraszyłem tym, co Cię spotkało. Że ktoś chciał Cię stratować. Musisz zaraz, natychmiast, nie zwlekając ani chwili, powiedzieć o tym rodzicom, jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś. Milczenie byłoby szaleństwem, to się przecież może powtórzyć!

Nie mogę zaznać spokoju, odkąd otrzymałem wiadomość od Ciebie. Skoro ktoś nastaje na Twoje życie, nie możesz nadal mieszkać w domu. Teraz znowu wyjeżdżam ze specjalnym poleceniem. Jestem, jak przecież wiesz, kurierem Jego wysokości. Nie było mnie także wtedy, kiedy przyszedł Twój list i to dlatego musiałaś tak niepotrzebnie długo czekać na odpowiedź. W grudniu jednak wybieram się znowu do Akershus, do Gyldenlove. Przyjadę wtedy do Was i zabiorę Cię ze sobą do Szwecji. Rozmawiałem już z mamą i ojcem, przyjmą Cię u nas z radością i możesz tu zostać, dopóki niebezpieczeństwo nie minie.

Ja sam wyjeżdżam bardzo często, więc nie będę Cię dręczył swoją obecnością. Proszę Cię jednak: porozmawiaj z wujem Kalebem i ciocią Gabriellą, czy pozwolą Ci jechać. Jestem pewien, że się zgodzą, zwłaszcza gdy się dowiedzą, co Ci grozi. Chciałbym, żebyś tu była, ze względu na Twoje bezpieczeństwo!

Jechać do Szwecji? Mieszkać u rodziców Dominika? O, tak! Chciałaby. Bardzo. Teraz wie przynajmniej, co powinna zrobić. Musi opowiedzieć rodzicom o obu napadach, nie ma wątpliwości, że to konieczne. Dominik wskazał jej drogę.

Z przykrością dowiedziałem się o Niklasie i Irmelin, że nie mogą się pobrać. W pełni podzielam Twoje współczucie z nimi. Bardziej niż przypuszczasz, Villemo. Zabolała mnie ta wiadomość mocniej, niż mogę Ci powiedzieć.

Ach, tak? Zdumiona podniosła głowę i zastanawiała się, co Dominik ma na myśli, ale nie wszystko rozumiała.

Piszesz mi, że miałaś wizję, iż Niklas, Ty i ja zostaliśmy wybrani do czegoś strasznego. Pytasz, czy ja także miewałem kiedyś takie przeczucia. Tak, oczywiście, że miałem! Od dawna to wiem. I Niklas także. Ale nie rozumiemy, o co to dokładnie chodzi.

Zastanawiam się jednak, czy stary wuj Brand czegoś nie wie. Kiedyś, gdy byłem jeszcze dzieckiem, słyszałem, jak wuj Brand rozmawiał z moim ojcem o Ludziach Lodu. Powiedział wtedy coś, czego dokładnie nie pamiętam, ale dotyczyło to Tengela. Nie tamtego Tengela Złego, lecz naszego praprzodka, Tengela Dobrego. Porozmawiaj o tym z wujem Brandem, póki nie jest jeszcze za późno! I napisz mi, co on powiedział!

Wątpię natomiast, czy, jak twierdzisz, Twój przyjaciel Eldar ma z tym coś wspólnego. Sądzę, że to dotyczy całkiem innych spraw.

Villemo, nie wolno Ci myśleć, że jesteś beznadziejna! Wiele przeszłaś i straciłaś człowieka, którego kochałaś; ja wiem, co się wtedy czuje, możesz mi wierzyć!

Villemo znowu podniosła głowę, marszcząc brwi, i mocno zagryzła wargę. Dominik? Utracił kogoś kochanego?

Ogarnęło ją głębokie przygnębienie, tak głębokie, że przez chwilę odechciało jej się żyć. Z trudem zmusiła się, by przeczytać list do końca.

Wprost przeciwnie, uważam, że jesteś młodą kobietą o gorącym sercu, poświęcającą wiele uwagi innym. Ja zawsze bardzo Cię ceniłem, choć nie zawsze chciałem Ci to okazywać, byś nie zaczęła być zarozumiała.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Zemsta»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Zemsta» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Margit Sandemo - Gdzie Jest Turbinella?
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Przeklęty Skarb
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Kobieta Na Brzegu
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Cisza Przed Burzą
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Zbłąkane Serca
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Lód I Ogień
Margit Sandemo
libcat.ru: книга без обложки
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Milczące Kolosy
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Skarga Wiatru
Margit Sandemo
Отзывы о книге «Zemsta»

Обсуждение, отзывы о книге «Zemsta» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x