Algis Budrys - Ten cholerny Księżyc

Здесь есть возможность читать онлайн «Algis Budrys - Ten cholerny Księżyc» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Год выпуска: 1991, Жанр: Фантастика и фэнтези, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Ten cholerny Księżyc: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Ten cholerny Księżyc»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Ten cholerny Księżyc — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Ten cholerny Księżyc», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Hawks szybko wstał i zaczął manipulować przy pokrętłach klimatyzatora wmontowanego w okno za jego biurkiem. Pokrętła chodziły twardo i przeskakiwały do nowego położenia z metalicznym zgrzytem.

— Sam, wiesz, że ostatni twój zapis pochodzi sprzed sześciu miesięcy. Gdybyśmy zrobili z niego duplikat, on by się nie orientował w procedurze, jaką obecnie stosujemy przy transmisjach księżycowych. Myślałby, że mamy kwiecień.

— Wiem o tym, Ed — powiedział Latourette cicho. — Nie proszę, żebyś mi dał moją dawną pracę. Ale ja wiedziałem, że zostanę kiedyś odtworzony z taśmy. Ja… to znaczy duplikat, nie będzie zdziwiony tym, co się stało. Myślałem o tym, jak to będzie. Duplikat byłby człowiekiem wykwalifikowanym, rozumiałby sytuację i szybko by się uczył.

— Czy dostosowałby się do pracy pod kierownictwem Gerstena? — Hawks odwrócił się, opierając się plecami o klimatyzator. — To nie jest sprawa rozumienia albo nierozumiania tego, co się dzieje. Chodzi o coś więcej. Spójrz na to z jego punktu widzenia. Oto wjechał do przekaźnika dla dokonania zapisu jako człowiek numer dwa całej operacji księżycowej, a w następnej chwili wyjeżdża z odbiornika nie tylko bez sześciu miesięcy, które znikły w tej jednej chwili, nie tylko z Gerstenem jako przełożonym, ale jeszcze z kilkoma ludźmi zajmującymi ważniejsze od niego stanowiska. W porządku, byłby tobą, zdawałby sobie sprawę z tego, co się stało, wiedziałby, że jest duplikatem. Ale co by odczuwał? Co ty byś czuł w kwietniu, gdybyś poszedł na zapis wiedząc, że to zwykły sprawdzian, że taśma pójdzie do archiwum, a ty tego samego dnia wrócisz do pracy? A tymczasem wychodzisz z odbiornika i okazuje się, że stało się coś zupełnie innego: cały świat się zmienił i wydarzyły się setki rzeczy, o których nie masz pojęcia, a ty nagle jesteś jednym z wielu inżynierów i starzy znajomi nie wiedzą, jak teraz z tobą rozmawiać, Gersten czuje się głupio wobec ciebie i zupełnie obcy człowiek nazwiskiem Barker traktuje cię ze szczególną wrogością. Pomyśl o tym, Sam. Bo tak właśnie odczuwałby to twój duplikat. A nad wszystkim dominowałoby poczucie niesprawiedliwości. Sam, czy naprawdę chcesz tego wszystkiego?

— Nie mówiąc o tym, że nie byłbym w stanie zrozumieć, co stało się z Edem Hawksem — powiedział Latourette powoli patrząc w ziemię. — Że utrudniłem mu sprawy zamiast ułatwić. — Uniósł wzrok. — Mój Boże, Ed, co się ze mną dzieje? Co ja robię sobie i tobie? Chciałem ci tylko pomóc, a wyszło coś takiego. Nie powinienem był tu dziś przychodzić. Nie powinienem był ci tego robić.

— A dlaczego nie? — spytał Hawks. — Czy nie masz moralnego prawa pracować przy czymś, w co tyle z siebie dałeś? Czy człowiek umierający nie ma żadnych praw? Nawet prawa do powtórnego przeżycia półrocznego umierania na raka? — Spojrzał na Latourette’a. — Myślałeś o tym wszystkim. Poświęciłeś tym rozmyślaniom dużo czasu. Jeżeli ktoś może na to odpowiedzieć, to tylko ty: dlaczego nie miałbyś otrzymać tego, co ci się należy?

Latourette spojrzał na niego przygnębiony.

— Ed, nie powinienem był tu przychodzić.

— Dlaczego? Ty po prostu wpadłeś w panikę. Poczułeś, że wszystko się wokół ciebie zamyka i że musisz wykonać jakiś ruch. Człowiek musi coś robić w takich sytuacjach, nie może ot, tak sobie, zniknąć.

— Nie, nie powinienem był tu przychodzić.

— Dlaczego? Dlaczego człowiek nie miałby wstać i zaprotestować przeciwko rzeczom, które się na niego walą? Dlaczego miałby być na łasce rzeczy, które nie zwracają na niego uwagi?

Latourette wstał.

— Pogorszyłem tylko sprawy — powiedział przygnębiony. — Zwaliłem na ciebie dodatkowy ciężar. Nie chciałem tego. Jedyne, co mogę teraz zrobić, to wyjść stąd jak najprędzej. Proszę cię, Ed, postaraj się o tym zapomnieć. — Szybko podszedł do drzwi i przez chwilę wpatrywał się w Hawksa ze zdziwieniem. — Początkowo chciałem tylko zrobić coś dla ciebie. Kiedy tu dziś przyszedłem, nadal myślałem, że chcę ci pomóc. Ale chciałem też czegoś dla siebie i przez to wszystko się popsuło. Jakoś tak wyszło, że wszystko zepsułem. Jak to się dzieje? — pytał zagubiony. — Kto tym kieruje?

— Dlaczego człowiek nie może otrzymać tego, na co zasługuje? — spytał Hawks z goryczą.

— Ed, to jest najgorsza rzecz, jaką ci kiedykolwiek wyrządziłem.

— Widocznie na to zasłużyłem. Sam, chciałbym…

— Żegnaj, Ed — powiedział załamany Latourette i wyszedł. Hawks usiadł z zamkniętymi oczami, jego dłonie wykonywały szybkie, bezcelowe ruchy nad planem formacji.

* * *

Hawks wkroczył do laboratorium i ruszył w stronę przekaźnika, kiedy podszedł do niego Gersten.

— Próbowałem się z tobą zobaczyć przed chwilą, ale twoja sekretarka powiedziała mi, że jest u ciebie Sam Latourette w sprawie nie cierpiącej zwłoki.

Hawks przyjrzał mu się. Twarz Gerstena pobladła, wargi mu drżały.

— Przepraszam cię — powiedział z wahaniem — Vivian czasem zapomina o skali ważności spraw. — Spojrzał jeszcze raz na Gerstena. — Czy była dla ciebie niegrzeczna? — spytał marszcząc z zastanowieniem czoło.

— Była absolutnie nienaganna. Poza tym moja sprawa nie była aż tak pilna. — Gersten zaczął się odwracać.

— Zaczekaj — powstrzymał go Hawks. — O co chodzi?

Gersten otworzył usta, żeby odpowiedzieć, ale rozmyślił się.

— Czy ja tu jeszcze pracuję? — spytał po chwili milczenia.

— Dlaczego miałbyś nie pracować? — powiedział Hawks. Potem wyraz zdziwienia zniknął z jego twarzy. — Skąd ci przyszło do głowy, że chcę przywrócić Sama? — Poszukał wzrokiem oczu Gerstena. — Zawsze darzyłem cię pełnym zaufaniem. Jesteś znakomitym pracownikiem. — Sięgnął ręką do karku i stał masując sobie zesztywniałe mięśnie. — Prawdę mówiąc, powinienem był dać ci już dawno bardziej odpowiedzialne stanowisko. Żałuję, że nie miałem czasu, żeby cię wcześniej lepiej poznać. — Opuścił rękę i wzruszył ramionami. — Takie rzeczy się zdarzają. Zawsze szkoda, kiedy się zdarzają komuś wartościowemu, ale nie wiem, co ci mogę więcej powiedzieć.

Gersten zagryzł wargę.

— Czy mówisz to wszystko poważnie? Nigdy nie wiem, co myślisz naprawdę.

Hawks uniósł brwi, wargi mu zadrżały.

— Dziwnie mi to słyszeć właśnie od ciebie.

Gersten potrząsnął głową sfrustrowany.

— Znów nie wiem, co chcesz przez to powiedzieć. — Podniósł wzrok na Hawksa. — To jest najlepsza praca w moim życiu. I najbardziej odpowiedzialna. Jestem prawie o pięć lat młodszy od ciebie. Czy znam się na tej robocie równie dobrze jak ty, to inna sprawa. Ale zakładając, że tak, to jaką twoim zdaniem mam szansę, że za pięć lat będę tam, gdzie ty?

Hawks zmarszczył czoło.

— Cóż, tego nie wiem — powiedział po namyśle. — To, oczywiście, zależy. Pięć lat temu zaczynałem dopiero wchodzić w ten temat… — wskazał głową otaczającą ich aparaturę — Okazało się, że może mieć zastosowanie wojskowe i sprawa nabrała rozpędu. Gdyby nie to, moglibyśmy być jeszcze daleko od praktycznej realizacji projektu. Ale nie traktuj tego jako kryterium. Ludzie nie zawsze kupują to, co najlepsze. — Wzruszył ramionami. — Nie wiem, Ted. Jeżeli masz jakiś zasadniczo nowy pomysł, nad którym pracujesz po godzinach, tak jak ja robiłem w RCA, to możesz zajść bardzo daleko. — Powtórnie wzruszył ramionami. — W znacznej mierze wszystko zależy od ciebie.

Gersten słuchał tego ze zmarszczonym czołem.

— Nie wiem. Nie wiem. Niepotrzebnie wdałem się w tę rozmowę o niczym. — Przez chwilę uśmiechnął się przepraszająco. — Myślę, że masz na głowie ważniejsze sprawy niż pomylonych inżynierów. A jednak… — Gersten jakby się otrząsnął. — Kiedy podczas wojny zgłosiłem się do wojska, wystąpiłem o przyjęcie do szkoły oficerskiej. Byłem przepytywany przez sierżanta — starego zupaka zastępującego porucznika. Odpytał mnie wypełniając wszystkie rubryki kwestionariusza, a potem odwrócił kartkę, poślinił ołówek i napisał „Kandydat ma problemy z wysławianiem się, które mogą mu uniemożliwić dowodzenie pododdziałem”. Pokazał mi arkusz, żebym mógł sobie przeczytać jego poufną opinię i to był koniec. — Gersten przyglądał się uważnie Hawksowi. — I co o tym sądzisz?

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Ten cholerny Księżyc»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Ten cholerny Księżyc» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Algis Budrys - Michaelmas
Algis Budrys
Algis Budrys - Il giudice
Algis Budrys
Algis Budrys - Projekt Luna
Algis Budrys
Algis Budrys - ¿Quién?
Algis Budrys
Algis Budrys - Morte dell'utopia
Algis Budrys
Algis Budrys - Some Will Not Die
Algis Budrys
Algis Budrys - Exil auf Centaurus
Algis Budrys
Algis Budrys - Lower than Angels
Algis Budrys
Algis Budrys - Incognita uomo
Algis Budrys
Algis Budrys - Rogue Moon
Algis Budrys
Отзывы о книге «Ten cholerny Księżyc»

Обсуждение, отзывы о книге «Ten cholerny Księżyc» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x