Margit Sandemo - Zaklęty las

Здесь есть возможность читать онлайн «Margit Sandemo - Zaklęty las» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Фэнтези, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Zaklęty las: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Zaklęty las»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Tiril, Erling i Móri wyruszają w podróż, podczas której mają poznać szczegóły prawdziwego pochodzenia Tiril. Ślady prowadzą do Tiveden, głębokich leśnych ostępów ciągnących się między jeziorami Wener i Wetter. Towarzyszy im baronówna Catherine von Zuiden.
Niebezpieczna wyprawa… W mrocznych lasach pełnych drapieżników grasują niewidzialne istoty, a w dodatku zazdrosna Catherine z nienawiścią spogląda na Tiril…

Zaklęty las — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Zaklęty las», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

– Ależ dlaczego?

– Ona już zabiła.

– To zapewne tylko przechwałki.

– O, nie! Kiedy jej dotykam, potrafię odsłonić jej duszę.

– To ci dopiero! Moją także?

– Oczywiście!

– I jakie masz zdanie na mój temat? – niepewnie zaśmiał się Erling.

Móri przyglądał mu się skupiony, lecz w oczach czarnoksiężnika połyskiwały iskierki wesołości.

– Wiele mógłbym o tobie powiedzieć, Erlingu. Ale chyba już sam fakt, że ci ufam i że dobrze się czuję w twoim towarzystwie, mówi sam za siebie?

– Dziękuję! Mam też chyba jakieś złe strony?

– Naturalnie – Móri nie zwlekał z odpowiedzią. – Ale nikt z nas nie jest od tego wolny.

– O nic więcej nie będę już pytać. Sądzę jednak, że przesadzasz w sprawie Catherine. To tylko niepoważna rywalizacja.

– To coś więcej. Zazdrość.

– Zazdrość? Czyżby i ona się we mnie zakochała?

Móri zerknął nań z ukosa. W tym momencie Erling zdał sobie sprawę z tego, co powiedział.

– Ależ ze mnie chwalipięta! Wyjaśnij lepiej, co miałeś na myśli.

– Catherine jest bezwzględna. Przywykła, że dostaje wszystko, czego tylko zapragnie. Podbija serce każdego mężczyzny. Teraz pragnie uwieść nas obu i traktuje Tiril jako mało znaczącą, lecz kłopotliwą rywalkę.

– Co takiego? – zaśmiał się Erling. – Czyżby chciała podbić także twoje serce? Przecież ciebie w ogóle nie interesują miłosne przygody!

– Właśnie dlatego. Nie rozumiesz? Ona chce osiągnąć to, co nieosiągalne. Bardzo silny bodziec. W dodatku wielce ją pociąga cielesna miłość, jest bardzo zmysłową kobietą.

– Owszem, ja także to zauważyłem.

– Erlingu… – Móri zawahał się. – Ze względu na Tiril… Czy nie mógłbyś poświęcić Catherine więcej uwagi?

– Ale co powie na to Tiril? – spytał wzburzony Erling. Wyjątkowo Móri nie znalazł odpowiedzi. Po dłuższej chwili zaproponował:

– Możesz zalecać się do Catherine dyskretnie. Nie chcę, by Tiril było przykro.

Móri znalazł się w kłopotliwej sytuacji. Wiedział wszak, że Tiril darzy Erlinga wielką sympatią, lecz zaufanie pokłada w nim, w Mórim. Nie miał jednak pewności, jakie są prawdziwe ~uczucia Tiril, który z nich znaczy dla niej więcej, Erling czy on. Czy traktuje ich obu jak przyjaciół, wiernych towarzyszy, czy też kocha się w którymś?

Naprawdę trudno to było rozstrzygnąć, bo Tiril tak bardzo lubiła ich obu.

Móri spojrzał na przystojnego Erlinga, któremu los nie poskąpił niczego, i po raz pierwszy w życiu poczuł ukłucie zazdrości.

Tamtego wieczoru w zajeździe on i Tiril bardzo się do siebie zbliżyli. Ale jakie znaczenie miała dla niej jego obecność? Gdyby do jej pokoju przyszedł Erling… Czy obdarzyłaby go takim samym zaufaniem?

Móri zorientował się nagle, że ściska cugle tak mocno, jakby chciał z nich coś wycisnąć.

Nie pragnął jednak odebrać Erlingowi życia. Po prostu cierpiał Powołanie do roli czarnoksiężnika, który wstrząśnie światem, w jednej chwili ogromnie mu zaciążyło…

– Jak chcesz – oświadczył Erling beztrosko. – Mogę zalecać się do Catherine. Mogę też, jeśli przyjdzie co do czego, zaspokoić jej żądze, jest przecież taka ponętna. Ale ani słowa Tiril!

– Oczywiście – mruknął Móri, w panice zastanawiając się, do czego doprowadzi uknuta przez niego intryga. Przecież wcale nie chciał, by Erling zdradzał Tiril.

Ukradkiem obserwował towarzysza, ciesząc się, że udało mu się znaleźć dwoje przyjaciół w świecie, na którym czuł się tak obco. Wiedział, że Erling pragnie poślubić Tiril. Potomek hanzeatyckiego rodu z pewnością ją kochał. Ale jeśli miał wobec Tiril poważne zamiary… jak wobec tego mógł myśleć o miłosnych igraszkach z Catherine?

Takie postępowanie nie przystawało do zasad moralnych wyznawanych przez Móriego, a jeszcze mniej do jego pragnień.

Zakończył niebardzo pewnym głosem:

– Postępuj jak uważasz. Jeśli sądzisz, że trudno jest ci robić coś za plecami Tiril, to nie przejmuj się Catherine!

Erling zerknął na niego i leciutko, ironicznie się uśmiechnął:

– Drogi przyjacielu, czego ty właściwie chcesz?

– Dobra Tiril. Nie chciałbym, by ktokolwiek ją zranił. A tym bardziej zabił z zazdrości.

Erling ze śmiechem pokręcił głową.

– Mój drogi, przez ostatni rok nie wiodłem życia mnicha, żaden mężczyzna nie powinien tak robić. Ale z tego powodu wcale nie kocham Tiril mniej! Ja także pragnę jej dobra i chcę się nią opiekować. Od czasu, gdy utraciłem jej siostrę, Carlę, oddałem serce Tiril.

Móri stłumił westchnienie. Nie mógł zrozumieć takiego sposobu myślenia. Miłość była dlań rzeczą świętą. Nie miał jednak do niej żadnego prawa, zrezygnował z obcowania z kobietami, po części z powodu swego niezwykłego pochodzenia, a po części dlatego, że pragnął zostać czarnoksiężnikiem doskonałym. Przede wszystkim jednak nie chciał wciągać nikogo w swój straszny, przerażający świat.

Nagle poczuł falę krwi napływającą do twarzy. Co on właściwie robi? Oto siedzi na końskim grzbiecie i oskarża Erlinga o to, że zrani Tiril, zdradzając ją z inną. A co on uczynił Erlingowi poprzedniego wieczoru? Obcował z jego wybranką na granicy nieprzyzwoitości!

Nagle uśmiechnął się do Erlinga jednym ze swych rzadkich, ciepłych uśmiechów, budzących radość osób, do których były skierowane.

Słowa przestały już być potrzebne. Erling wiedział, że przyjaciel ma do niego pełne zaufanie.

Przenocowali w zajeździe i następnego dnia minęli Rømskog. Catherine nie zgodziła się nawet na krótki przystanek w miejscowości, w której kiedyś mieszkała.

– Czy nie miałaś tu znajomego proboszcza? – pytał Erling.

– Owszem, poznałam go, ale tylko dlatego, że potrzebowałam mężczyzny – odparła, nie owijając w bawełnę.

– On nic nie wiedział o tamtym podróżnym, przysięgam. Tiril patrzyła na nią wstrząśnięta, Móri więc pospiesznie zagadał:

– Na pewno nie mamy czego szukać w tej parafii. Catherine powiedziała już wszystko, co wiedziała.

– Właśnie, a nie zamierzam odgrzebywać trupów zakopanych koło domu – złościła się Catherine. – Siostrzyczki z pewnością obrabowały tego człowieka z całego majątku, no i dobrze. Jedźmy dalej! Droga do Östervallskog w Szwecji wiedzie tędy!

Wskazała kierunek i popędziła konia. Naprawdę nie chciała mieć do czynienia z mieszkańcami Rømskog.

Catherine zostawiła powóz u znajomych w Christianii, wszyscy czworo więc jechali teraz wierzchem. Nero biegł obok, a raczej z przodu. Powóz poruszał się zbyt wolno, na wąskich leśnych dróżkach mógł sprawiać zbyt wiele kłopotu, a na gościńcach niepotrzebnie przyciągać uwagę wędrownych rzezimieszków. Konno posuwali się o wiele szybciej.

Minęli granicę, nie bardzo nawet zdając sobie z tego sprawę.

– Zastanawiam się, dlaczego ów „jegomość” wybrał taką krętą, niewygodną drogę do Szwecji – głośno myślał Erling. – Dlaczego nie pojechał głównym traktem? Na przykład tym trochę dalej na północ ku Arvika albo którymś bardziej na południe?

– Przypuszczam, że zmierzał do jakiegoś miejsca w pobliżu granicy – odparł Móri. – Catherine, przecież ty mieszkałaś u ciotki w Szwecji i wybrałaś tę właśnie drogę. Dlaczego?

– Błądziłam po okolicy – prychnęła. – Nie miałam pojęcia, gdzie jestem, po prostu kierowałam się na zachód, do Norwegii.

– Gdzie w Szwecji mieszkała twoja ciotka?

– Na dworze w Värmland. Ale ona nie miała nic wspólnego z tą historią. Jedyną namiętnością ciotki, najnudniejszej osoby pod słońcem, było liczenie słów w psalmach. Najdłuższy psalm liczy kilkaset słów. Uwielbiała go.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Zaklęty las»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Zaklęty las» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Margit Sandemo - Las Ma Wiele Oczu
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Gdzie Jest Turbinella?
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Przeklęty Skarb
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Kobieta Na Brzegu
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Miasto Strachu
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Magiczne księgi
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Cisza Przed Burzą
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Zbłąkane Serca
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Lód I Ogień
Margit Sandemo
libcat.ru: книга без обложки
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Milczące Kolosy
Margit Sandemo
Отзывы о книге «Zaklęty las»

Обсуждение, отзывы о книге «Zaklęty las» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x