Jeffrey Deaver - Dar języków

Здесь есть возможность читать онлайн «Jeffrey Deaver - Dar języków» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Триллер, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Dar języków: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Dar języków»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Siedemnastoletnia Megan, córka prokuratora Tate'a Colliera, po rozwodzie rodziców nie najlepiej radzi sobie z rzeczywistością. Decyduje się na wizytę u znanego psychiatry, doktora Aarona Matthewsa, ale nigdy nie dociera do jego gabinetu. Przerażeni zniknięciem dziewczyny rodzice wzywają na pomoc policję.
W poszukiwania włącza się błyskotliwy detektyw, który wiele zawdzięcza ojcu Megan. Szybko orientuje się, że nie chodzi o zwykłą ucieczkę z domu. Będzie musiał stawić czoła porywaczowi, który nie zawaha się przed niczym. Rozpoczyna się mrożący krew w żyłach wyścig z czasem i z szaleństwem maniaka religijnego.

Dar języków — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Dar języków», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Aaron Matthews siedział na krześle w pobliżu; ubranie miał w nieładzie, włosy potargane i zakrwawione. W ręce trzymał długi nóż o poplamionym ostrzu. Fascynujące czarne oczy, pomyślał Tate.

Oparł głowę na ramieniu Megan. Gdy ból zelżał, podniósł wzrok.

– Chyba udało ci się wreszcie zrzucić te pięć funtów – zwrócił się do dziewczyny.

Matthews przyglądał się im, spierzchnięte wargi wygięły się w grymas.

– Tylko wypełniałem obowiązki – odezwał się w końcu do niego Tate. – Na procesie Petera. Były dowody. Przysięgli uwierzyli…

Matthews sprawiał wrażenie, jakby go nie słuchał.

– Nie wiesz o tym, Collier, ale śledziłem cię. Po tym, jak Peter powiesił się, chodziłem na twoje procesy. Siadałem z tyłu na galerii. Patrzyłem na ciebie. Byłeś bardzo podobny do mnie, gdy stałem tam, na polu. Ty miałeś dwunastu przysięgłych, ja miałem swoją owczarnię.

Tate nie odpowiedział.

– Och, tak, przyglądałem się. Nauczyłem się kilku rzeczy o prawie. Mens rea . Stan umysłu zabójcy – musi zamierzać zabić, żeby być winnym morderstwa. Pomyśl o tym. Zamordowałeś Pete’a. Zrealizowałeś swój zamiar.

– Moim obowiązkiem było prowadzić oskarżenie najlepiej, jak umiałem.

– Skoro to prawda – głos Matthewsa wzniósł się do potężnego barytonu – to dlaczego zrezygnowałeś z oskarżania? Dlaczego podwinąłeś ogon i uciekłeś?

– Ponieważ żałowałem tego, co się stało – odparł Tate.

– Ponieważ – szepnął Matthews, nachylając spoconą twarz – poczułeś moc i wiedziałeś, że to może się znowu zdarzyć. Spojrzałeś na mojego chłopca i powiedziałeś: „Jesteś martwy”. Stanąłeś w sądzie i poczułeś, że przepływa przez ciebie moc Boga. I spodobało ci się to.

Tate rozejrzał się po pokoju. Zakratowane okna, podwójne zamki w drzwiach.

– Ty to wszystko zrobiłeś? Z zemsty?

– Przez dwa lata byłeś całym moim życiem, Collier. Od dnia, gdy zamknęli kościół.

– Obserwowałeś mnie. Obserwowałeś Megan.

Matthews skrzywił się lekko, gdy dotknął zakrwawionej rany pod koszulą; prezentu od Megan, pomyślał z zadowoleniem Tate.

Dziewczyna nagle wstała. Tate poczuł, że się zaczyna.

– Megan, nie!

– Ty dupku! – Rzuciła się z krzykiem na Matthewsa, mierząc w oczy. Uderzył ją otwartą dłonią w twarz; upadła na kolana, chwyciła się za nos i zaszlochała. Osunęła się na podłogę.

– Czego chcesz? – spytał Tate obojętnym tonem. – Powiedz mi.

– Sprawiedliwości. Tylko, tylko.

– Nie sądzę, żebyś mógł otrzymać sprawiedliwość, Aaronie. Przez wszystkie moje lata w sądzie…

Matthews zaśmiał się ponuro.

– Och, już to słyszę. Giętki język, gładkie słowa. Będziesz usiłował nakłonić mnie, żebym was wypuścił…

– Nie będę próbował cię do niczego nakłaniać, Aaronie. Nie wyglądasz na człowieka, którego można do czegokolwiek nakłonić.

– Przestań! To nie podziała! Nie ze mną. Zapominasz, że jestem równie dobry jak ty. Prawnicze sztuczki. „Personalizacja dyskursu”. To sprytne, Tate. Postaraj się, żebym pomyślał o tobie jako o konkretnej istocie ludzkiej, Tate. Ale to nie zadziała. Bo zrozum: pogardzam istotą ludzką, która nazywa się Tate Collier.

– Peter był twoim jedynym dzieckiem?

– Ech, Collier, po co w ogóle próbujesz?

– Daj spokój, Aaronie. Porozmawiajmy. Jestem zamożnym człowiekiem. Zapłacę ci.

– Wyciągasz najsłabszy argument. Czyżbyś już przegrał?

– Widziałeś mój dom, moją ziemię – ciągnął Tate, nie zwracając na niego uwagi. – Wiesz, że mam pieniądze.

Na twarzy Aarona pojawił się wyraz pogardy.

– Ile chcesz?

– Posługujesz się retorycznym błędem. Odwołujesz się do fałszywej potrzeby dla odwrócenia uwagi. Nie zrobiłem tego dla okupu. To chyba oczywiste.

– No cóż, jakikolwiek był twój motyw, Aaronie, okoliczności się zmieniły. Teraz policja wie już o tobie. Ale masz szansę na ucieczkę z kraju. Mogę dać ci ćwierć miliona gotówką. Od ręki. Jeszcze więcej, jeśli sprzedam dom.

Matthews nie odpowiedział, tylko krążył powoli po pokoju, wpatrując się w Megan, która odwzajemniała mu się odważnym spojrzeniem.

Tate wiedział oczywiście, że nie chodzi o pieniądze, zdawał sobie też sprawę, że propozycja ucieczki nic nie pomoże. Bezpośrednim celem było wyłącznie sprawienie, żeby Matthews stał się choć trochę niezdecydowany, żeby jego opór zmalał.

– Nie uczynię cię bogaczem, ale będziesz wiódł wygodne życie – dodał po chwili milczenia. – Wyznam ci, Aaronie, że przeżywałem śmierć twojego syna każdego dnia, odkąd dowiedziałem się, co się stało. Wiem, że twój ból jest po stokroć większy…

Trzy kroki wystarczyły, żeby Matthews znalazł się tuż koło Tate’a i zdzielił go w twarz rękojeścią noża, przewracając na podłogę. Megan krzyknęła i skoczyła ku szaleńcowi, ale ten popchnął ją z powrotem na ziemię.

– Wiesz? – wrzasnął na Tate’a. – Wiesz, tak ci się wydaje? Nie masz zielonego pojęcia! Całymi tygodniami mogłem tylko leżeć na plecach, wpatrywać się w sufit i przypominać sobie proces. Wiesz, co widziałem? Nie widziałem twarzy Petera. Widziałem twoje plecy. Stałeś na sali sądowej odwrócony plecami do mojego syna. Posłałeś go na śmierć, ponieważ nawet na niego nie spojrzałeś! Dla ciebie na sali byli tylko sędziowie przysięgli, prawda?

Nie, pomyślał Tate. W całym wszechświecie byli tylko sędziowie przysięgli.

– Bardzo mi przykro.

– Nie potrzebuję twojej pieprzonej litości.

– Niczego w ten sposób nie osiągniemy. Czy pozwolisz nam odejść?

– Konkretna prośba, którą oponent może spełnić, pytanie o rozstrzygnięcie. Twoje zdolności retoryczne są nadal w świetnej formie, Collier. Ale moja odpowiedź brzmi: nie. – Przez jego twarz przebiegł kolejny grymas wściekłości.

Matthews chwycił Tate’a i znów rzucił go na podłogę, były prokurator wylądował na plecach. Megan krzyknęła i ruszyła ku niemu, ale Matthews przycisnął nóż do warg Tate’a.

– Nie! – krzyknęła.

– Otwórz.

Tate się nie opierał.

Matthews wsunął mu nóż między zęby. Tate poczuł na języku chłodny dotyk ostrza i smak metalu. Nie poruszył żadnym mięśniem. Oczy Matthewsa zmrużyły się, błysnęła w nich radość. Usta poruszyły się, jakby mówił sam do siebie. Cofnął ostrze.

– Nie, Collier. Nie ciebie chcę. Dziewczyna musi umrzeć. Ty będziesz żył długo, tyle że bez niej.

Matthews wstał powoli i zaczął krążyć po pokoju z wyrazem troski na twarzy.

Tate tak samo chodził, gdy przygotowywał się do rozprawy. Wrócił myślami do procesu syna Matthewsa. Widział salę sądową. Był gorący wiosenny dzień, podobnie jak w tegoroczną Wielkanoc. Pamiętał, jak krążył po sali, mówiąc do przysięgłych na procesie Petera Matthewsa, pamiętał, że myślał o dziadku i cieszył się, ponieważ proces odbywał się w tej samej sali, w której oglądał Sędziego w roli oskarżyciela – w procesie białej kobiety zatrzymanej za zabójstwo czarnego mężczyzny, który „wodził oczami” za jej córką. Sędzia przegrał tamtą sprawę. Ale Tate tej nie przegra. Silny młody mężczyzna zabił nożem bezbronną ciężarną narzeczoną? Och, nie, Tate ją pomści. Ślepa sprawiedliwość jest po jego stronie.

– Weź mnie, a ją puść wolno – zwrócił się teraz do Matthewsa.

– Nie do przyjęcia.

– Obawiam się, że jednak tak, Aaronie. To dla ciebie jedyne wyjście.

– Jedyne wyjście dla mnie?

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Dar języków»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Dar języków» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Отзывы о книге «Dar języków»

Обсуждение, отзывы о книге «Dar języków» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x