- Strasznie cię przepraszam, mała - powiedział szybko.
- Nie zauważyłem, jak jedziesz, zamyśliłem się i walnąłem cię ciastkami. Nic ci się nie stało?
Pokręciła głową, ale w oczach miała łzy.
- Uff, kamień z serca. Już się bałem, że któryś z ptysiów zrobił ci krzywdę. Wiesz, że ptysie potrafią być szalenie złośne? Atakują znienacka, zupełnie jak łasice. Dlatego trzymam jej w paczce. Ale ten już chyba jest niegroźny, jak myślisz? - nachylił się bojaźliwie nad ptysiem i szturchnął go palcem.
Dziewczynka się roześmiała. Wyjął z rozerwanej paczki ocalałe ciastko i podał jej.
- Trzymaj na przeprosiny - powiedział. - Tylko jedz ostrożnie, żeby się nie zezłościł.
Dziewczynka rozejrzała się niepewnie, podziękowała, wzięła od niego ptysia i odjechała, z trudem zachowując równowagę. Naprawdę bardzo była podobna do Helci. Czy naprawdę chcę wejść do Karola Wenzla, rozgrzebać tę sprawę, zaryzykować życiem swoich bliskich? Przypomniało mu się, co historyk powiedział w czasie ich rozmowy: „Jeśli chcesz się więc w jakikolwiek sposób do nich dobrać, to od razu sobie odpuść. Pomyślisz o tym rano, a wieczorem będziesz płakał przy trupie swojej córki”.
I zamarł.
Nie mówił mu, że ma córkę.
Pomyślał o małej Helenie Szackiej, o zapachu świeżego chleba, o czaszce otwierającej się z ohydnym plaśnięciem na prosektoryjnym stole.
Jeszcze przed sekundą był pewien, że ta historia musi mieć swój dalszy ciąg.
Mylił się.
Od autora
Serdecznie dziękuję paniom prokurator, które opowiedziały mi o swojej ciężkiej i, niestety, niedocenianej pracy. Mam nadzieję, że nie mają mi za złe wszystkiego, co zmyśliłem i przeinaczyłem, aby lepiej dostosować rzeczywistość do potrzeb fabuły. Dziękuję też Dorocie Kowalskiej z „Newsweeka” za tekst „W służbie zbrodni” - bez niego ta książka byłaby zupełnie inna. Wszystkich zainteresowanych terapią ustawień odsyłam do Porządków miłości Berta Hellingera (Jacek Santorski & Co, Warszawa 2006), a chcących dowiedzieć się więcej o służbach PRL do doskonałej Policji tajnej przy robocie Henryka Głębockiego (Arcana, Kraków 2005).