Bernard Werber - Imperium aniołów

Здесь есть возможность читать онлайн «Bernard Werber - Imperium aniołów» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Современная проза, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Imperium aniołów: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Imperium aniołów»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Michael Pinson – jeden z tanatonautów – w wyniku katastrofy samolotowej zmienia się w… anioła stróża. Musi odtąd zajmować się trzema „klientami”, jednocześniej starając się zgłębić zagadkę istot i rajów pozaziemskich. Jego nowe zajęcie to praca na pełny etat.
Miejsce zatrudnienia: Raj. Gdy mija pierwszy szok, Michael uświadamia sobie, że bycie aniołem to nie tylko przyjemności, tym bardziej że odpowiada za trzech dość upartych śmiertelników: Venus, amerykańską aktorkę cierpiącą na uporczywe migreny; Igora, rosyjskiego żołnierza i króla pokera; oraz wiecznie zatrwożonego Jacques’a. Co więcej, jego mentor, Edmond Wells, wyraźnie daje mu do zrozumienia, że jego anielskim obowiązkiem jest spełnianie wszystkich, nawet najbardziej bezsensownych życzeń podopiecznych.

Imperium aniołów — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Imperium aniołów», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

MUTACJA: Niedawne odkrycie pewnego gatunku dorsza mutującego w zawrotnym tempie wielce zadziwiło badaczy. Ten żyjący w zimnych wodach gatunek okazuje się stworzeniem o wiele bardziej zaawansowanym ewolucyjnie niż inne odmiany spotykane w wodach ciepłych. Zjawisko to próbuje się tłumaczyć faktem, że dorsze żyjące w zimnej wodzie cierpią z powodu stresu związanego z tą właśnie temperaturą, dzięki czemu rozwinęły owe nieoczekiwane zdolności. Podobnie, trzy miliony lat temu, ludzie również rozwinęli złożone możliwości ewolucyjne, które nie są jednak przez nich wykorzystywane, bo po prostu nie ma takiej potrzeby. Trafiają do rezerwy. Tak więc dzisiejszy człowiek posiada w sobie olbrzymie zasoby ukryte w głębi genów, niezbadane, gdyż nie ma po co ich w sobie rozbudzać.

Edmund Wells,

Encyklopedia wiedzy względnej i absolutnej , tom IV

197. VENUS. 35 LAT

Usłyszałam, jak doktor mówił, że nic już nie da się dla mnie zrobić. Kawałki blachy powbijały się w niezbędne do życia organy wewnętrzne. Wkrótce umrę.

Kawałki zderzaka trafiły mnie prosto w twarz. Urodziłam się piękna, lecz umrę oszpecona. Swego czasu wyraziłam życzenie, żeby moja rywalka doświadczyła tego, co ja teraz. Cóż za ironia losu! Być może całe zło, którego życzymy innym, jest gdzieś katalogowane i wraca do nas później niczym bumerang.

Dziwne, że w chwili gdy konam, rozmyślam o cierpieniu Cynthii Cornwell, którego stałam się przyczyną, choć już dawno zapomniałam o tej rywalce.

To już koniec. Wyobrażałam sobie, że można żyć z dala od niebezpieczeństw, lecz idealne schronienie nie istnieje. Nawet jadąc ostrożnie, w bezpiecznym samochodzie, w demokratycznym kraju, siedząc u boku opiekuńczego męża, zapiąwszy pas bezpieczeństwa, przy całym postępie, jaki dokonał się w medycynie, technologii i ludzkości, nigdzie nie możemy czuć się w pełni bezpiecznie.

Czy powinniśmy byli z Raymondem wyjeżdżać na wakacje? Może powinniśmy byli siedzieć spokojnie w domu? Raymond.

Jedna rzecz mi się w życiu udała: związek. Wiem, że umrę. Czuję, jak rodzi się we mnie wiara. Czy trzeba zbliżyć się do śmierci, żeby uwierzyć w Boga? Chyba tak. W anioły wierzyłam, kiedy trapiły mnie drobne kłopoty, w Boga wierzę, kiedy pojawiają się poważne.

198. JACQUES. 88 LAT

Mam dzisiaj osiemdziesiąt osiem lat i wiem, że wkrótce umrę. Po co wytrzymałem tak długo? Chciałem doprowadzić do końca moją „misję".

Trzydzieści siedem książek. Chciałem wydawać jedną rocznie, co mi się niemal udało.

Napisałem ostatnią, tę, która wyjaśnia i łączy wszystkie pozostałe. Moi czytelnicy zrozumieją, dlaczego w moich powieściach zawsze pojawiały się postacie noszące te same nazwiska. Tak naprawdę wszystkie te książki stanowią jedną całość, nie ma między nimi żadnej przerwy. Wreszcie wyjaśniam, co łączy moje książki o szczurach z tymi o raju, o mózgu i inne.

Na komputerze, o który poprosiłem tutaj w szpitalu, napisałem ostatni wers: „Koniec".

Idealnym obrotem spraw byłoby, gdybym wyzionął ducha, wystukując to właśnie słowo, niczym Molier konający na scenie. Ale ja czekam. Śmierć nie jest łatwa. W ramach rozrywki jeszcze raz podsumowuję swoje życie. Wciąż dręczą mnie różne obawy, ale za sprawą Nathalie się zmieniłem. Udało mi się rozbić skorupkę samotności, gdyż dzięki Nathalie zebrałem wszystkie niezbędne składniki magicznej formuły: 1+1=3.

We dwoje jesteśmy samowystarczalni. Uzupełniamy się. Zrezygnowaliśmy ze zmieniania się nawzajem i zaakceptowaliśmy nasze wady.

Ona nauczyła mnie jeszcze lepiej wyzwalać się od myśli. Udaje mi się teraz wytrzymać ponad dwadzieścia sekund, nie myśląc o niczym, przez co łatwiej mi wypocząć. Wiem już, na czym polega prawdziwy związek. Sprowadza się to do jednego tylko słowa: „Porozumienie". „Miłość" zdegradowała się już zbytnio, żeby zachować jeszcze jakiś sens.

Porozumienie. Partnerstwo. Zaufanie.

Nathalie zawsze pierwsza czytała moje powieści i była ich najlepszym krytykiem. Ponieważ pasjonuje ją hipnoza i praktykuje regresję, twierdzi, że znaliśmy się również w poprzednich wcieleniach, jako zwierzęta i jako ludzie. Być może nawet jako rośliny. Ja byłem pyłkiem, a ona słupkiem. Kochaliśmy się w Rosji i w starożytnym Egipcie. Nic mi na ten temat nie wiadomo, ale miło się o tym myśli.

Oprócz tych wszystkich „sztuczek" Nathalie denerwuje mnie tylko pod jednym względem. Zawsze ma rację – ciężko sobie wyobrazić coś bardziej wkurzającego!

Mamy troje dzieci, dwie dziewczynki i chłopca. Pozwalałem im na wszystko. Poza tym nigdy nie zrezygnowałem z moich badań nad przyszłością. Z początku posługiwałem się nauką. Teraz jednak jestem przekonany, że naukowcy nie ocalą świata. Nie znajdą właściwych rozwiązań, wskażą jedynie szkody spowodowane złymi rozwiązaniami.

Jest już za późno, żeby bawić się w rewolucjonistów. Trzeba było się nauczyć złościć, kiedy byłem młody. Wściekłość to dar, który otrzymujemy w dniu narodzin. Pozostawiam za zadanie innym, a w szczególności mojej najstarszej córce, wyjątkowo zaciekłej i zbuntowanej, kontynuowanie tych poszukiwań.

Zawodowo czuję się spełniony. Byłem samodzielnym szczurem, a przecież zawsze o tym marzyłem. Musiałem jednak słono zapłacić za to, żeby nie mieć ani podwładnych, ani zwierzchników. Ale to chyba normalne. Swoim dzieciom mówiłem: „Najpiękniejszym prezentem, jaki mogę wam ofiarować, jest bycie szczęśliwym ojcem".

Jestem szczęśliwy, bo spotkałem Nathalie.

Jestem szczęśliwy, bo moje życie było ciągiem odrodzeń, pełnym niespodzianek i podawania w wątpliwość, co zmusiło mnie do rozwoju.

W tym szpitalu marnieję. Wiem, że dzięki najnowszym zdobyczom medycyny mógłbym żyć jeszcze długo, ale nie mam ochoty walczyć, nawet przeciwko mikrobom. Tym udało się w końcu zwyciężyć w wojnie przeciwko moim limfocytom. Ale nie rozsiądą się na długo w moich jelitach.

Moje stare serce powoli daje za wygraną. Nadeszła pora, bym opuścił stanowisko na tej Ziemi. Zwróciłem więc wszystko, co kiedyś mi ofiarowano. Wszystkie dobra doczesne oddałem organizacjom charytatywnym. Poprosiłem, żeby pochowano mnie w moim ogrodzie. Ale nie byle jak, tylko w pozycji pionowej. Z nogami skierowanymi w stronę wnętrza Ziemi, głową zaś w stronę gwiazd. Żadnej trumny, żadnego ochronnego worka, żeby robaki mogły mnie sobie doszczętnie zjeść. Zażyczyłem sobie również, by nad moją głową posadzono drzewko owocowe.

Chcę jak najszybciej powrócić do cyklu natury.

Powoli szykuję się do wielkiego skoku. Choruję poważnie już od dziewięciu miesięcy, tyle samo, ile przygotowywałem się do narodzin. Warstwa po warstwie, zrzucam jedno zabezpieczenie po drugim, jak ubrania.

Po przybyciu do szpitala zmieniłem ubranie na piżamę. Jak dziecko. Zmieniłem pozycję z pionowej na poziomą. Jak dziecko.

Oddałem zęby, a raczej moją sztuczną szczękę, gdyż zęby straciłem już dość dawno. Moje szczęki są gołe, jak u dziecka.

Pod koniec oddałem też pamięć, towarzyszkę ostatnimi czasy coraz bardziej ulotną. Pamiętam tylko najdawniejsze lata. To pomaga mi odejść bez żalu. Bałem się, że dotknie mnie choroba Alzheimera i nie będę w stanie rozpoznać najbliższych ani wiedzieć, kim jestem. Bałem się tego. Dzięki Bogu, ta przykrość mnie ominęła.

Oddałem włosy. Zresztą i tak były już białe. Jestem łysy. Jak dziecko.

Oddałem głos, wzrok i słuch. Stałem się praktycznie rzecz biorąc niemy, ślepy i głuchy. Jak noworodek.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Imperium aniołów»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Imperium aniołów» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Bernard Werber - Las Hormigas
Bernard Werber
libcat.ru: книга без обложки
Bernard Werber
Bernard Werber - L'Empire des anges
Bernard Werber
Bernard Werber - L’ultime secret
Bernard Werber
libcat.ru: книга без обложки
Bernard Werber
Bernard Werber - Die Ameisen
Bernard Werber
Bernard Werber - Imperium mrówek
Bernard Werber
Bernard Werber - Tanatunauci
Bernard Werber
Bernard Werber - Gwiezdny motyl
Bernard Werber
libcat.ru: книга без обложки
Bernard Werber
Отзывы о книге «Imperium aniołów»

Обсуждение, отзывы о книге «Imperium aniołów» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x