Greg Bear - Pieśń krwi

Здесь есть возможность читать онлайн «Greg Bear - Pieśń krwi» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Город: Warszawa, Год выпуска: 1992, ISBN: 1992, Издательство: Alfa, Жанр: Фантастика и фэнтези, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Pieśń krwi: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Pieśń krwi»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Vergil Ulam był geniuszem przekraczającym granice biologii. Pracował nad restrukturyzacją komórek ludzkiego organizmu. Komórek myślących. Ponieważ Genotron, firma, w której pracował, skasował jego rewolucyjny program badawczy, Vergil postanowił na przekór wszystkiemu ocalić dzieło swego życia. Wybrał sposób najprostszy i najskuteczniejszy — przemycił myślące komórki we własnej krwi. Początkowo skutki działania inteligentnych limfocytów są niczym cuda w małej skali: wzrok Vergila poprawia się, a on sam staje się okazem zdrowia i seksualnej sprawności. Ale potem dzieją się rzeczy bardziej niezwykłe. Komórki mnożą się i przebudowują stopniowo „te zwykłe”, tworząc organizmy o wysokim stopniu komplikacji i wręcz społeczeństwa. Vergil Ulam staje się wszechświatem. Wszechświatem składających i eksperymentujących. Komórek, które bardzo szybko odkrywają istnienie innych ludzi i „zewnętrznego” wszechświata. Komórek, które postanowiły, że oto nastał czas przemian…

Pieśń krwi — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Pieśń krwi», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Niektórzy co głupsi przedstawiciele opinii publicznej domagali się zniszczenia Bernarda i sterylizacji laboratorium w którym mieszkał. To akurat było mało prawdopodobne. Większość europejskich rządów zgadzała się ze stwierdzeniem, że dokładne zbadanie tego szczególnego przypadku jest jedynym sposobem, by poznać zarazę i jedyną drogą do odkrycia, jak ją kontrolować.

Pomimo to Europa znajdowała się w szponach paniki. Wielu podróżnych: turystów, biznesmenów, nawet żołnierzy wróciło ze Stanów do Europy przed ogłoszeniem kwarantanny. Nie wszystkich zdołano odnaleźć na czas. Niektórych odkryto podczas przemiany: w hotelach, mieszkaniach, domach. Lokalne władze niemal zawsze nakazywały zabijanie ofiar. Budynki palono, a w kanalizację wpuszczano ogromne dawki środków odkażających. Nikt nie potrafił powiedzieć, na ile środki te są skuteczne. Wielu ludzi na całym świecie było głęboko przekonanych, że i tak jest to tylko kwestia czasu. Biorąc pod uwagę to, czego dowiedział się dziś rano, Paulsen-Fuchs miał niemal nadzieję, że się nie mylą. Choroba wydawała się czymś lepszym od samobójstwa. — Brama północna — powiedział zamykając drzwi samochodu.

Dostarczono wreszcie zamówione wyposażenie, zawalające teraz połowę laboratorium. Bernard przesunął łóżko i biurko, zrobił krok do tyłu i z satysfakcją przyjrzał się swemu maleńkiemu mieszkaniu. Teraz przynajmniej będzie miał co robić, teraz wreszcie sam wścibi nos w swą sprawę.

Minęły tygodnie, a on ciągle jeszcze nie przeszedł ostatecznej przemiany. Nikt z zewnątrz nie potrafił mu tego wyjaśnić, on sam nie wiedział, dlaczego nie nawiązał jeszcze kontaktu z noocytami. Tak jak Vergil.

A może Vergil po prostu oszalał? Być może komunikacja nie była w ogóle możliwa?

Potrzebował znacznie więcej sprzętu, niż można byłoby wtłoczyć do jego laboratorium, ale większość analiz chemicznych, które zaplanował, da się przeprowadzić na zewnątrz, a rezultaty wprowadzić do komputera.

Po trosze czuł się dawnym Michaelem Bernardem. Był na tropie. Sam odkryje — lub pomoże odkryć innym — jak komunikują się między sobą komórki, jakiego chemicznego języka używają. A jeśli do niego nie przemówią, znajdzie sposób, by przemówić do nich. Może nawet je kontrolować? Pharmek miał konieczne doświadczenie w badaniach i całe potrzebne wyposażenie, wszystko, czym dysponował Ulam, nawet więcej. Jeśli zajdzie konieczność, można będzie powtórzyć jego eksperymenty. Od samego początku.

Bernard wątpił, czy kiedykolwiek będzie mogło do tego dojść. Po rozmowach z Paulsen-Fuchsem i innymi pracownikami Pharmeku miał wrażenie, że wokół jego osoby rozpętała się niezła burza.

Kiedy zorientował się już mniej więcej, czym dysponuje, zaczął czytać instrukcje obsługi próbując przypomnieć sobie, jak się z czym obchodzić. W kilka godzin później poczuł zmęczenie, zabrał się więc do pisania swego komputerowego dziennika wiedząc doskonale, że nie jest to dziennik prywatny, że będą go czytać ludzie Pharmeku, być może psychologowie, z pewnością lekarze. Wszystkie dotyczące go szczegóły były teraz ważne.

„Nie znam żadnych powodów biologicznych, dla których Ziemia nie miałaby do tej pory ulec. Zaraza jest niestała, może zmieniać wszystkie istoty żywe, lecz Europa pozostaje wolna — z wyjątkiem pojedynczych przypadków — i mam wątpliwości, czy można to przypisać użyciu drastycznych środków zapobiegawczych. Być może odpowiedź na pytanie, dlaczego jestem wyjątkiem wśród ostatnich ofiar, dlaczego przechodzę przemianę raczej tak, jak Vergil Ulam, wyjaśni także i inne tajemnice. Jutro pojawią się specjaliści, by pobrać próbki krwi i tkanek, i nie wszystkie one zostaną usunięte z laboratorium. Nad niektórymi popracuję sam, przede wszystkim nad krwią i limfą.”

Zawahał się, trzymając palce nad klawiaturą komputera i właśnie znów zabierał się do pisania, kiedy Paulsen-Fuchs dzwonkiem zwrócił jego uwagę na to, co dzieje się w komorze obserwacyjnej.

— Dobry wieczór — przywitał go Bernard, obracając się z krzesłem.

Ostatnio chodził wyłącznie nago. Kamera, umieszczona w górnym prawym rogu szklanej tafli, oddzielającej laboratorium od komory, obserwowała jego ciało, przesyłając strumień informacji do komputera.

— Niedobry wieczór, Michael — odpowiedział Paulsen-Fuchs. Jego zawsze smutna twarz była jeszcze smutniejsza i bardziej strapiona niż zazwyczaj. — Jakbyśmy nie mieli dość kłopotów, teraz jeszcze grozi nam wojna.

Bernard podszedł do okna i patrzył, jak dyrektor Pharmeku rozwija brytyjską gazetę. Tytuły sprawiły, że ciarki przebiegły mu po plecach.

ROSJANIE ZAATAKOWALI PANAMĘ BOMBAMI ATOMOWYMI!

— Kiedy? — zapytał.

— Wczoraj po południu. Kubańczycy donieśli o chmurze radioaktywnej przesuwającej się nad Atlantykiem. Satelity szpiegowskie NATO potwierdziły lokalizację centrum wybuchu. Przypuszczam, że wojsko wiedziało o wszystkim wcześniej, w końcu mają te swoje sejsmografy i co tam jeszcze, ale prasa dowiedziała się dopiero dzisiaj rano. Rosjanie użyli dziewięciu lub dziesięciu jednomegatonowych głowic, prawdopodobnie wystrzelonych z łodzi podwodnych. Rejon kanału jest…

Potrząsnął głową.

— A Rosjanie milczą. Połowa Niemców spodziewa się, że zostaniemy zaatakowani w ciągu tygodnia. Druga połowa jest pijana.

— Jakieś wiadomości z tego kontynentu? W ciągu ostatnich dwóch dni tak właśnie zaczęli nazywać Amerykę Północną. Ten kontynent. Tam dzieją się teraz najważniejsze rzeczy.

— Nic. — Paulsen-Fuchs z rozmachem rzucił gazetę na stół.

— Czy wy… Europejczycy… spodziewacie się, że Rosjanie wkroczą do Ameryki?

— Tak. Lada dzień. Interes nadrzędny, czy jak to się tam nazywa po angielsku. Prawo ochrony dóbr własnych. Zachichotał.

— Nie jestem ich adwokatem ale, wiem, że znajdą właściwe słowa, by usprawiedliwić swą akcję w Genewie. Jeśli do tej pory nie zbombardują Genewy.

Oparł się ciężko o stół. Gazeta leżała między jego szeroko rozstawionymi dłońmi.

— Nikt nie potrafi przewidzieć, co się z nimi stanie, jeśli dokonają inwazji. Rząd USA na wygnaniu stroi groźne miny i straszy wojskami amerykańskimi w Europie, ale Rosja nie bierze go poważnie. W zeszłym miesiącu, jeszcze nim do mnie dzwoniłeś, zamierzałem wyjechać na urlop. Pierwszy od siedmiu lat. No i, oczywiście, nici z urlopu! Michael, wprowadziłeś w moje życie coś, co może mnie zabić. Wybacz ten chwilowy egoizm.

— Rozumiem — odpowiedział spokojnie Bernard.

— Jest w Niemczech takie stare przysłowie. Brzmi ono: „Trafia cię ta kula, której nie słyszysz.” Czy to dla ciebie jasne?

Bernard skinął głową.

— A więc pracuj, Michael. Pracuj bardzo ciężko. Nim zginiemy z naszej własnej ręki.

27

W biurku na stanowisku straży World Trade Center Suzy znalazła wielką, mocną latarkę — bardzo cwaną, czarną jak lornetka, z regulowaną szerokością snopu światła. Z latarką w ręku wzięła się za badanie hali głównej i przejść na niższych piętrach, łączących oba wieżowce. Trafiła do sklepu-butiku i dłuższy czas przymierzała ciuchy, ale przy latarce nie mogła się dobrze obejrzeć, zresztą światło i tak zaczęło blednąc. A poza tym było to trochę upiorne. Bez większego przekonania starała się także zorientować, czy kiedyś ktoś taki jak ona gdzieś się tu zabłąkał. Zeszła nawet na chwilę na stację metra przy Cortland Street. Kiedy już upewniła się, że niższe piętra są mimo wszystko puste, oczywiście z wyjątkiem wszechobecnych kupek ubrań, wróciła do Sali Świec (sama wymyśliła tę nazwę) i zaczęła planować wspinaczkę.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Pieśń krwi»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Pieśń krwi» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Отзывы о книге «Pieśń krwi»

Обсуждение, отзывы о книге «Pieśń krwi» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.