Jeffery Deaver - Błękitna pustka

Здесь есть возможность читать онлайн «Jeffery Deaver - Błękitna pustka» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Триллер, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Błękitna pustka: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Błękitna pustka»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Siedzimy przed komputerem w domu i odpoczywamy, surfując po Internecie. Cieszymy się z ciszy i samotności. Ale czy naprawdę jesteśmy sami?
Niekoniecznie, jeśli wziął nas na cel haker, a na dodatek socjopata. Śledzi nasze e-maile i rozmowy na czacie; krok po kroku nas poznaje: czym się zajmujemy, co nas interesuje, kim są nasi znajomi, ile płacimy za dom, samochód itd. Kiedy już nas dobrze pozna, postara się podejść i zaatakować, a wówczas wątpliwe, czy ujdziemy z życiem…

Błękitna pustka — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Błękitna pustka», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Jednak gościem nie był Frank Bishop.

Gillette usiadł w boksie i przyglądał się Elanie Papándolos, która weszła do pokoju. Miała na sobie granatową sukienkę. Jej ciemne, gęste włosy były ściągnięte do tyłu i spięte w koński ogon, który niemal rozsadzał złotą spinkę. Patrząc na jej krótkie paznokcie, starannie opiłowane i pomalowane na jasny fiolet, pomyślał o czymś, co nigdy wcześniej nie przyszło mu do głowy. Ellie, nauczycielka gry na fortepianie, podobnie jak on, wszystko, co w życiu osiągnęła, zawdzięczała swoim rękom, a jednak miała piękne palce, bez najmniejszego śladu zgrubiałej skóry. Usiadła, przysuwając sobie krzesło.

– Nie wyjechałaś – powiedział, pochylając lekko głowę, żeby słyszała go lepiej przez otwory w pleksiglasowej ściance. – W ogóle się do mnie nie odzywałaś. Myślałem, że od paru tygodni jesteś w Nowym Jorku.

Nie odpowiedziała na to. Patrząc na przezroczystą ściankę, zauważyła:

– Tego wcześniej nie było.

Ostatnim razem, gdy go odwiedziła, dwa lata temu, siedzieli przy stoliku bez tafli pleksliglasu, a obok stał strażnik. Po zmianie systemu strażnika nie było; więźniowie i odwiedzający mieli więcej prywatności, ale mniej bliskości. Gillette uznał, że wolałby być bliżej Ellie. Przypomniał sobie, jak w trakcie dawnych wizyt muskał jej dłoń i przyciskał stopę do brzegu jej buta, czując elektryczny dreszcz, jak gdyby ten ulotny kontakt był namiastką fizycznej miłości.

Pochylając się do przodu, Gillette zorientował się, że nerwowo przebiera palcami w powietrzu, stukając w wyimaginowaną klawiaturę. Wepchnął ręce do kieszeni.

– Rozmawiałaś z kimś o modemie? – zapytał. Elana skinęła głową.

– Znalazłam panią adwokat. Nie wie, czy modem się sprzeda, czy nie. Ale jeśli tak, postanowiłam uregulować rachunek z twoim adwokatem i spłacić moją połowę domu. Reszta będzie twoja.

– Nie, chcę, żebyś… Przerwała mu, mówiąc:

– Na razie odłożyłam swoje plany. Wyjazdu do Nowego Jorku. Milczał, rozmyślając o tym, co powiedziała. W końcu zapytał: – Na jak długo?

– Jeszcze nie wiem.

– A Ed? Obejrzała się.

– Jest na zewnątrz.

Gillette poczuł bolesne ukłucie zazdrości. Miło z jego strony, że przywiózł Ellie na widzenie do byłego męża, pomyślał z goryczą.

– A więc po co przyjechałaś? – spytał.- Myślałam o tobie. O tym, co mi wtedy powiedziałeś. Zanim zjawiła się policja.

Skinął głową, dając jej znak, by mówiła dalej.

– Zrezygnowałbyś dla mnie z maszyn? – zapytała.

Gillette głęboko nabrał powietrza. Odetchnął, po czym oświadczył spokojnie:

– Nie, nigdy bym tego nie zrobił. Maszyny to jedyna rzecz, którą mogę się w życiu zajmować.

Rzetelnym bądź sam względem siebie…

Spodziewał się, że Ellie wstanie i wyjdzie. To byłby dla niego straszny cios – po którym już może nigdy by się nie podniósł – lecz przysiągł sobie wcześniej, że jeśli będzie miał okazję jeszcze kiedyś z nią rozmawiać, nigdy więcej nie skłamie.

– Ale mogę przyrzec – dodał – że już nigdy nie wejdą między nas tak jak kiedyś. Nigdy więcej.

Elana wolno pokiwała głową.

– Nie wiem, Wyatt. Nie wiem, czy mogę ci zaufać. Mój ojciec wypija co wieczór butelkę ouzo. Zaklina się, że przestanie pić. I przestaje – sześć razy na rok.

– Będziesz musiała zaryzykować – rzekł. – Nie brzmi to najlepiej.

– Ale za to szczerze.

– Pewność, Wyatt. Potrzebuję pewności, żeby w ogóle zacząć o tym myśleć.

Gillette nie odpowiedział. Nie mógł jej przedstawić żadnego niezbitego dowodu, że się zmieni. Siedział w więzieniu po tym, jak omal nie doprowadził do śmierci swojej żony i jej rodziny – z pasji do świata, który nie miał absolutnie nic wspólnego ze światem, w jakim mieszkała i jaki rozumiała Ellie.

– Nie mogę ci powiedzieć nic więcej poza tym, że cię kocham, że chcę być z tobą i założyć z tobą rodzinę – rzekł po chwili.

– Zostanę jeszcze w mieście, przynajmniej na jakiś czas – odparła. – Zobaczymy, jak to będzie.

– A Ed? Co on na to powie? – Może sam go spytasz?

– Ja? – zaniepokoił się Gillette. Elana wstała i podeszła do drzwi.

Co ja mu u diabła powiem? – zastanawiał się w panice Gillette. Za chwilę miał ujrzeć mężczyznę, który zdobył serce jego żony.

Otworzyła drzwi i dała znak.

Chwilę później do sali widzeń weszła matka Elany, kobieta o zaciętej twarzy o surowych rysach. Prowadziła za rękę małego, może półtorarocznego chłopca.

Chryste panie… Gillette był wstrząśnięty. Elana i Ed mieli dziecko!

Jego była żona znów usiadła na krześle i posadziła sobie chłopczyka na kolanach. – To jest Ed.

– To on? – wyszeptał Gillette.

– Owszem. – Ale…

– Cały czas wydawało ci się, że Ed to mój chłopak. Ale jest moim synem… Właściwie powinnam powiedzieć, że naszym synem. Dałam mu twoje imię. Ale drugie – Edward to nie imię dla hakera.

– Nasz syn? – szepnął. Skinęła głową.

Gillette wrócił myślą do ostatnich nocy, jakie spędził z Ellie, zanim stawił się w więzieniu i rozpoczął odsiadkę wyroku. Leżeli w łóżku, wtuleni w siebie…

Zamknął oczy. Boże, Boże, Boże… Przypomniał sobie otoczenie domu Elany w Sunnyvale tamtego wieczoru, gdy uciekł z CCU – przypuszczał, że policja widziała wtedy dzieci jej siostry. Ale jednym z nich musiał być jego syn.

Czytałem twoje e-maile. Kiedy mówisz o Edzie, nie wydaje mi się, żeby był doskonałym materiałem na męża…

Zaśmiał się cicho.

– Nigdy mi nic nie powiedziałaś.

– Byłam na ciebie tak wściekła, że nie chciałam, żebyś się kiedykolwiek dowiedział.

– Ale już ci przeszło?

– Nie jestem pewna.

Patrzył na ciemne, kręcone włosy chłopca. Po matce. Miał też jej piękne ciemne oczy i okrągłą twarz. – Pokaż go bliżej, dobrze?

Pomogła synowi stanąć na jej kolanach. Chłopczyk przyjrzał się bystrymi oczami Gillette’owi. Potem zauważył ściankę z pleksiglasu. Dotknął jej pulchnymi, dziecinnymi paluszkami z uśmiechem, zafascynowany, próbując zrozumieć, jak to jest, że wszystko przez to widać, ale niczego nie można dotknąć.Jest ciekawy, pomyślał Gillette. To ma po mnie.

Zjawił się strażnik i ogłosił koniec widzenia. Elana postawiła dziecko na podłodze i wstała. Babcia wzięła Eda za rękę i wyszli razem z pokoju.

Elana i Gillette patrzyli na siebie przez pleksiglasową ściankę.

– Zobaczymy, jak to będzie – powiedziała. – Co ty na to? – O nic więcej nie proszę. Skinęła głową.

Odwrócili się i ruszyli w przeciwnych kierunkach. Elana zniknęła za drzwiami dla odwiedzających, a strażnik zaprowadził Wyatta Gillette’a przez ciemny korytarz do celi, gdzie czekała jego maszyna.

Od autora

Gdy pisałem tę książkę, umożliwiono mi dogłębne poznanie wstruktur i działania agencji federalnych stanu Kalifornia. Chciałbym móc powiedzieć to samo o działaniach hakerów, naruszających naszą prywatność, ale mam złe wieści: coraz częściej wchodzą w nasze życie. Niektórzy specjaliści komputerowi, z którymi rozmawiałem, wyrażali opinię, że napisanie programu takiego jak Trapdoor nie było w tamtych czasach możliwe. Nie przekonali mnie jednak – usłyszawszy ich zdanie, musiałem pomyśleć o pewnym pracowniku działu badawczego jednej z największych na świecie firm komputerowych, który w latach pięćdziesiątych zalecał swojemu przedsiębiorstwu, by zostało przy lampach elektronowych, ponieważ obwód scalony nie ma żadnej przyszłości, natomiast szef pewnego międzynarodowej firmy produkującej sprzęt komputerowy i oprogramowanie oznajmił – w latach osiemdziesiątych – że komputer osobisty nigdy nie przyjmie się na rynku.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Błękitna pustka»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Błękitna pustka» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Jeffery Deaver - The Burial Hour
Jeffery Deaver
Jeffery Deaver - The Steel Kiss
Jeffery Deaver
Jeffery Deaver - The Kill Room
Jeffery Deaver
Jeffery Deaver - Kolekcjoner Kości
Jeffery Deaver
Jeffery Deaver - Tańczący Trumniarz
Jeffery Deaver
Jeffery Deaver - XO
Jeffery Deaver
Jeffery Deaver - Carte Blanche
Jeffery Deaver
Jeffery Deaver - Edge
Jeffery Deaver
Jeffery Deaver - The burning wire
Jeffery Deaver
Jeffery Deaver - El Hombre Evanescente
Jeffery Deaver
Jeffery Deaver - The Twelfth Card
Jeffery Deaver
Отзывы о книге «Błękitna pustka»

Обсуждение, отзывы о книге «Błękitna pustka» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x