David Shobin - Dostawca

Здесь есть возможность читать онлайн «David Shobin - Dostawca» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Триллер, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Dostawca: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Dostawca»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Supernowoczesny szpital. Przykład nieograniczonych niemal możliwości współczesnej medycyny. Nikt jednak nie potrafi wyjaśnić tajemniczych zgonów na oddziale noworodków. Doktor Brad Hawkins usiłuje rozwiązać zagadkę. Dokonuje szokującego odkrycia. I przekonuje się, że następną ofiarą może być on sam…

Dostawca — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Dostawca», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

– Mogę i ja to robić. Jak długo moja siostra ma odpoczywać w domu?

– Dam jej, powiedzmy, dziewięćdziesiąt sześć godzin. Potem obejrzęją i sprawdzę ogólny stan. Jeśli nie nastąpi poprawa, skieruję pani siostrę do szpitala.

Morgan skinęła głową.

– Rozmawiał pan z nią o tym wszystkim?

– Tak, ale liczę na panią i pani szwagra.

– Damy sobie z nią radę – zapewniła go Morgan, wstając.

– Doktor Robinson? Jeszcze jedna sprawa. Nie wiem, czy słyszała pani o tym, ale właśnie mieliśmy kolejny zgon na oddziale intensywnej terapii noworodków.

Morgan zatrzymała się, zaskoczona.

– Nie, nic nie słyszałam. To bardzo przykre.

– Będzie jeszcze gorzej, kiedy trafi to do prasy. Dyrekcja szpitala próbowała tego uniknąć, ale o całej sprawie dowiedział się jakiś dziennikarz. Jutro wszystko będzie opisane na pierwszych stronach gazet.

– Czy było tak samo jak w pozostałych przypadkach?

– Dokładnie. – Zawiesił głos. – Wie pani, tak sobie pomyślałem, że moglibyśmy w spokoju porozmawiać o tej sprawie. Może razem udałoby się nam coś wymyślić.

Morgan spojrzała na zegarek.

– To interesująca propozycja, ale muszę wracać do pracy. Może znajdę trochę czasu…

– Nie miałem na myśli spotkania w godzinach pracy – przerwał jej. -Kończy pani o piątej, prawda?

Po nocnej rozmowie z Brittenem była aż za bardzo czujna.

– Chyba pana nie rozumiem.

– Chodzi mi o to, że mógłbym po panią przyjechać i znaleźlibyśmy jakieś ustronne miejsce do rozmowy. Morgan prychnęła cicho.

– Nie sądzę, doktorze Hawkins. Wyglądał na autentycznie zdumionego.

– Dlaczego? Wydawało mi się, że interesuje się pani tą sprawą?

– Interesuję się, owszem, ale nie jestem głupia. – Spojrzała znacząco na jego dłoń. – Nosi pan obrączkę, a na ścianie gabinetu wiszą rodzinne fotografie.

Brad popatrzył na swoją obrączkę. Na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech.

– Cóż, może jestem staroświecki… moja żona umarła sześć lat temu. Morgan ponownie się zaczerwieniła.

– Teraz czuję się jak idiotka. Dobrze, może być o piątej. I nie zapomnij, że masz zwracać się do mnie po imieniu.

Początkowo Alyssa Cutrone myślała, że zrobiła siusiu. Majtki miała mokre, a po jej udach spływała jakaś ciepła ciecz. Kiedy poszła do łazienki, okazało się, że to krew.

Alyssa była przerażona. Niewiele wiedziała o przebiegu ciąży i gdy występowały u niej jakieś niepokojące objawy, musiała polegać na zapewnieniach innych, że wszystko jest w porządku. Jednak krwotok nie wróżył nic dobrego. Przerażona, zadzwoniła do męża, ale ten już wyszedł z pracy. Skontaktowała się więc z doktorem Schubertem, który kazał jej natychmiast przyjechać do szpitala.

Mimo to postanowiła zaczekać na męża. Wkrótce chwyciły ją skurcze, które nasiliły się w drodze do Szpitala Uniwersyteckiego. Kiedy szła z parkingu do budynku szpitala i potem, podczas jazdy windą na siódme piętro, mąż musiał j ą podtrzymywać, by nie zginała się wpół z bólu.

Schubert przygotował się na jej przyjęcie i pielęgniarki z porodówki od razu zaprowadziły Alyssę na salę. Po sprawdzeniu czynności życiowych płodu wezwały jednego z lekarzy. Badanie wykazało, że krew wydobywała się z szyjki macicy, która była już rozwarta na kilka centymetrów.

Alyssa rodziła.

Lekarz nic nie powiedział. Niech Schubert sam przekaże jej tę wiadomość. Alyssa nie mogła znieść bólu, ale jeszcze gorszy był ogarniający ją strach. Pielęgniarki podłączyły kroplówkę i podały pacjentce demerol, który trochę pomógł.

Przyszedł Schubert, w żółtym fartuchu narzuconym na ubranie. Uśmiechał się od ucha do ucha.

– Wygląda na to, że sprawy idą naprzód nieco szybciej, niż się spodziewaliśmy – powiedział. Włożył rękawicę i przeprowadził ostrożne badanie przez pochwę. – To dobry znak. Pozbędziesz się niepotrzebnego płodu i nie będziesz musiała więcej się nim przejmować.

– Czy ona rodzi? – spytał mąż Alyssy.

– Cóż, i tak, i nie – odparł Schubert. – Organizm usuwa płód „A". Potem szyjka macicy prawdopodobnie zaciśnie się z powrotem.

– Prawdopodobnie? A jeśli sienie zaciśnie? – spytała Alyssa. – Czy mogę stracić oboje dzieci?

– To raczej wykluczone. Na razie odpocznij sobie i nie przejmuj się tym. – Wyszedł z sali. Uśmiech ani na chwilę nie zniknął mu z twarzy.

Alyssa denerwowała się. Choć Schubert cieszył się znakomitą reputacją, był najbardziej zarozumiałym człowiekiem, jakiego znała. Jeszcze trochę, a powiedziałby jej, żeby nie przemęczała swojej główki myśleniem.

Tymczasem przed salą Schubert wyjaśnił wezwanemu lekarzowi, że choć płód jest mały, Alyssa prawdopodobnie ma przed sobą cztery do pięciu godzin porodu. Zatroszcz się o wygodę pacjentki, powiedział. Daj jej tyle demerolu, żeby była spokojna.

Jednak organizm rodzącej nie zastosował się do zapewnień Schuberta. Mimo zaaplikowanej Alyssie potężnej dawki demerolu szyjka macicy była w pełni rozwarta, a błony się wybrzuszały. Natychmiast wezwano Schuberta, ale pan doktor miał na głowie pacjentów. Powiedział tylko, że przyjdzie, kiedy będzie mógł. „Na razie podawajcie jej środki uspokajające i, gdyby było trzeba, odbierzcie dziecko". Ledwie odłożył słuchawkę, a pęcherz płodowy Alyssy pękł. Obecny na miejscu lekarz przeprowadził błyskawiczne badanie i wymacał wysuwającą się główkę płodu. Spojrzał na ściekający mu po palcach płyn owodniowy.

To dziwne, pomyślał. Zdaje się, że Schubert mówił, iż powinien być zabarwiony na niebiesko?

Pielęgniarki przeniosły Alyssę na nosze i zawiozły ją do sali porodowej. Wezwały lekarza z neonatologii, ponieważ wewnętrzne przepisy wymagały, by pediatra był obecny przy wszystkich porodach bez względu na wiek ciążowy czy żywotność płodu. Po kilku minutach nieco otępiała Alyssa leżała już z nogami w strzemionach, przygotowana do porodu. Jej mąż – w kitlu, masce i czapce – kręcił się niespokojnie przy anestezjologu, który podawał pacjentce tlen przez nos. Wszyscy nerwowo chodzili w kółko, czekając na Schuberta.

Półprzytomna Alyssa zaczęła przeć w niekontrolowanym odruchu. Lekarz przysunął do siebie stolik instrumentacyjny, czekając na to, co nieuniknione. Wkrótce wargi sromowe pacjentki wybrzuszyły się i spomiędzy nich wyłoniło się częściowo czoło płodu. Wysuwało się powoli, dwa milimetry do przodu, milimetr do tyłu. Potem nastąpiło kolejne pchnięcie i wynurzyła się cała głowa, a zaraz za nią ciało płodu.

Lekarz ostrożnie odciął pępowinę. Przekazał bezwładne, pozbawione życia ciałko lekarzowi z neonatologii, który położył je na plecach na materacu leczniczym. Osłuchanie stetoskopem małej piersi było tylko formalnością. Serce nie biło. Lekarz uważnie przyjrzał się martwemu dziecku.

Tymczasem ginekolog czekał na wydalenie łożyska. Rozmyślał gorączkowo. Miał nadzieję, że łożyska obydwu płodów nie są połączone, bo mogłoby się to tragicznie skończyć dla dziecka „B". Wiedział też, że przydałoby się podać pacjentce dożylnie leki wstrzymujące poród, ponieważ przy szeroko otwartej szyjce macicy drugiemu dziecku groziło poważne niebezpieczeństwo. Ale decyzję tę powinien podjąć lekarz prowadzący.

Minutę później ginekologa przywołał lekarz z neonatologii. Spojrzeli na martwy płód. Neonatolog zaczął coś szeptać. Wskazał pewne punkty na dłoniach płodu, twarzy i szyi. Kiedy obydwaj przyglądali się ciału, do sali wszedł doktor Schubert.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Dostawca»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Dostawca» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Отзывы о книге «Dostawca»

Обсуждение, отзывы о книге «Dostawca» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.