Rosamunde Pilcher - Czas burzy

Здесь есть возможность читать онлайн «Rosamunde Pilcher - Czas burzy» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Современная проза, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Czas burzy: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Czas burzy»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Po śmierci matki, która w młodości zerwała kontakt z rodziną, Rebeka postanawia odwiedzić dziadków. Jedzie do Kornwalii, gdzie Baylissowie mieszkają, i tam wkracza w świat, który tylko wyrywkowo zna ze wspomnień matki. Stopniowo odkrywa rządzące nim prawa, zgłębia zasady zawiłej gry, jaką życie toczy z prawdą, aż uświadamia sobie, że to co ważne nie dzieje się z dnia na dzień…

Czas burzy — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Czas burzy», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Zaczęli rozmawiać o firmie. Ogłuszona muzyką rockową, wycofałam się stamtąd i przez salon wystawowy wyszłam na podjazd, gdzie Rufus czekał z cierpliwym dostojeństwem za kierownicą samochodu Eliota. Siadłam obok niego, dopóki nie wrócił Eliot.

– Przepraszam cię, Rebeko, ale musiałem załatwić pewną sprawę. Morris jest dobrym mechanikiem, ale wścieka się, jeżeli wymagam od niego także przyjmowania telefonów.

– Kto to jest ten Kemback? Jeszcze jeden klient?

– Nie całkiem. To facet, który był tu w zeszłym roku na wakacjach. Prowadzi motel i garaż tuż przy szosie M6. Ma tam całą kolekcję starych samochodów i chciałby otworzyć takie małe muzeum jako działalność uboczną oprócz smażenia jajek na bekonie. I chyba chciałby, abym mu to poprowadził.

– Masz na myśli przeniesienie się do Birmingham?

– Chyba to nie brzmi zbyt zachęcająco? Ale coś w tym jest. Chodźmy teraz, pokażę ci dom mojej mamy.

Poszliśmy tam piechotą, gdyż był to tylko kawałek drogi ulicą, a potem krótkim zaułkiem. Za podwójną białą bramą ścieżka prowadziła do niskiego, białego domu przerobionego z dwóch starych, wiejskich chałup o grubych ścianach z kamienia. Eliot wyciągnął z kieszeni klucz i otworzył drzwi. W środku było chłodno, lecz nie czuć było stęchlizny ani wilgoci. Wnętrze było umeblowane jak luksusowe mieszkanie w Londynie. Na podłodze leżały jasne, puszyste dywany, na ścianach jasne tapety, a kanapy obite były brokatem w kolorze grzybów. Znajdowało się tam też wiele luster i kryształowych żyrandoli zwisających z nisko belkowanych sufitów.

Był to właśnie taki dom, jaki sobie wyobrażałam, ale czegoś mi w nim brakowało. Kuchnia wyglądała jak z reklamy, w stołowym pokoju stały mahoniowe meble na wysoki połysk, na piętrze były cztery sypialnie, trzy łazienki, garderoba i olbrzymia bieliźniarka mocno pachnąca mydłem.

Na zapleczu domu znajdowało się małe patio, a dalej ogród opadający w dół aż do żywopłotu. Patrząc na patio, wyobrażałam sobie Mollie, jak przyjmuje tu gości na wiklinowych meblach ustawionych na wybrukowanym dziedzińcu i rozwozi cocktaile Martini wytwornym, przeszklonym wózkiem.

– To idealny dom – stwierdziłam i właśnie to miałam na myśli. Niemniej jednak nie potrafiłabym go pokochać tak, jak już kochałam Boscarvę. Może dlatego, że był aż tak idealny.

Staliśmy naprzeciw siebie w eleganckim salonie i patrzyliśmy sobie w oczy. Ten wspólnie spędzony dzień zdawał się już zbliżać ku końcowi. Chyba Eliot też to czuł i chciał jak najbardziej odwlec ten moment, gdyż zaproponował:

– Mógłbym nastawić czajnik i zrobić ci herbaty, z tym że nie ma tu ani kropli mleka.

– Myślę, że powinniśmy już jechać do domu. Ziewnęłam tak potężnie, aż mnie to zaskoczyło, a Eliot się roześmiał. Wziął mnie za ramiona i stwierdził:

– Jesteś śpiąca.

– Chyba za dużo dziś miałam świeżego powietrza – próbowałam wyjaśnić. – I za dużo wina.

Odchyliłam głowę do tyłu, aby móc mu spojrzeć w twarz, gdyż staliśmy bardzo blisko siebie. Czułam uchwyt jego palców zaciskających się wokół moich ramion. Teraz już się nie śmiał, natomiast wyraz jego głęboko osadzonych oczu był tak miły jak nigdy przedtem.

– To był wspaniały dzień… – zaczęłam i nic więcej nie mogłam już powiedzieć, gdyż zamknął mi usta pocałunkiem.

Kiedy się w końcu odsunął, byłam tak wstrząśnięta, że nie mogłam zrobić nic innego, jak tylko opaść miękko na jego piersi, bliska płaczu, z głupim uczuciem, że tracę panowanie nad sytuacją. Mój policzek był przy jego płaszczu, a jego ramiona obejmowały mnie tak ciasno, że mogłam czuć, jak uderzenia bębna, bicie jego serca.

Usłyszałam jego głos nad moją głową.

– Nie możesz wracać do Londynu. Nie możesz już nigdy stąd odjechać.

9

Okazało się, że zakupy, które zrobiłam w Falmouth, to był bardzo dobry pomysł. Jakbym przewidziała, że będzie to świetny temat do nieobowiązującej, grzecznościowej konwersacji, która była nam wszystkim potrzebna, aby załagodzić napiętą atmosferę powstałą wskutek tamtego przykrego wieczoru. Mollie była zachwycona frezjami, gdyż w Boscarvie ich uprawa się nie udawała z powodu zbyt silnych i chłodnych wiatrów. Pochwaliła mnie też za ich artystyczne ułożenie i postawiła je na honorowym miejscu, na parapecie kominka w salonie. Pokój wypełnił się ich romantycznym zapachem, a kremowe, różowe i liliowe barwy kwiatów przyciągały wzrok w kierunku portretu Zofii. Można by nawet powiedzieć, że kolory te świetnie uzupełniały się z tonacją skóry modelki i mieniącą się bielą jej sukienki.

– Jakie to piękne – I – powiedziała Mollie, stojąc z tyłu. Nie byłam pewna, czy miała na myśli kwiaty czy portret. – I jakie to miłe z twojej strony, żeś je przyniosła. Czy Eliot pokazał ci nasz dom? Chyba teraz rozumiesz, co czuję, będąc zmuszona mieszkać w tym miejscu. – Mrużąc oczy, obrzuciła mnie troskliwym spojrzeniem. – Myślę, że ten dzień dobrze ci zrobił. Złapaliście chyba trochę słońca, bo masz ładne kolorki. Widać, że tutejsze powietrze ci służy.

Pettifer z godnością przyjął ofiarowane mu sherry, ale czułam, że zrobiłam mu tym przyjemność. Grenville odczuł szczególnie złośliwe zadowolenie, gdyż lekarz odradzał mu palenie i Pettifer schował jego stały zapas cygar, z którego, jak przypuszczałam, skąpo mu je wydzielał. Toteż Grenville natychmiast zapalił jedno, rozsiadł się w fotelu i z satysfakcją wydmuchiwał dym z miną człowieka, który nie przejmuje się światem. Nawet Andrei udało mi się dogodzić.

– Ach, „Pełzacze”! Skąd wiedziałaś, że to mój ulubiony zespół? Żeby choć był tu adapter, ale oni nie mają, a swój zostawiłam w Londynie. Kurczę, czy oni nie są super? – Zeszła z obłoków na ziemię, kiedy spojrzała na metkę z ceną. – Ale to cię musiało trochę kosztować!

Wyszło tak, jakby moje podarunki ułatwiły zawarcie cichego paktu o nieagresji. Nikt nie wspominał już ani o tamtym fatalnym wieczorze, ani o biurku davenport, o Erneście Padlow czy możliwości sprzedaży farmy w Boscarvie. Nikt też nie wspominał o Jossie. Po kolacji Eliot rozłożył stół, a Mollie wyjęła pudełko z różanego drzewa, w którym był zestaw do gry w mahdżonga. Graliśmy w to do późnej nocy. Andrea usiadła obok Mollie, aby nauczyć się zasad.

Przyszło mi na myśl, że gdyby wszedł tu niespodziewanie ktoś obcy, byłby zachwycony tą idyllą rodzinną. Siedzieliśmy zamknięci w kręgu światła lampy jak muchy uwięzione w bursztynie. Oto wybitny malarz, opromieniony dostojnością swojego wieku, w otoczeniu rodziny: ładnej synowej i przystojnego wnuka; nawet Andrea wykazywała nieco uwagi i zainteresowania dla zawiłości gry. Grałam w mahdżonga z matką jeszcze jako dziecko, czasem we czwórkę z dwojgiem jej przyjaciół. Ulgę przynosiło mi wspomnienie dotyku tych kościanych i bambusowych płytek i dźwięku, który wydawały, kiedy mieszaliśmy je na środku stołu, a który przypominał szelest kamyków poruszanych przez morski przypływ.

Na początku każdej tury budowaliśmy cztery ścianki, każda wysokości dwóch płytek, i stykaliśmy je ze sobą, tworząc kwadrat. Grenville, który nauczył się tej gry jako młody podporucznik w Hongkongu, powiedział nam, że w myśl dawnego przesądu, związanego z tą grą, miało to „trzymać z daleka złe duchy”. Pomyślałam sobie, jakie by to było proste, gdyby w ten sposób można było unieszkodliwiać i trzymać na dystans wszelkie strachy, wątpliwości i „trupy w szafie”.

Ulotki i plakaty reklamujące Porthkerris przedstawiały to miejsce na tle błękitnego nieba i morza, z białymi domkami w promieniach słońca i palmą na pierwszym planie, co nasuwało skojarzenia z krajobrazem śródziemnomorskim. Wyobraźnia podsuwała dalsze obrazy, jak jedzenie homara prosto z wody na świeżym powietrzu, brodatych malarzy w fartuchach poplamionych farbami i wysmaganych wiatrem rybaków malowniczych jak piraci, siedzących na pachołkach cumowych, pykających fajki i rozmawiających o ostatnim połowie.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Czas burzy»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Czas burzy» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Rosamunde Pilcher - Días De Tormenta
Rosamunde Pilcher
Rosamunde Pilcher - September
Rosamunde Pilcher
Rosamunde Pilcher - Septiembre
Rosamunde Pilcher
Rosamunde Pilcher - Błękitna sypialnia
Rosamunde Pilcher
Colleen McCullough - Czas Miłości
Colleen McCullough
Poul Anderson - Stanie się czas
Poul Anderson
Robert Silverberg - Czas przemian
Robert Silverberg
libcat.ru: книга без обложки
Marina i Siergiej Diaczenko
Andrzej Sapkowski - Czas pogardy
Andrzej Sapkowski
Отзывы о книге «Czas burzy»

Обсуждение, отзывы о книге «Czas burzy» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.