Dean Koontz - Szepty
Здесь есть возможность читать онлайн «Dean Koontz - Szepty» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Триллер, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.
- Название:Szepty
- Автор:
- Жанр:
- Год:неизвестен
- ISBN:нет данных
- Рейтинг книги:3 / 5. Голосов: 1
-
Избранное:Добавить в избранное
- Отзывы:
-
Ваша оценка:
- 60
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
Szepty: краткое содержание, описание и аннотация
Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Szepty»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.
Szepty — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком
Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Szepty», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.
Интервал:
Закладка:
– I za każdym razem, gdy dostrzegła jakiś przebłysk indywidualności, to albo ich zmuszała, żeby to robili obydwaj, albo musiała wymazywać manieryzm u tego, który się nim wykazał. I ważne było używanie zaimków – powiedział Tony.
– Używanie zaimków? – spytał zaciekawiony Joshua.
– Tak – potwierdził Tony. – To co teraz powiem, będzie może mocno naciągane. Może nawet zabrzmieć bezsensownie. Ale bardziej niż przez cokolwiek innego jesteśmy kształtowani przez nasze rozumienie i używanie języka. Język jest sposobem, w jaki wyrażamy każdą ideę, każdą myśl. Niedbałe myślenie prowadzi do niedbałego posługiwania się językiem. Ale prawdziwa jest również odwrotność tego zjawiska: brak precyzji językowej powoduje brak precyzji myśli. To podstawowa zasada semantyki. Dlatego chyba logicznie będzie zakładać, że selektywnie wypaczone używanie zaimków może się przyczynić do powstania selektywnie wypaczonego obrazu własnego, takiego właśnie, jaki Katarzyna chciała narzucić bliźniętom. Na przykład, kiedy bliźnięta rozmawiały ze sobą, nigdy im nie pozwalano używać zaimka „ty”, ponieważ „ty” zawiera w sobie pojecie drugiej osoby, a nie czyjegoś ja. Jeśli bliźniaki były zmuszone do myślenia o sobie, jako o jednym stworzeniu, wówczas zaimek „ty” nie mógł się między nimi pojawiać. Jeden Bruno nie mógł nigdy powiedzieć do drugiego: „A może byś ze mną zagrał w»monopol«?” Zamiast tego musiał powiedzieć, na przykład: „A może bym zagrał ze sobą w»monopol«?” Nie mógł używać zaimka „my” i „nas”, kiedy mówił o sobie i swoim bracie, bo te zaimki oznaczają przynajmniej dwóch ludzi. Zamiast tego musiał mówić, ja i ja, kiedy miał na myśli „my”. Co więcej, kiedy jeden z bliźniaków rozmawiał z Katarzyną o swoim bracie, nie wolno mu było używać zaimków „on” i, jego”, które tak samo zawierają pojęcie drugiej osoby niezależnej od mówiącego. Skomplikowane?
– Obłąkańcze – przyznał Joshua.
– W tym sęk – powiedział Tony.
– Ale to za wiele. To zbyt wariackie.
– Jasne, że to wariackie – stwierdził Tony. – To był plan Katarzyny, a Katarzyna straciła rozum.
– Ale jakim cudem potrafiła narzucić te wszystkie dziwaczne zasady dotyczące zwyczajów, manieryzmów, wyrażania poglądów, zaimków i licho wie, czego jeszcze.
– W ten sam sposób, w jaki narzuca się zwyczajny zbiór zasad zwyczajnym dzieciom – powiedziała Hilary. – Jeśli robią coś prawidłowo, to się je nagradza. Jeśli jednak robią coś źle, to się je karze.
– Ale żeby zmusić dzieci, aby się zachowywały tak nienaturalnie, jak tego Katarzyna wymagała od swoich bliźniaków; zmusić, żeby całkowicie wyrzekły się swojej indywidualności, to kara by musiała być naprawdę potworna – powiedział Joshua.
– I my wiemy, że to było coś potwornego – stwierdził Tony. – Wszyscy słyszeliśmy nagranie z ostatniego posiedzenia doktora Rudge’a z Brunem, kiedy to została zastosowana hipnoza. Jeśli pamiętacie, Bruno powiedział, że wsadzała go do jakiejś ciemnej dziury w ziemi, karając go – i tu cytuję – „za niemyślenie i niepostępowanie jako jeden”. Sądzę, że chciał powiedzieć, że wsadzała zarówno jego, jak i jego brata do tego ciemnego miejsca, kiedy odmawiali myślenia i postępowania jako jedna osoba. Zamykała ich w ciemnym miejscu na długo i tam było coś żywego, coś, co po nich pełzało. Cokolwiek działo się z nimi w tym pomieszczeniu czy jamie… było tak straszne, że śniło im się co noc przez dziesiątki lat. Skoro to mogło pozostawić tak silne wrażenie tyle lat później, to powiedziałbym, że to była wystarczająca kara, aby stanowić dobre narzędzie do prania mózgu. Powiedziałbym, że Katarzyna dokonała dokładnie tego, co sobie postanowiła: stopiła ich w jednego.
Joshua zapatrzył się na niebo, rozciągające się ponad jego głową.
Wreszcie stwierdził:
– Kiedy wróciła z domu publicznego pani Yancy, jej problemem było, jak pokazać bliźnięta jako zapowiedziane jedno dziecko, ratując w ten sposób kłamstwo o Mary Gunther. Ale przecież mogła to osiągnąć, zamykając jednego z braci i robiąc z niego więźnia, podczas gdy ten drugi brat byłby jedynym, który mógł opuszczać dom. To byłoby szybsze, łatwiejsze, prostsze, bezpieczniejsze.
– Ale wszyscy znamy prawo Clemenzy.
– Racja – powiedział Joshua. – Prawo Clemenzy: Cholernie mało ludzi robi cokolwiek w najszybszy, najłatwiejszy, najprostszy i najbezpieczniejszy sposób.
– Poza tym – dodała Hilary – może Katarzyna po prostu nie miała serca zatrzymać jednego z chłopców na zawsze w zamknięciu, podczas gdy temu drugiemu pozwolono by wieść choć trochę normalne życie. Po wszystkich tych cierpieniach, przez jakie przeszła, może istniała jakaś granica w rozmiarach cierpienia, jakie potrafiła zadawać swym dzieciom.
– Wydaje się, że kazała im przecierpieć cholernie dużo! – powiedział Joshua. – Doprowadziła ich do szaleństwa.
– Niechcący tak – zgodziła się Hilary. – Nie miała zamiaru doprowadzić ich do szaleństwa. Myślała, że robi dla nich coś najlepszego, ale przez swój stan umysłu nie potrafiła rozsądzić, co jest najlepsze.
Zmordowany Joshua westchnął:
– Dzika jest ta wasza teoria.
– Nie taka dzika – powiedział Tony. – Pasuje do faktów.
Joshua skinął głową.
– Chyba też w nią wierzę. Przynajmniej z grubsza. Wolałbym tylko, żeby wszyscy bandyci w tej sztuce byli bardzo podli i odrażający. Jakoś tak głupio czuć dla nich tyle współczucia.
Po wylądowaniu w Napa, pod gwałtownie szarzejącym niebem, poszli prosto do biura szeryfa okręgu i opowiedzieli wszystko Peterowi Laurensky’emu. Z początku gapił się na nich, jakby postradali rozumy, ale stopniowo jego niedowierzanie zamieniało się w niechętną, pełną zdumienia akceptację. To był wzorzec reakcji; transformacja emocji, której Hilary spodziewała się, że wszyscy troje będą świadkami kilkaset razy w przyszłości.
Laurensky zadzwonił do komendy policji w Los Angeles. Dowiedział się, że FBI już kontaktowało się z LAPD w związku z przypadkiem defraudacji w banku San Francisco, w którą był zamieszany sobowtór Bruno Frye’a i którą teraz uznano za podlegającą w głównej mierze jurysdykcji LAPD. Laurensky podał oczywiście, że podejrzany jest nie tylko sobowtórem, ale oryginałem – mimo tego nawet, że oryginał nie żył i był pogrzebany na cmentarzu Okręgu Napa. Poinformował LAPD, iż ma powody, by sądzić, że dwóch mężczyzn o wspólnym imieniu Bruno na zmianę zabijało kobiety i jest odpowiedzialnych za wiele morderstw, które popełniono w północnej części stanu w okresie pięciu lat, chociaż nie może jeszcze dostarczyć konkretnych dowodów ani też nazwisk ofiar. Dowody jak dotąd były dość przypadkowe: przerażająca, choć logiczna interpretacja listu z sejfu w świetle ostatnich odkryć dotyczących Leo, Katarzyny i bliźniaków; fakt, że obydwaj bliźniacy nastawali na życie Hilary; fakt, że jeden z bliźniaków osłaniał drugiego dwa tygodnie wcześniej, kiedy Hilary została po raz pierwszy zaatakowana, co oznaczało współudział w przynajmniej jednym usiłowaniu zabójstwa; i wreszcie przekonanie, podzielane przez Hilary, Tony’ego i Joshuę, że nienawiść Bruna do jego matki była tak potężna i maniakalna, że nie zawaha się zamordować jakiejkolwiek kobiety, która w jego mniemaniu jest jego matką zmartwychwstałą w nowym ciele.
Hilary i Joshua usiedli obok siebie na ławce z oparciem służącej za kanapę w biurze szeryfa i pili kawę, przygotowaną przez sekretarkę Laurensky’ego, a Tony w tym czasie przejął słuchawkę na prośbę Laurenky’ego i rozmawiał z dwoma swoimi zwierzchnikami w LA. Poparcie Laurensky’ego i potwierdzenie podanych przez niego faktów było wyraźnie skuteczne, ponieważ rozmowa zakończyła się obietnicą władz w LA, że podejmą natychmiastowe działanie ze swojej strony. Wychodząc z założenia, że psychopata będzie obserwował dom Hilary, LAPD zgodziło się na całodobowy nadzór nad jej domem w Westwood.
Читать дальшеИнтервал:
Закладка:
Похожие книги на «Szepty»
Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Szepty» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.
Обсуждение, отзывы о книге «Szepty» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.