Paulo Coelho - Piąta Góra

Здесь есть возможность читать онлайн «Paulo Coelho - Piąta Góra» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Современная проза, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Piąta Góra: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Piąta Góra»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Czasem próżność lub pycha każą nam wierzyć, że wszystko od nas zależy. Ale kiedy spada na nas nieszczęście, zawsze myślimy, że na nie nie zasłużyliśmy, że los jest niesprawiedliwy, że wpadliśmy w pułapkę.
Prorok Eljasz w IX wieku przed naszą erą opuszcza z rozkazu Jahwe ojczysty Izrael i chroni się przed prześladowaniami Jezabel w sąsiedniej Fenicji, gdzie od niemal trzech stuleci panuje pokój i dobrobyt.

Piąta Góra — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Piąta Góra», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Region kwitł w oczach. Nowy namiestnik, Izraelita, zaprowadził surowy system kontroli ceł i towarów, oparty na piśmie. Akbarska starszyzna zajmowała się wszystkim, wykorzystując nowe techniki i cierpliwie rozwiązując rodzące się problemy.

Kobiety dzieliły swój czas między uprawę ziemi i tkactwo. W czasie, gdy miasto żyło w izolacji od świata, zmuszone były wymyśleć nowe rodzaje ściegów, by wykorzystać resztki ocalałych płócien. Pierwsi kupcy, którzy zawitali do miasta, zachwycili się nowymi haftami i złożyli wiele zamówień.

Dzieci poznały pismo z Byblos. Eliasz był pewien, że kiedyś im się to przyda.

Jak zawsze przed żniwami, Eliasz przechadzał się po polach. Tego popołudnia dziękował Panu za obfitość łask, które spłynęły na niego przez wszystkie te lata. Widział ludzi z koszami pełnymi ziarna i rozbawione dzieci. Pomachał im ręką na powitanie.

Z uśmiechem na ustach podszedł do kamienia, gdzie dawno temu otrzymał glinianą tabliczkę z wypisanym na niej słowem “miłość". Zwykł przychodzić tu co dzień, by oglądać zachód słońca i wspominać każdą chwilę, którą spędził tu razem z wdową.

Po upływie wielu dni, w trzecim roku, Pan skierował do Eliasza to slowo: “Idź, ukaż się Achabowi, albowiem ześlę deszcz na ziemię".

Kiedy siedział na kamieniu, poczuł, że ziemia drży w posadach. Na krótką chwilę niebo pociemniało, lecz zaraz znów zabłysło słońce.

Ujrzał jasność. Przed nim stał anioł Pański.

– Cóż się stało? – zapytał Eliasz przerażony. – Czyżby Pan wybaczył Izraelowi?

– Nie – odparł anioł. – Pan chce, abyś wrócił wyzwolić spod jarzma swój lud. Twoja walka z Nim dobiegła kresu i Pan cię błogosławi. Pozwala, byś kontynuował Jego dzieło na ziemi.

Eliasz stał oszołomiony.

– Właśnie teraz, gdy moje serce odnalazło spokój?

– Przypomnij sobie lekcję, której już raz ci udzielono – odezwał się anioł. – I słowa, które Pan wypowiedział do Mojżesza:

Pamiętaj na wszystkie drogi, którymi cię prowadził Pan, aby cię utrapić, wypróbować i poznać co jest w twym sercu.

Aby się nie zdarzyło, że gdy się najesz i nasycisz, zbudujesz sobie piękne domy i w nich zamieszkasz; gdy się rozmnoży bydło i owce, że twe serce uniesie się pychą i zapomnisz o Panu, Bogu Twoim.

Eliasz spojrzał na anioła:

– A Akbar? – zapytał.

– Może obyć się bez ciebie, bowiem zostawiłeś następcę. Miasto przetrwa jeszcze długie lata. I anioł Pański zniknął.

Eliasz i chłopiec doszli do podnóża Piątej Góry. Kamienne ołtarze zarosły krzewami – od śmierci wielkiego kapłana nikt tu nie przychodził.

– Chodźmy na szczyt.

– To zabronione.

– Tak, zabronione. Co nie znaczy, że niebezpieczne.

Wziął chłopca za rękę i zaczęli się wspinać. Od czasu do czasu zatrzymywali się i patrzyli w dół na dolinę. Susza odcisnęła swe piętno wszędzie, za wyjątkiem pól uprawnych wokół Akbaru. Wszystko inne przypominało pustynię tak samo spękaną jak ziemie Egiptu.

– Słyszałem od mych przyjaciół, że Asyryjczycy wrócą – odezwał się chłopiec.

– Być może, ale warto było pracować – taką drogę wybrał Bóg, aby nas nauczać.

– Nie wiem, czy aż tak mu na nas zależy. Nie musiał być tak surowy.

– Na pewno próbował innych sposobów, dopóki nie odkrył, że wcale Go nie słuchamy. Zanadto przyzwyczailiśmy się do naszego losu i nie zważaliśmy na Jego słowa.

– A gdzie one są zapisane?

– Wszędzie wokół nas. Wystarczy tylko być uważnym na wszystko, co się w życiu zdarza, a wtedy odkryjesz gdzie – w najdrobniejszej chwili dnia – kryją się Jego słowa i Jego wola. Staraj się wypełniać to, o co On prosi – to jedyny powód, dla którego przyszedłeś na ten świat.

– Gdy odkryję jego słowa, wypiszę je na glinianych tabliczkach.

– Zrób tak. Lecz przede wszystkim zapisz je w swym sercu. Tam nikt nie będzie mógł ich spalić ani zniszczyć i zabierzesz je ze sobą, dokądkolwiek pójdziesz.

Szli jakiś czas. Chmury były coraz bliżej.

– Nie chcę tam iść – odezwał się chłopiec.

– Nic złego ci nie zrobią, to tylko chmury. Chodź ze mną.

Wziął go za rękę. Powoli, krok po kroku wchodzili w mgłę. Syn wdowy przytulił się do Eliasza i milczał, choć Eliasz próbował nawiązać rozmowę. Szli po nagich skałach szczytu.

– Zawróćmy – poprosiło dziecko.

Eliasz postanowił nie nalegać. Ten chłopiec doświadczył już dość strachu i dość przeciwności w swym krótkim życiu. Posłuchał jego prośby. Wyszli z mgły i znów mieli widok na całą dolinę.

– Pewnego dnia poszukaj w bibliotece Akbaru tego, co dla ciebie napisałem. To nosi tytuł Podręcznik wojownika światła.

– Ja jestem wojownikiem światła – rzekł chłopiec.

– Czy pamiętasz moje imię? – zapytał Eliasz.

Wyzwolenie.

– Usiądź obok mnie – poprosił Eliasz. – Nie mogę zapomnieć mego imienia. Muszę wypełnić moje powołanie, choć teraz, jedyne czego pragnę, to być razem z tobą. Dlatego odbudowaliśmy Akbar, aby w ten sposób zrozumieć, że trzeba iść naprzód, bez względu na to, jak trudne nam się to wydaje.

– Odchodzisz.

– Skąd wiesz? – spytał zaskoczony Eliasz.

– Zapisałem to wczoraj w nocy na jednej z tabliczek. Coś mi to podszeptywało – może mama, a może anioł, ale czułem to w sercu.

Eliasz pogłaskał chłopca po głowie.

– Potrafiłeś odczytać wolę Bożą – odezwał się zadowolony. – Nie muszę więc nic ci tłumaczyć.

– Odczytałem jedynie smutek w twoich oczach. To nie było trudne. Moi przyjaciele też go zobaczyli.

– Ten smutek jest częścią mojej historii. Znikomą częścią, która potrwa zaledwie kilka dni. Jutro, gdy będę w drodze do Jerozolimy, nie będzie on już tak dotkliwy, a z czasem całkiem zniknie. Smutek nie trwa wiecznie, gdy zmierzamy ku temu, czego zawsze pragnęliśmy.

– Czy zawsze trzeba odchodzić?

– Zawsze trzeba wiedzieć, kiedy kończy się jakiś etap w życiu. Jeśli uparcie chcemy w nim trwać dłużej niż to konieczne, tracimy radość i sens tego, co przed nami. I narażamy się na to, że Bóg przywoła nas do porządku.

– Pan jest surowy.

– Tylko dla wybranych.

Eliasz spojrzał w dół na Akbar. Tak, Bóg czasem bywa bardzo surowy, ale nigdy ponad to, co człowiek może znieść. Chłopiec nie wiedział, że tu właśnie gdzie teraz siedzieli, Eliasz spotkał anioła Pańskiego i dowiedział się jak przywrócić go z martwych.

– Będzie ci mnie brakowało? – zapytał.

– Powiedziałeś mi, że smutek znika, gdy idziemy naprzód – odparł chłopiec. – Wiele jeszcze trzeba, aby Akbar był tak piękny jak mama na to zasługuje. Ona przechadza się jego ulicami.

– Wracaj tutaj, ilekroć będziesz mnie potrzebował i spoglądaj w stronę Jerozolimy – ja tam będę, starając się nadać sens memu imieniu Wyzwolenie . Nasze serca pozostaną złączone na zawsze.

– To dlatego przyprowadziłeś mnie tutaj, na szczyt Piątej Góry? Abym mógł zobaczyć Izrael?

– Abyś mógł zobaczyć dolinę, miasto, inne góry, skały i chmury. Pan zwykł wołać swych proroków na szczyty gór po to, by mogli z Nim rozmawiać. Zawsze pytałem sam siebie, dlaczego tak robił, a teraz znam już odpowiedź – ze szczytu można dojrzeć jak wszystko jest małe. Tutaj nasze zwycięstwa i smutki przestają być ważne. To co zdobyliśmy i co straciliśmy zostaje w dole. Ze szczytu góry widzisz jak wielki jest świat i jak szeroki horyzont.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Piąta Góra»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Piąta Góra» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Отзывы о книге «Piąta Góra»

Обсуждение, отзывы о книге «Piąta Góra» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x