Mo Yan - Obfite piersi, pełne biodra

Здесь есть возможность читать онлайн «Mo Yan - Obfite piersi, pełne biodra» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Современная проза, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Obfite piersi, pełne biodra: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Obfite piersi, pełne biodra»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Obfitymi piersiami i pełnymi biodrami natura obdarza kobiety z rodziny Shangguan, mieszkającej w małej chińskiej wiosce, w prowincji Shandong. Od obfitych piersi i matczynego mleka uzależniony jest narrator powieści, długo wyczekiwany syn, brat ośmiu starszych sióstr. Losy rodziny ukazane są na tle wydarzeń historycznych, począwszy od Powstania Bokserów w 1900 roku, poprzez upadek dynastii Qing, inwazję japońską, walki Kuomintangu z komunistami, „rewolucję kulturalną”, aż do reform gospodarczych. Na prowincji życie toczy się jednak obok wielkich przemian, rządzą tam najprostsze instynkty, a podstawową wartością jest przetrwanie.
W powieści Obfite piersi, pełne biodra wszystko jest trochę oderwane od rzeczywistości, pełne makabrycznych zdarzeń i wynaturzonych postaci, ocierające się o magię – a jednocześnie opisane prostym, niezwykle obrazowym językiem, przesycone ironią i czarnym humorem. Zręczność stylistyczna i wybujała fantazja Mo Yana powodują, że lektura wciąga na długo – jest to jedna z tych książek, które czyta się zachłannie, mimo że ogłuszają, wyprowadzają z równowagi.

Obfite piersi, pełne biodra — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Obfite piersi, pełne biodra», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Czwarta para piersi przypominała przepiórki o brązowych piórkach, twardych dziobach, krótkich, grubych szyjach i wybuchowych charakterach. Podziobały mi wnętrza dłoni.

Piąta para piersi miała w sobie gniazda os, które za moim dotknięciem wypełniły się bzyczeniem. Osy obijały się o ścianki gniazd, rozgrzewały je, łaskocząc mnie w dłonie. Podarowałem im całe mnóstwo dobrych życzeń.

Tego dnia dotykałem około stu dwudziestu par piersi. Doznawałem najróżniejszych odczuć i wrażeń, które nakładały się na siebie, warstwa po warstwie, niczym przewracane kolejno karty książki. Wszystkie te wyraźne, czyste doznania zostały jednak zmącone przez pewnego jednorożca. Spowodował on wielkie trzęsienie ziemi w skarbcu mojej pamięci, ryjąc ją niczym nosorożec, niczym dziki bawół, który wdarł się do mojego warzywnego ogródka.

Wyciągnąłem przed siebie ręce, napuchnięte i przez to niemal pozbawione czucia, i czekałem na następną parę piersi, by wypełnić po raz kolejny obowiązek śnieżnego księcia. Piersi nie zjawiały się, lecz usłyszałem znajomy chichot. Rumiane policzki, czerwone wargi, czarne oczy jak paciorki… była to Stara Jin. Stanęła mi przed oczyma jej młoda, uwodzicielska twarz.

Gdy lewą ręką dotknąłem jej lewej, pełnej piersi, prawa trafiła w pustkę – miałem już dowód, że to rzeczywiście ona. Pociągająca wdowa, właścicielka sklepiku z olejem sezamowym, której o mało nie rozstrzelano podczas wiecu walki klas, poślubiła potem najbiedniejszego mężczyznę w wiosce, bezdomnego, bez kawałka ziemi – żebraka Jednookiego Fanga Jina, stając się dzięki temu żoną biednego chłopa. Jej mąż miał jedno oko, ona miała jedną pierś – jakby Niebiosa przeznaczyły ich dla siebie. Stara Jin wcale nie była stara, a o jej wyjątkowym stylu uprawiania miłości krążyły opowieści wśród mężczyzn w wiosce; od czasu do czasu dochodziły one także i do moich uszu, lecz niewiele z tego rozumiałem. Dotknąłem jej piersi lewą ręką, a ona swoją lewą ręką chwyciła i przyciągnęła także moją prawą dłoń. Objąłem wyjątkowo obfitą pierś, poczułem spory ciężar. Stara Jin prowadziła moje dłonie, a ja badałem jej skórę, cal po calu. Pierś była samotnym szczytem, wznoszącym się po prawej stronie klatki piersiowej kobiety. Górna połowa okazała się łagodnym zboczem, dolna – nieco obwisłą półkulą. Spośród wszystkich piersi, jakich dotykałem, ta miała najwyższą temperaturę – gorąca jak kogut chory na ospę, niemal iskrzyła. Gładka i śliska, byłaby jeszcze bardziej śliska, gdyby nie jej wysoka temperatura. Dolna, obwisła półkula przypominała kształtem brzuch przewróconego dzbana na wino; na szczycie sterczała lekko zadarta do góry brodawka, to miękka, to twarda niczym gumowy pocisk. Pozostawiła mi na dłoni kilka kropel chłodnej cieczy. Nagle przypomniałem sobie słowa pewnego handlarza jedwabiu, zasłyszane przy straganie z sandałami. Mały człowieczek twierdził, że Stara Jin jest jak papaja – za każdym dotknięciem sączy się z niej biały płyn. Czy to pierś Starej Jin była papają? Co prawda, nigdy w życiu nie widziałem papai, ale wyobrażałem sobie, że owoce te są raczej paskudne i mają w sobie coś demonicznego. Pierś Starej Jin wytrąciła mnie z normalnego trybu wykonywania obowiązków śnieżnego księcia. Moje dłonie były jak gąbki, w które wsiąkało jej ciepło; ona także wyraźnie czerpała dużą przyjemność z mojego dotyku. Postękując jak prosię, objęła moją głowę; rozgrzana pierś parzyła mnie w policzek. Usłyszałem szept:

– Mój ty chłopczyku… Mój kochany syneczku…

Reguła śnieżnego targu została złamana.

Jedno jedyne wypowiedziane głośno słowo mogło przynieść nieszczęście.

Na placyku przed domkiem mistrza Mena zaparkował trawiasto-zielony dżip. Wyskoczyło z niego czterech funkcjonariuszy bezpieki w zielonkawych mundurach z naszytymi na piersiach białymi znakami. Ze zwinnością panter wdarli się do domku mistrza Mena, skąd po kilku minutach wywlekli zakutego w srebrzyste kajdanki taoistę. Wchodząc posłusznie do samochodu, spojrzał na mnie z rozpaczą, lecz nie wyrzekł ani słowa.

Trzy miesiące później przywódca reakcyjnej sekty taoistycznej, zwany mistrzem Menem, który regularnie dawał tajne sygnały innym szpiegom, strzelając ze szczytu góry, został rozstrzelany w stolicy powiatu, przy moście Duchów. Jego ślepy pies biegł po śniegu za dżipem, dopóki celny strzał siedzącego w wozie żołnierza nie roztrzaskał mu czaszki.

29

Kichnąłem głośno i obudziłem się. Na tłusto lśniącą ścianę padał złoty blask lampki olejnej. Matka siedziała pod lampą, głaszcząc ogniste futro łasicy; na jej kolanach leżała para połyskujących niebieskawo nożyc. Puszysty ogon łasicy podskakiwał w jej rękach. Na ławie pod kangiem siedział człowiek o zakurzonej twarzy, przypominającej małpi pysk, ubrany w wojskowy mundur w kolorze khaki. Przygnębiony, drapał się okaleczonymi palcami w siwą głowę.

– To ty, Jintong? – spytał ostrożnie; w jego czarnych oczach zalśniła litość i czułość.

– Jintong, to jest… twój starszy kuzyn, Sima… – rzekła matka.

Okazało się, że to Sima Ting. Co się z nim stało przez tych kilka lat? Gdzie się podział Sima Ting, naczelnik naszej miejscowości, który stał dziarsko na swojej wieży obserwacyjnej z sosnowych bali, żwawy jak tygrys, energiczny jak smok? Gdzie się podziały jego palce, czerwone jak marchewki?

Gdy tajemniczy jeździec przestrzelił głowy małych Simy Feng i Simy Huang, Sima Ting wyskoczył z oślego koryta w zachodnim skrzydle naszego domu niczym karp z wody. Strzał zakłuł go w uszy jak igła; nasz gość zaczął biegać w kółko po domu niby zniecierpliwiony osioł. Nagle tętent kopyt przetoczył się falą przez nasz zaułek. Muszę uciekać, pomyślał Sima Ting, nie mogę ukrywać się tu dłużej, czekając na pewną śmierć. Z włosami pełnymi pszenicznych łusek przeskoczył przez mur naszego podwórza od południowej strony i wylądował na czworakach w psiej kupie. Usłyszał jakieś hałasy, dochodzące z głębi zaułka, popełznął w stronę stogu zeszłorocznego siana i schował się za nim. W sianie spotkał kwokę z jaskrawoczerwonym grzebieniem, znoszącą właśnie jajo; w chwilę potem usłyszał ciężki łoskot i trzask rozbijanych drzwi. Kilku rosłych mężczyzn o twarzach skrytych za czarnymi zasłonami zbliżyło się do muru i wielkimi stopami w szmacianych butach o solidnych podeszwach zaczęło deptać po rosnącym wzdłuż niego zielsku i trawie. Wszyscy trzymali czarne pistolety maszynowe i emanowali niepowstrzymaną siłą. Gdy przeskakiwali nad murem, niczym stado czarnych jaskółek, przypominali straż przyboczną jakiejś ważnej osoby. Sima Ku zastanawiał się, dlaczego mieli zasłonięte twarze, lecz gdy później dowiedział się o śmierci Simy Feng i Simy Huang, w jego otępiałym umyśle otworzyła się szczelina, przez którą wdarł się blask zrozumienia, i wiele spraw nagle stało się jasnych. Mężczyźni wskoczyli na podwórze. Sima Ting, chroniąc głowę, a resztę ciała pozostawiając na pastwę losu, dał nura w kopę siana i tam czekał na rozwój sytuacji.

– Drugi to Drugi, a ja to ja – powiedział Sima Ting do siedzącej pod lampą matki. – Traktujmy nas obu oddzielnie, szwagierko.

– W takim razie jesteś jego Starszym Wujem. Jintong, to Sima Ting, twój Starszy Wuj.

Zanim z powrotem zapadłem w sen, ujrzałem, jak Sima Ting wyjmuje z kieszeni złocisty medal i podaje matce.

– Już odpokutowałem za swoje winy, szwagierko – powiedział nieśmiało, zduszonym głosem.

Sima Ting wyczołgał się ze stogu siana i wymknął się z wioski pod osłoną nocy. Dwa tygodnie później wcielono go do oddziału noszowych, gdzie dźwigał nosze wraz z pewnym młodzieńcem o ciemnej twarzy.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Obfite piersi, pełne biodra»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Obfite piersi, pełne biodra» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Yan Lianke - Marrow
Yan Lianke
Mo Yan - Radish
Mo Yan
Yan Lianke - The Four Books
Yan Lianke
Mo Yan - Frog
Mo Yan
Mo Yan - Red Sorghum
Mo Yan
Abdulla Divanbəyoğlu - Can yanğısı
Abdulla Divanbəyoğlu
Frank Rudolph - Yan Chi Gong
Frank Rudolph
Owen Jones - Yanılım
Owen Jones
Отзывы о книге «Obfite piersi, pełne biodra»

Обсуждение, отзывы о книге «Obfite piersi, pełne biodra» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.