Dean Koontz - Grom

Здесь есть возможность читать онлайн «Dean Koontz - Grom» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Ужасы и Мистика, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Grom: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Grom»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

GROM…
…uderza po raz pierwszy. Laura Shane przychodzi na świat. Odtąd potężne siły będą rządzić jej losem.
GROM…
…uderza po raz drugi, przynosząc ze sobą zniszczenie. Groza wdziera się coraz głębiej w jej życie. Tajemnicze fatum zmienia jej przeznaczenie.
GROM…
…uderza raz jeszcze, druzgocząc straszliwie dotychczasowy świat. Otwiera się przed nią nowe życie, pełne niebezpieczeństw i nieznanej grozy.
Ale to dopiero początek…

Grom — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Grom», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

– Ponadto, Stefanie, jeżeli zajrzysz głębiej do tego pudła, znajdziesz tam również parę książeczek czekowych. Otworzyłam dla ciebie konta na nowe nazwisko w Security Pacific Bank i Great Western Savings.

Był bardzo zaskoczony.

– Nie mogę wziąć od ciebie pieniędzy. Nie mogę…

– Uratowałeś mnie od wózka inwalidzkiego, bez przerwy ratowałeś mi życie – i nie mogę dać ci pieniędzy, kiedy mam na to ochotę? Thelma, co mu jest?

– To mężczyzna.

– To chyba wyjaśnia wszystko.

– Włochacz, neandertalczyk – powiedziała jednym tchem Thelma – na wpół szalony od nadmiaru testosteronu, nawiedzany właściwymi dla swej hordy wspomnieniami utraconej chwały wypraw myśliwskich na mamuty – oni wszyscy są tacy sami.

Ku swemu zdziwieniu i prawie wbrew własnej woli Stefan Krieger poczuł, jak ciemności rozwiewają się i światło zaczyna znajdywać sobie szczelinę, przez którą jego promyk pada mu na serce.

* * *

W ostatnich dniach lutego następnego roku, trzynaście miesięcy po wydarzeniach na pustyni w okolicy Palm Springs, Laura zaproponowała Stefanowi, żeby zamieszkał z nią i Chrisem w domu koło Big Bear. Przyjechał następnego dnia nowym, lśniącym, sportowym rosyjskim samochodem, kupionym za część pieniędzy, które otrzymał od Laury na gwiazdkę.

Przez następne siedem miesięcy spał w pokoju gościnnym. Każdej nocy. Nie chciał niczego więcej. Tylko być z nimi, dzień po dniu, w poczuciu, że jest akceptowany – to było tyle miłości, ile potrafił na razie przyjąć.

W połowie września, dwadzieścia miesięcy po tym, jak pojawił się na jej progu z raną od kuli w piersi, powiedziała mu, że chce z nim spędzić noc. Trzy noce później znalazł odwagę, aby wejść do jej sypialni.

3.

W roku, w którym Chris skończył dwanaście lat, Jason i Thelma kupili w Monterey dom, do którego mogli uciec od swych codziennych zajęć. Rozciągał się z niego widok na najpiękniejsze wybrzeże morskie świata. W sierpniu oboje mieli przerwę między filmami i uparli się, że Laura, Stefan i Chris spędzą z nimi cały ten miesiąc. Poranki na wybrzeżu były zimne i mgliste, dni ciepłe i jasne, a nocny chłód nadciągał szybko mimo lata i ten codzienny porządek pogody decydował o ich zajęciach.

Drugiego piątku miesiąca Stefan i Chris wybrali się z Jasonem na spacer po plaży. Na skałach niedaleko wybrzeża lwy morskie wylegiwały się w słońcu i szczekały głośno. Samochody turystów gęsto parkowały przy drodze na plaży; goście spieszyli popstrykać zdjęcia wyznawcom słońca, „fokom”, jak je nazywali.

– Co roku – powiedział Jason – jest coraz więcej turystów. To normalna inwazja. I zauważ, głównie Niemcy, Japończycy i Rosjanie. Mniej niż pół wieku temu prowadziliśmy przeciw wszystkim trzem największą wojnę w historii i teraz im wszystkim wiedzie się lepiej niż nam. Japończycy – elektronika i samochody; Rosjanie – samochody i komputery; Niemcy – samochody i wszelkiego rodzaju urządzenia… Jak mi Bóg miły, Stefan, myślę, że Amerykanie często lepiej traktują starych wrogów niż starych przyjaciół.

Stefan przystanął, aby popatrzeć na lwy morskie, które tak ściągały uwagę turystów, i myślał o pomyłce, popełnionej w czasie spotkania z Winstonem Churchillem.

„Ale proszę mi powiedzieć przynajmniej jedną rzecz. Dręczy mnie ciekawość. Powiedzmy… no, na przykład, co z Rosjanami po wojnie?”

Stary lis rzucił to tak mimochodem, jakby pytanie nasunęło mu się przypadkowo, jakby równie dobrze mógł zapytać, czy fason garniturów ulegnie zmianie po wojnie, podczas gdy w istocie jego ciekawość była wykalkulowana, a odpowiedź była oczekiwana z ogromnym zainteresowaniem. Korzystając z wydobytej od Stefana informacji, Churchill po klęsce Niemiec zjednoczył zachodnich aliantów z zamiarem kontynuowania walki w Europie. Pretekst do wypowiedzenia wojny dali mu sami Rosjanie, zagrabiając ziemie państw Europy Wschodniej. Zachód zmusił Rosjan do powrotu na ich ziemie ojczyste, a w końcu zadał im decydującą klęskę. W istocie przez cały czas wojny z Niemcami Sowieci korzystali z zaopatrzenia w broń i materiały z USA i kiedy te dostawy ustały, załamali się w parę miesięcy. Przecież już byli wyczerpani wojną z ich dawnym sprzymierzeńcem, Hitlerem. Jakże inny, niż chciało przeznaczenie, był współczesny świat. A sprawcą tej zmiany był Stefan, który odpowiedział na jedno pytanie Churchilla.

Inaczej niż Thelma, Jason, Laura czy Chris, Stefan był człowiekiem nie związanym z konkretnym wycinkiem czasu, człowiekiem, dla którego jego własny wiek nie stał się domem; lata po Wielkich Wojnach miały być jego przyszłością, podczas gdy dla tych ludzi stanowiły one przeszłość. Dlatego też wspominał zarówno przyszłość, która kiedyś już była, jak i przyszłość, która miała ją zastąpić. Oni jednak nie mogli wspominać świata innego niż ten, w którym żadne supermocarstwo nie było wrogiem innego, w którym żaden wielki arsenał broni atomowej nie czekał na wykorzystanie, w którym demokracja kwitła nawet w Rosji, w którym był pokój i dostatek.

Przeznaczenie walczy o utrzymanie kształtu, jaki miało posiadać. Ale czasem, na szczęście, nie udaje mu się.

* * *

Kołysząc się na fotelach na biegunach, Laura i Thelma od dłuższego czasu siedziały na werandzie, patrząc, jak ich panowie schodzą w dół ku morzu, a potem idą wzdłuż plaży, ginąc im z oczu.

– Jesteś z nim szczęśliwa, Shane?

– To melancholik.

– Ale miły.

– Nigdy nie będzie Dannym.

– Ale Danny odszedł.

Laura skinęła głową. Kołysały się.

– Mówi, że odkupiłam go – powiedziała Laura.

– Jak premiowe kupony w sklepie spożywczym, tak?

W końcu Laura powiedziała:

– Kocham go.

– Wiem – powiedziała Thelma.

– Nigdy nie sądziłam, że będę kochała… jeszcze raz. Że będę kochała w taki sposób.

– Jaki sposób, Shane? Mówisz o jakiejś wydziwiastej nowej pozycji? Zbliżasz się do średniego wieku, Shane; za niewiele miesięcy przyjdzie czterdziestka, więc czy nie czas zreformować sposoby, w jakich objawia się twoje libido?

– Jesteś niepoprawna.

– Staram się.

– A ty? Jesteś szczęśliwa?

Thelma poklepała się po bardzo wydatnym brzuchu. Była od siedmiu miesięcy w ciąży.

– Bardzo szczęśliwa, Shane. Mówiłam ci już, że to mogą być bliźniaki?

– Mówiłaś.

– Bliźniaki – powtórzyła Thelma, jakby ta wizja napawała ją zdumieniem. – Pomyśl, jaka to byłaby radość dla Ruthie.

Bliźniaki.

Przeznaczenie walczy o przywrócenie kształtu, jaki miało posiadać – pomyślała Laura. I czasem, na szczęście, udaje mu się.

Siedziały, milcząc, wdychając zdrowe morskie powietrze i słuchając wiatru szeleszczącego wśród pinii i cyprysów Monterey.

Po dłuższej chwili Thelma powiedziała:

– Pamiętasz ten dzień, kiedy przyjechałam do waszego domu w górach, a ty ćwiczyłaś strzelanie?

– Pamiętam.

– Waliłaś do tych sylwetek. Stawiwszy czoło światu przeklinałaś go za to, że ofiarował ci taki podły los. Broń poupychana w każdym kącie. Tamtego dnia powiedziałaś mi, że będziesz żyła znosząc to, co los ci narzuci, ale nie będziesz też dłużej bezbronna – będziesz walczyć, będziesz bronić tego, co twoje. Byłaś bardzo zła tamtego dnia, Shane, bardzo zła i potwornie zgorzkniała.

– Tak.

– Teraz wiem, że dalej potrafisz wiele znieść. I wiem, że wciąż potrafisz walczyć. Świat nadal jest pełen śmierci i nieszczęść. Ale mimo wszystko nie ma już w tobie goryczy.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Grom»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Grom» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Отзывы о книге «Grom»

Обсуждение, отзывы о книге «Grom» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x