Margit Sandemo - Głód Życia

Здесь есть возможность читать онлайн «Margit Sandemo - Głód Życia» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Фэнтези, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Głód Życia: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Głód Życia»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Berengaria jest pełną radości dziewczyną o nienasyconym apetycie na wszystko, co życie może jej zaproponować. Ów głód życia zastąpił jednak ostatnio cichy smutek. Przyjaciele z jej kręgu znaleźli już swoje drugie połowy, ona natomiast czuła się samotna i opuszczona. Na szczęście wyznaczono ją do udziału w ostatniej ważnej wyprawie w Góry Czarne, mającej na celu rozprawieniem się z groźnymi ptaszyskami…

Głód Życia — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Głód Życia», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Gwiazdeczka

Samuraj Yorimoto

Misza, Wareg

Lilja

Wilki Geri i Freki

Sol

Pozostałe duchy Ludzi Lodu

Duchy Móriego

Pięć duchów Shiry”.

Ram podniósł wzrok znad kartki.

– Mój ty świecie! Zupełnie nieźle. Jak zdążymy powiadomić wszystkich?

– Nie zauważyłem imion dzieci, kiedy czytałem ten list – Marco uśmiechał się, nie kryjąc zadowolenia. – Ależ się dziewczynki ucieszą!

– Przypuszczam, że ty również – roześmiał się Ram. – Ale nie bardzo rozumiem ten skład. Misza? I Lilja? Jak oni do tego pasują? Nie wymieniono natomiast Thomasa, Oriany, Helgego ani Pauli. Nie rozumiem tego wzoru.

– Ja też nie, ale ta czwórka, o której teraz wspomniałeś, troszkę się wycofała z naszego życia… Ciekaw jestem, kto się pojawi ze strony Obcych. No i czego oni od nas chcą?

– Nie mogę odczytać tego podpisu – stwierdził Ram. – W każdym razie nie wydaje mi się, aby był to Faron.

– Raczej nie, ale on na pewno brał udział w wybieraniu tych osób. Wprawdzie rzadko zwracał się do mnie „wasza wysokość”, lecz myślę, że to raczej na pewno jego dzieło.

– Może jego i ojca Armasa, Strażnika Góry?

– Cóż, możemy tylko zgadywać. Ale tak strasznie jestem ciekawy, kto przyjdzie. I po co?

– Nie przypuszczam, żeby chodziło o kolejne medale – uśmiechnął się Ram.

– To prawda, sprawa musi dotyczyć czegoś zupełnie innego, ale czego? No cóż, musimy jak najprędzej przekazać zawiadomienia.

– Dobrze, zacznę od Gorama.

Ale Gorama nigdzie nic dało się znaleźć. Nic wyjechał jeszcze, po prostu nie było go w domu w kwaterach Strażników, nic odpowiadał też na żadne próby wezwania.

– Nie rozumiem tego. Ram był zdezorientowany. – Wygląda to tak, jakby zapadł się pod ziemię.

W rzeczywistości jednak Goram przebrał się, przygotował do opuszczenia posterunku w pośpiechu zapomniał przełożyć do kieszeni świeżego stroju maleńki aparacik będący jego telefonem.

Potem postanowił ostatni raz spojrzeć na Sagę.

Dlaczego wybrał akurat to miasto, nawet sam sobie nie potrafiłby wyjaśnić.

Zaparkował gondolę w pewnej odległości od miasta i ruszył na piechotę w stronę punktu widokowego na wzgórzu. Próbował nie patrzeć na otaczającą go piękną zieleń, na leśne kwiaty nieśmiało wystawiające główki z cienia pod drzewami. Maszerował szybkim krokiem, jak gdyby chciał uciec przed własnymi myślami, lecz cala jego dusza się buntowała. Zirytowany potrząsał głową, żeby uciszyć burzę uczuć, jaka rozpętała się w jego wnętrzu.

Goram zamierzał opuścić teraz to wszystko, przepiękne srebrzyste lasy, białe miasta i wioski, przyjaciół…

Sam dokonał tego wyboru. Rozmawiał z dziewięcioma pozostałymi Strażnikami z Elity i wraz z nimi ustalił, że to jedyne wyjście. Przysięga złożona Słońcu była święta i ze względu na dziewczynę musiał ukrócić to wszystko teraz, póki jeszcze nie posunęli się zbyt daleko.

A raczej, zanim cokolwiek w ogóle się zaczęło.

Zadanie, jakiego miał się teraz podjąć, będzie służyć ku jeszcze większej chwale Świętego Słońca, stanie się też jeszcze większą poniesioną przez niego ofiarą. Jego towarzysze wyglądali na zasmuconych.

Nieświadom tego, co robi, dotarł do punktu widokowego i tam się zatrzymał. Drgnął cały, gdy zorientował się, że spogląda wprost na dom Lilji. Zobaczył też dziewczynę. Klęczała w ogrodzie i sadziła jakąś roślinkę. Jaką, tego już dostrzec nie mógł.

Kończąc pracę, ubiła ziemię wokół krzaczka, troskliwie, delikatnie, jakby miał on dla niej jakieś szczególne znaczenie, chwilę jeszcze posiedziała, potem zaś zasłoniła twarz rękami, najwyraźniej wybuchnęła płaczem.

Goram zacisnął zęby, odwrócił się na pięcie i biegiem pognał do gondoli.

6

Miszę i Jaskariego także trudno było złapać.

Okazało się, że wybrali się na wycieczkę. Jaskari zaprowadził Miszę do hotelowego apartamentu rodziców, który zdaniem chłopca wprost oszałamiał swoją wspaniałością. Potem zaś Misza poprosił o pokazanie mu rodzinnego domu w Ciemności.

– Dlaczego nie? – stwierdził Jaskari, który nie widział wcześniej małej chatki, i niewiele myśląc, zaprosił Miszę i jego rodziców na wyprawę gondolą.

Wszystkim bardzo spodobała się jego propozycja. Natasza wprawdzie przyznała, że trochę się obawia latania gondolą, brakowało jej ziemi pod stopami, Jaskari zapewnił ją jednak, że przynajmniej odkąd on sięga pamięcią, nie wydarzył się żaden wypadek gondoli.

– Tylko czy Misza będzie umiał spojrzeć prosto w oczy warunkom, w jakich dorastał? – spytała jeszcze cicho.

– Misza to bardzo rozsądny miody człowiek – spokojnie odparł Jaskari, Ale muszę powiedzieć wam obojgu, tobie i Elisowi, że wszystkich nas zdumiewa niezwykła inteligencja tego chłopca, a to znaczy, że ma on również bardzo mądrych rodziców. Jego piękny, nieoczekiwanie bogaty język, jego wiedza…

– Elis był nauczycielem w naszej wiosce – odparła z dumą Natasza, a mąż z zapałem pokiwał głową. – Staraliśmy się nauczyć naszego syna wszystkiego, czego tylko się dało.

– Tak też sobie myślałem – uśmiechnął się ciepło Jaskari. – Naprawdę świetnie się spisaliście.

Przyjęli ten komplement z pokorą, lecz radość wprost z nich biła.

Misza stał przed swym rodzinnym domem i czul, jak rozczarowanie wprost rozsadza mu piersi.

Naoglądał się już pięknych budowli w Sadze i w wielu innych miejscach Królestwa Światła, a teraz przybył tutaj. Spodziewał się czegoś zupełnie innego. Domy w wiosce Waregów wyglądały doprawdy bardzo biednie, a chata jego rodziców była najnędzniejsza ze wszystkich.

Taka maleńka, taka ciemna, właściwie prawie zrujnowana.

– Będziemy mieć teraz nowy dom – powiedział zakłopotany Elis.

Jaskari zaś dodał czym prędzej:

– Ze wszystkimi wygodami, równie jasny i przestronny jak domy w Królestwie Światła. Cała wioska zostanie odnowiona.

Misza mógł tylko kiwać głową.

Mocno trzymając się futryny, wciąż jeszcze bowiem nie był całkiem pewien swoich nóg, otworzył drzwi i przekroczył wysoki próg. Natychmiast otoczyły go zapachy, teraz jednak wydawały się ostre i wcale nie tak przyjemne jak przedtem.

A więc tak wyglądał jego dom. Wiele tu poznawał, lecz mimo to wydawało mu się, że wszystko się jakoś skurczyło. Niepewnie podszedł do wielkiego paleniska i odnalazł drzwi do swej kryjówki.

Jaskari pożyczył mu kieszonkową latarkę. Misza przez chwilę stał, patrząc na kompletnie ciemną komórkę, i starał się zwalczyć nieprzyjemne uczucie. Wreszcie odwrócił się, oczy mu błyszczały.

– Dziękuję wam, matko i ojcze, dziękuję za życie, które pozwoliliście mi zachować. I tobie, Jaskari, za przebudzenie. A przede wszystkim dziękuję Marcowi za to, że uczynił ze mnie takiego człowieka, jakim jestem teraz!

Jaskari wysadził ich pod hotelem, pomachał ręką na pożegnanie i poleciał dalej.

Misza ledwie zdążył wejść do niezwykle, jego zdaniem, luksusowego apartamentu rodziców, kiedy otrzymał wiadomość.

Był nią przytłoczony.

– Co takiego? Ja mam się udać do pałacu księcia Marca? Ale w jaki sposób się tam dostanę?

– Ktoś po ciebie przyjdzie wyjaśniła matka, równie podniecona jak syn. Cóż to za zaszczyt, Misza, cóż za zaszczyt!

– Ach, ja kocham księcia Marca! – westchnął chłopak entuzjastycznie.

– Pst, Misza, tak mówić nie wolno – szepnęła matka.

– A to dlaczego? – zdziwił się…

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Głód Życia»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Głód Życia» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Margit Sandemo - Gdzie Jest Turbinella?
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Przeklęty Skarb
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Kobieta Na Brzegu
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Cisza Przed Burzą
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Zbłąkane Serca
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Lód I Ogień
Margit Sandemo
libcat.ru: книга без обложки
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Milczące Kolosy
Margit Sandemo
Margit Sandemo - Skarga Wiatru
Margit Sandemo
Отзывы о книге «Głód Życia»

Обсуждение, отзывы о книге «Głód Życia» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x