George Martin - Taniec ze smokami

Здесь есть возможность читать онлайн «George Martin - Taniec ze smokami» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Город: Poznań, Год выпуска: 2011, Издательство: Zysk i S-ka, Жанр: Фэнтези, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Taniec ze smokami: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Taniec ze smokami»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Taniec ze smokami — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Taniec ze smokami», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Następna była bogata kobieta, której mąż i synowie zginęli, broniąc miejskich murów. Gdy najeźdźcy wtargnęli do miasta, uciekła do domu brata. Po powrocie przekonała się, że jej dom zamieniono w burdel. Kurwy przywdziały jej szaty i obwiesiły się klejnotami. Chciała odzyskać dom i biżuterię.

– Ubrania mogą sobie zostawić – zgodziła się. Dany przyznała jej klejnoty, ale oznajmiła, że kobieta utraciła prawo do domu, opuszczając go.

Potem przyszedł były niewolnik, który oskarżył szlachcica z rodu Zhaków. Niedawno pojął za żonę wyzwolenicę, która przed upadkiem miasta była nałożnicą owego mężczyzny. Szlachcic pozbawił ją dziewictwa, wykorzystał i zrobił jej dziecko. Teraz nowy mąż kobiety pragnął, by jej byłego pana wykastrowano za zbrodnię gwałtu.

Domagał się też sakiewki złota jako zapłaty za wychowanie bękarta szlachcica jak własnego dziecka. Dany przyznała mu sakiewkę, ale nie zgodziła się na kastrację.

– Kiedy z nią spał, twoja żona była jego własnością. Mógł z nią zrobić, co zechciał.

Zgodnie z prawem nie był to gwałt.

Widziała, że mężczyzna nie jest zadowolony z jej decyzji, ale gdyby kastrowała każdego, kto kiedykolwiek zmusił niewolnicę do współżycia, wkrótce władałaby miastem pełnym eunuchów.

Następnie zjawił się chłopak młodszy niż Dany, drobny, naznaczony blizną i odziany w szary tokar ze srebrnymi frędzlami. Załamującym się głosem opowiedział, jak dwaj domowi niewolnicy jego ojca zbuntowali się w noc upadku miasta. Jeden z nich zabił jego ojca, a drugi starszego brata. Obaj zgwałcili też jego matkę, a potem ją również pozbawili życia. Chłopak zdołał uciec, ale na twarzy została mu blizna. Jeden z morderców nadal mieszkał w domu jego ojca, a drugi był teraz żołnierzem królowej, jednym z Ludzi Matki. Chłopak chciał, żeby obu powieszono.

Jestem królową miasta zbudowanego na pyle i śmierci . Dany była zmuszona mu odmówić. Ogłosiła amnestię za wszystkie zbrodnie popełnione podczas zdobywania miasta, nie zamierzała też karać niewolników za bunt przeciwko panom.

Gdy mu to powiedziała, chłopak rzucił się na nią, ale nogi zaplątały mu się w tokar i zwalił się na fioletowy marmur. Silny Belwas dopadł go natychmiast. Potężny, śniady eunuch złapał go jedną ręką i potrząsnął nim jak mastif szczurem.

– Starczy, Belwasie – zawołała Dany. – Puść go.

– Ciesz się, że masz tokar – powiedziała młodzieńcowi. – Uratował ci życie. Gdybyś podniósł na mnie rękę w gniewie, straciłbyś ją. Jesteś tylko chłopcem, więc zapomnimy, co tu się wydarzyło. Ty powinieneś postąpić tak samo.

Gdy jednak chłopak wychodził z komnaty, obejrzał się na nią. Harpia ma nowego syna – pomyślała Dany, ujrzawszy jego oczy.

W południe Daenerys dotkliwie już odczuwała ciężar korony i twardość ławy, na której siedziała. Na przyjęcie czekało jeszcze mnóstwo błagalników, nie urządziła więc przerwy na posiłek, wysłała tylko Jhiqui do kuchni. Dziewczyna przyniosła tacę z podpłomykami, oliwkami, figami i serem. Dany skubała jedzenie, wysłuchując kolejnych petycji, i popijała z kielicha rozwodnione wino. Figi były smaczne, a oliwki jeszcze lepsze, lecz napój zostawiał w ustach cierpki, metaliczny posmak. Z małych, jasno-żółtych gron rosnących w tych stronach produkowano kiepskie trunki. Nie wzbogacimy się na handlu winem . Zresztą Wielcy Panowie spalili najlepsze winnice razem z gajami oliwnymi.

Po południu zjawił się rzeźbiarz, który zaproponował, że zastąpi głowę wielkiej, odlanej z brązu harpii na Placu Oczyszczenia podobizną głowy Dany. Odmówiła mu tak uprzejmie, jak tylko zdołała. W Skahazadhanie złowiono szczupaka bezprecedensowych rozmiarów. Rybak pragnął ofiarować go królowej. Daenerys wyraziła swój zachwyt w kwiecistych słowach, nagrodziła mężczyznę sakiewką pełną srebra i odesłała rybę do kuchni. Kowal pracujący w miedzi wykonał dla niej kaftan z polerowanych pierścieni, by chronił ją podczas bitwy. Podziękowała mu wylewnie i przyjęła dar. Wyglądał pięknie.

Cała ta polerowana miedź z pewnością będzie ładnie błyszczała w słońcu. Niemniej, gdyby rzeczywiście miało dojść do bitwy, lepiej byłoby nosić stal. Rozumiała to nawet młoda dziewczyna, która nic nie wiedziała o wojnie.

Pantofelki od króla-rzeźnika stały się w końcu zbyt niewygodne i Dany je zrzuciła.

Jedną nogę podwinęła pod siebie, a drugą machała swobodnie. Nie była to zbyt królewska poza, ale zmęczyło ją już granie królowej. Od korony rozbolała ją głowa, a pośladki miała zupełnie odrętwiałe.

– Ser Barristanie – zawołała. – Wiem już, czego królowie potrzebują najbardziej.

– Odwagi, Wasza Miłość?

– Nie, tyłków z żelaza – zażartowała. – Cały czas tylko siedzę.

– Wasza Miłość za dużo bierze na siebie. Powinnaś przekazać część obowiązków doradcom.

– Mam zbyt wielu doradców i za mało poduszek. – Spojrzała na Reznaka. – Ilu jeszcze zostało?

– Dwudziestu trzech, jeśli Wasza Wspaniałość pozwoli. A każdy z nich domaga się rekompensaty. – Spojrzał w papiery. – Jedno cielę i trzy kozy. Reszta to z pewnością będą owce albo jagnięta.

– Dwudziestu trzech. – Dany westchnęła. – Odkąd zaczęliśmy wypłacać pasterzom odszkodowania, moje smoki okrutnie zasmakowały w baraninie. Czy przedstawili jakieś dowody?

– Niektórzy przynieśli osmalone kości.

– Ludzie potrafią rozpalić ogień. I upiec baraninę. Kości niczego nie dowodzą.

Brązowy Ben mówi, że na wzgórzach za miastem żyją czerwone wilki, szakale i dzikie psy. Czy musimy płacić czystym srebrem za każde zbłąkane jagnię między Yunkai a Skahazadhanem?

– Nie musimy. Wasza Wspaniałość. – Reznak pokłonił się nisko. – Mam odesłać tych nędzników czy każesz ich wychłostać?

Daenerys przesunęła się na ławie. Heban wydawał się jej coraz twardszy.

– Nikt nie powinien bać się przyjść do mnie. – Z pewnością niektóre pretensje były fałszywe, ale większość była autentyczna. Jej smoki za bardzo urosły, żeby mogły się zadowolić szczurami, kotami i psami, jak do tej pory. Ser Barristan ostrzegł ją słowami:

„Im więcej będą jadły, tym bardziej urosną, a im bardziej urosną, tym więcej będą jadły”.

Drogon odlatywał szczególnie daleko i z łatwością mógł codziennie pożreć owcę. –

Zapłać im za zwierzęta – rozkazała Reznakowi – ale od tej pory domagający się odszkodowania będą musieli się udać do Świątyni Gracji i złożyć świętą przysięgę przed bogami Ghis.

– Wedle rozkazu. – Reznak zwrócił się ku oczekującym. – Jej Królewska Wspaniałość zgodziła się wypłacić wam odszkodowania za utracone zwierzęta – oznajmił po ghiscarsku. – Zgłoście się jutro do moich faktorów, a otrzymacie rekompensatę w pieniądzach albo w naturze, jak wolicie.

Jego słowa przywitano ponurym milczeniem. Można by pomyśleć, że się ucieszą – pomyślała poirytowana Dany. – W końcu po to przyszli. Czy tych ludzi nie sposób zadowolić?

Wszyscy ruszyli ku wyjściu, poza jednym mężczyzną. Był krępy, miał ogorzałą twarz i podniszczone ubranie. Jego włosy tworzyły szorstką czarno-rudą gęstwę, przyciętą na wysokości uszu. W jednej ręce trzymał nędznie wyglądający worek. Stał ze spuszczoną głową, wpatrując się w marmurową posadzkę, jakby zapomniał, gdzie się znajduje. A czego ten chce? – zastanowiła się Dany.

– Wszyscy klękają przed Daenerys Zrodzoną w Burzy, Niespaloną, królową Meereen, królową Andalów, Rhoynarów i Pierwszych Ludzi, khaleesi Wielkiego Morza Traw, Wyzwolicielką z Okowów i Matką Smoków – zawołała Missandei słodkim, wysokim głosem.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Taniec ze smokami»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Taniec ze smokami» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Отзывы о книге «Taniec ze smokami»

Обсуждение, отзывы о книге «Taniec ze smokami» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x