Robert Silverberg - Oblicza Wód

Здесь есть возможность читать онлайн «Robert Silverberg - Oblicza Wód» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Город: Poznań, Год выпуска: 1995, ISBN: 1995, Издательство: Zysk i S-ka, Жанр: Фантастика и фэнтези, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Oblicza Wód: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Oblicza Wód»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Planeta Hydros jest w całości pokryta wodą. Można na niej zamieszkać, ale nie da się jej już potem opuścić, bowiem nie ma lądu, na którym mógłby lądować statek kosmiczny. Na sztucznej wyspie schronienie znalazła niewielka kolonia Ziemian, oraz osiedle rodzimych mieszkańców Hydros. Niesprzyjąjący zbieg okoliczności zmusza ludzi do wyprawy na fllotylli statków w poszukiwaniu półlegendarnnego lądu...

Oblicza Wód — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Oblicza Wód», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

— W porządku. Patrz uważnie, tutaj. To jest Sorve, o tu. To jest Grayvard, tak daleko od niej na północny zachód. A to jest trasa naszej podróży.

Napisy na mapie były wytarte, spłowiałe i bardzo trudne do odcyfrowania. Wyspy znajdowały się tak blisko jedna drugiej, że Lawlerowi trudno było zrozumieć, co widzi, nawet w miejscach, gdzie był w stanie odczytać napisy. Podążył jednak za wskazującym palcem Felka na zachód, wokół globusa, i kiedy kartograf pokazywał od początku ich podróż, Lawler zaczął przekładać symbole na mapie na trasę ich podróży.

— Tutaj byliśmy, kiedy sieć porwała Struvina. Tu zobaczyliśmy Skrzelowców budujących nową wyspę. A teraz tutaj wkroczyliśmy na Morze Żółte, zaś w tym miejscu taranorożce zaatakowały nas pierwszy raz. Tutaj natknęliśmy się na tę wielką Falę, która zepchnęła nas nieco z kursu, o tak. Nadążasz za mną?

— Mów dalej.

— Tutaj jest Morze Zielone. Tuż za nim jest miejsce, gdzie rósł koral. Tutaj mijaliśmy te dwie wyspy, jedną Skrzelowców, a potem tę drugą, o której Delagard mówił, że to Thetopal. A to miejsce, gdzie wpadliśmy w trzydniowy sztorm, który rozproszył flotę. Śluzica roiła się tutaj. Tu straciliśmy „Złote Słońce”.

Gruby palec Felka znajdował się już daleko poza krzywizną globusa.

— Czy dostrzegasz coś dziwnego?

— Pokaż mi jeszcze raz Grayvard.

— Tutaj na górze. Na północny zachód od Sorve.

— Czy źle widzę, czy też może z powodu prądów morskich żeglujemy wprost na zachód, wzdłuż równika, zamiast na północ, w stronę Grayvard?

— My nie płyniemy na zachód — powiedział Felk. Lawler zmarszczył brwi.

— Nie?

— Mapa jest bardzo mała i trudno zobaczyć linie szerokości geograficznych, jeśli się nie jest do nich przyzwyczajonym. Jednak w rzeczywistości nie płyniemy na zachód, lecz oddalamy się na południowy zachód.

— Oddalamy się od Grayvard?

— Tak, oddalamy się od Grayvard.

— Jesteś tego absolutnie pewien?

W małych, czarnych oczach Felka pojawiła się przez moment ledwie powstrzymywana wściekłość. Sztucznie opanowanym głosem powiedział:

— Dla dobra dyskusji załóżmy, że znam się na odczytywaniu map, dobrze, doktorze? A kiedy wstaję rano i widzę, gdzie słońce wschodzi, pamiętam, gdzie zachodziło poprzedniego dnia i jeszcze poprzedniego, a także gdzie wschodziło przed tygodniem, i na podstawie tego umiem powiedzieć, przynajmniej w przybliżenia, czy płyniemy na północny zachód czy na południowy zachód, zgadza się?

— I przez cały ten czas płynęliśmy na południowy zachód?

— Nie. Wyruszyliśmy w prawidłowym, północno-zachodnim kierunku. Gdzieś koło wysp koralowych wyrównaliśmy, wracając na morza tropikalne i zaczęliśmy płynąć wprost na zachód, dokładnie wzdłuż równika, ale nie zdawałem sobie sprawy z tego, że zbaczamy, dopóki nie minęliśmy tych wysp. Ponieważ to wcale nie była Thetopal. Nie tylko dlatego, że Thetopal znajduje się teraz znacznie dalej w strefie umiarkowanej, w pobliżu Grayvard, ale ponadto jest okrągła. Ta wyspa, którą mijaliśmy, miała kształt półksiężyca, pamiętasz? W rzeczywistości była to Hygala. Jest tutaj, na dole.

— Praktycznie na równiku.

— Tak. Powinniśmy być daleko na północ od Hygali, gdybyśmy płynęli w kierunku Grayvard. Tymczasem była na północ od nas. A kiedy Delagard ponownie obliczył nasze położenie po tym, jak wichura roproszyła flotyllę, znowu ostro skręcił na południe. Jesteśmy teraz trochę poniżej równika. Można to rozpoznać po położeniu Krzyża, jeśli wie się cokolwiek o nocnym niebie. Myślę, że nie przyglądałeś się niebu, ale przynajmniej przez ostatni tydzień płyniemy z odchyleniem dokładnie dziewięćdziesięciu stopni od prawidłowego kursu. Czy chciałbyś zobaczyć, dokąd teraz zmierzamy? Czy już domyśliłeś się tego?

— Powiedz mi.

Felk powrócił do mapy.

— Oto miejsce, do którego właśnie żeglujemy. Nie widać tutaj żadnych wysp, prawda?

— Płyniemy na Morze Puste?

— Już na nim jesteśmy. Odkąd wyruszyliśmy, wyspy pokazywały się rzadko. Minęliśmy tylko dwie, dwie i pół, w czasie całej podróży, a po Hygali nie było żadnych. I nie będzie. Morze Puste jest puste, ponieważ prądy nie przynoszą w tę stronę żadnych wysp, Gybyśmy byli na kursie do Grayvard, bylibyśmy daleko na północ od równika i minęlibyśmy już cztery wyspy. Barinan, Sivalak, Muril, Thetopal. Jeden, dwa, trzy, cztery. Podczas gdy tutaj nie ma nie prócz Hygali.

Lawler oglądał ćwiartkę mapy, którą Felk odwróć ił w jego stronę. Zobaczył maleńki rogalik, który był Hygalą; na zachód i południe od niej widział tylko pustkę, pustkę i jeszcze raz pustkę, a potem, daleko po drugiej stronie globusa, ciemną plamę — to były Oblicza Wód.

— Czy sądzisz, że Delagard pomylił się, wytyczając nasz kurs?

— To ostatnia rzecz, jaka przyszła mi do głowy. Delagardowie prowadzili okręty na tej planecie od czasu, kiedy była ona karną kolonią. Wiesz o tym. Przypuszczenie, że skierował nas na południowy zachód zamiast na północny-zachód, jest równie prawdopodobne jak to, że podpisując się, zaczniesz pisać wspak.

Lawler przyłożył kciuki do skroni i mocno ścisnął.

— Na rany Chrystusa, dlaczego Nid miałby płynąć na Morze Puste?

— Sądziłem, że może zechcesz go o to zapytać.

— Ja?

— Czasami wydaje się, że darzy cię odrobiną szacunku — powiedział Felk. — Może odpowie ci szczerze. Może nie. Jednak nie ulega wątpliwości, że nic nie powie mnie, prawda? Prawda?

Kinverson pracowicie układał haczyki i sprzęt, przygotowując się do połowów, kiedy Lawler odnalazł go chwilę później tego ranka. Niechętnie podniósł oczy obserwując Lawlera z doskonałą obojętnością, jakiej Lawler mógłby oczekiwać po wyspie, toporze albo Skrzelowcu. Następnie wrócił do swojego zajęcia.

— No więc zboczyliśmy z kursu. Wiedziałem o tym. Co to ma wspólnego ze mną, doktorze?

— Wiedziałeś?

— Te wody nie wyglądają na wody północne.

— Wiedziałeś przez cały czas, że kierujemy się na Morze Puste? I nikomu o tym nie powiedziałeś?

— Wiem, że zboczyliśmy z kursu, ale nie muszę wiedzieć, że kierujemy się na Morze Puste.

— Felk mówi, że tak. Pokazał mi to na mapie.

— Felk nie zawsze ma rację, doktorze.

— Powiedzmy, że tym razem ma.

— No więc, płyniemy na Puste — powiedział spokojnie Kinverson. — l co z tego?

— Zamiast na Grayvard.

— I co z tego? — powtórzył Kinverson. Podniósł haczyk, podumał nad nim, ścisnął go zębami i wykręcił w drugą stronę.

To do niczego nie prowadzi.

— Nie obchodzi cię ani trochę, że płyniemy w złym kierunku?

— Nie. Dlaczego, do diabła, miałoby mnie obchodzić? Jedna śmierdząca wyspa jest zupełnie taka sama jak druga. Nie obchodzi mnie, gdzie w końcu zamieszkamy.

— Na Pustym Morzu nie ma żadnych wysp, Gabe.

— To będziemy mieszkać na okręcie. Co z tego? Całkiem dobrze mogę żyć na Morzu Pustym. Czy nie ma w nim ryb, doktorze? Mówi się, że nie ma ich tutaj wiele, ale pewnie są, jeśli jest tu woda. A jeśli gdzieś są ryby, to ja mogę tam żyć. Gdybym musiał, mieszkałbym nawet w mojej starej łódce.

— Więc dlaczego nie mieszkałeś w niej przez cały czas? — zapytał Lawler, zaczynając czuć złość.

— Ponieważ przypadkiem zamieszkałem na Sorve. Jednak równie łatwo mogłem mieszkać na mojej łodzi. Czy ty uważasz, że te wyspy są tak cholernie cudowne, doktorze? Przez cały czas depczesz po drewnianych deskach, żywisz się rybą i wodorostami, jest za gorąco, gdy świeci słońce, i za zimno, kiedy pada deszcz, i to jest życie. Przynajmniej nasze życie. Niewiele. Jest mi więc wszystko jedno, czy to Sorve, czy Salimil, czy kabina na „Królowej Hydros”, czy pieprzona łódka. Chcę po prostu mieć co jeść, kiedy jestem głodny, i położyć się, kiedy jestem zmęczony, oraz pozostać przy życiu aż do śmierci, czy to jasne?

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Oblicza Wód»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Oblicza Wód» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Robert Silverberg - He aquí el camino
Robert Silverberg
Robert Silverberg - Rządy terroru
Robert Silverberg
Robert Silverberg - Poznając smoka
Robert Silverberg
Robert Silverberg - The Old Man
Robert Silverberg
Robert Silverberg - The Nature of the Place
Robert Silverberg
Robert Silverberg - The Reality Trip
Robert Silverberg
Robert Silverberg - The Songs of Summer
Robert Silverberg
Robert Silverberg - The Secret Sharer
Robert Silverberg
Robert Silverberg - Good News from the Vatican
Robert Silverberg
Robert Silverberg - The Pope of the Chimps
Robert Silverberg
Отзывы о книге «Oblicza Wód»

Обсуждение, отзывы о книге «Oblicza Wód» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.