John Ringo - Tam będą smoki

Здесь есть возможность читать онлайн «John Ringo - Tam będą smoki» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Город: Warszawa, Год выпуска: 2005, ISBN: 2005, Издательство: ISA, Жанр: Фантастика и фэнтези, Боевая фантастика, Фэнтези, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Tam będą smoki: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Tam będą smoki»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Akcja powieści osadzona jest kilka tysiącleci w przyszłość, kiedy to ludzie żyją w stworzonej przez siebie utopii. Pojęcia takie jak praca czy ubóstwo dawno zostały zapomniane, a dzięki niezwykle zaawansowanej technologii medycznej, ludzie żyją po kilkaset lat i dowolnie formują swoje ciała przyjmując postać zwierząt czy wyimaginowanych stworzeń. Ich jedynym zmartwieniem jest wyszukiwanie coraz to nowszych rozrywek, m.in. poprzez toczenie potyczek z orkami w wirtualnej rzeczywistości czy też uprawianie rekreacjonizmu, czyli odtwarzanie sposobu życia w wybranym okresie historycznym.

Tam będą smoki — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Tam będą smoki», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

— Kto to Cruz? — spytała Rachel.

— Powiem ci, kiedy zanurzymy się po szyje w gorącej wodzie — obiecała Shilan.

— Och, dobrze — zgodziła się Rachel. — A ja opowiem ci o mrocznych sekrecikach Herzera.

— Umowa stoi — zgodziła się Shilan, wyciągając rękę.

— A ja stawiam — dodał Herzer, podnosząc się na nogi. — W ten sposób będę mógł z czystym sumieniem przechwalać się, że zabrałem ze sobą dwie kobiety do łaźni.

— Jeśli to zrobisz, pożałujesz, że się urodziłeś — ostrzegła go Rachel.

* * *

Łaźnia, choć nie pusta, nie była też zatłoczona. Po oddaniu swoich rzeczy i odebraniu kwitków, przeszli przez prysznice. Herzer bardzo uważał, żeby się nie gapić, ale musiał przyznać, że obie dziewczyny były wyjątkowo ładne, w ubraniu czy bez. Shilan była wysoka i szczupła, z wysoko sterczącymi piersiami i starannie wyrzeźbionymi biodrami i pośladkami. Miała na sobie akurat tyle krzywizn, by przyciągnąć męskie spojrzenie, ale na tyle mało, by mieścić się w modzie. Z drugiej strony Rachel prawie doskonale pasowała do jego ideału kobiecych kształtów: duże, pięknie zaokrąglone piersi ustępujące ciążeniu tylko na tyle, by podkreślić ich kształt, urocza klatka piersiowa, nie przesadnie wąska talia, zaokrąglone biodra, nie szerokie, ale wyraźnie odcinające się od talii, i najbardziej idealnie ukształtowane pośladki, jakie kiedykolwiek widział.

Nie po raz pierwszy zaczął się zastanawiać, w jakim stopniu jego upodobanie do tego kształtu wynikało z wczesnego uwarunkowania — Rachel podobała mu się, zanim jeszcze wiedział, co jest grane w tych sprawach. Prawie wszystkie jego heroiny do uratowania były podobne do niej, łącznie z rudymi włosami i niebieskimi oczami.

Bardzo się starał, żeby dziewczyny nie przyłapały go na przyglądaniu się, i z jeszcze większą starannością próbował kontrolować naturalną męską reakcję na sytuację. Obracając się pod prysznicem zaczął recytować w myślach imiona wszystkich Spartan spod Termopil. Kiedy to nie pomogło, zaczął od końca i wyliczał ich w odwrotnej kolejności. To skupienie uwagi na szczegółach nie będących sterczącymi piersiami, wyzywająco zaokrąglonymi pośladkami i wzgórkami łonowymi pomogło i w chwili, kiedy owijał się ręcznikiem nie było jasne, czy w ogóle przejawiał jakieś zainteresowanie. Wtedy naturalnie widok Rachel w prawie przezroczystym ręczniku kąpielowym spowodował, że musiał znów zacząć recytować listę imion. I nie pomagał tu fakt, że ręcznik ledwie zasłaniał górną część jej ud, choć i tak musiał zostać mocno ściągnięty w dół, odsłaniając sporą część piersi. Musiał bardzo mocno skupić się na porządku imion i sposobie, w jaki ginęli ich właściciele.

— Co ty tam mamroczesz, Herzer? — zapytała Rachel.

— Historia wojskowości — powiedział lekko cierpiącym głosem. — Ty pierwsza. — Patrząc na wszystko, tylko nie na idące przed nim dziewczęta, Herzer poszedł za Rachel do wolnej wanny. W łaźni znajdowało się około dziesięciu osób, siedząc w grupach w różnych wannach i prawie wszyscy mężczyźni przyglądali się dziewczynom ze sporym zainteresowaniem.

— Dlatego właśnie nie cierpię tu przychodzić — oznajmiła Rachel, obracając się, by odpowiedzieć widzom gniewnym spojrzeniem. — Nienawidzę, jak się na mnie gapią. — Odczekała, aż upewniła się, że wszyscy już spuścili oczy, i przesunęła niewielki ręcznik tak, by móc go użyć jako osłony przy opuszczaniu się do wody.

Herzer pomyślał, że była to najbardziej erotyczna scena, jaką kiedykolwiek widział.

— Ale ja się na ciebie nie gapię — zapewnił ją gorąco.

— Oczywiście, że nie — prychnęła. Zanurzyła się tak, że z wody wystawała jej tylko głowa i westchnęła z satysfakcją. — Znamy się, od kiedy jesteśmy dziećmi. Oczywiście, że nie patrzysz.

— No tak. — Herzer wziął głęboki oddech, siłą woli zmuszając się do całkowitej obojętności. Kiedy był już pewien, że sprawy są pod kontrolą, odwinął ręcznik i szybko opuścił się do wody.

— A co ze mną? — zapytała Shilan, unosząc brew z uśmiechem, który możnaby uznać za zaproszenie.

— Jesteś koleżanką. — Herzer wzruszył ramionami. Pad! Pad! Niegrzeczny chłopiec!

Shilan zmrużyła oczy i wbiła w niego wzrok, jakby próbując odczytać z jego umysłu prawdziwą odpowiedź.

— Shilan — Herzer westchnął — chcesz iść do łóżka? Albo, bardziej precyzyjnie, czy chcesz iść do łóżka kochać się? — Kiedy jej twarz zesztywniała, kiwnął głową. — Nawet gdybym był zainteresowany, to musiałbym być prawdziwym sukinsynem, żeby teraz na ciebie naciskać, prawda?

— Tak — przyznała cicho.

— Wiele można o mnie powiedzieć. Cóż… Mogę być sukinsynem. Ale w tej sprawie nie zamierzam.

Znów zmarszczyła czoło, a potem kiwnęła głową, akceptując jego oświadczenie, choć wciąż nie do końca rozumiejąc.

— Herzer — cierpko odezwała się Rachel, choć patrzyła przy tym na niego pytająco. — Zawsze paladyn.

— Nie… zawsze — z uśmiechem poprawił chłopak. — Paladyni niezbyt często chodzą do łóżka.

Shilan roześmiała się szczerze i nawet Rachel musiała się uśmiechnąć.

— Czy każdy może się dołączyć, czy wstęp tylko dla młodzieży? Mężczyzna, który się do nich zwrócił, był niski i żylasty, z siwiejącą brodą i jasnoniebieskimi oczami.

— Witaj, Augustusie — przywitała go Rachel. — Oczywiście, że możesz się dołączyć.

Mężczyzna spokojnie odwinął ręcznik i wskoczył do wody jak żaba.

— To był doskonały pomysł — powiedział, zanurzając głowę pod wodą i wyciągając ją stamtąd z prychaniem. — Wolałbym wanny ze skóry, ale nie mieliśmy jej dość, by zrobić przyzwoitego buta!

— Za to, Pan wie, że mamy dość drewna — stwierdził Herzer, z żalem potrząsając głową.

— Augustusie, to Herzer Herrick i… Hsu Shilan. Są w jednym z programów uczniowskich. Herzer, Shilan, Augustus Scharpf. Jest jednym z rekreacjonistów, którzy rozwinęli tu po Upadku przemysł. W jego przypadku to garbarstwo. Prawdopodobnie będziecie z nim jeszcze pracować.

— i ścinaliście drzewa, prawda? — Augustus zerknął na nich z powątpiewaniem. Wyglądało jednak na to, że spodobało mu się to, co zobaczył, bo po chwili przyjaźnie skinął im głową. — To dobrze, że macie doświadczenie w lesie, będziecie go potrzebować.

— Czemu? — chciała wiedzieć Shilan. — To znaczy, nie mamy żadnego pojęcia, co będziemy dalej robić. Może nigdy już nie pójdę do lasu. Z tego, co słyszałam, większość ludzi w epoce wcale tego nie robiła.

— Cóż, jest epoka i epoka — orzekł Augustus. — Jesteśmy raczej wczesnymi pionierami przemysłu niż środkowym średniowieczem. A mam na myśli Wielkie Łowy, koleżanko.

— Wielkie Łowy? — zapytał Herzer.

— Rety, nic nie słyszeliście. — Augustus zamrugał. — Będzie rewelacyjna zabawa.

— Herzer przez chwilę zastanawiał się nad pojawiającym się i znikającym akcentem Augustusa, po czym wzruszył ramionami.

— Ktoś zechce nam wyjaśnić, co to takiego?

— Genialny pomysł mojego taty na dostarczenie mnie i mamie więcej pracy — wtrąciła się Rachel.

— Ach, myślałem, że jesteś lepiej poinformowana, koleżanko — poprawił ją Augustus. — Pomysł nie był Edmunda tylko Myrona.

— Racja — zgodziła się dziewczyna. — Dobrze, pomysł Myrona na dostarczenie nam więcej pracy!

— Mówiłem już wcześniej, że nie mamy skóry — powiedział garbarz, ignorując poprawkę. — Rzecz w tym, że w tej chwili mamy bardzo mało zwierząt rzeźnych. Myśliwi trochę ich sprowadzają, ale to wciąż za mało. Potrzebujemy mięsa, kości, kopyt, wszystkiego, co dostaje się ze zwierząt rzeźnych. Oraz, oczywiście, skór. Przed Upadkiem byłem handlarzem, jednym z ludzi, którzy produkowali rzeczy do sprzedaży na Jarmarkach. Robiłem rzeczy ze skóry, na zamówienie, wszystko bardzo ładne, ręczna robota. Właściwie hobby, ale w końcu dla wszystkich było to hobby, a jeśli zarobiło się przy tym kilka kredytów, to czemu nie? — dodał, krzywiąc się, — Ale chodzi o to, że potrafię przetworzyć surową skórę na wyprawioną, z której można już coś zrobić. Potrafię Jeśli mam z czego! Wiecie, co w zeszłym tygodniu przynieśli myśliwi?

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Tam będą smoki»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Tam będą smoki» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Отзывы о книге «Tam będą smoki»

Обсуждение, отзывы о книге «Tam będą smoki» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.