Harlan Coben - Jedyna Szansa

Здесь есть возможность читать онлайн «Harlan Coben - Jedyna Szansa» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Триллер, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Jedyna Szansa: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Jedyna Szansa»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Chirurg plastyczny zostaje postrzelony we własnym domu. Po przebudzeniu w szpitalu dowiaduje się, że jego żona nie żyje, a sześciomiesięczna córka zniknęła. Lekarz płaci okup, którego zażądali porywacze, ale dziecko nie wraca do domu. Śledztwo po 18 miesiącach utyka w martwym punkcie.

Jedyna Szansa — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Jedyna Szansa», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

– Tak więc wynajęła prywatnego detektywa, żeby sprawdził, czy mam romans. On zrobił te zdjęcia.

Dina skinęła głową.

– Teraz miała dowód. Zamierzałem opuścić ją dla innej kobiety. Twierdzić, że Monica jest niezrównoważona. Powiedzieć, że nie nadaje się na matkę. Jestem szanowanym lekarzem, a Rachel ma kontakty wśród pracowników wymiaru sprawiedliwości. Sąd przyznałby nam prawo do tego, na czym naprawdę zależało Monice.

Do Tary.

Dina wstała od stołu. Przepłukała szklankę nad zlewem i napełniła ją wodą. Ponownie zacząłem się zastanawiać, co się stało tamtego ranka. Dlaczego nie usłyszałem brzęku rozbijanej szyby? Dlaczego nie słyszałem dzwonka do drzwi? Wdzierającego się do domu intruza?

To proste. Ponieważ nie było żadnego intruza. Łzy stanęły mi w oczach. – I co zrobiła, Dino?

– Przecież wiesz, Marc.

Mocno zacisnąłem powieki.

– Nie sądziłam, że naprawdę to zrobi – dodała Dina.

– Myślałam, że tylko tak mówi, wiesz? Monica była taka przygnębiona. Kiedy spytała mnie, czy wiem, jak zdobyć broń, pomyślałam, że chce się zastrzelić. Nigdy nie przypuszczałam…

– …że strzeli do mnie?

Nagle w pomieszczeniu zrobiło się duszno. Ogarnęła mnie fala obezwładniającego zmęczenia. Byłem tak wyczerpany, że już nie miałem siły płakać. Jednak musiałem odkryć całą prawdę.

– Powiedziałaś, że chciała, żebyś pomogła jej zdobyć broń? Dina otarła oczy i skinęła głową.

– Zrobiłaś to?

– Nie. Nie wiedziałam, jak ją zdobyć. Monica powiedziała, że trzymasz w domu rewolwer, ale nie chciała broni, której pochodzenie można ustalić. Dlatego zwróciła się do jedynej znanej jej osoby, która mogła mieć takie podejrzane kontakty. Teraz zrozumiałem.

– Do mojej siostry.

– Tak.

– Czy Stacy załatwiła jej broń?

– Nie, nie sądzę.

– Dlaczego tak twierdzisz?

– Tamtego ranka Stacy przyszła się ze mną zobaczyć.

Widzisz, Monica i ja wpadłyśmy na pomysł, że pójdziemy do niej razem. Tak więc Monica wspomniała jej o mnie. Stacy przyszła zapytać, po co Monice broń. Nie powiedziałam jej, bo sama nie byłam pewna. Stacy wybiegła. Wpadłam w panikę.

Chciałam zapytać doktora Radio, co mam robić, ale po południu miałam z nim umówione spotkanie. Pomyślałam, że spytam go wtedy.

– A potem?

– Nadal nie wiem, co właściwie się stało, Marc. To prawda. Wiem jednak, że to do ciebie Monica strzeliła.

– Skąd wiesz?

– Bałam się. Zadzwoniłam do twojego domu. Odebrała

Monica. Płakała. Powiedziała mi, że nie żyjesz. Wciąż powtarzała:

„Co ja zrobiłam, co ja zrobiłam?”. A potem nagle się rozłączyła.

Zadzwoniłam ponownie. Nikt nie podnosił słuchawki. Nie miałam pojęcia, co robić. Potem zobaczyłam wiadomość w telewizji. Kiedy powiedzieli, że wasza córka zaginęła… Nie mogłam tego zrozumieć. Myślałam, że zaraz ją znajdą. Tak się jednak nie stało. I nic nie wspominano o tych zdjęciach. Miałam nadzieję… sama nie wiem, chyba liczyłam na to, że jeśli wskażę ci miejsce ukrycia tych fotografii, może to rzuci odrobinę światła na to, co naprawdę się stało. Wprawdzie to niewiele mogło wam pomóc, ale pomogłoby waszej córce. – Dlaczego tak długo zwlekałaś?

Na chwilę zamknęła oczy i pomyślałem, że się modli.

– Miałam zły okres, Marc. Dwa tygodnie po tym jak zostałeś postrzelony, wylądowałam w szpitalu z załamaniem nerwowym. Byłam w takim stanie, że zupełnie o tym zapomniałam.

A może chciałam zapomnieć, sama nie wiem.

Zadzwonił mój telefon komórkowy. Lenny. Odebrałem.

– Gdzie jesteś? – zapytał.

– U Diny Levinsky.

– Przyjedź na lotnisko Newark. Terminal C. Natychmiast.

– Co się dzieje?

– Myślę… – zaczął Lenny. Potem zamilkł i zaczerpnął tchu. – Myślę, że chyba wiem, gdzie możemy znaleźć Tarę.

43

Zanim znalazłem się w terminalu C, Lenny już stał przy stanowisku linii Continental. Była szósta wieczór. Na lotnisku roiło się od zmęczonych podróżnych. Wręczył mi anonimową wiadomość, którą podrzucono mu do biura. Brzmiała następująco: Abe i Lorraine

Tansmore 26 Marsh Lane Hanley Hills.

To wszystko. Tylko adres. Nic więcej.

– To przedmieście St. Louis – wyjaśnił Lenny. – Już to sprawdziłem.

Wciąż wpatrywałem się w nazwisko i adres.

– Marc?

Spojrzałem na niego.

– Ci ludzie półtora roku temu adoptowali córeczkę. Miała wtedy sześć miesięcy.

Za jego plecami urzędniczka linii Continental powiedziała:

– Następny proszę!

Jakaś kobieta przecisnęła się obok mnie. Może powiedziała przepraszam, ale nie jestem pewien. – Zarezerwowałem bilety na następny lot do St. Louis.

Odlatujemy za godzinę.

Kiedy dotarliśmy do sali odlotów, opowiedziałem mu o moim spotkaniu z Diną Levinsky. Potem usiedliśmy tak jak zwykle, bokiem do siebie. Gdy skończyłem, rzekł: – Teraz masz już teorię.

– Tak.

Patrzyliśmy, jak startuje jakiś samolot. Para staruszków siedząca naprzeciw nas dzieliła się puszką solonych orzeszków. – Jestem cynikiem. Wiem o tym. Nie mam żadnych złudzeń co do narkomanów. Jeśli już, to przeceniam głębię ich demoralizacji. I myślę, że właśnie na tym polegał mój błąd.

– Jak to?

– Stacy by do mnie nie strzeliła. Nie zastrzeliłaby Moniki. I nigdy nie skrzywdziłaby bratanicy. Była narkomanką. Mimo to kochała mnie.

– Sądzę – rzekł Lenny – że masz rację.

– Przemyślałem to. Byłem tak zamknięty w swoim świecie, że nie zauważyłem… – Pokręciłem głową. Teraz nie czas na to. – Monica była zrozpaczona. Nie mogła zdobyć broni i być może doszła do wniosku, że wcale nie musi.

– Użyła twojego rewolweru – powiedział Lenny.

– Tak.

– A potem?

– Stacy pewnie się domyśliła, co zamierza Monica. Przybiegła do naszego domu. Zobaczyła, co zrobiła Monica. Nie wiem, co dokładnie się wydarzyło. Może Monica chciała zastrzelić i ją. To wyjaśniałoby dziurę po kuli w ścianie obok schodów. A może Stacy wpadła w szał. Kochała mnie. Leżałem zakrwawiony. Zapewne pomyślała, że nie żyję. Nie wiem, jak było, w każdym razie jest pewne, że Stacy miała broń. I zastrzeliła Monice.

Stewardesa oznajmiła, że wkrótce pasażerowie zostaną wpuszczeni na pokład, a teraz mogą wejść osoby wymagające specjalnej troski oraz posiadacze złotych i platynowych kart. – Mówiłeś przez telefon, że Stacy znała Bacarda?

Lenny skinął głową.

– Owszem, wymieniła jego nazwisko.

– Tego też nie jestem pewien, ale pomyśl. Ja nie żyję.

Monica także. Stacy pewnie wpadła w panikę. Tara płakała. Stacy nie mogła jej tak zostawić. Zabrała Tarę ze sobą. Potem zrozumiała, że nie może jej wychowywać. Za daleko zabrnęła.

Dlatego oddała małą Bacardowi i powiedziała, żeby znalazł jej dobrą rodzinę. A może, jeśli mam być cyniczny, może oddała Tarę za pieniądze. Nigdy się tego nie dowiemy.

Lenny kiwał głową.

– No cóż, dalej już wszystko potoczyło się znanym nam torem. Bacard postanowił zgarnąć dodatkową sumkę, pozorując porwanie. Wynajął tę parę świrów. Mógł zdobyć ten kosmyk włosów. I wykiwał Stacy. Zrobił z niej kozła ofiarnego.

Na twarzy Lenny'ego pojawił się przelotny grymas.

– Co? – zapytałem.

– Nic – odparł.

Wzywali nas do wyjścia. Lenny wstał.

– Wsiadajmy – powiedział.

Samolot był spóźniony. Przylecieliśmy do St. Louis dopiero po północy miejscowego czasu. Było za późno, żeby coś zrobić. Lenny zarezerwował dla nas pokój w Marriotcie przy lotnisku. W ich całodobowym sklepiku kupiłem ubranie na zmianę. Kiedy znaleźliśmy się w pokoju, wziąłem bardzo długi i bardzo gorący prysznic.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Jedyna Szansa»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Jedyna Szansa» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Harlan Coben - Don’t Let Go
Harlan Coben
Harlan Coben - W głębi lasu
Harlan Coben
Harlan Coben - Motivo de ruptura
Harlan Coben
Harlan Coben - Tiempo muerto
Harlan Coben
Harlan Coben - Play Dead
Harlan Coben
Harlan Coben - Caught
Harlan Coben
libcat.ru: книга без обложки
Harlan Coben
Harlan Coben - The Innocent
Harlan Coben
Harlan Coben - Bez Skrupułów
Harlan Coben
Harlan Coben - Jeden fałszywy ruch
Harlan Coben
Harlan Coben - Tell No One
Harlan Coben
Отзывы о книге «Jedyna Szansa»

Обсуждение, отзывы о книге «Jedyna Szansa» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x