Tom Clancy - Czerwony Sztorm

Здесь есть возможность читать онлайн «Tom Clancy - Czerwony Sztorm» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Триллер, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Czerwony Sztorm: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Czerwony Sztorm»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Atak muzułmańskich terrorystów niszczy syberyjską rafinerię. Związek Radziecki staje w obliczu kryzysu energetycznego. Politbiuro postanawia zdobyć roponośne tereny siłą. Na Kremlu powstaje Czerwony Sztorm – strategiczny plan uderzenia na Zachód…

Czerwony Sztorm — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Czerwony Sztorm», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Dowódca sił sprzymierzonych w Europie mógł zabrać ze sobą kolta kaliber 45 o wyłożonej kością rękojeści. Otrzymał go jeszcze w Wietnamie. Uznał jednak, że lepsze wrażenie wywrze na Rosjanach, jeśli pojawi się bez broni i w zwykłym mundurze polowym. Tylko na wyłogach miał cztery czarne gwiazdki, a na lewej piersi naszywki spadochroniarza z jednostek powietrznodesantowych. Na prawej widniała zwykła naszywka: ROBINSON.

Nie muszę przed Iwanem paradować. Wygrałem tę wojnę – pomyślał.

– Powiedzcie ludziom w lesie, by się cofnęli.

– Ależ towarzyszu generale!

Nowy adiutant nie znał jeszcze dobrze swego zwierzchnika.

– Wykonajcie rozkaz. Jeśli będę potrzebował tłumacza, dam znak.

Aleksiejew ruszył w stronę dowódcy NATO. Adiutanci oddalili się. Wymienili honory, ale żaden nie spieszył się z wyciągnięciem ręki.

– Pan to Aleksiejew? – powiedział generał Robinson. – Spodziewałem się kogoś innego.

– Marszałek Bucharin przeszedł na emeryturę… wasz rosyjski jest znakomity, generale Robinson.

– Dziękuję panu, generale Aleksiejew. Przed kilku laty zainteresowałem się Czechowem. Sam pan wie, że teatr najlepiej odbiera się w języku oryginalnym. Od tamtego czasu zresztą czytałem sporo rosyjskiej literatury.

Aleksiejew skinął głową.

– By lepiej poznać wroga – przeszedł na angielski. – Bardzo mądre posunięcie. Przejdziemy się?

– Ilu pańskich ludzi kryje się w tym lesie?

– Pluton piechoty zmotoryzowanej – Aleksiejew wrócił do swego ojczystego języka. Zorientował się, że Robinson lepiej włada rosyjskim niż on angielskim. – Nie byliśmy pewni, kto przyleci tym helikopterem.

– Też racja – zgodził się Amerykanin. Czekałeś na mnie w odkrytym terenie, dodał w myślach, by pokazać, że nie czujesz strachu. – O czym będziemy rozmawiać?

– Naturalnie o zakończeniu wojny.

– Słucham.

– Wiecie z pewnością, że nie miałem nic wspólnego z rozpoczęciem tego szaleństwa.

Robinson spojrzał mu w twarz.

– A jaki żołnierz kiedykolwiek ma, generale? My tylko przelewamy krew. I bierzemy na siebie całą hańbę. Pański ojciec był żołnierzem, prawda?

– Czołgistą. Miał więcej szczęścia niż wasz.

– Tak to bywa. Szczęście.

– Ale o tych sprawach nie powinniśmy rozmawiać z naszymi politycznymi przywódcami. – Aleksiejew prawie się uśmiechnął na myśl, że oddaje Robinsonowi inicjatywę.

– Kim są pańscy przywódcy? Jeśli zawrzemy jakiś realny układ, moi liderzy zechcą wiedzieć, z kim go zawarłem

– Sekretarzem Generalnym Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego jest Michaił Edwardowicz Siergietow.

– Kto? – zdziwił się Amerykanin. Nie przypominał sobie tego nazwiska. Przebiegł w pamięci listę członków Politbiura, ale żadnego Siergietowa na niej nie było. Postanowił zagrać na zwłokę. – Co się właściwie u was wydarzyło?

Aleksiejew dostrzegł zmieszanie na twarzy Robinsona i tym razem już się uśmiechnął. Nawet nie wiecie, kim on jest, prawda towarzyszu generale? – spytał w duchu. – To dla was wielka niewiadoma.

– Wy, Amerykanie, powiedzielibyście, że wybiła u nas godzina zmian.

Kto ciebie, synu, uczył grać w pokera? – pomyślał dowódca wojsk sprzymierzonych. – Mam asy i króle. A co ty trzymasz w zanadrzu?

– Jakie są pańskie propozycje?

– Nigdy nie byłem dyplomatą. Jestem żołnierzem – odparł Aleksiejew. – Proponujemy natychmiastowe wstrzymanie ognia. W ciągu dwóch tygodni wycofamy się na linie sprzed wojny.

– W ciągu dwóch tygodni mogę doprowadzić do tego sam, bez wstrzymywania ognia – odrzekł chłodno Robinson.

– Ale jakim kosztem… i za cenę jakiego ryzyka – odparł Rosjanin.

– Wiemy, że nie macie paliwa, a wasza gospodarka narodowa runie lada chwila.

– Tak, generale Robinson. Ale jeśli nasza armia ma runąć, jak mówicie, pozostaje nam jeden sposób, by obronić Państwo.

– Pański kraj wszczął wojnę przeciw jednemu z sojuszników NATO. Myśli pan, że pozwolimy, ot tak, po prostu, wrócić do status quo ante? Beż żadnych warunków? – spytał cicho Amerykanin.

Emocje trzymał mocno na wodzy. Raz już się poślizgnął. Dwa razy, byłoby to stanowczo za wiele.

– I proszę mi nie mówić o Zamachu Bombowym na Kremlu. Doskonale pan wie, że nie mieliśmy z tym nic wspólnego.

– Zaznaczyłem na wstępie, że nie brałem w tym udziału. Wypełniam rozkazy… ale czy sądziliście, że Politbiuro będzie bezczynnie patrzeć, jak wali się nasza gospodarka? Czy pomyślał pan o nacisku politycznym, jaki byście na nas wywarli? Skoro Zachód wiedział o naszych kłopotach z paliwem…

– Dowiedzieliśmy się o tym zaledwie kilka dni temu…

A więc maskirowka zdała egzamin? – zdziwił się w duchu Aleksiejew.

– Czemuście nam nie powiedzieli, że potrzebujecie ropy? – spytał Robinson.

– A wy dalibyście nam ją lekką ręką? Robinson, nie napisałem dysertacji na temat stosunków międzynarodowych, ale aż takim durniem nie jestem.

– Naturalnie, zażądalibyśmy w zamian takich czy innych koncesji… ale czy nie sądzi pan, że byłoby to lepsze niż to, co się stało?

Aleksiejew zerwał liść. Spoglądał przez chwilę na skomplikowane unerwienie rośliny; wszystko połączone ze wszystkim w jedną całość. Zniszczyłeś kolejne życie, Pasza – błysnęła mu myśl.

– Podejrzewam, że pod tym kątem Politbiuro nie rozważało sprawy.

– Wywołało wojnę – powtórzył Robinson. – Ilu ludzi z tego powodu straciło życie?

– Odpowiedzialni za podjęcie tej decyzji zostali aresztowani. Za zbrodnie przeciwko Państwu odpowiedzą przed sądem ludowym. Towarzysz Siergietow od początku sprzeciwiał się wojnie i podobnie jak ja zaryzykował życiem, by położyć jej kres.

– Chcemy ich mieć. Powołamy nowy Trybunał Norymberski i wniesiemy oskarżenie o zbrodnię ludobójstwa.

– Możecie ich dostać dopiero wtedy, kiedy skończy zajmować się nimi nasz wymiar sprawiedliwości. A będzie to surowy proces, generale Robinson. – Obaj mężczyźni rozmawiali jak żołnierze, nie jak dyplomaci. – Myślicie pewnie, że wasze kraje cierpiały. Powiem wam kiedyś, jakich cierpień z ręki tych przekupnych ludzi doznał mój kraj.

– I wasza junta ma to zmienić?

– Skąd mogę wiedzieć? Spróbujemy. Ale tak czy siak nie jest to wasz problem.

Nie jest, dobre sobie! – parsknął w duchu Amerykanin.

– Mówi pan z dużą pewnością siebie jak na przedstawiciela nowego i bardzo jeszcze chwiejnego rządu.

– A wy, towarzyszu generale, mówicie z dużą pewnością siebie jak na kogoś, kto niecałe dwa tygodnie temu przegrał właściwie wszystko. Samiście mówili o szczęściu. Chcecie, naciśnijcie nas jeszcze mocniej. Związek Radziecki nie może już tej wojny wygrać, ale obie strony mają jeszcze dużo do stracenia. Dobrze wiecie, jak blisko sukcesu byliśmy. Gdyby nie te wasze przeklęte, niewidzialne bombowce, które zniszczyły mosty pierwszego dnia wojny, albo gdyby udało się nam zatopić dwa lub trzy konwoje więcej, to wy proponowalibyście kapitulację.

Starczyłby jeden lub dwa – poprawił w myślach Robinson. – Niewiele brakowało.

– Proponuję natychmiastowe wstrzymanie ognia – powtórzył Aleksiejew. – Od północy. Potem, w ciągu dwóch tygodni wrócimy na pozycje przedwojenne i wojna się skończy.

– Wymiana jeńców?

– Tym zajmiemy się później. Myślę, że na razie najlepszym miejscem będzie Berlin. Tego miasta wojna prawie wcale nie dotknęła.

– A co z niemiecką ludnością po waszej stronie?

Aleksiejew zastanawiał się chwilę.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Czerwony Sztorm»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Czerwony Sztorm» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Отзывы о книге «Czerwony Sztorm»

Обсуждение, отзывы о книге «Czerwony Sztorm» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x