Tom Clancy - Czerwony Sztorm

Здесь есть возможность читать онлайн «Tom Clancy - Czerwony Sztorm» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Триллер, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Czerwony Sztorm: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Czerwony Sztorm»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Atak muzułmańskich terrorystów niszczy syberyjską rafinerię. Związek Radziecki staje w obliczu kryzysu energetycznego. Politbiuro postanawia zdobyć roponośne tereny siłą. Na Kremlu powstaje Czerwony Sztorm – strategiczny plan uderzenia na Zachód…

Czerwony Sztorm — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Czerwony Sztorm», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Aleksiejew szybko przerzucił wzrokiem papier. Znalazł tam między innymi nazwiska trzech bardzo zdolnych dowódców batalionów i pułków. Nawet gdy moi ludzie przelewają krew za ojczyznę – pomyślał z goryczą – są cały czas politycznie niepewni.

– Zanim wrócę na front, mam przedstawić szczegółowy plan kampanii. Będę w kwaterze głównej Armii.

– Powodzenia, Pawle Leonidowiczu.

– I wam, Michaile Edwardowiczu.

Generał obserwował chwilę, jak ojciec i syn padli sobie w objęcia. Zastanawiał się, co by na to wszystko powiedział jego ojciec.

Do kogo mam się zwrócić o radę? – pomyślał z zadumą.

Keflavik, Islandia

– Dobry wieczór. Jestem generał-major William Emerson. To pułkownik Lowe. Będzie naszym tłumaczem.

– Generał-major Andriejew. Znam angielski.

– Chce pan skapitulować? – spytał Emerson.

– Chcę przeprowadzić negocjacje – odparł Andriejew.

– Żądam, by pańscy żołnierze natychmiast zaniechali oporu i złożyli broń.

– Jaki los ich czeka?

– Zostaną internowani. Ranni otrzymają odpowiednią pomoc lekarską. Wszystkich traktować będziemy zgodnie z międzynarodowymi konwencjami.

– Jakie mam gwarancje, że mówicie prawdę?

– Żadnych.

Andriejew czuł, że Emerson nie kłamie. Czy mam jakiś wybór? – pomyślał.

– Proponuję całkowite wstrzymanie ognia… – popatrzył na zegarek…za piętnaście godzin.

– Zgoda.

Bruksela, Belgia

– Kiedy? – spytał dowódca wojsk sprzymierzonych w Europie.

– Za trzy dni. Zaatakujemy czterema dywizjami.

Co zostało z tych czterech dywizji? – pomyślał dowódca. Powstrzymaliśmy ich, zgoda. Ale z czym mamy rozpocząć kontrofensywę?

Byli już pewni swego. NATO, przystępując do wojny, miało jedynie przewagę technologii, która teraz była nawet bardziej widoczna. Cały rosyjski arsenał nowoczesnych czołgów i dział został zniszczony, a zbliżające się do linii frontu formacje dysponowały wyłącznie liczącym dobrych dwadzieścia lat złomem. Rosjanie jednak zachowali przewagę liczebną, toteż dowódca wojsk sprzymierzonych, planując jakiekolwiek operacje, musiał zachowywać dużą ostrożność i rozwagę.

W powietrzu Pakt Atlantycki królował niepodzielnie, lecz samym lotnictwem nikt jeszcze wojny nie wygrał. Niemcy usilnie nalegali na kontruderzenie. Po tamtej stronie znalazły się zbyt rozległe połacie ich kraju, zbyt wielu obywateli niemieckich cierpiało niewolę. Już teraz w kilku miejscach Bundeswehra napierała bardzo ostro. Ale należało ją powstrzymać. Sama niemiecka armia była zbyt słaba, by rozpocząć ofensywę. Poniosła zbyt duże straty. Stanowiła przecież główną siłę, która powstrzymała sowiecki pochód.

Kazań, RSFRR

Najmłodsi nie mogli zasnąć z podniecenia. Starsi nie mogli zasnąć z niepokoju. Ponadto warunki nie sprzyjały snowi. Żołnierzy 77. Dywizji Piechoty Zmotoryzowanej wsadzono do wagonów osobowych i, choć każdy miał miejsce siedzące, stłoczeni zostali jak sardynki w puszce. Pociągi z wojskiem jechały z Szybkością stu kilometrów na godzinę. Tory kolejowe ułożone były według Wzoru rosyjskiego. Poszczególne odcinki Szyn zostały zespawane i dlatego zamiast znanego zachodnioeuropejskim podróżnym turkotu do uszu pasażerów dochodził jedynie głuchy, denerwujący łomot.

W pewnej chwili pociąg zaczął zwalniać. Kilku żołnierzy wyjrzało na zewnątrz. Byli w Kazaniu. Nieoczekiwana przerwa w podróży zaskoczyła oficerów. Wedle planów, pociąg miał zatrzymać się dopiero w Moskwie. Zagadka Szybko się wyjaśniła. Do dwudziestu wagonów wsiadali nowi ludzie.

– Uwaga! – rozległ się Czyjś donośny głos. – Wsiadają weterani!

Jakkolwiek nosili na sobie nowe mundury, buty mieli podniszczone. Nonszalanckie maniery wskazywały na weteranów. Do każdego wagonu weszło ich około dwudziestu. Bez ceregieli zajęli najlepsze miejsca. Ich poprzedni użytkownicy musieli resztę drogi stać. Między nowo przybyłymi znaleźli się również oficerowie. Ci natychmiast przyłączyli się do równych sobie Szarżą. Kadra oficerska 77. DywizJi zaczęła pobierać pierwsze nauki o taktyce NATO, metodach jej działania, a także dobrych i złych stronach organizacji Paktu Atlantyckiego. Za nauki te zapłacili własną krwią żołnierze, którzy nigdy już nie mieli wsiąść w Kazaniu do pociągu. Rekruci, ponieważ nie posmakowali jeszcze bitwy, obserwowali z podziwem ludzi potrafiących spać nawet w drodze na front.

Faslane Szkocja

"Chicago" stał przy pirsie. Czekało go kolejne zadanie i trwał właśnie załadunek torped oraz rakiet. Połowa załogi udała się do miasta, gdzie w knajpach stawiała kolejki marynarzom z "Torbaya".

Wyczyny ich okrętu podwodnego na Morzu Barentsa były powszechnie znane. Z tego względu "Chicago" miał niebawem wrócić w tamte rejony jako eskorta grupy bojowej lotniskowców, które opuszczały właśnie Morze Norweskie, kierując się w stronę rosyjskich baz na Półwyspie Kolskim.

McCafferty siedział w swej kajucie i zastanawiał się, czemu ostatnia misja, zakończona taką tragedią, uznana została za niebywały sukces. Miał nadzieję, że nigdzie go już nie wyślą, ale wiedział, że niebawem wypłynie…

Moskwa, RSFRR

– Dobre wieści, towarzyszu generale – w drzwiach biura, które zajmował Aleksiejew, pojawiła się głowa pułkownika. – Wasi ludzie połączą się z Siedemdziesiątą Siódmą w Kazaniu.

– Dziękuję wam.

Kiedy pułkownik zniknął, Aleksiejew znów pochylił się nad szkicami.

– To zadziwiające.

– Co takiego, Wania?

– Ludzie, których wybraliście do tej dywizji, ta cała papierkowa robota, rozkazy… oni już przez to przeszli!

– Zwykłe przeniesienie służbowe. Dlaczego nie mają przejść przez to jeszcze raz? – spytał generał. – Politbiuro aprobuje taką procedurę.

– Ależ to jedyna grupa, która stamtąd wróciła.

– Ale też i byli najdalej.

Aleksiejew podniósł do oczu blankiet depeszy, którą właśnie napisał. Kapitan – nie, teraz już major – Arkadij Siemionowicz Sorokin z 76. Gwardyjskiej Dywizji Powietrznodesantowej otrzymał rozkaz stawienia się niezwłocznie w Moskwie. Wolno mu było nawet przylecieć samolotem. Aleksiejew żałował, że kapitan nie mógł zabrać ze sobą swoich ludzi, ale ci byli w miejscu, do którego nie sięgała władza radzieckiego generała.

– Tak zatem, Michaile Edwardowiczu, co zamierza generał Aleksiejew?

Siergietow wręczył mu kilka kartek z notatkami i Kosow przez kilka minut wertował je w milczeniu.

– Jeśli jego plan się powiedzie, dostanie od nas co najmniej Order Lenina.

Ten generał jest zbyt bystry – dodał w myślach. – Nie najlepiej mu to wróży.

– Do rozdawania orderów nam jeszcze daleko. Co z synchronizacją? Polegamy na was. Musicie to dobrze zaaranżować.

– Mam pułkownika, który specjalizuje się w takich rzeczach.

– W to nie wątpię.

– Musimy uczynić jeszcze jedno – dorzucił Kosow.

Przez kilka minut wyjaśniał w czym rzecz. Kiedy wyszedł, Siergietow zmiął notatki, które dostał od Aleksiejewa i kazał je Witalijowi spalić.

Dyspozytora ruchu postawiło na nogi światełko alarmowe i ostry brzęczyk. Na torowisku na moście Elektrozawodskaja nastąpiła jakaś awaria.

– Poślijcie tam inspektora.

– Pół kilometra od mostu przechodzi teraz pociąg – ostrzegł pomocnik.

– Proszę więc go natychmiast zatrzymać.

Dyspozytor zamknął semafor, a jego zastępca sięgnął po radiotelefon.

– Pociąg numer jedenaście-dziewięćdziesiąt jeden, tu centralna rozdzielnia Dworca Kazańskiego. Mamy kłopoty na moście. Musicie natychmiast się zatrzymać.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Czerwony Sztorm»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Czerwony Sztorm» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Отзывы о книге «Czerwony Sztorm»

Обсуждение, отзывы о книге «Czerwony Sztorm» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x