Robert Silverberg - Maski czasu

Здесь есть возможность читать онлайн «Robert Silverberg - Maski czasu» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Город: Poznań, Год выпуска: 1994, ISBN: 1994, Издательство: Rebis, Жанр: Фантастика и фэнтези, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Maski czasu: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Maski czasu»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Jest schyłek stulecia. Narasta chaos i szerzy się upadek moralny. Na świecie pojawia się tajemniczy nieznajomy imieniem Vornan-19, który podaje się za człowieka z przyszłości, i twierdzi, że ma do spełnienia ważną misję. W krótkim czasie pociąga za sobą miliony ludzi, oferując im pełną niebezpieczeństw, ekscytującą odyseją, która całkowicie zmieni przyszły kształt społeczeństwa Ziemi…

Maski czasu — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Maski czasu», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Fields uporał się z tym problemem za pomocą kilku mętnych ogólników i przeszedł do interpretowania kulturotwórczej roli Vornana. To bardzo proste, stwierdzał autor. Vornan jest bogiem, bóstwem i prorokiem w jednej osobie. Wszechpotężnym samopropagatorem, który uosabia wszystkie podświadome pragnienia ludzkości, spętanej luksusem, stresem, strachem. Jest bogiem, wykreowanym na potrzeby naszego czasu. Bogiem, który razi prądem z wszczepionych kondensatorów. Bogiem, który na podobieństwo Zeusa sypia ze śmiertelnikami. Bogiem łobuzem. Bogiem wykrętnym, nieuchwytnym, uległym, nieszczerym. Bogiem, który niczego nie obiecuje, wiele zaś wymaga. Należy pamiętać, że bardzo tutaj uprościłem i wyklarowałem myśli Fieldsa, usuwając ciemię wybujałego dogmatyzmu. Pozostawiłem jedynie sam szkielet teorii, z której założeniami zgadzam się w zupełności. Fieldsowi udało się bowiem niezwykle trafnie uchwycić sens i motywy naszej reakcji na obecność Vornana.

Fields nie twierdzi ani razu na kartach „Najnowszego Objawienia”, że Vornan jest bogiem w dosłownym tego słowa znaczeniu, nie wydaje też ostatecznego werdyktu w kwestii jego autentyzmu. Autora wyraźnie nie obchodzi, czy Vornan mówił od samego początku prawdę, nie upiera się również, że gość jest istotą ponadnaturalnego pochodzenia. Jedyne, co Fields mówi jasno i dobitnie — a osobiście podzielam jego zdanie w całej rozciągłości — sprowadza się do stwierdzenia: „sami zrobiliśmy z Vornana boga”. Potrzebowaliśmy bóstwa, które wprowadzi nas w nowe tysiąclecie, bo starzy bogowie utracili moc. A Vornan był akurat pod ręką. Fields poddaje analizie i ocenie ludzkość — Vornana pozostawia w spokoju.

Rzecz jasna, ludzkość w swej masie nie jest w stanie wychwycić tak subtelnej różnicy. Oto stoi na półce książka w czerwonej okładce, w której mowa podobno, że Vornan jest bogiem! Nieważne, że pełno tam bzdur, akademickich ploteczek, kompletnych nonsensów. Boskość Vornana została oficjalnie ogłoszona na kartach poważnej rozprawy naukowej! W końcu od stwierdzenia „Vornan jest swego rodzaju bóstwem” wiedzie bardzo krótka droga do zdania „Vornan jest Bogiem”. „Najnowsze Objawienie” zyskało rangę świętej księgi. Czyż nie napisano tam wielkimi literami; wielkimi, drukowanymi literami, że Vornan jest bogiem? Czy można zignorować takie słowa?

Dalej wszystko potoczyło się zgodnie z oczekiwaniami. Mała czerwona książeczka została przetłumaczona na wszystkie języki świata. Stała się świętym dowodem rzeczowym w sprawie szaleństwa, jakie ogarnęło ludzkość. Wierni zyskali kolejny talizman, który mogli sobie powiesić na szyi. Natomiast Morton Fields został świętym Pawłem nowego kultu, agentem prasowym proroka. Chociaż Fields nigdy więcej już nie spotkał Vornana, nigdy nie wziął aktywnego udziału w uroczystościach na jego cześć, stał się poprzez swoją małą czerwoną książeczkę osobistością o wielkim znaczeniu dla ruchu, który obecnie wstrząsa światem. Moim zdaniem, prędzej czy później Morton Fields zostanie włączony w poczet świętych. Kiedy zaczną powstawać nowe żywoty świętych.

Czytając swój egzemplarz książki na początku sierpnia, zupełnie nie doceniłem znaczenia tego dzieła dla ludzkości. Szybko przerzucałem kolejne strony, z tym samym rodzajem zimnej fascynacji, jakiej doznaje człowiek, kiedy obraca wielki głaz, aby spojrzeć na białe, oślizłe robactwo pod spodem. Później odrzuciłem książkę na bok z niesmakiem i zapomniałem o niej zupełnie, do chwili gdy przesłanie treści nabrało szerokiego wymiaru.

O oznaczonej porze stawiłem się na lotnisku, aby powitać Vornana. Nie po raz pierwszy przekonałem się, że słusznie wyłożono kupę forsy na zapewnienie wszelkich środków ostrożności. Tłum wyjących ludzi wymachiwał czerwonymi książeczkami w stronę szarego nieba, a Vornan tym czasem spokojnie przeszedł podziemnym tunelem do sali odpraw.

Gorąco uścisnął moją dłoń.

— Leo, żałuj, że z nami nie pojechałeś — oznajmił na powitanie. — Czysta rozkosz. Ten kurort na Księżycu, to — można by rzec — pomnik waszych czasów. Co porabiałeś?

— Czytałem. Wypoczywałem. Trochę pisałem.

— Z jakim efektem?

— Z żadnym.

Vornan wyglądał jak zwykle zdrowo i rześko. Część jego woli życia przeszło na Aster. Stała u jego boku z oddaniem na twarzy. Zniknęła gdzieś szara, skryta, krystaliczna Aster, jaką pamiętałem. Jej miejsce zajęła ciepła, zmysłowa kobieta, w pełni świadoma swej duszy i powołania. Vornan dokonał tego cudu, przebudził śpiącą królewnę. Zajrzałem jej głęboko w oczy i w mrocznej otchłani zaświecił tajemniczy uśmiech. Helen McIlwain wyglądała natomiast staro — zmarszczki na twarzy, przerzedzone włosy, pochylona sylwetka. Po raz pierwszy dostrzegłem w niej kobietę w średnim wieku. Później odkryłem, co spowodowało tę nagłą przemianę: Helen czuła się pobita przez Aster. Przez długi czas uważała się za małżonkę Vornana, a teraz Aster zajęła jej miejsce. Również Heyman jakby osłabł. Germańska toporność, która tak mnie irytowała, zupełnie zniknęła. Niewiele mówił, przy powitaniu w ogóle milczał, sprawiał wrażenie zawieszonego w przestrzeni, otępiałego, skołowanego. Przypominał Lloyda Kolffa w ostatnim okresie. Długotrwałe wystawienie na wpływ Vornana najwyraźniej niosło ze sobą pewne niebezpieczeństwo. Nawet Kralick, człowiek twardy i zdecydowany, wyglądał na krańcowo wyczerpanego. Kiedy podał mi rękę na powitanie, jego dłoń drżała. Jego palce się rozczapierzały — i musiał przez cały czas pamiętać o tym, by zacisnąć je w pięść.

Pozornie nasze spotkanie po miesiącach rozstania wypadło sympatycznie. Nie wspomniano ani słowem o złych chwilach, milczeniem pominięto również odejście Fieldsa. Kawalkada samochodów ruszyła w stronę centrum San Francisco. Na trasie przejazdu stali roześmiani ludzie, którzy od czasu do czasu blokowali ulice. Czuć było, że do miasta przybył ktoś bardzo ważny.

Wznowiliśmy przerwaną wyprawę.

Vornan zwiedził już najbardziej reprezentatywne zakątki Stanów Zjednoczonych i w dalszej części plan podróży przewidywał wizytę zagraniczną. Teoretycznie w tym momencie nasz rząd powinien przekazać pałeczkę odpowiedzialności następnemu państwu. To nie my, Amerykanie, roztaczaliśmy swe opiekuńcze skrzydła nad Vornanem, kiedy zwiedzał (i demoralizował) europejskie stolice. Teraz, skoro ruszył dalej na zachód, powinniśmy z ulgą zrzucić brzemię. Jednak odpowiedzialność posiada dziwną właściwość przylegania. Sandy Kralick był najlepszym na świecie fachowcem, jeśli chodzi o zapewnienie ochrony Vornanowi na czas podróży i został delegowany do pełnienia tej misji. Również Aster, Helen, Heyman i ja utknęliśmy na szalonej orbicie wokół Vornana. Nie miałem zamiaru oponować. Wolałem wyprawę w nieznane niż beznadziejne ślęczenie w laboratorium.

Ruszyliśmy zatem dalej w świat. Najpierw skierowaliśmy swe kroki do Meksyku. Zwiedziliśmy umarłe miasta Chichen Itza i Uksmal, stanęliśmy o północy pod piramidami Majów i przemknęliśmy ponad Mexico City, największą metropolią na tej półkuli. Vornan milczał przez cały czas. Ten nastrój powagi trwający od wiosny ciągle nie chciał go opuścić, mimo że mieliśmy już schyłek lata. Skończyły się słowne przykrości, złośliwe komentarze, nie spodziewaliśmy się już, że Vornan pokrzyżuje nasze plany. Jego poczynania można było z łatwością przewidzieć. Znużyło go nieustanne wyprowadzanie nas z równowagi. Ciekawe dlaczego? Może zachorował? Uśmiech wciąż miał zniewalający, ale brakowało w nim witalności — pozostała jedynie maska. Uczestniczył biernie w wyprawie dookoła świata i reagował mechanicznie na wszystko, co zobaczył. Kralick był wyraźnie zatroskany. Z dwojga złego wolał już Vornana-demona niż Vornana-automat. Gdzie podziała się dawna żywotność?

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Maski czasu»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Maski czasu» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Robert Silverberg - He aquí el camino
Robert Silverberg
Robert Silverberg - Rządy terroru
Robert Silverberg
Robert Silverberg - Poznając smoka
Robert Silverberg
Robert Silverberg - Czekając na koniec
Robert Silverberg
Robert Silverberg - The Old Man
Robert Silverberg
Robert Silverberg - Choke Chain
Robert Silverberg
Robert Silverberg - The Man In The Maze
Robert Silverberg
Robert Silverberg - Księga Czaszek
Robert Silverberg
Robert Silverberg - Prądy czasu
Robert Silverberg
Отзывы о книге «Maski czasu»

Обсуждение, отзывы о книге «Maski czasu» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x