Wtedy jego córka stanie się wolna. Nie będzie już zakładnikiem złego losu. Będzie mogła pozbyć się tego kompromitującego małżonka i prowadzić życie godne dziedziczki jednej z wielkich rodzin imperium.
Tak przyrzekał sobie lord Chen. A do tej pory, jeśli Martinez nie będzie traktował Terzy z najwyższym szacunkiem, jeśli podniesie na nią rękę albo zada jej cierpienie, to on, Chen, chce widzieć Martineza trupem.
Wysoko urodzony par mógł zaaranżować niektóre sytuacje. Istnieli klienci klanu Chen, którzy zajmowali się rzeczami niezbyt zgodnymi z prawem i którzy bardzo by chcieli wyświadczyć przysługę głowie klanu. Zięć uśmiercony w tajemniczy sposób — to dość łatwo zorganizować.
Chen zwracał uwagę na innych wchodzących do sali członków Zarządu. Po cichu lobbował u nich na rzecz przyjęcia planu ewakuacji stolicy — planu tego użytecznego człowieka Martineza — i perswazja Chena odnosiła skutek. Prócz Chena troje chciało promować tę koncepcję w Konwokacji, ale troje nie wystarczało. Równoważyły ich trzy głosy, na jakie mógł liczyć Tork.
To prawdopodobnie spowoduje impas w głosowaniu. Gdyby tylko lord Said wyznaczył lady San-torath swoim następcą, cała sprawa byłaby rozwiązana, ale lord senior chyba się z tym nie śpieszył. Z powodu tej zwłoki lord Chen zgrzytał zębami. Prawie czuł na karku nacisk fali nacierających Naksydów.
Wkroczył lord Tork, a z nim grupa trzech oficerów floty w pełnym galowym umundurowaniu. Pierwszy z nich był Lai-ownem w mundurze starszego kapitana, a pozostali to najwyraźniej jego adiutanci, Terranin i Torminelka. Ta ostatnia w ciężkich, ciemnych okularach, chroniących jej wielkie oczy.
Lord Chen uważnie przyglądał się przybyszom. Czarne naszywki, myślał, to znaczy Sekcja Wywiadu. Przed wojną Sekcja Wywiadu była chyba najmniejszą jednostką we flocie — mimo wszystko nie było wroga, o którym należało zbierać informacje. Rywal sekcji, Służba Śledcza kierowana przez Lorda Inspektora Snowa, badająca kryminalną działalność w obrębie floty, rozkwitała kosztem konkurentów. Ale Służba Śledcza otrzymała policzek za to, że nie odkryła planów buntowników, a Sekcja Wywiadu dostała nowy cel i nowe fundusze. Próbowała stosować pomysłowe metody monitorowania wroga, a nawet umieszczania szpiegów na terytorium opanowanym przez Naksydów, ale obecnie większość pracy polegała na analizowaniu możliwości buntowników. Rada regularnie otrzymywała sprawozdania od Sekcji Wywiadu i innych służb, zbierających informacje, jednak w grupie, która weszła z Torkiem, nie było nikogo znajomego.
Dwoje adiutantów cicho zamknęło drzwi, izolując Radę Floty i jej gości w wyciszonej, słabo oświetlonej sali. Sekretarz rady, Cree, wziął swój rylec i ustawił nagrywarki, które zapiszą przebieg zebrania dla potomności. Adiutantka Torminelka zdjęła okulary.
Gdy lord Tork zajął swe miejsce u szczytu stołu, rozszedł się od niego zapach martwego ciała. Spojrzał na lewo i prawo, jakby powoli liczył obecnych członków rady, a potem zastukał w stół gołymi knykciami.
— Moi lordowie — oznajmił. — Chciałbym przedstawić kapitana Ahn-kina z Sekcji Wywiadu. Wczoraj przesłał mi raport, z którego wynikają głębokie konsekwencje. Kapitan odkrył coś, co poważnie wpłynie na bieg wojny, i postanowiłem sprowadzić go tutaj, byśmy mogli na to zareagować całościowo, jako komisja.
Ahn-kin wystąpił naprzód — nie zaproszono go do zajęcia miejsca — i nastawił swój displej mankietowy tak, by móc przesyłać informacje na pulpity wszystkich członków komisji. Lord Chen spojrzał na biurko przed sobą i zobaczył świecący na hebanowej powierzchni stołu dokument zatytułowany „Analiza Pierwszego Aksjomatu i jego roli w strukturze sił buntowników”.
Pierwszy Aksjomat? — pomyślał. Słyszał tę nazwę już wcześniej, nie mógł jednak sobie przypomnieć gdzie. Ahn-kin za chwilę odświeżył pamięć Chena.
— Niektórzy z państwa być może pamiętają Pierwszy Aksjomat — firmę przewozową, stworzoną przez buntowniczych konspiratorów, aby w sekrecie przemieszczać zasoby z jednych miejsc w inne przed wybuchem rebelii — wyjaśnił Ahn-kin. Nie miał określonego miejsca przy stole i sterczał niezręcznie nad lewym ramieniem Torka, z niewygody przestępując z nogi na nogę. — Pierwszy Aksjomat został stworzony w 12447 roku Praxis, cztery lata przed rebelią, i jest własnością prywatną. Jego głównymi akcjonariuszami są między innymi lady Kushdai, lord Kulukraf, lord Aksad i inni buntownicy. Lady Kushdai jest przewodniczącą. — Display Chena pokazał organizacyjną strukturę firmy.
— W dniu rebelii — kontynuował Ahn-kin — trzy statki towarowe Pierwszego Aksjomatu kierowały się na Magarię. — Na displejach Chena zamigotały nazwiska i dokumenty przewozowe. — Uważamy, że wiozły personel, wystarczający do obsadzenia statków zagarniętych przez Naksydów pierwszego dnia, i umożliwiły w ten sposób zwycięstwo w Bitwie przy Magarii. W ciągu tych lat Pierwszy Aksjomat nabył dziewiętnaście innych statków. Prawdopodobnie jako dodatek do ładunku dla buntowników firma przewoziła legalne towary. W czasie rebelii większość tych statków znajdowała się w pięciu innych zamieszkanych układach, w obszarze między Naxas a Magarią.
Displej Chena pokazywał układy planetarne — z żadnego z nich od wybuchu rebelii nie otrzymywano wiadomości. Ahn-kin przestąpił z nogi na nogę i kontynuował sprawozdanie.
— Podejrzewamy, że te statki wiozły żołnierzy, którzy później opanowali sekcje krytyczne stacji pierściennych, prawdopodobnie z pomocą buntowników, znajdujących się już na tych stacjach. Choć od wybuchu rewolty nie słyszeliśmy nic o frachtowcach Pierwszego Aksjomatu, prawdopodobnie nadal są na usługach buntowników.
Lord Chen aż podskoczył, gdy Ahn-kinem wstrząsnęła konwulsja. Dopiero po chwili zorientował się, że to kichnięcie. Biedny Lai-own stał bezpośrednio za lordem Torkiem i przy każdym oddechu wciągał zapach gnijącego ciała Torka.
— Proszę wasze lordowskie moście o wybaczenie — powiedział Ahn-kin i postąpił kilka kroków na bok, gdzie fetor nie był tak silny. Wziął głęboki oddech i kontynuował: — Nasze badania na temat możliwości wroga koncentrowały się początkowo na sprzęcie, organizacji i urządzeniach wojskowych. Dopiero później, stopniowo, włączaliśmy do badań urządzenia i potencjał cywilny. Mniej więcej miesiąc temu uświadomiliśmy sobie, że Pierwszy Aksjomat zamówił dziesięć nowych frachtowców na sześciu różnych planetach. W chwili wybuchu rebelii frachtowce były w różnych stadiach budowy. Założyliśmy, że Naksydzi chcą po prostu zwiększyć możliwości transportowe swojej floty, i dodaliśmy te statki do naszych ocen zasobów rebeliantów. Jednakże dopiero w ostatnich dniach nasza jednostka analityczna pozyskała specjalistę od budowy statków. Obecną tu porucznik Kijjalis — Torminelka stanęła na baczność z wysoko uniesionym podbródkiem — która zbadała szczegółowo plany tych statków. W związku z tym doszliśmy… — kapitan znowu wziął głęboki oddech — do pewnych wniosków.
Schematy statków, dane z Imperialnego Rejestru Statków, zamigotały na displejach Zarządu. Lord Chen, właściciel rozmaitych statków, przyjrzał się im uważnie. Szczupły kupiecki pojazd z małą ładownią; Chen przypuszczał, że byłby użyteczny przy przewozach drogiego ładunku o wysokim priorytecie, ale w innych wypadkach zysku by raczej nie dawał.
Zbudowany, by pilnie przewozić potrzebne materiały wojenne z jednej bazy do drugiej i – zważywszy na możliwości silników — przewozić je szybko, ocenił w duchu. Ładunkiem mogłyby być pociski sterowane, kluczowy personelu lub informacje tak ważne, że nie można ich powierzać zwykłym kanałom… I w tym punkcie zabrakło mu wyobraźni.
Читать дальше