Martin Kat - Diabelska wygrana

Здесь есть возможность читать онлайн «Martin Kat - Diabelska wygrana» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Современная проза, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Diabelska wygrana: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Diabelska wygrana»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Romans, którego nigdy nie zapomnisz! Szukając zemsty za śmierć brata, Damien Falon zastawia pułapkę na piękną Alexę Garrick. Wygrywa od niej fortunę przy karcianym stole, nie żąda jednak pieniędzy, lecz tego, by Alexa spędziła z nim noc. Wbrew jego oczekiwaniom Alexa okazuje się delikatną i miłą dziewczyną i Damien wkrótce przyłapuje się na tym, że pragnie nie tylko jej ciała. Tymczasem niespodziewane komplikacje powodują, że musi bronić honoru Alexy, proponuje jej więc małżeństwo…

Diabelska wygrana — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Diabelska wygrana», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Chwiejnym krokiem zbiegła po schodach, żeby przepchnąć się do drzwi, lecz wielki brodaty Mu¬rzyn i dwóch innych ludzi chwyciło ją i uniosło po¬nad tłumem. Płakała, jęcząc tak żałośnie, że Damien ostatnią resztką woli powstrzymywał się, by nie ruszyć w tłum, by znaleźć się przy niej.

Jednak jeszcze nie mógł tego zrobić, mimo że pod czarną peleryną jego ciało było napięte do granic wytrzymałości. Zmuszając się do uśmie¬chu, wręczył madame Dumaine zapłatę.

– Lubię kobiety z charakterem. Widzę, że ce¬na wcale nie jest wygórowana.

– Kupił pan prawdziwy skarb, o czym się pan przekona, gdy pójdziemy do niej na górę.

Skinął głową. Bał się o Aleksę, niecierpliwie czekał, żeby się z nią spotkać, a jeszcze bardziej niecierpliwie, żeby zabrać ją z tego odrażającego miejsca. Tymczasem spokojnie pozwolił, żeby ko¬bieta zaprowadziła go na górę.

* * *

Aleksa miotała się i szarpała, by wyrwać się przytrzymującym ją mężczyznom. Otworzyła usta, żeby krzyknąć, ale wsadzili jej między zęby kawa¬łek szmaty i umocowali go obwiązanym wokół gło¬wy paskiem materiału. Położyli ją na materacu i przywiązali za nadgarstki do żelaznej ramy łóżka. Więzy miała także na kostkach, jej nogi rozsunię¬to i przymocowano do rogów łóżka, aby była otwarta i wyeksponowana, zawstydzona i bezbron¬na dla mężczyzny, którX ją weźmie. Pomyślała o nim teraz, o jego cieniu, bo nic innego wtedy nie dostrzegła w ciemnym kącie.

Jak wyglądał? Zastanawiała się, czując nieprzy¬jemny dreszcz na wspomnienie czarnej peleryny z postawionym kołnierzem.

To musi być sam diabeł, pomyślała z goryczą, a ja jestem jego nagrodą.

Poczuła się tak nieszczęśliwa i pełna rozpaczy, jak jeszcze nigdy w życiu. Tej nocy nie będzie pa¬nią swojego ciała, lecz jej dusza pozostanie niedo¬stępna. Bez względu na to, co się wydarzy, bez względu na zło, jakie jej wyrządzą, nie straci tej cząstki siebie, która jest jej wyłączną własnością.

Cząstki, którą kiedyś oddała mężowi.

Pomyślała teraz o nim, ogarnięta kolejną falą przejmującego smutku. Być może, jeśli mocno za¬ciśnie oczy, uda jej się wyobrazić sobie, że nachyla¬jący się nad nią mężczyzna to właśnie Damien? Widziała w jego twarzy tęskn,otę, która ciągnęła ją do niego od dnia ich pierwszego spotkania. Być może, jeśli będzie dobrze udawała, poczuje taką radość jak wtedy, gdy była z nim, gdy się kochali; przypomni sobie niesamowitą głębię emocji, której przy nim zaznała.

Z korytarza dobiegły jakieś dźwięki. Spojrzała na drzwi. Ten mężczyzna wejdzie tu lada chwila.

Wzdrygnęła się. Jakże mogła sama siebie oszu¬kiwać? Zaden mężczyzna nie dotknie jej, nie poru¬szy, nie podgrzeje krwi i nie przyspieszy bicia jej serca tak, jak potrafił Damien. O Boże, gdzież on teraz jest?!

Drzwi otworzyły się i do pokoju weszła Celeste Dumaine. Wysoki mężczyzna w czarnym płaszczu odwrócił się tak szybko, że nie zdążyła zobaczyć je¬go twarzy. Odpiął ozdobną klamrę pod szyją i rzu¬cił pelerynę na pobliskie krzesło.

– Niecierpliwie oczekuję tego wieczoru pełnego przyjemnych doznań – powiedział. – Merci beau¬coup, madame.

– Ależ nie, monsieur. Nic pan nie rozumie. Na¬sze sprawy nie są jeszcze zakończone. Zostanę tu jakiś czas i dopilnuję, żeby ma belle została potraktowana z delikatnością.

Kiedy uniósł grube, czarne brwi, Aleksa wstrzy¬mała oddech.

– Chyba nie zamierza się pani przyglądać – po¬wiedział mężczyzna. Na dźwięk znajomego głosu, który mówił po francusku z charakterystyczną miękką intonacją, cały świat zawirował.

Damien! Na Boga! To na pewno sen, przecież ten mężczyzna nie może być jej mężem!

Celeste tylko się uśmiechnęła.

– Co panu przeszkadza, jeśli zostanę? Będzie miał pan zajęte myśli znacznie ważniejszymi sprawami.

– Przecież to absurd. Chyba zapłaciłem dosyć. Ale jeśli pani chce więcej…

Celeste zesztywniała.

– Jeśli tak pan uważa, monsieur, to niech pan za¬biera swoje pieniądze i idzie stąd. Mówiłam już wcześniej, że ona jest pod moją specjalną ochroną. Jeśli nie chce pan, żebym została, przynajmniej przez jakiś czas, to znajdę mężczyznę, który się na to zgodzi.

Przyglądał się jej przez chwilę, potem przeniósł wzrok na stojącego kilka metrów dalej Murzyna. W końcu nonszalancko wzruszył ramionami.

– To chyba bez znaczenia. A może nawet będzie bardziej podniecające, n'est cepas?

Nieco zdziwiona, uśmiechnęła się.

– Może. – Wydawała się usatysfakcjonowana je¬go odpowiedzią. Usiadła w fotelu ustawionym w nogach łóżka, podczas gdy jej czarny sługa sta¬nął za drzwiami. – Chyba będziemy musieli się o tym przekonać.

Damien zaklął w duchu. Być może udałoby mu się ją ogłuszyć, zanim podniesie alarm, ale pewności nie miał. Była to jednak ostateczność. Wciąż maksymal¬Ilie skoncentrowany, skierował wzrok na Aleksę, sy¬cąc się jej widokiem, ogarnięty ogromną tęsknotą, którą na razie musiał zdusić, gdyż najważniejsze by¬lo zapewnienie jej bezpieczeństwa. Popatrzył na nią znacząco, niosąc milczącą wiadomość, w nadziei, że ona spostrzeże ukrytą w jego oczach czułość, radość z faktu, że widzi ją żywą.

Kiedy zobaczył ją związaną i zakneblowaną, ogarnęła go złość, ale powoli napięcie ustąpiło. Cokolwiek sobie myślała, na pewno by go nie zdra¬dziła, a wkrótce on sam przyniesie jej wolność.

Przykląkł obok łóżka, patrząc jej prosto w oczy, w których znalazł niepewność, cierpienie i nadzie¬ję zmieszaną ze strachem.

Nachylił się i delikatnie ujął dłońmi jej twarz. – Już dobrze, cherie. Musisz mi zaufać.

Kiwnęła głową, zamykając oczy. Spod gęstych ciemnych rzęs wypłynęło kilka łez. Kiedy pochylił się i scałował je, spięte ciało Aleksy nieco się roz¬luźniło. Rozwiązał knebel i wyjął go z jej ust. Obli¬zała drżące wargi.

– Nie bój się – powiedział na tyle głośno, żeby usłyszała go Celeste. – Nie zrobię ci nic złego. – Nachylił się i pocałował ją, przebiegając języ¬kiem po jej ustach. Przypominał sobie ich smak, walcząc z przemożnym pożądaniem, jakie nagle na niego spłynęło. Wsunął język do środka, do¬tknął nim wilgotnych kącików jej ust. Kolejny po¬całunek już odwzajemniła, delikatnie pieściła go językiem, mówiąc tym sposobem to, czego nie śmiała wyrazić słowami.

Przesunął dłonie po ramionach Aleksy, wargami muskał jej szyję, pozostawiając wilgotne ślady po gorących pocałunkach.

– Zaufaj mi – powtórzył, myśląc o kobiecie sie¬dzącej tuż obok. Wiedział, czego ona oczekuje, więc ujął dłonią i ścisnął pierś Aleksy, aż małe podmalowane na różowo sutki zrobiły się twarde i nabrzmiałe.

Aleksa jęknęła cicho, po czym spojrzała na Ce¬leste i zarumieniła się wstydliwie.

– Czy chcesz, żeby madame Dumaine wyszła? – spytał.

Kiwnęła głową.

– Niedługo wyjdę, moja ty gołąbeczko – obieca¬ła Celeste. – Niedługo będziesz go miała tylko dla siebie.

Damien przeklął ją w myślach. Pochyliwszy się, zaczął całować śliczne piersi swojej żony, zlizując językiem warstwę pudru. Starał się nie zwracać uwagi na jego erotyczny, słodko-gorzki smak. Cho¬ciaż wcale tego nie chciał, poczuł sztywność w no¬gawce obcisłych czarnych spodni. Było mu z tym niewygodnie, więc poruszył się, przesuwając na¬brzmiałą męskość wyżej, w kierunku brzucha.

Sięgnął do jedwabnej wstęgi, którą Aleksa miała związane nadgarstki, rozwiązał ją i uwolnił dłoń. Znowu pocałował pierś, delikatnie ciągnąc zębami sutek. Jęknęła cicho, wsuwając palce w jego włosy. Kiedy wygięła plecy, otworzył usta, żeby jeszcze bar¬dziej się nią nasycić. Smak miękkiej, gładkiej skóry sprawił, że Damien niemalże zapomniał, gdzie jest, zapomniał, że obserwuje Ich siedząca w pokoju Francuzka. Rozwiązał węzeł krępujący drugi nad¬garstek Aleksy, a ona objęła go obiema rękami za szyję. Całował ją długo i namiętnie, wsuwając głęboko język, którym kosztował ją niczym miód.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Diabelska wygrana»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Diabelska wygrana» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Отзывы о книге «Diabelska wygrana»

Обсуждение, отзывы о книге «Diabelska wygrana» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.