Martin Kat - Diabelska wygrana

Здесь есть возможность читать онлайн «Martin Kat - Diabelska wygrana» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Современная проза, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Diabelska wygrana: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Diabelska wygrana»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Romans, którego nigdy nie zapomnisz! Szukając zemsty za śmierć brata, Damien Falon zastawia pułapkę na piękną Alexę Garrick. Wygrywa od niej fortunę przy karcianym stole, nie żąda jednak pieniędzy, lecz tego, by Alexa spędziła z nim noc. Wbrew jego oczekiwaniom Alexa okazuje się delikatną i miłą dziewczyną i Damien wkrótce przyłapuje się na tym, że pragnie nie tylko jej ciała. Tymczasem niespodziewane komplikacje powodują, że musi bronić honoru Alexy, proponuje jej więc małżeństwo…

Diabelska wygrana — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Diabelska wygrana», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Damien kiwnął głową i obaj ruszyli do drzwi.

* * *

Boże, jak ja to przeżyję? Aleksa spojrzała na wul¬garny biały gorset, który nałożyła na krótką, niemal przezroczystą halkę, ledwie zakrywającą jej poślad¬ki. Piersi miała wypchnięte do g{›ry w sposób obna¬żający niemal połowę różowych sutków. Wzdrygnꬳa się na wspomnienie, jak Celeste dotykała jej w tamtym miejscu, drżącymi rękami nakładając pu¬der i oblizując przy tym swoje grube wargi.

Aleksa ubrała się sama, bo dobrze wiedziała, że jeśli tego nie zrobi, zostanie ubrana na siłę. Mada¬me zasznurowała jej gorset, zaś Aleksa sama naciąg¬nęła białe pończochy i satynowe podwiązki ozdo¬bione małymi różyczkami. Madame rozczesała jej włosy i pozostawiła je rozpuszczone na plecach, na koniec związała na szyi różową wstążeczkę.

Aleksa nie płakała. Nie tym razem. Nie dzisiaj. Do tej pory płakała codziennie. Błagała, prosiła, kilka razy dostała chłostę wierzbowymi rózgami. Madame ostrzegła ją, że kary będą coraz bardziej dotkliwe, a Murzyn z przyjemnością spuści jej po¬rządne lanie pasem, jeśli nadal będzie nieposłuszna. Powiedziała, że dla czarnucha będzie to prawdziwa rozkosz, w co Aleksa ani przez chwilę nie wątpiła. Znała już jego wulgarny uśmiech, widziała, jak lu¬bieżnie obmacywał inne kobiety. I nigdy nie miał dość. Zaś ona nie miała możliwości ucieczki z tego zakładu dla obłąkanych, który miał być jej domem.

Nie mogła oczekiwać litości od nikogo z miesz¬kańców, bo wszyscy uważali, że powinna pogodzić się ze swoim losem.

Pomyślała, że może to i racja, gdy stanęła u szczytu schodów, spoglądając na zebrany poniżej tłum. Byli tam pijani oficerowie armii napoleoń¬skiej, wulgarni handlarze, pokraczni, rozpieszczeni członkowie "nowej arystokracji".

Może i pogodziła się ze swoim losem, bo nie czuła nic poza otępieniem i rezygnacją. Z jej daw¬nej duszy nie pozostało już nic.

Obok niej stała madame Dumaine, która pochy¬liła się i pocało\Vała ją w policzek, jednocześnie lekko ściskając jej dłoń.

– Nic się nie bój, ma belle. Na twoją pierwszą noc wybiorę mężczyznę wartego twoich wdzięków. Oczywiście musi mi dobrze zapłacić, ale osobiście dopilnuję, żeby odpowiednio wprowadził cię w półświatek.

Aleksa przygryzła wargę. Mężczyźni tłoczący się w salonie na dole podeszli nieco bliżej, podnosząc głowy, wskazując ją palcami i wulgarnie dowcipku¬jąc. Wśród nich stało z pół tuzina roznegliżowa¬nych kobiet, których nagie piersi co chwilę obma¬cywali, rzucając prymitywne uwagi.

– Ja… nie mogę tego zrobi G – powiedziała Alek¬sa, zbierając całą odwagę, ostatni raz jako kobieta, która niemalże była już przeszłością. – Proszę, bła¬gam, niech mnie pani wypuści.

Celeste uderzyła ją w twarz.

– Zrobisz to. Zrobisz wszystko, co ci każę! Pod¬łożysz się temu, którego ci wybiorę, i pozwolisz, że¬by dostał wszystko, na co ma ochotę.

Aleksa jęknęła żałośnie. Piekł ją policzek, kola¬na zaczynały odmawiać posłuszeństwa.

Celeste Dumaine tylko się uśmiechnęła.

– No, już lepiej. A teraz zejdziesz za mną na dół. Posłuchała, jednak zatrzymała się w połowie drogi, podczas gdy madame Dumaine nie zwolniła kroku. Droga ucieczki na górę była odcięta, gdyż na podeście pojawił się uśmiechnięty rosły Fran¬cuz, jeden z pracowników Le Monde. Na dole stał wielki brodaty Murzyn, drzwi pilnowało kilku in¬nych mężczyzn.

Aleksa przełknęła cisnące się do gardła łzy. Nie będzie płakała! Nie będzie! Przeżyje i tę noc, i na¬stępne. I znajdzie jakiś sposó~, żeby stąd uciec i wrócić do Anglii. Zapomni o tym, co zrobią z jej ciałem – i znowu będzie bezpieczna.

* * *

Z cienia pod galeryjką Damien obserwował schody. Zacisnął mocno zęby i instynktownie zwi¬nął dłonie w pięści. Lecz po chwili z wysiłkiem je rozprostował..

Nadal miał na sobie długą, czarną pelerynę z po¬stawionym kołnierzem, który pomagał mu ukryć twarz. Zaraz po przybyciu rozmawiał krótko z Cele¬ste Dumaine, wyraził swoje zainteresowanie Angiel¬ką, a nawet próbował ją odkupić, lecz na tę ostatnią propozycję odpowiedzią był jedynie śmiech.

– Może pan kupić jej względy, monsieur, lecz tyl¬ko na jedną noc. La Belle Anglaise należy do mnie. Sama będę wybierać jej adoratorów, mężczyzn z dużą sakiewką, takich, którzy będą potrafili deli¬katnie dotykać jej aksamitną skórę. Ta dziewczy¬na jest dla mnie warta więcej niż góra złota.

Wciąż nie miał pewności, czy tą kobietą jest Aleksa, lecz domaganie się dalszych wyjaśnień byłoby już szaleństwem. W tej sytuacji tylko wzruszył ramionami.

– Jedna noc przyjemności wystarczy mężczyź¬nie… o ile ona rzeczywiście jest aż tyle warta.

– Jest warta, sam pan zobaczy. Jednak pozosta¬je pytanie, czy pan ma dosyć pieniędzy? – Celeste znowu zaśmiała się ochrypłym, dziwnie lubieżnym głosem. Damien wycofał się do cienia.

Stał nieruchorno, czekając na rozpoczęcie licyta¬cji. Miał pewność, że to nie będzie Aleksa, a zara¬zem modlił się, aby było inaczej i aby nie zaznała do tej pory żadnej krzywdy.

Wreszcie stanęła u szczytu schodów. Rozpusz¬czone ogniste włosy kładły się kaskadą na jej ra¬mionach. Ostatnie wątpliwości prysły. Serce Da¬miena łomotało w piersi, poczuł gwałtowny przy¬pływ emocji, nogi zrobiły się jak z waty.

Aleksa. Jej imię samo uformowało się w jego myślach, lecz nie powiedział go na głos. W milcze¬niu podziękował Bogu za to, że jest cała, i za to, że udało mu się znaleźć w tym miejscu. Poczuł ulgę i wdzięczność tak ogromną, że z trudem opanowy¬wał drżenie rąk.

Obserwował ją z głębokiego cienia, tłumiąc prag¬nienie, by natychmiast znaleźć się blisko niej. Te¬raz musiał skoncentrować się na zadaniu. Była ubrana stosownie do okoliczności – co stwierdził z narastającą złością – miała zmysłowo wyeeksponowane ciało, zakryte tylko na tyle, by kusić, nie zaś by ochronić ją przed dzikim tłumem gapiących się pożądliwie mężczyzn.

Była blada i nieszczęśliwa, otępiała i osamot¬niona, lecz piękniejsza niż kiedykolwiek. Chciał wyciągnąć pistolet i nakarmić ołowiem każdą z tych lubieżnych kreatur. Chciał wejść na schody, wziąć ją w ramiona i zabrać z tego okropnego miejsca.

Pragnął przytulać ją i całować, powiedzieć, jak bardzo za nią tęsknił.

Lecz zamiast tego musiał czekać na właściwy moment, skupiając się na głównym celu, choć na zewnątrz zachowywał się ze swobodną nonsza¬lancją. Cały czas starannie ukrywał się w cieniu, aby go nie zobaczyła i w jakiś sposób nie zdradziła, kim jest. Teraz nie było miejsca na najmniejszy błąd, mieli tylko jedną, jedyną szansę. Mógł skończyć na dnie zimnej Sekwany,,zaś ona… Nawet nie śmiał o tym myśleć.

Licytacja w końcu się rozpoczęła, pogrążając sa¬lę w chaosie. Dziesięć franków, dwadzieścia, sto. Jakiś gruby kupiec usiłował wejść na schody, żeby dokładniej zbadać nagrodę, lecz wielki Murzyn jednym szarpnięciem posłał go na podłogę. Ce¬na wciąż rosła. Damien podniósł swoją laskę, wi¬dząc, jak na twarzy madame Dumaine pojawia się uśmiech zadowolenia. Widział wyraźnie, że zyska jej aprobatę, o ile tylko ma dostatecznie dużą kie¬sę. Podwoił ostatnią ofertę z nadzieją, że to zakoń¬czy aukcję, lecz został przebity.

Znowu zalicytował dwa razy więcej niż poprzednik. Zapadła głucha cisza. Aleksa spoglądała w kierunku zacienionego miejsca, blednąc jeszcze bardziej. Padły kolejne propozycje, lecz Damien znowu dał znak laską, co definitywnie zakończyło licytację. Mężczyźni wydali radosny pomruk, zaś Aleksie wyrwał się z gardła przeraźliwy krzyk.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Diabelska wygrana»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Diabelska wygrana» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Отзывы о книге «Diabelska wygrana»

Обсуждение, отзывы о книге «Diabelska wygrana» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.