Robert Silverberg - Prądy czasu

Здесь есть возможность читать онлайн «Robert Silverberg - Prądy czasu» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Город: Warszawa, Год выпуска: 1997, ISBN: 1997, Издательство: Prószyński i S-ka, Жанр: Фантастика и фэнтези, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Prądy czasu: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Prądy czasu»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Gdyby ktoś chciał wybrać się na wycieczkę w przeszłość, w roku 2058 byłoby to możliwe, ale nie łudźmy się, ani tanie, ani bezpieczne. Należy przede wszystkim przestrzegać przepisów ustalonych przez służbę czasową. Co ma zrobić pilot wycieczki, jeśli niesforny turysta umknie z grupy i zagubi się w czasie? Przydarzyło się to Judsonowi Danielowi Elliotowi III… i zakończyło niewesoło.

Prądy czasu — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Prądy czasu», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Zdjąłem więc i timer, żegnając się z nim po raz pierwszy w trakcie pobytu w czasie. Zalała mnie fala prawdziwego przerażenia, czułem się bardziej niż nagi, czułem się obdarty z ciała aż do kości. Bez zawiązanego na biodrach timera byłem niewolnikiem czasu, jak ci nieszczęśni, otaczający mnie ludzie. Bez timera nie mogłem uciec z teraźniejszej teraźniejszości. Gdyby Pulcheria planowała jakiś okrutny żart, gdyby złapano mnie bez timera w zasięgu ręki, byłbym skazany.

Jak najszybciej potrafiłem, z powrotem przypasałem timer.

A potem się umyłem. Umyłem się dokładnie, wszędzie; myłem się dla Pulcherii. I stanąłem przy łóżku, czekając kolejny miliard lat. I tęsknie wyobrażałem sobie ciemne, twarde sutki dużych piersi Pulcherii, i miękką skórę jej ud. I moja męskość obudziła się do życia, wzrastając w stopniu, który jednocześnie uradował mnie i zawstydził.

Nie pragnąłem, by Pulcheria zastała mnie w takim stanie — stojącego obok łóżka z erekcją niczym dąb. Wyglądałem z nią, jakbym wyhodował sobie trzecią nogę; powitać tak Pulcherię byłoby nieprzyzwoitą wręcz bezpośredniością. Ubrałem się szybko, czując się jak idiota. I znów czekałem miliard lat. I dostrzegłem, jak w okienku ze srebrnymi promieniami księżyca mieszają się złote promienie wstającego słońca.

Drzwi się otworzyły. Pulcheria weszła, zamknęła je za sobą i zaryglowała.

Zmyła makijaż. Zdjęła całą biżuterię — z wyjątkiem ciężkiego złotego wisiora na piersi. Ceremonialny strój zastąpiła prostą jedwabną szatą. Nawet w słabym świetle dopalających się świec widziałem, że jest pod nią naga. Jej nagość rozpaliła mnie do szaleństwa.

Podeszła do mnie, jakby płynęła w powietrzu.

Wziąłem ją w ramiona i próbowałem pocałować. Nie wiedziała, co to pocałunek. Pozycja, którą trzeba przyjąć, by zetknęły się usta, była jej całkowicie obca. Musiałem ją sobie ustawić. Przechyliłem jej głowę. Uśmiechnęła się zdziwiona, lecz nie protestowałaś

Nasze wargi zetknęły się wreszcie. Wysunąłem język. Pulcheria zadrżała i mocno się do mnie przytuliła. Teorię pocałunku opanowała błyskawicznie.

Przesunąłem dłońmi po jej ramionach i plecach. Rozchyliłem otulającą ją szatę. Drżała, kiedy ją rozbierałem.

Dotknąłem jej nagich piersi. Dwie… to by się zgadzało, prawda? Jasnoróżowe sutki. Opuściłem dłonie na pośladki. Rozmiar idealny. Przesunąłem opuszkami palców po udach. Udom nic nie można było zarzucić.

Jakie słodkie są te dwa małe dołeczki tuż nad pośladkami!

Pulcheria była jednocześnie wstydliwa i namiętna — idealna kombinacja.

Kiedy się rozebrałem, dotknęła timera, przesunęła po nim palcem, ale nie pytała o nic ł niemal natychmiast jej dłonie powędrowały niżej.

Padliśmy na łóżko.

Wiecie, seks to doprawdy śmieszna rzecz. To znaczy, chodzi mi o sam akt fizyczny. O to, co w powieściach z XX wieku nazywają „uprawianiem miłości”, to, o czym mówiło się „spać ze sobą”. To znaczy, proszę tylko pomyśleć, jak wysilali się pisarze, żeby pięknie opisać pieprzenie się.

A właściwie o co tu tak naprawdę chodzi?

Bierze się ten sztywny kawałek ciała i wkłada w wilgotny otwór.

Porusza się nim w otworze, aż nagromadzi się tego tyle, żeby mogło dojść do wydalenia. Zupełnie jak rozpalanie ognia przez pocieranie dwóch patyczków. I o czym tu mówić? Wtykasz odcinek A w otwór B, posuwasz nim w otworze, póki nie skończysz.

Wystarczy przyjrzeć się temu aktowi, żeby dostrzec, jaki jest śmieszny. Pośladki podskakują w górę i w dół, te wymachujące nogi, zduszone stęknięcia, ruchy to szybkie, to znów wolniejsze — czy można wyobrazić sobie coś idiotyczniejszego niż ten akt, determinujący wszystkie zachowania ludzkości?

Oczywiście, nie można. A jednak ten właśnie akt, dopełniony z Pulcheria, był dla mnie najważniejszy w świecie, a dla niej — być może — nawet ważny.

Mam teorię. Mianowicie — znaczenie seksu, dobrego seksu, jest przede wszystkim symboliczne. Fakt, że rzucasz się, wysilasz i masz z tego odrobinę przyjemności, wcale nie jest taki ważny. Tę samą przyjemność można mieć nie szukając sobie partnera, a jednak to nie całkiem to samo, prawda?

Nie, seks to znacznie więcej niż tylko swędzenie w kroczu. To sposób na uczczenie duchowego zjednoczenia, aktu absolutnego zaufania. W łóżku tak naprawdę zawieramy układ — ja mówię: „Widzisz, daję ci siebie spodziewając się od ciebie przyjemności i sam zrobię wszystko, by dać przyjemność tobie”. Nazwijmy to umową społeczną. Urokiem seksu jest umowa, a nie będąca jej skutkiem przyjemność.

Swemu partnerowi mówisz także: „Proszę, oto moje nagie ciało ze wszystkimi jego słabościami; ufam, że ich nie wyśmiejesz”. I mówisz mu jeszcze coś innego:. Akceptuję najintymniejszy możliwy kontakt z tobą ufając, że nie zarazisz mnie obrzydliwą chorobą. Jestem gotów zaryzykować, bo ty to ty”. Jeśli zaś chodzi o kobietę, to do końca XIX lub nawet początku XX wieku mówiła ona mężczyźnie: „Otwierani się przed tobą, choć nie chciane konsekwencje tego aktu mogą objawić się za dziewięć miesięcy”.

Wszystko to jest znacznie ważniejsze niż krótkotrwała ulga. I dlatego mechaniczne masturbatory jak dotąd nie wyparły seksu… i nigdy go nie wyprą. I dlatego godziny spędzone z Pulcheria Dukas tego ranka roku 1105 były dla mnie znacznie ważniejsze niż godziny spędzone z cesarzową Teodora pięćset lat wcześniej, niż to, co zdarzyło się między mną i całkiem sporą liczbą dziewcząt tysiąc lat później. W Teodorę, w Pulcherię i w owe dziewczęta wpuściłem mniej więcej tę samą objętość gęstego płynu, ale z Pulcheria było zupełnie inaczej. Z Pulcheria orgazm był wyłącznie symbolicznym przypieczętowaniem czegoś znacznie ważniejszego. Stanowiła dla mnie wcielenie piękna i wdzięku, a to, że oddała mi się tak łatwo, uczyniło ze mnie władcę potężniejszego niż Aleksy. Fakt, że wystrzeliła ze mnie sperma, i fakt, że Pulcheria wówczas zadrżała, nie znaczył nic wobec faktu, że zaufaliśmy sobie nawzajem, że w siebie uwierzyliśmy, że połączyło nas nie tylko pożądanie, lecz… tak, miłość. Oto jądro mej filozofii. Obnażyłem się przed tobą, czytelniku, jako niepoprawny romantyk. Głębia tych rozważań rodziła się ze wszystkich mych doświadczeń i oto ją masz: seks z miłością jest lepszy niż seks bez miłości. Q. e. d. Jeśli chcesz, czytelniku, udowodnię ci jeszcze kilka równie głębokich prawd: lepiej być zdrowym niż chorym, lepiej mieć kupę forsy, niż żyć w ubóstwie… i tak dalej. Dysponuję nieograniczonymi wręcz zdolnościami abstrakcyjnego myślenia.

48.

Mimo że bez problemu udało nam się udowodnić to, co chcieliśmy udowodnić, w pół godziny po przeprowadzeniu dowodu przeprowadziliśmy analogiczny dowód po raz drugi.

Redundancja to klucz do zrozumienia człowieka i świata.

Po przeprowadzeniu drugiego dowodu leżeliśmy w łóżku nieruchomo, błyszczący od potu. Nadeszła właściwa chwila, by oferować partnerce zielsko i dzielić z nią wspólnotę innego rodzaju, lecz tu oczywiście nie było to możliwe.

Muszę przyznać, że tego akurat mi brakowało.

— Czy tam, skąd pochodzisz, jest inaczej? — spytała Pulcheria. Chodzi mi o ludzi, jak się ubierają, jak rozmawiają…

— Jest zupełnie inaczej — odparłem.

— Wyczuwam w tobie ogromną obcość. Czułam ją nawet w łóżku. Nie to, żebym jakoś doskonale się na tym znała, zrozum, nie w tym rzecz. Ty i Leon to jedyni mężczyźni, jakich kiedykolwiek miałam.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Prądy czasu»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Prądy czasu» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Robert Silverberg - He aquí el camino
Robert Silverberg
Robert Silverberg - Rządy terroru
Robert Silverberg
Robert Silverberg - Poznając smoka
Robert Silverberg
Robert Silverberg - Czekając na koniec
Robert Silverberg
Robert Silverberg - The Old Man
Robert Silverberg
Robert Silverberg - The Nature of the Place
Robert Silverberg
Robert Silverberg - Choke Chain
Robert Silverberg
Robert Silverberg - Maski czasu
Robert Silverberg
Robert Silverberg - Księga Czaszek
Robert Silverberg
Отзывы о книге «Prądy czasu»

Обсуждение, отзывы о книге «Prądy czasu» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x