Tess Gerritsen: Zniwo

Здесь есть возможность читать онлайн «Tess Gerritsen: Zniwo» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию). В некоторых случаях присутствует краткое содержание. категория: Триллер / на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале. Библиотека «Либ Кат» — LibCat.ru создана для любителей полистать хорошую книжку и предлагает широкий выбор жанров:

любовные романы фантастика и фэнтези приключения детективы и триллеры эротика документальные научные юмористические анекдоты о бизнесе проза детские сказки о религиии новинки православные старинные про компьютеры программирование на английском домоводство поэзия

Выбрав категорию по душе Вы сможете найти действительно стоящие книги и насладиться погружением в мир воображения, прочувствовать переживания героев или узнать для себя что-то новое, совершить внутреннее открытие. Подробная информация для ознакомления по текущему запросу представлена ниже:

libcat.ru: книга без обложки
  • Название:
    Zniwo
  • Автор:
  • Жанр:
    Триллер / на польском языке
  • Язык:
    Польский
  • Рейтинг книги:
    3 / 5
  • Ваша оценка:
    • 60
    • 1
    • 2
    • 3
    • 4
    • 5
  • Избранное:
    Добавить книгу в закладки

Zniwo: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Zniwo»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Trzymajacy w napieciu thriller medyczny mistrzyni tematu, glownej konkurentki Robina Cooka i Michaela Palmera. Doskonala lektura zwlaszcza dla tych, ktorzy maja watpliwosci co do funkcjonowania sluzby zdrowia… Dwie osoby gotowe do operacji i tylko jedno serce, ktore mozna przeszczepic. Gdy doktor Abby DiMatteo podejmowala decyzje, by dokonac przeszczepu u umierajacego siedemnastolatka, nie przypuszczala, ze wywola tym lawine wydarzen. Kim jest czterdziestoszescioletnia, bogata kobieta, ktora, wedle przelozonych, winna byla otrzymac narzad? Tego Abby nie wie. Wie jednak, ze cos jest nie w porzadku – jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki pojawia sie drugie serce i operacja moze sie odbyc. Cud? To malo prawdopodobne. W wyniku podjetych decyzji, prace traci przelozona kobiety, a sama Abby zaczyna stawiac sobie niewygodne pytania. Czy to mozliwe, ze narzady do transplantacji pochodza z nie do konca legalnych zrodel? Gdzie leza granice etyki lekarskiej? Dyrekcja nie zyczy sobie rozglosu, ale sumienie zmusza Abby do poprowadzenia prywatnego sledztwa.

Tess Gerritsen: другие книги автора


Кто написал Zniwo? Узнайте фамилию, как зовут автора книги и список всех его произведений по сериям.

Zniwo — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система автоматического сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Zniwo», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Не бойтесь закрыть страницу, как только Вы зайдёте на неё снова — увидите то же место, на котором закончили чтение.

Tess Gerritsen


Zniwo

Tytul oryginalny: Harvest

Przeklad Agnieszka Jacewicz

Jakubowi,

mojemu mezowi

i najlepszemu przyjacielowi


Rozdzial pierwszy

Byl maly jak na swoj wiek, mniejszy od innych chlopcow, ktorzy zebrali w przejsciu podziemnym w Nowym Arbacie. Mial jedenascie lat, a probowal juz niemal wszystkiego. Od czterech lat palil papierosy, kradl od trzech i pol, a od dwoch robil sztuczki z kartami. Na tym ostatnim zajeciu specjalnie Jakowowi nie zalezalo, ale wujek Misza kazal mu to robic. Przeciez musieli jakos zdobyc pieniadze na chleb i papierosy. Jakow byl najmniejszy i mial najjasniejsze wlosy ze wszystkich chlopcow wujka Miszy, na niego spadala wiec najwieksza czesc roboty. Klienci zawsze woleli najmlodszych, jasnowlosych. Wydawalo sie, ze nie przeszkadza im to, iz Jakow nie mial lewej reki; wiekszosc nawet nie zauwazala martwego kikuta. Byli oczarowani jego drobna figurka, jasna czupryna i smialo patrzacymi niebieskimi oczami.

Jakow bardzo chcial wreszcie skonczyc z tym zajeciem i zaczac zarabiac na utrzymanie drobnymi kradziezami kieszonkowymi, tak jak wieksi chlopcy. Codziennie rano, kiedy budzil sie w mieszkaniu Miszy i wieczorem tuz przed zasnieciem, chwytal zdrowa reka za zaglowek lozka. Wyciagal sie i wyciagal, mial nadzieje, ze dzieki temu urosnie chociaz o milimetr. Wujek Misza mowil mu, ze to bez sensu. Jakow byl maly, bo nalezal do tych, ktorym po prostu nie dane bylo urosnac. Kobieta, ktora siedem lat temu porzucila go w Moskwie, tez byla mala. Jakow ledwie ja pamietal, niewiele pamietal rowniez z tego, co bylo, zanim trafil do miasta. Wujek Misza troche mu opowiadal o tamtych czasach, ale Jakow wierzyl tylko w czesc tych historii. Byl maly, ale swoj rozum mial.

Wrodzona nieufnosc sprawiala, ze z niechecia patrzyl teraz na mezczyzne i kobiete, ktorzy przyszli omowic interesy z wujkiem Misza i siedzieli naprzeciwko niego przy stole. Przyjechali duzym czarnym samochodem z przyciemnionymi szybami. Gregor mial na sobie garnitur, krawat i buty z prawdziwej skory, Nadia byla blondynka w kostiumie z cienkiej welny, w reku trzymala walizke z okuciami. Nie byla Rosjanka – co do tego nikt nie mial zadnych watpliwosci. Mowila po rosyjsku plynnie, ale z wyraznym obcym akcentem. Mogla byc Amerykanka albo Angielka.

Gdy mezczyzni obgadywali interesy przy butelce wodki, ona rozgladala sie po mieszkaniu. Byly tam wojskowe prycze, ustawione rzedem pod sciana, ze sterta brudnej poscieli. W koncu spojrzala na chlopcow stojacych w milczeniu blisko siebie. Jasnoszarymi oczami uwaznie przygladala sie kazdemu z osobna: najstarszemu, pietnastoletniemu Piotrowi, potem trzynastoletniemu Stiepanowi i dziesiecioletniemu Aleksiejowi. W koncu spojrzala na Jakowa. Byl przyzwyczajony, ze dorosli czesto mu sie przygladaja, wiec spokojnie stal i patrzyl na Nadie. Zwykle dorosli ignorowali pozostalych chlopcow. Ale tym razem wieksze zainteresowanie wzbudzil chudy i pryszczaty Piotr.

– Postepuje pan wlasciwie, Michaile Iwanisewiczu – powiedziala Nadia do Miszy. – Dzieci nie maja tu zadnej przyszlosci. My damy im szanse! – Usmiechnela sie do chlopcow.

Niezbyt bystry Stiepan odwzajemnil usmiech jak zakochany idiota.

– Ale oni nie znaja angielskiego – powiedzial wujek Misza. – Najwyzej kilka slow.

– Dzieci szybko sie ucza. Nie maja z tym zadnych trudnosci.

– Beda musialy miec troche czasu na nauke jezyka. Jedzenie…

– Nasza agencja ma doswiadczenie w przystosowaniu dzieci do nowego srodowiska. Pracujemy z mnostwem dzieci z Rosji. Przewaznie sa to sieroty, tak jak oni. Jakis czas spedza w specjalnej szkole, gdzie beda mogli przyzwyczaic sie do nowej sytuacji.

– A jezeli im sie nie uda? Nadia przez chwile milczala.

– Takie przypadki rowniez sie zdarzaja, choc bardzo rzadko. Najczesciej sa to dzieci, ktore maja problemy emocjonalne – jej wzrok przesliznal sie po wszystkich czterech chlopcach. – Czy martwi sie pan o ktoregos z nich szczegolnie?

Jakow wiedzial, ze to on mial problemy, o ktorych rozmawiali dorosli. To on rzadko sie smial i nigdy nie plakal, to jego wujek Misza nazywal „malym kamiennym chlopcem”. Jakow nie wiedzial, dlaczego nigdy nie plakal. Inni chlopcy, kiedy ktos ich skrzywdzil, nie kryli lez. W takich chwilach on po prostu przestawal myslec, wylaczal sie, tak jak ekran telewizora pozno w nocy, kiedy konczy sie program. Zadnych mysli, zadnych obrazow, nic poza uspokajajaca szaroscia.

– To dobrzy chlopcy. Wszyscy. Wspaniali chlopcy – powiedzial wujek Misza.

Jakow spojrzal na swoich kolegow. Piotr mial nazbyt wystajace luki brwiowe i zawsze pochylone w przod ramiona. Uszy Stiepana byly male i dziwnie pofaldowane. Mozg umieszczony pomiedzy nimi nie mogl byc wiekszy od orzecha wloskiego. Aleksiej ssal kciuk. A ja – pomyslal Jakow, patrzac na przedramie zakonczone kikutem – ja mam tylko jedna reke.

Dlaczego oni mowia, ze jestesmy wspaniali? Tak wlasnie twierdzi wujek Misza. A kobieta przez caly czas mu potakuje. Byli najwyzej jako tako zdrowymi chlopcami.

– Nawet zeby maja zdrowe! – zauwazyl wujek Misza. – Zadnych dziur. A popatrzcie, jaki wysoki jest moj Piotr.

– Ten mi wyglada na niedozywionego – Gregor wskazal na Jakowa – co sie stalo z jego reka?

– Taki sie juz urodzil.

– Promieniowanie?

– Poza tym wszystko z nim w porzadku. Tylko dloni mu brakuje.

– To nie powinno stwarzac jakichkolwiek problemow – stwierdzila Nadia i wstala z krzesla. – Musimy isc, juz czas.

– Tak wczesnie?

– Musimy trzymac sie planu.

– Ale – ich ubrania.

– Dostana ubrania z agencji. Lepsze niz te, ktore maja na sobie.

– A wiec to ma sie stac tak szybko? Nie mamy nawet czasu, zeby sie pozegnac?

W oczach kobiety pojawil sie wyraz zniecierpliwienia.

– Tylko chwile. Nie mozemy przegapic naszych polaczen.

Wujek Misza spojrzal na wszystkich czterech swoich chlopcow. Nie byli rodzina, nie laczyla ich nawet milosc, raczej wzajemna zaleznosc, wspolna niedola. Usciskal po kolei kazdego ze swych podopiecznych. Jakowa mocniej przytulil i przytrzymal troche dluzej niz pozostalych. Wujek Misza pachnial cebula i papierosami, Jakow dobrze znal ten zapach. To byl przyjazny zapach, ale mimo to uwolnil sie z uscisku. Nie lubil, kiedy ktos go przytulal czy w ogole dotykal, niewazne kto.

– Pamietajcie o swoim wuju – wyszeptal Misza. – Jak juz bedziecie bogaci w tej Ameryce. Pamietajcie, ze sie wami opiekowalem.

– Ja nie chce jechac do Ameryki – powiedzial Jakow.

– Tak bedzie najlepiej dla was wszystkich.

– Ale ja chce zostac z toba wujku! Chce zostac tutaj.

– Musisz jechac.

– Dlaczego?

– Poniewaz tak zadecydowalem. – Wujek Misza ujal go za ramiona i potrzasnal mocno. – Tak zadecydowalem.

Jakow spojrzal na pozostalych chlopcow, ktorzy usmiechali sie, i pomyslal: Im sie to wszystko podoba, dlaczego tylko ja mam watpliwosci? Kobieta wziela Jakowa za reke.

– Zaprowadze ich do samochodu. Gregor zostanie i skonczy cala papierkowa robote.

– Wujku! – zawolal Jakow. Ale Misza juz sie odwrocil i patrzyl przez okno.

Nadia poprowadzila chlopcow na korytarz i schodami w dol. Od ulicy dzielily ich tylko dwa pietra. Tupanie i halas, jaki robili chlopcy, zbiegajac w dol, wydawal sie odbijac echem od scian pustej klatki schodowej. Byli juz na parterze, kiedy Aleksiej zatrzymal sie gwaltownie.

– Zaczekajcie! Zapomnialem o Szu-Szu! – krzyknal i rzucil sie z powrotem.

– Wracaj! – zawolala Nadia. – Nie mozesz tam isc!

Читать дальше

Похожие книги на «Zniwo»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Zniwo» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё не прочитанные произведения.


Tess Gerritsen: Harvest
Harvest
Tess Gerritsen
Philip Roth: Operacja Shylock
Operacja Shylock
Philip Roth
Jessica Hart: Serce wie najlepiej
Serce wie najlepiej
Jessica Hart
Tess Gerritsen: Czarna loteria
Czarna loteria
Tess Gerritsen
Tess Gerritsen: Żniwo
Żniwo
Tess Gerritsen
Отзывы о книге «Zniwo»

Обсуждение, отзывы о книге «Zniwo» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.