Tess Gerritsen - Chirurg

Здесь есть возможность читать онлайн «Tess Gerritsen - Chirurg» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Триллер, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Chirurg: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Chirurg»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Brutalny zabójca zabija młode samotne kobiety przeprowadzając na nich zabieg wycięcia macicy bez znieczulenia. Policja ustala, że podobna seria zabójstw miała miejsce dwa lata wcześniej, a ich sprawca został zastrzelony przez doktor Cordell – jedyną ofiarę, której udało się ujść z życiem. Teraz znów czuje się zagrożona. Jej sprzymierzeńcem jest detektyw prowadzący śledztwo. Czy obie sprawy i obu zabójców coś łączy?

Chirurg — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Chirurg», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

– Mieszkam w Los Angeles, do cholery – odszczeknął Ivan. – Mam firmę.

– Raz w roku mogłeś przylecieć. Czy to takie trudne?

– Jak widzisz, jestem.

– O, tak! Pan hrabia zjawia się w samą porę! Wcześniej nie raczyłeś się pofatygować! A teraz wszystko ma być zrobione!

– Nie mogę uwierzyć, że godzisz się, by odszedł.

– Nie chcę, żeby dłużej cierpiał.

– A może martwi cię, że ubywa pieniędzy z jego konta?

Twarz Marilyn nagle stężała.

– Ty kanalio!

Catherine nie mogła tego dłużej słuchać. Przerwała im, mówiąc:

– To nieodpowiednie miejsce na takie dyskusje. Proszę wyjść z sali.

Przez chwilę brat i siostra patrzyli na siebie złowrogo, jakby uważali, że ten, kto wyjdzie pierwszy, przyzna się do kapitulacji. W końcu Ivan – budzący lęk mężczyzna w nienagannie skrojonym garniturze – opuścił pokój majestatycznym krokiem. Marilyn, sterana życiem gospodyni domowa z przedmieścia, uścisnęła ojcu dłoń i podążyła za bratem.

Gdy byli już na korytarzu, Catherine zapoznała ich z ponurymi faktami.

– Ojciec państwa jest w stanie śpiączki od czasu wypadku. Teraz zaczynają niedomagać jego nerki. Ponieważ od dawna ma cukrzycę, były już osłabione, a uraz pogorszył tylko sprawę.

– Na ile przyczynił się do tego zabieg chirurgiczny? – zapytał Ivan. – Środki znieczulające, które dostał?

Catherine stłumiła narastający gniew i odparła spokojnie:

– Był nieprzytomny, kiedy go przywieziono. Znieczulenie nie stanowiło istotnego czynnika. Uszkodzone tkanki wymagają wzmożonego wysiłku nerek, a jego nerki przestają funkcjonować. Poza tym ma raka prostaty, z przerzutami na kości. Nawet jeśli odzyska przytomność, te problemy pozostaną.

– Chce pani więc, żebyśmy się poddali? – zapytał Ivan.

– Chcę po prostu, żeby państwo podjęli decyzję. Jeśli jego serce przestanie bić, nie musimy go reanimować. Możemy pozwolić mu spokojnie odejść.

– To znaczy umrzeć?

– Tak.

Ivan prychnął pogardliwie.

– Coś pani powiem o moim ojcu. On nie ma zwyczaju się poddawać. I ja także.

– Na litość boską, Ivan!-powiedziała Marilyn.-Tu nie chodzi o wygraną czy przegraną, tylko o ulżenie jego cierpieniom.

– A ty tak szybko się na to godzisz? – odparł, odwracając się do siostry. – Pierwsza oznaka trudności i mała Marilyn poddaje się, pozwalając, by tatuś wybawił ją z opresji. Mnie nigdy nie musiał pomagać.

W oczach Marilyn zalśniły łzy.

– Tobie wcale na nim nie zależy, prawda? Musisz po prostu być górą.

– Nie, chcę, by miał szansę powalczyć. – Ivan spojrzał na Catherine. – Chcę, żeby dla mojego ojca zrobiono wszystko, co możliwe. Chyba jasno się wyrażam?

Marilyn otarła łzy z twarzy, patrząc, jak jej brat odchodzi.

– Jak może mówić, że kocha tatę, skoro nigdy go nie odwiedzał? – Utkwiła wzrok w Catherine. – Nie chcę, żeby ojca reanimowano. Zaznaczy to pani w karcie?

Był to moralny dylemat, którego obawiał się każdy lekarz. Catherine trzymała stronę Marilyn, ale w ostatnich słowach jej brata pobrzmiewała wyraźna groźba.

– Nie mogę wydać takiego polecenia, dopóki państwo oboje nie wyrażą zgody.

– On się nigdy nie zgodzi. Słyszała pani.

– Więc musi pani z nimjeszcze porozmawiać. Przekonać go.

– Boi się pani, że wytoczy pani proces? Woli pani nie ryzykować.

– Wiem, że jest wzburzony.

Marilyn pokiwała głową ze smutkiem.

– Właśnie w ten sposób zawsze wygrywa.

Potrafię pozszywać pacjenta, pomyślała Catherine, ale nie umiem pogodzić skłóconej rodziny.

Gdy wychodziła pół godziny później ze szpitala, czuła się nadal przybita wrogą atmosferą tego spotkania. Było piątkowe popołudnie i czekał ją wolny weekend, ale wyjeżdżając z parkingu, nie była w radosnym nastroju. Upał dokuczał bardziej niż poprzedniego dnia – temperatura przekraczała trzydzieści stopni. Marzyła, by znaleźć się w chłodnym mieszkaniu, usiąść przed telewizorem ze szklanką mrożonej herbaty i pooglądać Discovery Channel.

Czekając na zmianę świateł na pierwszym skrzyżowaniu, rzuciła okiem na nazwę bocznej ulicy. Worcester Street.

To tu mieszkała Elena Ortiz. Podano jej adres w artykule w Boston Globe, który Catherine zdecydowała się w końcu przeczytać.

Gdy zapaliło się zielone światło, skręciła instynktownie w Worcester Street. Nigdy przedtem tamtędy nie jeździła, ale skłonił ją do tego jakiś wewnętrzny przymus. Czuła chorobliwą potrzebę, by zobaczyć miejsce zbrodni, budynek, w którym inna kobieta przeżyła podobny koszmar jak ona. Miała wilgotne dłonie i serce waliło jej jak młotem na widok coraz wyższych numerów kolejnych klatek.

Zobaczywszy dom Eleny Ortiz, stanęła przy krawężniku.

Budynek niczym się nie wyróżniał, nie budził w niej zgrozy. Była to zwyczajna, dwupiętrowa kamienica z cegieł.

Wysiadła z samochodu i spojrzała w okna na wyższych piętrach. Gdzie mieszkała Elena? Tam, gdzie wisiały prążkowane zasłony? Czy tam, gdzie widać było gąszcz roślin? Podeszła do wejścia i popatrzyła na spis lokatorów. W budynku było sześć mieszkań. Pod numerem 2A nie widniało żadne nazwisko. Elenę wymazano już z listy żyjących. Nikt nie chciał, by przypominano mu o śmierci.

Według Globe zabójca dostał się do mieszkania po drabince przeciwpożarowej. Cofnąwszy się na chodnik, Catherine zauważyła stalowe rusztowanie przy bocznej ścianie budynku. Postąpiła kilka kroków w głąb mrocznej alejki i nagle przy-stanęła. Przeszły ją ciarki. Odwróciwszy głowę w kierunku ulicy, zobaczyła przejeżdżającą ciężarówkę, kobietę ćwiczącą jogging i jakąś parę wsiadającą do samochodu. Nie było powodu, by czuła się zagrożona, a jednak ogarnęła ją panika.

Wróciła do wozu, zablokowała drzwi i zacisnęła dłonie na kierownicy, powtarzając sobie: Nic się nie dzieje. Nic się nie dzieje. Powiew chłodnego powietrza z klimatyzatora sprawił, że w końcu się uspokoiła i odetchnąwszy głęboko, usiadła prosto w fotelu.

Po chwili spojrzała znowu na kamienicę, w której mieszkała Elena Ortiz.

Dopiero wtedy zwróciła uwagę na samochód zaparkowany w alejce. I tablicę rejestracyjną na jego tylnym zderzaku.

BUKIET5.

Sięgnęła natychmiast do torebki po wizytówkę detektywa Moore’a i drżącymi rękami wystukała jego numer telefonu.

– Proszę – odezwał się oficjalnym tonem.

– Mówi Catherine Cordell – powiedziała. – Był pan u mnie kilka dni temu.

– W czym mogę pomóc, pani doktor?

– Czy Elena Ortiz jeździła zieloną hondą?

– Słucham?

– Potrzebny mi jest numer jej tablicy rejestracyjnej.

– Nie bardzo rozumiem…

– Niech mi pan go poda! – Ostry ton jej głosu zaskoczył Moore’a. W słuchawce zaległa cisza.

– Zaraz sprawdzę – odparł. Słyszała rozmawiających w jego biurze ludzi i dzwoniące telefony. Wkrótce odezwał się znowu.

– To specjalna tablica – oznajmił. – Chyba ma jakiś związek z kwiaciarnią, którą prowadzą jej rodzice.

– Bukiet Pięć… – wyszeptała Catherine.

– Tak – przyznał Moore po chwili milczenia. Jego głos był dziwnie spokojny. Czujny.

– Kiedy rozmawialiśmy ostatnio, pytał mnie pan, czy znałam Elenę Ortiz.

– Powiedziała pani, że nie.

Catherine westchnęła.

– Myliłam się – odparła drżącym głosem.

ROZDZIAŁ SZÓSTY

Catherine przechadzała się nerwowo po poczekalni w budynku pogotowia. Była blada i spięta. Kręcone rude włosy opadały jej na ramiona. Gdy zjawił się Moore, spojrzała na niego i zapytała:

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Chirurg»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Chirurg» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


libcat.ru: книга без обложки
Tess Gerritsen
Tess Gerritsen - Keeper of the Bride
Tess Gerritsen
Tess Gerritsen - Harvest
Tess Gerritsen
Tess Gerritsen - The Keepsake
Tess Gerritsen
Tess Gerritsen - The Apprentice
Tess Gerritsen
Tess Gerritsen - El cirujano
Tess Gerritsen
Tess Gerritsen - Body Double
Tess Gerritsen
Tess Gerritsen - Vanish
Tess Gerritsen
Tess Gerritsen - Call After Midnight
Tess Gerritsen
Tess Gerritsen - Laikoma kalta
Tess Gerritsen
Tess Gerritsen - Pažadėk, kad grįši
Tess Gerritsen
Отзывы о книге «Chirurg»

Обсуждение, отзывы о книге «Chirurg» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x