Martin Kat - Diabelska wygrana

Здесь есть возможность читать онлайн «Martin Kat - Diabelska wygrana» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Современная проза, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Diabelska wygrana: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Diabelska wygrana»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Romans, którego nigdy nie zapomnisz! Szukając zemsty za śmierć brata, Damien Falon zastawia pułapkę na piękną Alexę Garrick. Wygrywa od niej fortunę przy karcianym stole, nie żąda jednak pieniędzy, lecz tego, by Alexa spędziła z nim noc. Wbrew jego oczekiwaniom Alexa okazuje się delikatną i miłą dziewczyną i Damien wkrótce przyłapuje się na tym, że pragnie nie tylko jej ciała. Tymczasem niespodziewane komplikacje powodują, że musi bronić honoru Alexy, proponuje jej więc małżeństwo…

Diabelska wygrana — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Diabelska wygrana», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

– Powiedz mi, co jest nie tak, o co chodzi.

– Sama wiesz.

– Powiedz – nalegała. – Chcę to usłyszeć z twoich ust.

– Chodzi o to, że cię pożądam, to chciałaś usły¬szeć?

– Jeśli taka jest prawda.

– Prawda? Prawda jest taka, że prawie nie mogę oderwać od ciebie rąk. – Przebiegł po niej wzro¬kiem, zatrzymując się dłużej na piersiach. – Z tru¬dem powstrzymuję się, by nie zedrzeć z ciebie ubra¬nia, nie położyć cię na podłodze i nie wejść w ciebie.

– Dlaczego tego nie zrobisz?

Zamurowało go. Pokręcił głową; aż kilka ciem¬nych kosmyków opadło mu na czoło.

– Oboje wiemy dlaczego. Ze względu na Petera. Gdybym to zrobił, nigdy bym sobie tego nie wybaczył.

– Myślałam, że nie masz sumienia.

– Być może w nieznacznym stopniu, lecz ostatnio odkryłem, że jednak je posiadam.

Uśmiechnęła się delikatnie.

– Cieszę się. Lecz twoje sumienie popycha cię w niewłaściwym kierunku.

– Twierdzisz, że to w porządku pragnąć czegoś, za co umarł Peter? Wybacz, moja droga, ale nie je¬stem co do tego przekonany.

– Z początku nie pragnąłeś mnie, nie wiedziałeś nawet, kim jestem. Szukałeś mnie, aby wymierzyć mi karę za to, co, jak sądziłeś, zrobiłam twojemu bratu. Myślałeś o nim, nie o sobie.

– Wtedy było wtedy. A teraz jest teraz.

– No właśnie. Zrobiłeś to wszystko dla Petera.

Bo go kochałeś. On niewiele mi o tobie opowiadał, lecz kiedy już o tobie mówił, łatwo było zauważyć, jak wielką darzył cię miłością. Tak salpo jak ty jego.

Damien milczał. Na jego ponurym obliczu ma¬lowały się silne emocje.

– Mnie także kochał. Tak napisał w liście. Czy naprawdę myślisz, że nie życzyłby sobie, żebyśmy byli szczęśliwi? Jeśli nas kochał, a kochał na pewno, to za nic w świecie nie chciałby zadawać nam bólu.

Gdy to mówiła, oczy niebieskie jak najczystsze niebo spoglądały na nią badawczo.

– Naprawdę w to wierzysz?

– Całym sercem.

Nie spuszczał z niej wzroku przez kolejną długą chwilę. Zmarszczył swoje śniade czoło, zastana¬wiając się nad czymś intensywnie.

– To było dla mnie niezwykle trudne – powiedział wreszcie. – Trudniejsze, niż byłem w stanie sobie wyobrazić.

Na Aleksę spłynęła w tym momencie fala współczucia.

– Damien, twój brat cię kochał. Z pełną wzajem¬nością. Jego już nie ma, ale ty jesteś. Oboje jeste¬śmy. Powinniśmy dać mu coś, co go uszczęśliwi, co sprawi, że jego niepotrzebna śmierć nie pójdzie tak zupełnie na marne.

Wahał się tylko przez chwilę, po czym podszedł do.Aleksy sprężystym krokiem, wyciągnął ręce i przygarnął ją do siebie. Mocno przywarł ustami do jej warg, biorąc to, co chciała mu dać – pocie¬chę, w chwili gdy jego duszą zawładnęła niepew¬ność. Poczuła jego wilgotny, gorący język, rozcho¬dzące się po całym ciele przyjemne ciepło, rozchy¬liła więc usta, wpuszczając go do środka. Od razu ogarnęły ją płomienie namiętności.

– Damien – wyszeptała spod jego gorących warg, gdy przesuwał po jej ciele dłońmi, które wsu¬nął pod ciepły szlafrok, i gładził pośladki, chwytał je, ugniatał, podsycając już i tak ogromny ogień. Uniósł ją, aż musiała stanąć na palcach, przytulił mocno do siebie, by poczuła jego twardą męskość, jego niepohamowane pożądanie.

Fallus Damiena był gorący, pulsujący, większy, niż wcześniej sobie wyobrażała. N a Boga, czy on naprawdę chciał ją rozebrać do naga i wziąć tu, na podłodze?

Przeraziła się na tę myśl, lecz nie powstrzymała Damiena. Delikatna więź między nimi mogła ze¬rwać się w każdej chwili.

Teraz zaczął całować jej szyję, ściągając gruby szlafrok, w który była owinięta, rozpinając guziki nocnej koszuli. Przesunął usta na ramię Aleksy, pozostawiając wilgotne ślady po pocałunkach i jeszcze bardziej podsycając szalejący w niej ogień.

Zsunął koszulę z jej ramión, odsłaniając piersi, obnażając ją do pasa. Pochylił głowę i chwycił usta¬mi sutek. Jęknęła, czując, jak rozpalona krew co¬raz szybciej pulsuje w jej żyłach, jak ramiona i no¬gi nagle stają się jak z waty. Ssał ją delikatnie, a ona wsunęła dłoń w jego jedwabiste, czarne jak smoła włosy.

Kiedy chwycił ją lekko zębami, języki ognia jesz¬cze bardziej rozpaliły jej ciało. Dobry Boże, jesz¬cze nigdy nie czuła czegoś podobnego! Trzymała go kurczowo za szyję, mając wrażenie, że nogi lada chwila odmówią jej posłuszeństwa.

Damien cofnął się, by na nią spojrzeć, a ona za¬drżała, widząc, jak głodnym wzrokiem pożera jej półnagie ciało. Skóra Aleksy jaśniała złociście w migotliwym świetle kominka, włosy kładły się bezładnie na ramionach. Wyglądała jak rozpustni¬ca i grzesznica, ale gdy przez moment odczuła lęk i uniosła rękę, aby się nieco osłonić, Damien chwy¬cił ją za nadgarstek.

– Nie – powiedział cicho. – W myślach widziałem cię taką tysiąc razy. Marzyłem o tym. Raz po raz wyobrażałem sobie tamtą noc w zajeździe… Lecz ty jesteś piękniejsza niż obraz z mojej wyobraźni.

Puścił ją, a ona pozwoliła, by ręka opadła wzdłuż ciała. Poruszyła się, wciąż trochę zawstydzona, wreszcie spojrzała mu w oczy, głębokie, matowo niebieskie, jeszcze bardziej dzikie i władcze niż kie¬dykolwiek wcześniej. Kępka kręconych czarnych włosów na jego piersi połyskiwała w blasku ognia. Wyciągnęła rękę, dotknęła ich, czując pod palcami ich sprężystość, i usłyszała jego cichy jęk.

– Alekso… – Znowu ją całował, ściągając gruby szlafrok z bioder, aż opadł, tworząc miękki wzgó¬rek wokół jej stóp. Teraz jego dłonie były wszę¬dzie, gładząc, dotykając, pieszcząc, a jego usta… dobry Boże, sprawiały wrażenie aksamitnego pło¬mienia. Piersi wydawały się coraz cięższe, sutki obolałe, miejsce między nogami pulsowało ogniem. Jakby wyczuwając ten żar, skierował dłoń w tamtą stronę, przesunął po rudobrunatnych wło¬skach, by wsunąć palec do środka.

Zadrżała na całym ciele, trzymając się kurczowo Damiena, czując jeszcze dotkliwszy ból w na¬brzmiałych sutkach.

– Jesteś taka wąska – wyszeptał, z łatwością wsu¬wając do środka drugi palec, gdyż była już bardzo wilgotna. Poruszał nimi z delikatną precyzją, a ona podświadomie wygięła się, wychodząc naprzeciw jego dłoni. – Pragniesz mnie, prawda? – spytał. – Jesteś gotowa, by poczuć mnie w sobie?

Wyschło jej w gardle tak bardzo, że z trudem wydobyła głos.

– Tak… pragnę cię. – Pomyślała, że to musi być pożądanie, chociaż nigdy dotąd nie czuła się tak owładnięta nieodpartą chęcią, nigdy aż do tego stopnia nie straciła samokontroli. Wyciągnęła mu koszulę ze spodni, przesunęła dłońmi po gładkiej śniadej skórze i usłyszała, jak Damien gwałtownie nabiera powietrza.

– Musimy przerwać, bo w przeciwnym razie we¬zmę cię tu i teraz.

– Przerwać? Boże, chyba nie chcesz zaprzestać… Zaśmiał się gardłowo, ciepło, zupełnie inaczej niż kiedykolwiek dotąd.

– Ale najpierw zabiorę cię na górę. – Sięgnął po gruby szlafrok, którym owinął Aleksę i wziął ją na ręce. – Zmierzamy do., wiadomego celu. Od chwili, gdy weszłaś do tego pokoju, nie było już odwrotu, może zresztą nigdy go nie było.

Przeszedł przez drzwi. Aleksa trzymała go moc¬no za szyję, gdy wspinał się po szerokich, kamien¬nych schodach.

– Jesteś moja, Alekso. Kiedy cię posiądę, już ni¬gdy nie będziesz należała do innego mężczyzny.

Aż drgnęła na dźwięk emocji, jaKimi przesycony był jego głos. Pod tą przykrywką Damien Falon był bezwzględnym, niebezpiecznym człowiekiem. Ja¬kie życie czeka ją u boku takiego mężczyzny? Bała się przyszłości, lecz wciąż czuła do niego nieodpar¬te pożądanie.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Diabelska wygrana»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Diabelska wygrana» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Отзывы о книге «Diabelska wygrana»

Обсуждение, отзывы о книге «Diabelska wygrana» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.