Clive Cussler - Podwodny Zabójca
Здесь есть возможность читать онлайн «Clive Cussler - Podwodny Zabójca» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Современная проза, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.
- Название:Podwodny Zabójca
- Автор:
- Жанр:
- Год:неизвестен
- ISBN:нет данных
- Рейтинг книги:4 / 5. Голосов: 1
-
Избранное:Добавить в избранное
- Отзывы:
-
Ваша оценка:
- 80
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
Podwodny Zabójca: краткое содержание, описание и аннотация
Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Podwodny Zabójca»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.
Podwodny Zabójca — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком
Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Podwodny Zabójca», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.
Интервал:
Закладка:
Kapitan wyszedł na spotkanie Amerykanom.
– Witamy na pokładzie “Thora”.
– Dzień dobry. Jestem Kurt Austin z Narodowej Agencji Badań Morskich i Podwodnych – powiedział siwowłosy mężczyzna. – A to mój partner, Joe Zavala. – Potrząsnął dłonią kapitana i Beckera. Duńskiemu urzędnikowi napłynęły łzy do oczu od miażdżącego uścisku. Zavala zgniótł mu resztę kości, które oszczędził Austin.
– Szybko się zjawiliście – zauważył kapitan.
– Mamy kilka minut spóźnienia – odrzekł Austin. – Logistyka trochę nawaliła.
– Nie ma sprawy. Dzięki Bogu, że jesteście! – odezwał się Becker, masując rękę. Zerknął na helikopter. – A gdzie ekipa ratownicza?
Austin i Zavala z rozbawieniem wymienili spojrzenia.
– Stoi przed panem – odpowiedział Austin.
Zdumienie Beckera nie miało granic. Odwrócił się gwałtownie do kapitana.
– Jakim cudem, ci dwaj… dżentelmeni mogą uratować kapitana Petersena i jego ludzi?!
Kapitan Larsen również zastanawiał się nad tym, ale lepiej panował nad sobą.
– Proponuję, żeby ich pan zapytał – odparł, wyraźnie zażenowany wybuchem Beckera.
Becker utkwił wściekłe spojrzenie w Austinie, a potem w Zavali.
– No więc?
Nie mógł wiedzieć, że dwaj mężczyźni, którzy wysiedli z helikoptera, wystarczą za cały statek ratowników. Austin urodził się w Seattle i wychował na wybrzeżu i morzu – nic dziwnego, skoro jego ojciec był właścicielem firmy ratownictwa morskiego. Ukończył zarządzanie systemami na Uniwersytecie Waszyngtońskim i podczas studiów uczył się w wysoko cenionej szkole nurków w Seattle. Wyspecjalizował się tam w kilku dziedzinach. Wykorzystywał swoją wiedzę na platformach wiertniczych na Morzu Północnym, przez pewien czas pracował u ojca, potem trafił do wywiadu podwodnego CIA. Po zakończeniu zimnej wojny został zwerbowany przez Sandeckera do kierowania Zespołem Specjalnym NUMA.
Zavala był synem Meksykanów, którzy przeprawili się przez Rio Grande i osiedlili w Santa Fe. W NUMA opowiadano o nim legendy. Potrafił naprawić, zmodyfikować i odrestaurować każdy silnik. Spędził tysiące godzin za sterami helikopterów, małych odrzutowców i turbośmigłowców. Jego przydział do zespołu Austina zaowocował udanym partnerstwem. Wiele ich akcji pozostawało tajemnicą NUMA. Niefrasobliwa atmosfera koleżeństwa w obliczu zagrożenia maskowała żelazną determinację i kompetencję tych ludzi. Niewielu mogło z nimi rywalizować.
Austin spokojnie patrzył na Beckera przenikliwymi, niebieskozielonymi oczami w kolorze podwodnej rafy koralowej. Rozumiał sytuację Duńczyka i uśmiechnął się ugodowo.
– Przepraszam za moją nonszalancję. Powinienem był od razu wyjaśnić, że pojazd ratowniczy jest w drodze.
– Powinien tu być za godzinę – dodał Zavala.
– Przez ten czas możemy dużo zrobić – zapewnił Austin. Odwrócił się do kapitana. – Potrzebna mi pomoc do wyładowania sprzętu z helikoptera. Może pan przydzielić do tego kilku silnych facetów?
– Tak, oczywiście. – Kapitan był zadowolony, że wreszcie może coś zrobić. Sprawnie wydał pierwszemu oficerowi rozkazy zorganizowania pracy.
Pod kierownictwem Austina załoga wyniosła z ładowni śmigłowca wielką, drewnianą skrzynię i ustawiła na pokładzie. Austin podważył wieko łomem i zajrzał do środka. Po szybkiej inspekcji oświadczył:
– Chyba wszystko w porządku. Jaka jest obecna sytuacja?
Kapitan Larsen wskazał boję oznaczającą miejsce zatonięcia krążownika i opowiedział, jak doszło do kolizji. Austin i Zavala słuchali uważnie.
– To bez sensu – zauważył Austin. – Z pańskich słów wynika, że mieli mnóstwo miejsca na morzu.
– “Andrea Doria” i “Stockholm” też – przypomniał Zavala, mając na myśli katastrofę morską w pobliżu Nantucket.
Becker wymamrotał coś o przestępcach z SOS, ale Austin zignorował go.
– Skąd pewność, że kapitan i jego ludzie jeszcze żyją? – zapytał.
– Badaliśmy populację wielorybów niedaleko stąd, kiedy dostaliśmy wezwanie o pomoc – odrzekł Larsen. – Wyrzuciliśmy za burtę hydrofon i wyłapaliśmy sygnał SOS, wystukiwany przez kogoś o kadłub alfabetem Morse’a. Ustaliliśmy, że chodzi o trzynastu mężczyzn, łącznie z kapitanem Petersenem, uwięzionych w dziobowej kwaterze załogi. Kończy im się powietrze i są we wczesnym stadium hipotermii.
– Kiedy ostatnio się odzywali?
– Około dwóch godzin temu. Wiadomość była ta sama, tylko stukali dużo słabiej. Pod koniec powtarzali w kółko jedno słowo.
– Jakie?
– Rozpacz.
Zapanowało ponure milczenie. Przerwał je Austin.
– Dostaliście jakiś sprzęt?
– Farerska straż przybrzeżna zawiadomiła bazę NATO na wyspie Streymoy. Skontaktowali się z natowską siecią ratownictwa okrętów podwodnych natychmiast po zatonięciu krążownika. Tamte statki, które pan widzi, są głównie z krajów skandynawskich. Działamy jako tymczasowy koordynator. Niedługo powinien przypłynąć szwedzki statek z pojazdem ratowniczym, ale w tej sytuacji nic nie pomoże. Podobnie jak inni. Jest przeznaczony do wydostawania ludzi z okrętów podwodnych przez włazy ewakuacyjne. Udało nam się zlokalizować krążownik na głębokości sześćdziesięciu metrów, ale to wszystko. Nie mamy możliwości technicznych, żeby zrobić coś więcej. Jesteśmy tylko obserwatorami tej tragedii.
– Niekoniecznie – odparł Austin.
– Więc myśli pan, że moglibyście pomóc? – zapytał Becker z błaganiem w oczach.
– Być może – odpowiedział Austin. – Będziemy wiedzieli więcej, kiedy zobaczymy, z czym mamy do czynienia.
Becker przeprosił za swój wcześniejszy wybuch.
– Wybaczcie, że się uniosłem. Jesteśmy wdzięczni za waszą propozycję pomocy. Mam wyjątkowy dług wobec kapitana Petersena. Po staranowaniu nas, kiedy nie było wątpliwości, że krążownik zatonie w ciągu kilku minut, kapitan zapewnił mi miejsce w szalupie. Gdy się dowiedział, że inni są jeszcze na dole, pobiegł im pomóc i najwidoczniej znalazł się w pułapce, kiedy okręt poszedł na dno.
– Odważny człowiek – stwierdził Austin. – Tym bardziej trzeba uratować jego i załogę. Znacie pozycję okrętu na dnie?
– Tak, oczywiście. Proszę ze mną – odrzekł kapitan. Zaprowadził ich do pomieszczenia wyposażonego w monitory komputerowe do badań na odległość. – To jest obraz sonarowy “Leifa Erikssona” o wysokiej rozdzielczości – powiedział, wskazując duży ekran. – Jak widać, okręt spoczywa pod lekkim kątem na pochyłości. Kwatery załogi są tutaj, poniżej mesy, niedaleko dziobu. Najwyraźniej zrobiła się tam kieszeń powietrzna. – Zakreślił kursorem część kadłuba. – To cud, że jeszcze żyją.
– Pewnie woleliby, żeby się nigdy nie zdarzył – odezwał się ponuro Becker.
– Niech pan nam opowie o tym przedziale okrętu.
– Jest dość duży, z kojami dla dwudziestu czterech marynarzy. Wchodzi się tam przez mesę. Jest też właz awaryjny.
– Będą nam potrzebne szczegóły konstrukcyjne, zwłaszcza rozmieszczenie rur, przewodów i wsporników.
Kapitan przekazał dokumentację.
– Departament marynarki przefaksował nam ten materiał w nadziei na akcję ratowniczą. Myślę, że znajdziecie tu wszystko, co was interesuje. Jeśli nie, możemy to szybko uzupełnić.
Austin i Zavala przestudiowali schematyczny plan okrętu, potem wrócili do obrazu sonarowego.
– Chyba czas, żebym poszedł popływać – powiedział w końcu Austin.
– Dobrze, że zabrałeś kostium – odrzekł Zavala.
– Nowy model Michelina. Powodzenie u dziewczyn gwarantowane.
Читать дальшеИнтервал:
Закладка:
Похожие книги на «Podwodny Zabójca»
Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Podwodny Zabójca» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.
Обсуждение, отзывы о книге «Podwodny Zabójca» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.