23.00.
To był Mark. Z bardzo dziwnym wyrazem twarzy. Wszedł do mieszkania i rozejrzał się z konsternacją.
– Co tak dziwnie pachnie? Co to, u diabła, jest?
Podążyłam za jego wzrokiem. Choinka w istocie nie wyglądała tak dobrze, jak to zapamiętałam. Odrąbałam jej czubek i próbowałam ją przyciąć w tradycyjny, trójkątny kształt, ale teraz, na środku pokoju, sterczał jakiś długi, a chudy drapak z tępymi brzegami jak bardzo tanie sztuczne drzewko z wyprzedaży.
– Była trochę… – zaczęłam tłumaczyć.
– Jaka? – spytał z mieszaniną rozbawienia i niedowierzania.
– Za duża – dokończyłam niezręcznie.
– Za duża, tak? Rozumiem. Dobra, mniejsza z tym. Mogę ci coś przeczytać? – I wyjął z kieszeni kartkę.
– OK. – Zgodziłam się z rezygnacją, opadając na kanapę. Mark odchrząknął.
– „ Drogi, drogi Nigelu !” – zaczął. – Pamiętasz mojego kolegę, Nigela, prawda, Bridget? Główny wspólnik z kancelarii. Ten gruby, który nie jest Gilesem? – Znowu odchrząknął. – „ Drogi, drogi Nigelu! Wiem, że spotkaliśmy się tylko raz u Rebeki, kiedy wyciągnąłeś ją z jeziora, ale teraz jest Boże Narodzenie i zrozumiałam, że poprzez to, iż jesteś najbliższym kolegą Marka, w jakiś dziwny sposób stałeś się bliski i mnie. Czuję…” – Mark urwał i rzucił mi znaczące spojrzenie. – „…że jesteś mi bardzo bliski. Jesteś wspaniałym człowiekiem: wysportowanym, atrakcyjnym…” – Przypominam, że mowa tu o Grubym Nigelu. – „…pełnym życia…” – Urwał i uniósł brwi. – „…błyskotliwym i twórczym, bo bycie prawnikiem to naprawdę bardzo twórcze zajęcie, zawsze będę pamiętała, jak lśniłeś… ” – Tu już się śmiał. – „… błyszczałeś… lśniłeś cudnie w słońcu i w wodzie. Życzę wesołych świąt mojemu drogiemu, drogiemu Nigelowi. Bridget” . Usiadłam ciężko na kanapie.
– No, teraz wszyscy się dowiedzą, jak się narąbałaś. – Mark wyszczerzył zęby. – Przezabawne.
– Będę musiała wyjechać – oznajmiłam ze smutkiem. – Będę musiała na zawsze opuścić ten kraj.
– Ciekawe, że tak twierdzisz – powiedział, klękając przede mną i biorąc mnie za ręce. – Złożono mi ofertę wyjazdu na pięć miesięcy do LA. Do pracy nad sprawą meksykańskich Calabreras.
– Co? – Gorzej już być nie mogło.
– Nie rób takiej przerażonej miny. Chciałem cię spytać… Pojedziesz ze mną? Zaczęłam główkować. Pomyślałam o Jude i Shazzer, o Agnes B na Westboume Grove, o cappuccino w Coins i Oxford Street.
– Bridget? – spytał łagodnie. – Tam jest cieplutko i słonecznie i mają tam baseny.
– O – westchnęłam, strzelając oczami na boki.
– Będę po sobie zmywał – obiecał. Pomyślałam o nabojach i rybach, o przemytnikach narkotyków i Richardzie Finchu, o mojej mamie i dziurze w ścianie, i o kartkach świątecznych.
– Pozwolę ci palić w domu. Spojrzałam na niego. Był taki poważny, uroczysty i słodki, i pomyślałam, że pojechałabym za nim na koniec świata.
– Tak – odparłam szczęśliwa. – Bardzo chętnie tam pojadę.
19 grudnia, piątek
11.00.
Hurra! Jadę do Ameryki, by rozpocząć nowe życie, jak pionierzy. Wolny kraj. Zeszłej nocy świetnie się bawiłam. Znowu wyjęliśmy nożyczki i zabraliśmy się do artystycznego strzyżenia krzewów, przemieniając choinkę w malutki świąteczny cracker. Sporządziliśmy też listę i jutro wybieramy się na zakupy. Uwielbiam Boże Narodzenie. To celebracja fajnego życia, a nie perfekcjonizmu. Hurra! W Kalifornii będzie fantastycznie: słońce i miliony poradników – ale oczywiście będę unikać książek dotyczących chodzenia na randki – zen, sushi i zdrowa żywność, jak na przykład… Ojej, telefon!
– Bridget? Tu Mark. – Jego głos nie brzmiał zbyt wesoło.
– Nastąpiła pewna zmiana planów. Sprawa Calabreras została odłożona do czerwca. Ale dostałem inne zlecenie, które dość mi się spodobało i… eee… tak sobie pomyślałem…
– Tak? – spytałam podejrzliwie.
– Co byś powiedziała na…
– Na co?
– Na Tajlandię.
Chyba wypiję kieliszeczek wina i zapalę papierosa.
***
[1]Jemima Goidsmith – Amerykanka która poślubiając pakistańskiego polityka Imrana Khana zdecydowała się dobrowolnie przejść na islam (Wszystkie przypisy pochodzą od tłumaczki)
[2]Jajka Benedykta – jajka w koszulkach podane na toście z plasterkiem smażonej szynki i polanę sosem Hollaindaise
[3]Florentynki – ciastka ze skórką pomarańczową i migdałami oblane czekoladą
[4]Skun – wzmocniony chemicznie haszysz.
[5]Jarvis Cocker – wokalista popowego zespołu „Pulp”
[6]Harriet Harman – brytyjska minister ubezpieczeń społecznych. Barbara Follet, Margaret Beckett, Tessa Jowell kandydowały w wyborach w 1997 roku z ramienia partii laburzystów.
[7]Jeremy Paxman – popularny dziennikarz angielski.
[8]Rt. Hon., Right Honourable – tytuł należny arystokracji poniżej markiza.
[9]Quom – rasa psów gończych
[10]Jerry Hali – żona Micka Jaggera
[11]Marthą Stewart – gospodyni popularnych programów telewizyjnych o gotowaniu dekoracji wnętrz ogrodnictwie itd
[12]Chris Serie – gospodarz popularnego teleturnieju telewizyjnego.
[13]Jerry Springer – gospodarz popularnego talkshaw
[14]Anneką Rice, Zoe Bali – postacie z telewizyjnych programów rozrywkowych.
[15]Mikę Smith – popularny prezenter radiowy
[16]Beagle – rasa psów myśliwskich
[17]Prittata – placek smażony na oleju z warzywami lub jabłkiem.
[18]Terence Conran – kultowy angielski stylista
[19]Pavlova – beza z owocami kiwi i bitą śmietaną. Deser wymyślony na cześć rosyjskiej baletnicy Anny Pawiowej podczas jej tournee po Australii
[20]Denial (ang) – wyparcie się
[21]Stepfordzka żona – postać z filmu, w którym żony zostały zastąpione robotami; obraźliwie o kobiecie bez zainteresowań i charakteru.
[22]Football’s coming home… – słowa piosenki mówiącej o powrocie angielskiej piłki nożnej do świetności; nieoficjalny hymn kibiców angielskich śpiewany podczas meczów piłkarskiej reprezentacji kraju
[23]Sinjun – bohater romansów Catherine Coulter.
[24]Kedgeree – potrawa z ryby, ryżu, jajek, cebuli i innych przypraw.
[25]Fiveaside – mecz piłki nożnej rozgrywany w sali, gdzie w każdej drużynie jest tylko po pięciu zawodników.
[26]Paul Daniels – popularny angielski magik
[27]Pieczona Alaska – rodzaj tortu czekoladowego z lodami, przykrytego bezami i zapiekanego przez chwilę.
[28]Mau Mau – członek rewolucyjnej społeczności w Kenii utworzonej w latach pięćdziesiątych, składającej się głównie z członków plemienia Kikuyu, którzy przeprowadzali akcje terrorystyczne mające na celu usunięcie europejskich osadników i oddanie władzy w ręce rodowitych Kenijczyków.
[29]Gordon Brown – brytyjski minister skarbu.
[30]Red Wedge – organizacja popierająca Partię Pracy. Jej współtwórca, muzyk i działacz społeczny, Billy Bragg, dał kilka koncertów jako wyraz solidarności ze strajkami górników brytyjskich w latach 1984-1985.
[31]Miss Havisham – bohaterka Wielkich nadziei Charlesa Dickensa, która po odejściu narzeczonego wpadła w obłęd i stale chodziła w sukni ślubnej.
Читать дальше