Podróż była skończona.
Ludzie zaczęli wysypywać się ze statku jak pszczoły z ula. Przez wąski mostek, położony od burt do brzegu, płynęła ich ciżba różnobarwna: pierwsza klasa, potem druga, a podpokładowi, obładowani rzeczami, na ostatku. Gdy Wawrzon i Marysia, popychani przez tłum, zbliżyli się do otwartej burty, znaleźli przy niej i Kaszubę. Uścisnął silnie rękę Wawrzona i rzekł:
– Bruder , życzę glucku 60 60 Gluck (niem.) – szczęście. [przypis edytorski]
! i tobie, dziewko! Bóg wam dopomóż.
– Panie Boże zapłać! – odrzekli oboje, ale nie było czasu na dłuższe pożegnanie. Ciżba popchnęła ich po pochyłym mostku i za chwilę znaleźli się w obszernym celniczym budynku.
Celnik, ubrany w szary surdut ze srebrną gwiazdą poszczypał ich pakunki, potem krzyknął: „ All right 61 61 all right (ang.) – w porządku. [przypis edytorski]
!” i ukazał na wyjście. Wyszli i znaleźli się na ulicy.
– Tatulu! a co będziewa 62 62 będziewa (daw., gw.) – będziemy. [przypis edytorski]
robić? – spytała Marysia.
– Musiwa 63 63 musiwa (daw., gw.) – musimy. [przypis edytorski]
czekać. Niemiec powiedział, że zara tu nadejdzie od rządu komisarz i będzie się o nas pytał.
Stanęli więc pod ścianą, czekając na komisarza, a tymczasem otoczył ich gwar nieznanego, ogromnego miasta. Nie widzieli nigdy nic podobnego. Ulice biegły proste, szerokie, a po ulicach tłumy ludu, jakby w czasie jarmarku; środkiem karety, omnibusy, wozy ładowne. Naokół brzmiała dziwna, nieznana mowa, rozlegały się krzyki robotników i przekupniów. Co chwila przesuwali się ludzie zupełnie czarni o wielkich, kędzierzawych głowach. Na ich widok Wawrzon z Marysią żegnali się pobożnie. Dziwne jakieś wydawało się im to miasto, takie gwarne, hałaśliwe, pełne świstu lokomotyw, hurkotu wozów i nawoływań ludzkich. Wszyscy tam biegli tak prędko, jakby gonili kogoś lub przed kimś uciekali, a jakie przy tym mrowie narodu, jakie dziwne twarze; to czarne, to oliwkowe, to czerwonawe. Właśnie tam, gdzie stali, koło portu panował ruch największy; z jednych okrętów zdejmowano paki i na drugie je wkładano, wozy zajeżdżały co chwila, taczki dudniły po mostkach, rwetes i rozgardiasz panował jak w tartaku.
Конец ознакомительного фрагмента.
Текст предоставлен ООО «ЛитРес».
Прочитайте эту книгу целиком, купив полную легальную версию на ЛитРес.
Безопасно оплатить книгу можно банковской картой Visa, MasterCard, Maestro, со счета мобильного телефона, с платежного терминала, в салоне МТС или Связной, через PayPal, WebMoney, Яндекс.Деньги, QIWI Кошелек, бонусными картами или другим удобным Вам способом.
reja – poprzeczne drzewce przymocowane do masztu jednostki żaglowej; do rei przyczepiano prostokątny żagiel tzw. rejowy. [przypis edytorski]
miczmeński – związany z (należący do itd.) miczmanem , tj. starszym kadetem marynarki ang. i amer. [przypis edytorski]
Wo ist das deutsche Vaterland (niem.) – gdzie jest niemiecka ojczyzna. [przypis edytorski]
wał (daw.) – fala. [przypis edytorski]
gdzieta (gw.) – gdzież tam. [przypis edytorski]
koniucha – koniuch; pasterz koni. [przypis edytorski]
je (gw.) – jest. [przypis edytorski]
chwacki – dzielny, dziarski. [przypis edytorski]
pojedziewa (gw.) – pojedziemy; daw. starop. forma liczby podwójnej. [przypis edytorski]
będziewa (gw.) – będziemy; daw. starop. forma liczby podwójnej zachowana w gwarze. [przypis edytorski]
zawdyk (gw.) – zawsze; tu: jednak. [przypis edytorski]
sprzężaj – ogół zwierząt pociągowych wykorzystywanych w rolnictwie do transportu i pracy na roli. [przypis edytorski]
zwózka – tu: zwiezienie zżętego zboża z pola do stodoły, gdzie było młócone i przechowywane. [przypis edytorski]
chudoba – własność; skromny majątek. [przypis edytorski]
przednówek (daw.) – okres przed nowymi zbiorami, kiedy już kończą się zapasy z poprzednich plonów; zwykle okres ten wypadał na przełomie zimy i wiosny (przedwiośnie), lecz określenie nie jest precyzyjne i jego konkretne znaczenie zależało zarówno od zamożności gospodarza, jak i sposobu uprawy (np. stosowania lub nie odmian ozimych itp.). [przypis edytorski]
pójść po proszonym chlebie – zacząć żebrać. [przypis edytorski]
pachciarz – dzierżawca. [przypis edytorski]
mali (daw.) – konstrukcja z partykułą -li; znaczenie: czy ma, czyż ma. [przypis edytorski]
kij z jeżem – tj. kij ze skórką jeża na końcu, którym wędrowni żebracy oganiali się od natarczywych psów. [przypis edytorski]
do świętego Michała – tj. do 29 września a. 21 listopada (daty wspomnienia św. Michała Archanioła w kalendarzu chrześcijańskim). [przypis edytorski]
samotno – dziś: samotnie. [przypis edytorski]
cyrograf – zapis duszy diabłu (rodzaj testamentu), zwykle podpisywany własną krwią. [przypis edytorski]
on (gw.) – tu: ten. [przypis edytorski]
żurawiana studnia – studnia z żurawiem, tj. taka, z której wodę wyciągano za pomocą żurawia, czyli dźwigni, na której jednym ramieniu zawieszone było na sznurze wiadro do czerpania, zaś naciskanie drugiego ramienia pozwalało wydobyć wypełnione wodą wiadro ze studni; archaiczny ten przyrząd został następnie zastąpiony kołowrotkiem. [przypis edytorski]
ligawka – pol. ludowy instrument dęty drewniany, znany od średniowiecza; rodzaj rogu. [przypis edytorski]
jako (gw.) – że. [przypis edytorski]
potraw – trawa wyrosła na łące już po sianokosach a. ostatni, jesienny pokos siana; również: otawa . [przypis edytorski]
jeślić – konstrukcja z partykułą wzmacniającą -ci, skróconą do -ć. [przypis edytorski]
miesiąc (daw.) – księżyc. [przypis edytorski]
pustynia (daw.) – pustka, miejsce opustoszałe. [przypis edytorski]
kraj – tu: koniec, kraniec. [przypis edytorski]
Читать дальше