Henryk Sienkiewicz - Za chlebem

Здесь есть возможность читать онлайн «Henryk Sienkiewicz - Za chlebem» — ознакомительный отрывок электронной книги совершенно бесплатно, а после прочтения отрывка купить полную версию. В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: foreign_prose, foreign_antique, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Za chlebem: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Za chlebem»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Wawrzyn Toporek podjął ważną życiową decyzję – dowiedziawszy się, że w Ameryce może prowadzić lepsze życie, pełne dobrobytu, zabrał córkę Marysię i ruszył w podróż.Na pokładzie niemieckiego statku rozpoczyna się opowieść o nich. Emigranci wiedli dotychczas życie na wsi i nie do końca rozumieli, co tak naprawdę robią – nie pojmowali ani odległości, ani tego, jakie trudności mogą ich spotkać. Już na pokładzie czują się osamotnieni, nie rozumieją obcych języków, nie wiedzą, w jaki sposób będą zarabiać na życie. Pośród tych przeciwności losu spotykają jednak na swojej drodze dobrych ludzi – czy zdołają ich oni wyratować od niedoli?Nowela Za chlebem Henryka Sienkiewicza to wciąż aktualny głos w sprawie emigracji oraz problemu najniższych warstw społecznych z przystosowaniem do warunków, których nie znają. Sienkiewicz zwraca uwagę zarówno na problem niskiej świadomości chłopów, małej wiedzy o świecie, jak i poddaje w wątpliwość kwestię wiary w to, że gdzieś indziej na pewno będzie lepiej. Nowela została wydana po raz pierwszy w 1880 roku, opublikowano ją na łamach „Gazety Polskiej”.

Za chlebem — читать онлайн ознакомительный отрывок

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Za chlebem», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

O dziwo! Majtek nie parsknął śmiechem, ale stanął i słuchał. Na posiekanej wiatrem i czerwonej twarzy je go znać było pracę pamięci i jakichś wspomnień, które nie mogły od razu w świadomą myśl się ułożyć… Po chwili spytał:

Was 43 43 was (niem.) – co. [przypis edytorski] ?

– Prędko dobijewa do lądu, wielmożny panie?

– Dwa dni! dwa dni! – powtarzał z trudnością marynarz, pokazując jednocześnie dwa palce.

– Dziękuję pokornie.

– Skąd wy?

– Z Lipiniec.

Was ist das Lipiniec 44 44 Was ist das Lipiniec (niem.) – co to jest Lipiniec. [przypis edytorski] ?

Maryś, która nadeszła w czasie rozmowy, zarumieniła się okrutnie, ale podniósłszy nieśmiało na majtka oczy, rzekła cienkim głosikiem, jako mówią dziewki wiejskie:

– My spod Poznania, proszę pana…

Majtek począł spoglądać w zamyśleniu na mosiężny gwóźdź łączący burty; potem spojrzał na dziewczynę, na jej jasną jak len głowę i coś niby rozrzewnienie wybiło się na jego popękaną twarz.

Po chwili rzekł poważnie:

– Ja byłem w Gdańsku… rozumiem po polsku… Ja Kaszuba… wasz Bruder 45 45 Bruder (niem.) – brat. [przypis edytorski] , ale to dawno!… Jetzt ich bin Deutsch 46 46 Jetzt ich bin Deutsch (niem.) – teraz jestem Niemcem. [przypis edytorski]

To rzekłszy, podniósł koniec linki, którą poprzednio trzymał w ręku, odwrócił się i wykrzyknąwszy po marynarsku „ho! ho! o!”, począł ją ciągnąć…

Odtąd, ilekroć Wawrzon z Marysią byli na pokładzie, ujrzawszy ich, uśmiechał się do Marysi przyjaźnie. Oni też radowali się bardzo, bo przecież mieli jakąś żywą duszę przychylną na tym niemieckim okręcie. Zresztą droga nie miała już trwać długo. Drugiego dnia rankiem, gdy wyszli na pokład, dziwny widok uderzył ich oczy. Oto ujrzeli z dala coś kołyszącego się na morzu, a gdy statek zbliżył się do tego przedmiotu, rozpoznali, że to była wielka czerwona beczka, którą fale poruszały łagodnie: w dali czerniała druga taka, trzecia i czwarta. Powietrze i woda były trochę zamglone, ale niezbyt, przy tym srebrne i łagodne, toń gładka, nieszumiąca, ale jak okiem sięgnął, coraz więcej beczek kołysało się na wodzie. Ptactwa też białego z czarnymi skrzydłami chmary całe leciały za statkiem z piskiem i krzykiem. Na pokładzie panował ruch niezwykły. Majtkowie przywdziali nowe kaftany; jedni myli pokład, inni czyścili mosiężne spojenia burt i okien, na maszcie wywieszono jedną chorągiew, a na tyle statku drugą, większą.

Ożywienie i radość ogarnęły wszystkich podróżnych. Co tylko żyło, wybiegło na pokład: niektórzy przynosili na wierzch tłumoki i poczęli na nich pasy przyciągać.

Widząc to wszystko, Marysia rzekła:

– Pewnikiem dobijewa 47 47 dobijewa (daw., gw.) – dobijemy. [przypis edytorski] do lądu.

Duch lepszy wstąpił w nią i w Wawrzona. Aż tu na zachodzie pokazała się naprzód wyspa Sandy-Hok i druga z wielkim gmachem stojącym w pośrodku, a w dali niby zgęstniała mgła, niby chmura, niby dymy jakieś, pasmami po morzu rozwleczone, niewyraźne, dalekie, zmącone, bezkształtne… Na ich widok powstał gwar wielki; wszyscy wskazywali je rękoma, statek też zaświstał przeraźliwie, jakby z radości.

– Co to jest? – spytał Wawrzon.

– Nowy Jork – odrzekł stojący obok Kaszuba.

Wtem owe dymy poczęły jakby rozstępować się i ginąć, a na ich tle, w miarę jak okręt pruł srebrną wodę, występowały zarysy domów, dachów, kominów; śpiczaste wieże rysowały się coraz wyraźniej na błękicie, obok wież wysokie kominy fabryczne, nad kominami słupy dymów rozwiane w puszyste kiście na górze. Na dole przed miastem las masztów, a na ich szczytach tysiące pstrych chorągiewek, którymi powiew morski migotał jakby kwiatami na łące. Okręt zbliżał się i zbliżał, śliczne miasto wynurzyło się, jakby spod wody. Wielka radość i zdumienie ogarnęły wówczas Wawrzona; czapkę zdjął, usta otworzył i patrzał, patrzał, a potem do dziewczyny:

– Maryś!

– O dla Boga!

– Widzisz?

– Widzę.

– A dziwujesz się?

– Dziwuję się.

Wawrzon jednak nie tylko już podziwiał, ale łaknął. Widząc zielone brzegi po obydwóch stronach miasta i ciemne smugi parków, mówił dalej:

– Ano! Chwalić Boga! Żeby jeno 48 48 jeno (daw., gw.) – tylko. [przypis edytorski] dali ziemię zara 49 49 zara (gw.) – zaraz. [przypis edytorski] kiele 50 50 kiele (gw.) – koło, przy; tu: pod. [przypis edytorski] miasta z tą ono łączką, bliżej by było na targ. Przyjdzie jarmark: krowę pognasz, świnię pognasz, to i sprzedasz. Narodu tu widać jak maku. Jaże 51 51 jaże – tu: konstrukcja z partykułą wzmacniającą -że. [przypis edytorski] w Polsce chłop, a tu będę pan…

W tej chwili przepyszny National Park 52 52 National Park (ang.) – Park Narodowy. [przypis edytorski] rozwinął się przed jego oczyma w całej swej długości. Wawrzon, ujrzawszy owe grupy i bukiety drzew, rzekł znowu:

– Pokłonię się wielmożnemu komisarzowi od rządu nisko, przymówię się zręcznie, żeby mi choć ze dwie włóki tego boru podarował, a na reszcie zbiórkę. Kiej dziedzictwo, to dziedzictwo. Parobka się z drzewem rano do miasta pośle. Chwała Najwyższemu, bo widzę, że mnie Niemiec nie zdurzył 53 53 zdurzyć – oszukać, ogłupić. [przypis edytorski]

Marysi też jakoś się państwo uśmiechało i sama nie wiedziała, czemu do głowy przyszła jej piosenka, jaką w Lipińcach panny młode na weselach panom młodym śpiewały:

Cóżeś to za pan?
Cóżeś to za pan?
Cała twoja sukiencyja 54 54 sukiencyja (gw.) – sukcesja, dziedzictwo. [przypis edytorski]
Czapka i żupan.

Czy może już miała zamiar zaśpiewać coś podobnego biednemu Jaśkowi, gdy za nią przyjedzie, a ona będzie już dziedziczką?

Tymczasem od kwarantanny 55 55 kwarantanna – czasowe odosobnienie ludzi, zwierząt, roślin a. towarów, co do których istnieje podejrzenie, że mogą być roznosicielami chorób zakaźnych; kwarantannę stosuje się w celu zapobiegania rozprzestrzenianiu się chorób; także: pomieszczenie, budynek, a niekiedy nawet część miasta portowego służąca odbywaniu kwarantanny. [przypis edytorski] przyleciał do okrętu mały statek. Czterech czy pięciu ludzi weszło na pokład. Zaczęły się rozmowy i nawoływania. Wkrótce drugi statek nadpłynął z samego już miasta, przywożąc agentów z hotelów i boarding-housów 56 56 boarding-house (ang.) – daw. zajazd, gospoda; dziś: bursa, internat. [przypis edytorski] , przewodników, ludzi wymieniających pieniądze, agentów kolejowych: wszystko to krzyczało wniebogłosy, popychało, kręciło się po całym pokładzie. Wawrzon i Marysia wpadli jakby we młyn jaki i nie wiedzieli, co począć.

Kaszuba poradził staremu, by zmienił pieniądze, i obiecał, że nie da go oszukać, więc też Wawrzon to uczynił. Za to, co miał, dostał czterdzieści siedem dolarów srebrem. Nim wszystko to się odbyło, okręt zbliżył się tak do miasta, że już widać było nie tylko domy, ale i ludzi, stojących na bulwarku 57 57 bulwark – bulwar; podmurowana ulica nad wodą; wał nadwodny, falochron. [przypis edytorski] , potem mijał co chwila różne statki większe i mniejsze, na koniec dotarł do warfów 58 58 warf (z ang. wharf ) – nabrzeże. [przypis edytorski] i zsunął się w wąski dok 59 59 dok – basen portowy (służący również m.in. do budowy i remontu statków). [przypis edytorski] portowy.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Za chlebem»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Za chlebem» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Henryk Sienkiewicz - Janko Muzykant
Henryk Sienkiewicz
Henryk Sienkiewicz - Bartek Zwycięzca
Henryk Sienkiewicz
Henryk Sienkiewicz - Latarnik
Henryk Sienkiewicz
Henryk Sienkiewicz - Krzyżacy
Henryk Sienkiewicz
libcat.ru: книга без обложки
Henryk Sienkiewicz
libcat.ru: книга без обложки
Henryk Sienkiewicz
Henryk Sienkiewicz - Sienkiewicz - Quo vadis?
Henryk Sienkiewicz
Henryk Sienkiewicz - Legenda żeglarska
Henryk Sienkiewicz
Henryk Sienkiewicz - Dwie łąki
Henryk Sienkiewicz
Henryk Sienkiewicz - Die Kreuzritter
Henryk Sienkiewicz
Отзывы о книге «Za chlebem»

Обсуждение, отзывы о книге «Za chlebem» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x