Ursula Le Guin - Miasto złudzeń

Здесь есть возможность читать онлайн «Ursula Le Guin - Miasto złudzeń» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Город: Warszawa, Год выпуска: 1991, ISBN: 1991, Издательство: Amber, Жанр: Фантастика и фэнтези, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Miasto złudzeń: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Miasto złudzeń»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Trzeci tom trylogii haińskiej, którego akcja rozgrywa się jednak całe stulecia po wypadkach opisanych w „Świecie Rocannona” i „Planecie wygnania”.
Obejmująca niegdyś tysiące planet Liga Wszystkich Światów rozpadła się, a zamieszkała przez nieliczne ludzkie plemiona Ziemia przeżywa nawrót barbarzyństwa. Są tacy, którzy winią za to przybyłych z kosmosu obcych przybyszów, chociaż owi Shinga nie posługują się przemocą, a fizycznie niczym nie różnią się od ludzi. Znaleziony przez leśnych osadników Falk, człowiek z wytartą pamięcią, wyrusza do miast Es Toch, by poznać swoją przeszłość i swe przeznaczenie. Jednak w Mieście Złudzeń staje wobec nowych zagadek. Kim w istocie jest on sam: Ziemianinem czy przybyszem z odległego świata? I kim są ci, którzy mienią się dobroczyńcami ludzi i spadkobiercami ich wspaniałej cywilizacji? Od odpowiedzi na te pytania może zależeć los całej ludzkości…

Miasto złudzeń — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Miasto złudzeń», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

— Wschód. Wyszedłem… — Nie mógł przypomnieć sobie, ile dni trwała jego wędrówka. — Czternaście dni temu, tak sądzę.

Skąd znają nazwę jego Domu, jego imię? Odzyskiwał już jednak zmysły, więc nie dziwił się zbyt długo. Kiedyś z Metockiem polował na jelenie używając strzałek-igieł, które mogły zabić ledwo drasnąwszy. Strzała, która go powaliła, lub późniejsza iniekcja, kiedy był całkowicie bezbronny, musiała zawierać jakiś środek, który zniósł zarówno świadomą kontrolę, jak i prymitywną, podświadomą blokadę telepatycznych ośrodków mózgu, pozostawiając go otwartym dla parawerbalnej indagacji. Przeszukali jego umysł. Ta myśl spotęgowała w nim uczucie zimna i słabości. Dlaczego dopuścili się tego gwałtu? Dlaczego zakładali, że będzie ich okłamywał, zanim jeszcze z nim porozmawiali?

— Czy myślicie, że jestem Shingą? — zapytał.

Twarz mężczyzny siedzącego z prawej strony, szczupła, okolona długimi włosami, brodata i ze ściągniętymi wargami pojawiła się niespodziewanie w świetle lampy. Otwartą dłonią uderzył Falka w usta. Głowa Falka odskoczyła do tyłu, oślepł na chwilę od wstrząsu. W uszach mu dźwięczało, w ustach czuł smak krwi. Potem było następne uderzenie, i jeszcze jedno. Mężczyzna syczał, powtarzając wiele razy:

— Nie wypowiadaj tego słowa, nie mów go, nie mów, nie mów…

Falk szarpnął się bezradnie, chcąc się obronić, uwolnić. Mężczyzna z lewej powiedział coś ostro. Potem przez chwilę panowała cisza.

— Nie chciałem nikogo skrzywdzić przychodząc tutaj — powiedział w końcu Falk na tyle spokojnie, na ile pozwalały mu na to gniew, ból i strach.

— W porządku — odezwał się ten z lewej, Argerd. — Dalej, opowiedz swoją historyjkę. Co chciałeś osiągnąć przychodząc tutaj?

— Poprosić o schronienie na noc. I dowiedzieć się, czy jest tu jakiś szlak prowadzący na zachód.

— Dlaczego chcesz iść na zachód?

— Dlaczego pytasz? Powiedziałem ci wszystko w myślomowie, gdzie nie ma miejsca na kłamstwo. Znasz mój umysł.

— Masz dziwny umysł — odparł Argerd swym cichym głosem. — I dziwne oczy. Nikt nie przychodzi tutaj, aby prosić o schronienie na noc albo pytać o drogę. Ani po cokolwiek innego. Nikt tutaj nie przychodzi. Kiedy przychodzą tutaj słudzy Obcych, zabijamy ich. Zabijamy wykonawców, mówiące zwierzęta, Wędrowców, świnie i robactwo. Nie słuchamy prawa, które mówi, że to źle zabijać, prawda, Drehnem?

Brodaty uśmiechnął się szczerząc pożółkłe zęby.

— Jesteśmy ludźmi — powiedział Argerd. — Ludźmi, wolnymi ludźmi, zabójcami. A kim ty jesteś, z tym swoim półumysłem i sowimi oczami i dlaczego nie mielibyśmy cię zabić?

W tym krótkim okresie, jaki pamiętał, Falk nigdy nie spotkał się wprost z okrucieństwem czy nienawiścią. Ci ludzie, których znał — a było ich tak niewielu — może nie byli nieustraszeni, lecz z pewnością nie władał nimi strach; byli wielkoduszni i życzliwi. Wiedział, że wśród tych dwóch mężczyzn jest bezbronny jak dziecko i świadomość tego zarazem oszałamiała go i rozwścieczała.

Szukał jakiejś obrony lub wybiegu i nie znalazł nic. Wszystko, co mógł zrobić, to mówić prawdę.

— Nie wiem, czym ani kim jestem i skąd pochodzę. Idę, aby się tego dowiedzieć.

— Dokąd idziesz?

Przeniósł wzrok z Argerda na drugiego, Drehnema. Wiedział, że znają odpowiedź i że Drehnem znowu go uderzy, jeśli to powie.

— Odpowiedz! — krzyknął brodaty, unosząc się i pochylając do przodu.

— Do Es Toch — powiedział Falk i znowu Drehnem uderzył go w twarz, a on tak jak przedtem przyjął cios w milczącym upokorzeniu dziecka ukaranego przez obcych.

— To nic nie da. Nie powie nic więcej oprócz tego, co wyciągnęliśmy z niego po pentoninie. Zostaw go.

— Więc co z nim zrobimy?

— Szukał schronienia na noc, dostanie je. Wstań! Rzemień, którym był przywiązany do krzesła, odpadł. Chwiejąc się, stanął na nogach. Kiedy zobaczył czarną dziurę schodów za niskimi drzwiami, w których kierunku go wlekli, próbował stawić opór i wyrwać się, lecz mięśnie nie były mu jeszcze posłuszne. Drehnem wykręcając mu rękę zmusił go, aby się pochylił i tak przepchnął go przez wejście. Drzwi zatrzaśnięto, gdy odwracał się chwiejnie, aby utrzymać się na stopniach.

Ciemność; nieprzenikniona ciemność. Drzwi były jak opieczętowane, bez żadnego uchwytu po tej stronie. Żaden ślad, najmniejszy promyk światła nie dochodził zza nich, nie było również nic słychać. Falk usiadł na szczycie schodów ze zwieszoną między ramionami głową.

Stopniowo słabość i oszołomienie mijały. Uniósł głowę wytężając wzrok. Widział w ciemności o wiele lepiej niż inni ludzie. Zawdzięczał to — jak dawno temu stwierdziła Ranya — swoim dziwnym oczom z wielkimi źrenicami i tęczówkami. Lecz teraz jedynie plamy i cętki powidoku męczyły jego oczy; nic nie widział, gdyż nie docierał tutaj najmniejszy promyk światła. Wstał i po omacku, wolno, stopień po stopniu, zaczął schodzić wąskimi, niewidocznymi stopniami.

Dwudziesty pierwszy stopień, drugi, trzeci — koniec. Falk ruszył powoli naprzód, z wyciągniętą ręką, nadsłuchując. Chociaż ciemność była dla niego czymś w rodzaju fizycznego ucisku — mroczną przemocą, oszukującą go ustawicznie wrażeniem, że jeśli będzie wytężał wzrok wystarczająco mocno, to zacznie widzieć — nie bał się jej. Systematycznie, krocząc powoli, kierując się dotykiem i słuchem, upewnił się, że znajduje się w części rozległej piwnicy, pierwszym pomieszczeniu z całego szeregu piwnic, które, sądząc po echach, wydawały się ciągnąć bez końca.

Odnalazł niebawem drogę z powrotem do schodów, które, ponieważ od nich zaczął, potraktował jako swoją bazę. Tym razem usiadł na najniższym stopniu i siedział bez ruchu. Był głodny i bardzo chciało mu się pić. Zabrali mu plecak, a nie pozostawili nic, czym mógłby zaspokoić głód i pragnienie.

To twoja wina — powiedział gorzko do siebie i jego umysł rozdzielił się, rozpoczynając coś w rodzaju dialogu. Cóż takiego zrobiłem? Dlaczego mnie zaatakowali?

Przecież Zove powiedział ci: nie ufaj nikomu. Oni nikomu nie ufają a mają rację.

Nawet komuś, kto przychodzi sam i prosi o pomoc?

Z twoją twarzą, z twoimi oczami? Kiedy nawet na pierwszy rzut oka jest oczywiste, że nie jesteś normalną ludzką istotą? Mimo wszystko mogli mi dać choć łyk wody — powiedziała być może dziecięca, wciąż nie znająca strachu część jego umysłu.

Tylko swemu przeklętemu szczęściu zawdzięczasz to, że nie zabili cię od razu, jak tylko cię zobaczyli — stwierdził jego intelekt i na to już nie było odpowiedzi.

Oczywiście, wszyscy mieszkańcy Domu Zove przyzwyczaili się do wyglądu Falka, a goście przybywali rzadko i byli ostrożni w wyrażaniu swych spostrzeżeń, tak że nigdy nie był zmuszony do zastanawiania się nad tym, jak bardzo pod względem fizycznym różni się od innych. Teraz po raz pierwszy uświadomił sobie, że obcy spoglądający w jego twarz nigdy nie zobaczyli w niej twarzy człowieka.

Ten zwany Drehnemem bał się go i uderzył dlatego, że się bał i że budził w nim wstręt, ponieważ był dla niego obcy, potworny, niewytłumaczalny.

To było tylko to, co Zove usiłował mu powiedzieć, kiedy ostrzegał go tak poważnie i niemal czule: „Musisz iść sam, możesz iść tylko sam”.

Teraz nie pozostało nic, tylko spać. Ułożył się, jak mógł najwygodniej, na najniższym stopniu, gdyż klepisko było wilgotne, i zamknął oczy odgradzając się od zewnętrznej ciemności.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Miasto złudzeń»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Miasto złudzeń» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Ursula Le Guin - L'autre côté du rêve
Ursula Le Guin
Ursula Le Guin - Le Dit d'Aka
Ursula Le Guin
libcat.ru: книга без обложки
Ursula Le Guin
libcat.ru: книга без обложки
Ursula Le Guin
Ursula Le Guin - The Wave in the Mind
Ursula Le Guin
Ursula Le Guin - Winterplanet
Ursula Le Guin
Ursula Le Guin - A praia mais longínqua
Ursula Le Guin
Ursula Le Guin - I venti di Earthsea
Ursula Le Guin
Ursula Le Guin - Deposedaţii
Ursula Le Guin
Отзывы о книге «Miasto złudzeń»

Обсуждение, отзывы о книге «Miasto złudzeń» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x