Martin Kat - Diabelska wygrana

Здесь есть возможность читать онлайн «Martin Kat - Diabelska wygrana» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Современная проза, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Diabelska wygrana: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Diabelska wygrana»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Romans, którego nigdy nie zapomnisz! Szukając zemsty za śmierć brata, Damien Falon zastawia pułapkę na piękną Alexę Garrick. Wygrywa od niej fortunę przy karcianym stole, nie żąda jednak pieniędzy, lecz tego, by Alexa spędziła z nim noc. Wbrew jego oczekiwaniom Alexa okazuje się delikatną i miłą dziewczyną i Damien wkrótce przyłapuje się na tym, że pragnie nie tylko jej ciała. Tymczasem niespodziewane komplikacje powodują, że musi bronić honoru Alexy, proponuje jej więc małżeństwo…

Diabelska wygrana — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Diabelska wygrana», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Gdy urwał i zamilkł, zatrzymała się i odwróciła.

– Tak?

– Chciałem powiedzieć, że mam świadomość, iż zawarliśmy ten ślub z zupełnie niewłaściwych przesłanek. Nie zaprzeczam, chciałem cię ukarać. Szczerze przyznam, że chciałem cię zrujnować. Planowałem to od wielu tygodni, chodziłem za tobą, zarzucałem przynętę, a w końcu… robiłem, co mogłem, by temu zapobiec. Nawet wtedy zaczęły mnie nachodzić wątpliwości.

Długo milczała. Gdy się odezwała, w jej głosie zabrzmiała niepokojąca nuta.

– Rzeczywiście, zaplanowałeś wszystko bardzo starannie..

– Tak. Niech Bóg mi wybaczy. Zawsze byłem do¬bry, jeśli chodzi o realizację planów.

– Może to zabrzmi dziwnie, ale nie mogę cię za to winić. Peter nie żyje z mojego powodu. Kie¬dyś prawie straciłam Rayne'a. I znienawidziłam kobietę, która była za to odpowiedzialna. Gdyby wtedy umarł, zrobiłabym wszystko, żeby dosięgła ją sprawiedliwość. Dlatego dobrze wiem, co mu¬sisz czuć wobec mnie.

Wytrzymał jej niepewne spojrzenie. W głębiach jej oczu widział pełne niepokoju cienie.

– Z początku rzeczywiście to właśnie czułem… zanim cię poznałem. Ale jesteś zupełnie inna, niż myślałem. Wtedy, dwa lata temu, byłaś bardzo młoda i niewinna, stawiałaś dopiero pierwsze kro¬ki jako dorosła kobieta. Mój brat był równie nie¬doświadczony. To dało wybuchową mieszankę, śmiertelnie niebezpieczną, ale teraz widzę, że ni¬gdy nie chciałaś go skrzywdzić.

W jej oczach pojawiła się iskra jakiejś skrywanej emocji. Poczuła przyspieszone bicie serca, które wolno podchodziło jej do gardła.

– Nie… nigdy nie chciałam go skrzywdzić.

– Wybacz mi, że wymusiłem to małżeństwo, Alekso. Zaproponowałbym anulowanie go, ale przyniosłoby ci to ogromne szkody. Fakt pozostaje faktem: jesteśmy sobie poślubieni i nic nie moż¬na na to poradzić.

Iskra w jej oczach stopniowo przygasła. Na po¬liczki wpłynął rumieniec.

– Pogodziłam się z tym już jakiś czas temu. – Od¬wróciła się, podświadomie prostując ramiona. Z pewnością powiedział coś nie tak, ale nie wiedział, co to było. Spojrzała za siebie w stronę zajazdu, lecz złap a! ją za rękę.

– Zle to wszystko robię. Z innymi kobietami, które znałem, nie miało to znaczenia. Ale z tobą… Nigdy dotąd nie miałem do czynienia z żoną, więc nie bardzo wiem co dalej.

– Po prostu powiedz, co myślisz. Przeczesał ręką włosy.

– Myślę, że powód naszego małżeństwa nie jest teraz ważny. Ważne, że jesteś moją żoną. Sądzi¬łem… miałem nadzieję… że być może z czasem wszystko się między nami jakoś ułoży… to znaczy, jeśli zechcesz.

Podniosła głowę. Oczami, w których ujrzał nie¬pewność, jakiej nie widział przedtem, starała się wyczytać coś z jego twarzy.

– Po tym wszystkim, co się wydarzyło, milordzie, trudno mi uwierzyć, że naprawdę pragniesz związ¬ku małżeńskiego ze mną.

– Nie wątpię, że to dla ciebie trudne. Dlatego proponuję, abyśmy podeszli do tej sytuacji spo¬kojnie, dali sobie czas, żeby się lepiej poznać. Ju¬tro dotrzemy do zamku. Na miejscu wszystko się jakoś ureguluje. Pokażę ci twój nowy dom, bę¬dziemy mieli dużo czasu, żeby ze sobą porozmawiać. Być może dojdziemy do nowego porozu¬mienIa.

Wyciągnął rękę, ujął ją za nadgarstek, a ona po¬czuła, jak spływa na nią ciepło jego dotyku. Miał w dłoniach nie tylko siłę, ale też niezwykłą delikat¬ność.

– A kiedy nadejdzie właściwy czas – powiedział – przyjdę do ciebie jako mąż.

Aleksa znała już to uczucie: ucisk w sercu, przy¬pływ nadziei ostudzonej lękiem. Właśnie przyjęła z rezygnacją perspektywę życia pqzbawionego odro¬biny szczęścia z człowiekiem, który nią pogardzał. A teraz on proponował, żeby zapomnieć o przeszło¬ści i zbudować przyszłość, o jakiej kiedyś marzyła. Czy naprawdę tego pragnął? Czy ośmieli się zaufać mu, jeszcze raz uwierzyć?

– Chciałabym ci wierzyć… tylko że…

Uścisnął jej dłoń, pochmurniejąc.

– Wiem.

Próbowała wyczytać coś z jego twarzy, ujrzała napięte mięśnie wokół szczęki i na policzkach. Proponował więcej, niż oczekiwała, i chociaż ta propozycja wydawała jej się bardzo ryzykowna, by¬ła to szansa, którą musiała wykorzystać.

– Wobec tego chcę spróbować, jeśli i ty tego pragniesz, milordzie.

Uśmiechnął się. Był to zupełnie inny uśmiech niż wszystkie, które dotąd u niego widziała. Przy¬pominał promień słońca na zachmurzonym niebie, dzięki czemu Damien wyglądał teraz jak piękny mroczny anioł, jak o nim niegdyś myślała.

– Dziękuję ci. – Pocałował ją w wewnętrzną stro¬nę dłoni, aż Aleksie zakręciło się w głowie. – Milady.

Nie powiedzieli nic więcej, tylko wrócili do po¬wozu. Część napięcia ustąpiła, jednak coś wisiało w powietrzu, wyczuwało się między nimi coś nowe¬go. Jeśli rzeczywiście mówił szczerze, w końcu przeszłość pójdzie w zapomnienie. Damien Falon przyjdzie do niej i będzie jej mężem w pełnym zna¬czeniu tego słowa.

Będzie ją obejmował tak jak wtedy w ogrodzie, całował jak wtedy w tawernie. Na samo wspomnie¬nie zmiękły jej nogi, poczuła pustkę w żołądku i zu¬pełną suchość w ustach. Przesunęła wzrok na jego szeroką, umięśnioną pierś i poczuła, jak twardnieją jej własne sutki ukryte pod materiałem sukni.

Zrozumiała, że go pożąda, wciąż niemal tak sa¬mo od momentu, gdy go poznała. Sądząc po męt¬nym spojrzeniu jego niesamowicie niebieskich oczu, on pożądał jej także.

Ajednak…

Nieustannie zadawała sobie pytanie: czy ten tro¬skliwy człowiek to prawdziwy Damien Falon? A może to tylko kolejna fasada, którą wymyślił, że¬by dostać to, czego chciał? Czy nadal jego celem jest zemsta, czy też po prostu pragnie ciepłej, chęt¬nej kobiety, która ogrzeje mu łoże? Czas pokaże.

Zastanawiała się, czy on wciąż prowadzi grę.

* * *

Podróż do Falon przebiegała spokojnie. Z Turn¬bridge Wells pojechali na wschód do miejscowości Rye, a potem dalej na północ wzdłuż wybrzeża, aż dotarli do zamku. Damien zachowywał się grzecz¬nie, choć z rezerwą. Pilnował, aby niczego jej nie zabrakło, był troskliwy, lecz zamknięty w sobie. Przez większość drogi jechał obok stangreta na koźle, pozostawiając żonę w towarzystwie Sary. Aleksa była mu za to wdzięczna. Potrzebowała czasu, żeby uporządkować swoje uczucia, przygo¬tować się na przyjęcie swojego męża i na życie, które ją czeka.

W miarę jak zbliżali się do celu, ogarniał ją coraz większy niepokój połączony z wyczekiwaniem. Może jednak wszystko się ułoży? Prędzej czy póź¬niej i tak zostałaby zmuszona do zamążpójścia. Oczywiście jej brat z pewnością nie zgodziłby się na kandydaturę lorda Falona jako męża Aleksy, ale co z jej wyborem? Nie mogła zaprzeczyć, że hrabia jest równie przystojny jak intrygujący, że bardzo ją pociąga. Być może małżeństwo z przy¬stojnym arystolqatą spełniłoby jej marzenia.

Jednak z drugiej strony może czeka ją życie w piekle, a wtedy zemsta za Petera zostałaby wy¬pełniona.

Rozdział 7

Aleksa zobaczyła zamek wynurzający się ze sma¬ganego wiatrem surowego wybrzeża. Jego wspania¬łe okrągłe wieżyczki strzelały złowieszczo ku zasnu¬temu chmurami niebu. Z początku wrażenie było przygnębiające, jako że budowla trochę przypomi¬nała średniowieczną fortecę szykującą się do obro¬ny przed Aleksą, a trochę – stare więzienie.

Potem, gdy podjechali bliżej, usłyszała głośny szum morza i krzyk krążących nad wodą mew o szarych skrzydłach. Spienione fale uderzały o brzeg, ostry słony wiatr wdzierał się przez otwar¬te okienka powozu. Zamek w otoczeniu surowej, brutalnej i nieposkromionej przyrody, sceneria przywodząca na myśl gotycką powieść, działał na zmysły. Wszystko w jakiś niewytłumaczalny sposób przemawiało do wyobraźni Aleksy. Jej ser¬ce biło coraz szybciej, oczekując tego, co nieznane.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Diabelska wygrana»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Diabelska wygrana» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Отзывы о книге «Diabelska wygrana»

Обсуждение, отзывы о книге «Diabelska wygrana» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.