Jodi Picoult - Świadectwo Prawdy

Здесь есть возможность читать онлайн «Jodi Picoult - Świadectwo Prawdy» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Современная проза, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Świadectwo Prawdy: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Świadectwo Prawdy»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

W oborze na farmie amiszów w Pensylwanii znaleziono zwłoki noworodka. Lokalna społeczność jest w szoku – w wyniku dochodzenia policyjnego o odebranie dziecku życia zostaje oskarżona jego domniemana matka, osiemnastoletnia Katie Fisher, niezamężna dziewczyna z rodziny amiszów. Sprawę Katie przyjmuje Ellie Hathaway, rozczarowana swoją pracą adwokatka z wielkiego miasta. Po raz pierwszy w swojej karierze spotyka się z wymiarem sprawiedliwości rządzącym się innymi zasadami niż ten, który zna na wylot. Zagłębiając się w świat amiszów, musi znaleźć sposób, aby dotrzeć do swojej klientki i porozumieć się z nią w jej języku. Praca nad tą zawikłaną sprawą prowadzi ją także w głąb własnego ja, a kiedy jeszcze pojawi się w jej życiu mężczyzna z przeszłości, Ellie stanie oko w oko ze swoimi najtajniejszymi lękami i pragnieniami?

Świadectwo Prawdy — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Świadectwo Prawdy», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

– Usunęła ciążę? – zapytała.

– Nie, urodziła.

– Oczywiście, oczywiście – szybko powiedziała Ellie, uświadamiając sobie, że jej ciotka odebrała wychowanie, które raczej nie czyniło z niej orędowniczki prawa kobiet do przerywania ciąży. – Który tydzień?

– Trzydziesty drugi.

– Osiem miesięcy? – Ellie zrobiła wielkie oczy.

– Okazało się, że nikt nawet nie podejrzewał, że Katie może być w ciąży, dopóki nie znaleziono zwłok dziecka.

Ellie poczuła, jak przebiega ją dreszcz, delikatny jak najmniejsza iskierka, ale go zbagatelizowała. W końcu dziewczyna, o której mowa, to była córka amiszów, a nie jakaś narkomanka z Filadelfii, która wpadła nie wiadomo z kim.

– Urodziło się martwe – domyśliła się. – Współczuję.

Leda odwróciła się do niej plecami. Przez chwilę milczała jak głaz.

– Kiedy jechałam ze szpitala do domu – odezwała się wreszcie – obiecywałam sobie, że tego nie zrobię, ale kocham Katie tak samo mocno jak ciebie. – Wzięła głęboki oddech. – Ellie, istnieje taka możliwość, że dziecko urodziło się żywe.

– Nie. – Słowo wypowiedziało się samo, wyrwało z głębi gardła, rozżarzone niczym bryła węgla w palenisku. – Nie mogę tego zrobić. Nie proś mnie o to.

– Nie znam nikogo innego oprócz ciebie. Ta rodzina to nie są ludzie obeznani z prawem. Jeżeli pozostawimy wszystko w rękach mojej siostry, to Katie pójdzie do więzienia bez względu na winę czy niewinność, bo nie będzie się bronić. To nie leży w jej naturze. – Leda spojrzała na Ellie, jej oczy płonęły. – Oni mi ufają. A ja ufam tobie.

– Po pierwsze, twoja siostrzenica nie została formalnie oskarżona. Po drugie, nawet gdyby postawiono jej oficjalne zarzuty, ja nie mogłabym jej bronić. Nic o niej nie wiem, nie wiem, kim jest, jak żyje.

– Powiedz mi, czy ty mieszkasz na ulicy, jak ci handlarze narkotyków, których broniłaś? A może w zamożnej posiadłości, jak ten dyrektor, którego ostatnio ławnicy oczyścili z wszystkich zarzutów?

– To było co innego, dobrze o tym wiesz. – Ellie wiedziała, że w tej chwili nieważne jest, czy siostrzenica Ledy ma prawo do fachowej obrony prawniczej. Tak samo mało ważne było to, że w przeszłości zdarzało już jej się bronić ludzi oskarżonych o równie odrażające przestępstwa. Narkotyki, pedofilia, napady z bronią w ręku – żadna z tych rzeczy nie dotykała Ellie osobiście.

– Zrozum, że ona jest niewinna! – wykrzyknęła Leda.

Dawno temu, kiedy Ellie zastanawiała się, kim zostanie, wybrała zawód adwokata, myśląc o tym, żeby pomagać pokrzywdzonym. Od tamtej pory, wśród ludzi, których broniła, na palcach jednej ręki mogłaby policzyć tych naprawdę niesłusznie oskarżonych. Teraz zaczęła zdawać sobie sprawę, że większość jej klientów była winna wszystkich stawianych im zarzutów – chociaż każdy z nich miał dla siebie idealne usprawiedliwienie i był gotów wykrzykiwać je wielkim głosem do upadłego. Ellie, choć daleka była od uznania słuszności tych czynów, klasyfikowanych zresztą jako przestępstwa, to w pewien sposób zawsze potrafiła zrozumieć, co skłoniło jej klientów do ich popełnienia. W tym zaś momencie swojego życia nie potrafiła sobie wyobrazić, jakim cudem zdołałaby zrozumieć kobietę, która zamordowała własne dziecko. Bo przecież jest tyle innych kobiet, które nad wszystko na świecie pragną zostać matkami.

– Nie mogę podjąć się obrony twojej siostrzenicy – powiedziała Ellie cicho. – Zrobiłabym jej tylko niedźwiedzią przysługę.

– Proszę cię tylko, żebyś się nad tym zastanowiła.

– Nie będę się nad tym zastanawiać. Postaram się zapomnieć, o co mnie prosiłaś – oznajmiła Ellie i wyszła z kuchni, uciekając jak najdalej, żeby nie widzieć rozczarowania malującego się na twarzy Ledy.

Zwalista sylwetka Samuela wypełniła szczelnie drzwi do szpitalnej salki. Widok ten przypomniał Katie, jak nieraz, stojąc obok niego na otwartym polu, czuła, że mimo wszystko brakuje jej przestrzeni. Uśmiechnęła się niepewnie.

– Wejdź, proszę.

Zbliżył się do jej łóżka, przesuwając nerwowo w palcach rondo słomianego kapelusza, jak materiał pod stopką maszyny do szycia. Pochylił głowę, a jego policzki zabarwiły się czerwienią.

– Dobrze się czujesz? – zapytał.

– Nic mi nie jest – odpowiedziała Katie. Samuel podsunął sobie krzesło i usiadł tuż obok niej. Przygryzła wargę.

– Gdzie twoja mama?

– Pojechała do domu. Ciocia Leda zamówiła dla niej taksówkę, bo Mam nie chciała wracać z nią jej samochodem.

Samuel skinął głową. Rozumiał, o co chodzi. Kiedy zachodziła potrzeba pojechania gdzieś dalej lub gdy droga prowadziła przez autostradę, po której nie wolno jeździć bryczką, amisze korzystali z usług specjalnych przedsiębiorstw taksówkarskich, prowadzonych przez członków lokalnych wspólnot mennonickich *. Rozumiał także, dlaczego Sara Fisher nie chciała wsiąść do samochodu siostry; czuła, że to nie w porządku, ponieważ Ledę obowiązywał bann.

– A… jak tam w domu? – zapytała Katie.

– Dużo pracy – odparł Samuel, starannie dobierając słowa. – Dzisiaj zrobiliśmy trzecie sianokosy. – Po chwili dodał z wahaniem: – Policja wciąż się u nas kręci. – Zapatrzył się w zaciśniętą dłoń Katie, różową i drobną na tle koca ze sztucznego włókna. Ujął ją delikatnie w ręce, powoli uniósł do twarzy.

Katie pogładziła go po policzku; odpowiedział na pieszczotę, lgnąc do jej ręki. Oczy miała błyszczące, kiedy otwierała usta, żeby coś powiedzieć, ale powstrzymał ją, kładąc palec na jej wargach.

– Cicho… – poprosił. – Nie teraz.

– Ale na pewno coś słyszałeś – szepnęła Katie. – Chcę, żebyś…

– Nie słucham, co ludzie gadają. Wysłucham tylko tego, co ty mi powiesz.

Katie przełknęła z wysiłkiem.

– Samuelu, nie urodziłam żadnego dziecka.

Przypatrywał się jej przez długą chwilę, potem ścisnął ją za rękę.

– Dobrze – odpowiedział. Katie spojrzała mu bystro w oczy.

– Wierzysz mi?

Samuel sięgnął ku jej nogom, wygładził koc, otulił ją ciepło, tak jak układa się dziecko do snu. Spojrzał na jej włosy, spływające kaskadą na ramiona i nagle uświadomił sobie, że od czasu, gdy oboje byli mali, nie widział, jak lśnią, rozpuszczone.

– Muszę – odpowiedział.

Tak się złożyło, że biskup okręgu Elama Fishera był także jego kuzynem. Stary Ephram Stoltzfus zrósł się na dobre ze społecznością i nawet przewodząc lokalnej wspólnocie, był do dyspozycji każdego: często zdarzało się, że zatrzymywał bryczkę, żeby z kimś porozmawiać albo zostawiał pług na środku pola, kiedy zobaczył kogoś, komu chciał coś doradzić. Elam Fisher odwiedził go już wcześniej i opowiedział o zajściu na ich farmie; Ephram wysłuchał go z uwagą i odrzekł, że w tej sprawie musi poradzić się innych. Elam sądził, że chce on omówić tę sprawę z diakonem okręgu bądź też z dwoma pastorami, ale zapytany o to, biskup potrząsnął przecząco głową.

– Poradzę się naszych handlowców – powiedział. – Oni się orientują, jak działa policja Anglików.

Tuż po kolacji, kiedy Sara sprzątała już ze stołu, za bramą zatrzymała się bryczka biskupa Ephrama. Elam i Aaron spojrzeli po sobie, po czym wyszli go przywitać.

– Witajcie, Ephramie – pozdrowił Aaron, uścisnąwszy rękę gościa, kiedy ten skończył już wiązać konia.

– Witajcie, Aaronie. Jak zdrowie Katie?

Aaron zamarł na ułamek sekundy, nie zdoławszy ukryć zaskoczenia.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Świadectwo Prawdy»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Świadectwo Prawdy» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Jodi Picoult - Small Great Things
Jodi Picoult
Jodi Picoult - Shine
Jodi Picoult
Jodi Picoult - Lone Wolf
Jodi Picoult
Jodi Picoult - Harvesting the Heart
Jodi Picoult
Jodi Picoult - Sing You Home
Jodi Picoult
Jodi Picoult - Jak z Obrazka
Jodi Picoult
Jodi Picoult - Between the lines
Jodi Picoult
Jodi Picoult - Handle with Care
Jodi Picoult
Jodi Picoult - Zeit der Gespenster
Jodi Picoult
Jodi Picoult - Bez mojej zgody
Jodi Picoult
Jodi Picoult - House Rules
Jodi Picoult
libcat.ru: книга без обложки
Jodi Picoult
Отзывы о книге «Świadectwo Prawdy»

Обсуждение, отзывы о книге «Świadectwo Prawdy» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x