Helen Fielding - W Pogoni Za Rozumem

Здесь есть возможность читать онлайн «Helen Fielding - W Pogoni Za Rozumem» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Современная проза, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

W Pogoni Za Rozumem: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «W Pogoni Za Rozumem»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Bohaterka bestselleru DZIENNIK BRIDGET JONES nadal zmaga się z problemami w życiu uczuciowym i zawodowym. Związana w końcu z Markiem Darcym, teraz odkrywa uroki wspólnego życia z mężczyzną marzeń. Bridget, niesłusznie posądzona o przemyt narkotyków, trafia do tajlandzkiego więzienia…

W Pogoni Za Rozumem — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «W Pogoni Za Rozumem», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

– O, mówiłam ci? – wtrąciła, gładko zmieniając temat. – Jedziemy z Uną do Kenii.

– Co?! – wrzasnęłam.

– Jedziemy do Kenii! Kochanie, wyobraź sobie! Afryka dzika!

Myśli zaczęły mi galopować po głowie w poszukiwaniu możliwego wytłumaczenia jak obrazki w jednorękim bandycie. Mama została misjonarką? Mama znowu wypożyczyła sobie Pożegnanie z Afryką na wideo? Mamie nagle przypomniała się Elza z afrykańskiego buszu i postanowiła założyć hodowlę lwów?

– Tak, kochanie. Chcemy jechać na safari i spotkać się z wodzami Masajów, a potem zatrzymać się w hotelu na plaży!

Jednoręki bandyta zahamował gwałtownie na przerażającej wizji podstarzałych Niemek uprawiających na plaży seks z lokalnymi młodzieńcami. Spojrzałam na mamę z ukosa.

– Chyba nie będziesz znowu rozrabiać, co? – spytałam. – Tata dopiero co się otrząsnął po tej aferze z Juliem.

– No, słowo daję, kochanie! Nie mam pojęcia, o co było tyle hałasu! Julio był tylko moim przyjacielem… korespondencyjnym! Wszyscy potrzebujemy przyjaciół, kochanie! Nawet w najlepszym małżeństwie jedna osoba nie wystarczy – powinniśmy mieć przyjaciół w każdym wieku, każdej rasy, wyznania i z każdego plemienia. Należy rozszerzać swoją świadomość na każdym…

– Kiedy jedziesz?

– Och, nie wiem, kochanie. To na razie pomysł. No, ale muszę lecieć. Paa! O w mordę. Jest 9.15. Spóźnię się na poranne zebranie.

11.00.

W biurze Sit Up Britain. Na szczęście spóźniłam się tylko dwie minuty na zebranie. Udało mi się też ukryć płaszcz, zwijając go w kulę, by stworzyć wrażenie, że siedzę w biurze już od paru godzin i tylko załatwiałam jakieś nie cierpiące zwłoki sprawy gdzieś na terenie budynku. Spokojnym krokiem przeszłam przez paskudny openspace, zaśmiecony wiele mówiącymi pozostałościami po porannym programie – tu nadmuchiwana owca z dziurą w zadzie, tam powiększone zdjęcie Claudii Schiffer z głową Madeleine Albńght, a jeszcze gdzie indziej ogromna tekturowa tablica z napisem: „LESBIJKI! Won! Won! Won!” – i udałam się w stronę miejsca, gdzie Richard Finch, z bakami i czarnymi okularami w stylu Jarvisa Cockera [5], wylewający się obrzydliwie z garnituru retro safari w stylu lat siedemdziesiątych, ryczał do dwudziestu paru researcherów.

– O, Bridget Spadające Gacie Znowu Spóźniona! – wrzasnął na mój widok. – Nie płacę ci za to, żebyś zwijała płaszcze w kulę i udawała niewiniątko, płacę ci za punktualność i pomysły!

Słowo daję. Brak szacunku dzień po dniu jest poniżej ludzkiej wytrzymałości.

– Dobra, Bridget! – zaryczał. – Myślę: Kobiety Nowej Lewicy. Myślę: wizerunek i role. Chcę Barbary Follett w studio. Niech przebierze Margaret Beckett. Makijaż. Mała czarna. Pończochy. Chcę, żeby Margaret wyglądała jak chodzący seks.

Czasami absurdalność zleceń Richarda Fincha przekracza wszelkie granice. Któregoś dnia dojdzie do tego, że namówię Harriet Harman i Tessę Jowell [6], żeby stanęły w supermarkecie, a sama będę pytać klientów, która jest która, albo będę próbowała namówić Łowczego, żeby uciekał nago przed sforą rozwścieczonych lisów. Muszę się rozejrzeć za jakąś bardziej satysfakcjonującą, wartościową pracą. Może zostanę pielęgniarką?

11.03.

Przy biurku. No dobra, lepiej zadzwonię do biura prasowego laburzystów. Mmmm. Ciągle mi się przypomina bzykanie. Mam nadzieję, że dzisiaj rano Mark Darcy nie obraził się na poważnie. Ciekawe, czy jest za wcześnie, żeby zadzwonić do niego do pracy?

11.05.

Tak. Jak to jest napisane w Jak znaleźć miłość, której pragniesz – czy też może raczej w Jak utrzymać miłość, którą znalazłaś? – połączenie mężczyzny i kobiety to delikatna sprawa. Mężczyzna musi polować. Poczekam, aż zadzwoni pierwszy. Może lepiej przejrzę gazety, żeby mieć jakieś pojęcie o polityce Nowej Lewicy na wypadek, gdybym jednak zastała Margaret Beckett… Aaa!

11.15.

To Richard Finch znowu się na mnie wydarł. Zmienił Kobiety Nowej Lewicy na polowanie na lisy i teraz muszę zrobić materiał na żywo z Leicestershire. Tylko bez paniki. Jestem pewną siebie, wrażliwą, odpowiedzialną kobietą sukcesu. Poczucie wartości czerpię nie z przyziemnych sukcesów, lecz z własnego wnętrza. Jestem pewną siebie, wrażliwą… O Boże. Olewam to. Nie chcę się znaleźć w świecie będącym skrzyżowaniem lodówki z basenem.

11.11.

Właściwie to bdb jest dostać zlecenie na wywiad. Duża odpowiedzialność – oczywiście stosunkowo duża, nie taka jak podjęcie decyzji, czy wysłać do Iraku pociski samosterujące dalekiego zasięgu albo trzymanie kleszczami zastawki głównej aorty podczas operacji. Ale są szansę na to, że załatwię przed kamerą tego Mordercę Lisów, jak Jeremy Paxman [7]załatwił irańskiego – czy też może irackiego – ambasadora.

11.20.

Może nawet zostanę poproszona o zrobienie tematu dnia do Wiadomości wieczornych.

11.27.

Albo serii reportaży tematycznych. Hurra! Dobra, lepiej wezmę się do tych wycinków… O. Telefon.

11.30.

Miałam nie odbierać, ale pomyślałam, że może to mój rozmówca: sir Hugo Rt. Hon. [8]Boynton Morderca Lisów ze wskazówkami co do silosów lub chlewu na podwórzu itd., więc podniosłam słuchawkę. To była Magda.

– Cześć, Bridget! Dzwonię, żeby powiedzieć, do nocnika! Do nocnika! Zrób to do nocnika!

Rozległo się głośne trzaśniecie, po czym usłyszałam szum wody i taki wrzask w tle, jakby Serbowie mordowali muzułmanów: „Mamusia, nie bij! Mamusia, nie bij!”, powtarzający się jak na zdartej płycie.

– Magda! – ryknęłam. – Wracaj!

– Przepraszam, złotko – odezwała się w końcu. – Dzwonię, żeby powiedzieć… wsadź siusiaka do nocnika! Jak tak będzie zwisał, to wszystko popłynie na podłogę!

– Jestem zawalona pracą – powiedziałam błagalnym tonem. – Za dwie minuty wybieram się do Leicestershire…

– Super, świetnie, dobij mnie, jesteś cudowna i najważniejsza na całym świecie, a ja siedzę w domu z dwójką ludzi, którzy nawet jeszcze nie umieją mówić po angielsku. W każdym razie dzwonię, żeby powiedzieć, że umówiłam mojego budowlańca, żeby zrobił ci jutro te półki. Przepraszam, że ci zawracam głowę moimi nudnymi sprawami domowymi. Nazywa się Gary Wilshaw. Pa.

Telefon odezwał się znowu, zanim zdążyłam oddzwonić. Tym razem to była Jude becząca jak owca.

– Już dobrze, Jude, już dobrze – mówiłam, wtykając słuchawkę pod brodę i usiłując zgarnąć wycinki do torebki.

– Ten Podły Richard… O matko. Po Bożym

Narodzeniu Shaz i ja przekonałyśmy Jude, że jeżeli jeszcze choć raz odbędzie z Podłym Richardem idiotyczną rozmowę o ruchomych piaskach jego problemu z zaangażowaniem, prawdopodobnie wyląduje w psychiatryku i z tego powodu nie będą już mogli co chwila się rozstawać, chodzić na terapię i stracą wspólną przyszłość na całe lata, aż w końcu Jude zostanie odesłana do domu opieki. W przypływie samouwielbienia Jude rzuciła Richarda, obcięła włosy i zaczęła chodzić do swej statecznej pracy w City w skórzanych kurtkach i hippisowskich dżinsach. Każdy Hugo, Johnny czy Jerrers w koszuli w paski, który kiedykolwiek na próżno się zastanawiał, co się kryje pod garsonką Jude, dostawał bolesnego wzwodu, a Jude najwyraźniej co noc gada z innym facetem przez telefon. Mimo to temat Richarda nadal napawa ją smutkiem.

– Właśnie przeglądałam rzeczy, które zostawił, gotowa wszystko wyrzucić, kiedy znalazłam taki poradnik… poradnik… pod tytułem… pod tytułem…

– Już dobrze. Już dobrze. Mnie możesz powiedzieć.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «W Pogoni Za Rozumem»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «W Pogoni Za Rozumem» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Отзывы о книге «W Pogoni Za Rozumem»

Обсуждение, отзывы о книге «W Pogoni Za Rozumem» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x