Jessica Steele - Intruz z Werony

Здесь есть возможность читать онлайн «Jessica Steele - Intruz z Werony» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Современные любовные романы, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Intruz z Werony: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Intruz z Werony»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Niewinny biurowy flirt z szefem, Maximilianem Zappellim, przerodził się ku zaskoczeniu Elyn w wielkie, gwałtowne uczucie, które próbowała ukryć nawet przed sobą. Nie mogła okazać mu,jak badzo go kocha, ponieważ od początku wiedziała, że ma on reputację kobieciarza i los Elyn stałby się podobny do losu jej matki – kobiety uwiedzionej, zdradzonej i porzuconej. Musi więc natychmiast złożyć wymówienie i uciec od Maxa.

Intruz z Werony — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Intruz z Werony», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Elyn nie przypuszczała, że niechęć Burrella do niej była aż tak głęboka. Ale nie to ją teraz interesowało.

– A więc początkowo zamierzałeś mi wszystko powiedzieć? – naciskała, starając się pojąć jego motywy.

– Oczywiście, uwierz mi, proszę…

– Więc dlaczego…? – zaczęła pytać, zupełnie zdezorientowana.

– Zadawałem sobie to pytanie wiele razy, ale dopiero znacznie później znalazłem na nie odpowiedź. Wiedziałem tylko jedno: ja, który nigdy nie kłamię, nagle stałem się kłamcą. I po to, by swoje kłamstwo ukryć, musiałem znaleźć jakiś powód, dla którego wezwałem cię do siebie.

– Przez sekundę lub dwie nie spuszczał z niej wzroku, po czym wyznał: – Znalazłem ten powód, patrząc na ciebie. Gdy przy mnie siedziałaś, taka śliczna, taka otwarta na świat, uświadomiłem sobie, że chcę, abyś pojechała ze mną do Włoch jeszcze tego wieczoru.

– Ty… ja… – Elyn przerwała, gdyż jej mózg zaczął gwałtownie pracować. – Przecież żądałeś, żebym pojechała do Włoch na szkolenie… – przypomniała mu. – Wiedziałeś, że bardzo potrzebuję tej pracy i że na pewno ci nie odmówię, gdyż byłam na tyle nieostrożna, by to wypaplać. Ale czyż było konieczne, bym leciała już nazajutrz, a nawet, jak tego chciałeś, tego samego wieczoru?

– Cóż mogę powiedzieć? – Max bezradnie wzruszył ramionami. I to właśnie ją rozczuliło. – Chciałem, żebyś była tam, gdzie mógłbym cię widzieć. A ja pracuję w Weronie, we Włoszech, ty zaś mieszkasz w Anglii, w Pinwich.

– Nagle się rozjaśnił. – Elyn, tak przecież być nie może.

Przełknęła ślinę, starając się zachować resztki rozsądku.

– Ale… – jej głos załamał się. Spróbowała dobyć go znowu. – Ale przez cały czas narzucałeś mi przekonanie, że uważasz mnie za oszustkę.

– Skądże! – zaprzeczył. – Może nie wyrażałem tego w słowach, lecz z całą pewnością moje czyny…

– Czyny! – przerwała mu, czując z radością, że rozpala się w niej gniew. Wielkie nieba! Twoje czyny mówiły głośniej niż słowa! – pomyślała i ciągnęła rozgorączkowana.

– Okłamywałeś mnie w sprawie kradzieży projektu!

– Wyjaśniałem ci. Nie mogłem…

– Zmusiłeś mnie do wyjazdu do Włoch! – Nie pozwalała sobie przerwać. W jej mózgu budziły się coraz to nowe podejrzenia. – Musiałeś to zrobić, prawda? – syczała. – Wiadomość o tym, iż wylałeś Burrella mogła roznieść się w każdej chwili. Wiedziałeś, że jeśli zostanę przy swoim biurku, tu, w Anglii, na pewno o tym usłyszę.

– Prawda – zgodził się bez wahania. – Ale przecież nie to było głównym powodem, dla którego chciałem, żebyś wyjechała do Werony. W Weronie mógłbym widywać cię każdego dnia.

Spojrzała na niego wojowniczo, ale naraz straciła całą swoją energię i zdołała jedynie wybąkać z uporem:

– Ale przecież nie widywałeś mnie co dzień…

– Och, Elyn! Czy ty nie wiesz, co ze mną zrobiłaś?

Ton jego głosu, wyraz jego twarzy, przyprawiały serce Elyn o żywsze bicie. Budziły nadzieję, która osłabiała chęć walki.

Nagle gniew ustąpił. Odezwała się tak cicho, że z trudem sama siebie słyszała.

– Nie, myślę, że nie wiem – odparła.

– Moja słodka! – wyszeptał, patrząc na nią czule i przemawiając łagodnie: – Tak świetnie potrafisz liczyć, a przecież dotąd nie pojęłaś, podobnie zresztą jak i do niedawna ja, dlaczego chciałem mieć cię blisko, dlaczego tamtego wieczoru pędziłem z lotniska w Weronie na lotnisko w Bergamo, by cię spotkać…

Na chwilę osłupiała, po czym zamrugała powiekami.

– Przecież jechałeś właśnie do domu, kiedy Felicita zawiadomiła cię, że mój samolot… – zaczęła.

– Ponieważ nigdy już nie będę cię okłamywał – przerwał jej gwałtownie Max – postanowiłem teraz wyznać ci całą prawdę.

Elyn do reszty straciła głowę.

– Nie wytrzymałbym do następnego dnia. Musiałem cię zobaczyć – ciągnął. – Przyznaję jednak, że wtedy ukrywałem to nawet przed samym sobą. – Elyn ściskało w gardle, on zaś mówił dalej: – Gdy okazało się, że twój samolot ląduje w Bergamo, najszybciej, jak mogłem, przejechałem z jednego lotniska na drugie. I nie zdołałem jeszcze złapać tchu, a już poczułem, że serce zamiera mi na twój widok, na widok twojej urody i promiennego uśmiechu.

– Naprawdę? – Jej oczy stały się ogromne ze zdumienia.

– Naprawdę – przyznał i rzucając na nią jeszcze jedno czułe spojrzenie, dodał: – Ale dopiero o wiele później uświadomiłem sobie, że to od tej chwili wszystko przestało się dla mnie liczyć oprócz ciebie.

Nadzieja, potężny przypływ nadziei wezbrał w niej, ale poczuła nagle, iż brakuje jej słów, że nie może wykrztusić nic więcej prócz gardłowego:

– I zawiozłeś mnie do apartamentu twojej fumy.

– Miałem wtedy dawno umówione ważne spotkanie związane z interesami przedsiębiorstwa – oświadczył.

– Więc nie chciałeś mnie zostawić? – zapytała, przypominając sobie, że naprawdę sprawiał wtedy wrażenie kogoś, kto nie chce odjechać.

Przytaknął.

– Nie mogłem tego zrozumieć – wyznał. – Przypuszczam, iż mój instynkt samozachowawczy ponosił odpowiedzialność za to, że nazajutrz nasze drogi nie skrzyżowały się. Ale – ciągnął dalej – poleciłem, by Felicita, rzekomo w twoim interesie, informowała mnie o podejmowanych przez ciebie czynnościach, bez względu na to, jak banalne mogły się one wydawać.

– Wielkie nieba! – jęknęła Elyn.

– Gdy w pierwszy piątek twojego pobytu Felicita zawiadomiła mnie, że masz zamiar spędzić weekend na zwiedzaniu, nie przyszło mi na myśl, iż możesz wyjechać poza Weronę. Gdybym wiedział, że wybierasz się do Bolzano, również i temu bym zapobiegł.

– Również? Nie rozumiem…

– Wybacz mi! – przerwał Max, wpatrując się swymi ciemnymi oczyma w jej twarz. – Wybacz zazdrość, która mnie opętała, gdy dowiedziałem się, że byłaś w Bolzano.

– Ty byłeś zazdrosny? – z niedowierzaniem zapytała Elyn.

– Wiedziałem, że nie byłaś w Bolzano sama – odpowiedział. – Podejrzewałem, że byłaś z Tinem Agostą. Zdołałem więc zapobiec waszej wspólnej kolacji w piątek wieczór, zmyślając chorobę sekretarki.

– Zmyślając? Przecież poszła do domu, bo była chora. Spędziłam wiele godzin, przepisując sprawozdanie, którego pilnie potrzebowałeś. Sprawozdanie, które…

– … które Felicita przepisała mi po włosku dzień wcześniej, a którego wersji angielskiej w ogóle nie potrzebowałem.

– Nie potrzebowałeś? – Elyn zakręciło się w głowie.

– Pogrążałem się coraz bardziej w sieci kłamstw – wyznał Max. – Cieszyłem się, że jesteś obok mnie, z satysfakcją obserwowałem efekty twojej przenikliwej inteligencji. Ja… – urwał. Potem, patrząc prosto w jej oczy, wyszeptał: – Elyn, moja droga, kochana Elyn, myślę, że teraz powinnaś użyć swej bystrości, by pojąć, co się ze mną dzieje. – I spoglądając na nią z przejęciem, uśmiechnął się, a potem zapytał: – Czy nadal upierasz się przy tym, kochanie, by siedzieć tak daleko ode mnie?

Cóż on mówi! Docierało do niej brzmienie jego słów, ale nie była pewna, czy pojmuje ich sens. Tak był nieoczekiwany.

– Czy mogę podejść do ciebie? – zapytał, gdy wciąż siedziała nieruchomo, jakby przykuta do miejsca.

Próbował zmienić pozycję.

– Nie, zostań tam! – krzyknęła z niepokojem, w obawie o jego zwichniętą nogę.

Osunął się na kanapę i nie spuszczając z niej wzroku, spokojnym, lecz stanowczym głosem zapytał:

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Intruz z Werony»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Intruz z Werony» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Отзывы о книге «Intruz z Werony»

Обсуждение, отзывы о книге «Intruz z Werony» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.