Кшиштоф Борунь - Kosmicni bracia

Здесь есть возможность читать онлайн «Кшиштоф Борунь - Kosmicni bracia» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Город: Warszawa, Год выпуска: 1987, Издательство: Iskry, Жанр: Фантастика и фэнтези, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Kosmicni bracia: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Kosmicni bracia»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Космическая экспедиция землян, установив контакт с цивилизацией Урпиан, возвращается в Солнечную систему. Тем временем на Землю обрушивается вторжение кремниеорганичных существ…
Заключительный роман "Космической трилогии".

Kosmicni bracia — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Kosmicni bracia», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Przez długi czas Księżyc był wolny od krzemowych mikrobów i wydawało się, że nie zdołają nań przeniknąć. Dla większego bezpieczeństwa na czas wojny kosmicznej zamknięto tamtejsze bazy naukowe i przetwórnie surowców. W jedynym czynnym kosmoporcie obok budowy Pamięci Wieczystej obostrzono zasady kontroli i dezynfekcji, zwłaszcza po wypadku zawleczenia silikoków na Wenus.

Teraz wtargnięcie tych bakterii na Srebrny Glob powszechnie łączono z ucieczką jeńca przetrzymywanego w Szarotce. Wprawdzie potem przez długi czas na Księżycu był spokój. Kiedy stwierdzono nań obecność silikoków, nie przejawiały większej aktywności, a tylko — jakby przygotowując grunt do późniejszego natarcia — w rejonie Pamięci Wieczystej przeniknęły w skały tak głęboko, że nie można było ich się pozbyć bez wysadzenia w próżnię bombą wodorową całej okolicy wraz z tym budowanym obiektem. Trzeba więc było dać im spokój. Choć nie znaleziono ani zbiega, ani jego pojazdu, późniejszy rozwój wydarzeń wskazywał, iż poleciał on na Księżyc, a dla zmylenia czujności ludzi pogrążył Szarotkę w umyślnie wytopionym stawku magmy, co łatwo mogło pozostać nie zauważone.

Cybernetyczne ekspertyzy sugerowały, że księżycowy Silihomid — może z pomocą wyprodukowanych na poczekaniu współtowarzyszy, co w tym gatunku ponoć przebiegało z niewiarygodną szybkością — przygotował generalną ofensywę, której wyłącznym celem było zniszczenie Pamięci Wieczystej. Musiał mieć dobre pojęcie p przeznaczeniu tej wznoszonej budowli, bo na całym Księżycu tylko ona go obchodziła. Inne zagospodarowane placówki — chwilowo opuszczone, lecz nie rozmontowane — w ogóle nie były atakowane.

Pozostawało kompletną zagadką, jak działał wywiad naukowy Silihomidów. Chcąc posiąść tak szczegółowe wiadomości o urządzeniach cywilizacyjnych na obcym globie, ludzie musieliby powołać instytuty zaopatrzone we wszechstronne laboratoria, a potem zdobyty materiał informacyjny przetwarzać oraz interpretować za pomocą potężnych komputerów. Znane technologie Silihomidów miały charakter czysto biologiczny: wytwarzali bardzo różnorodne bakterie krzemowe i zlecali im — niby żołnierzom rozmaitych rodzajów broni — wykonywanie wielkich, nader złożonych programów.

Było to tak dalekie od ludzkich metod opanowywania świata, że niechętnie dawano temu wiarę. Zwłaszcza po najświeższym zmasowanym uderzeniu silikoków, równocześnie na wszystkie wytypowane cele strategiczne Ziemi i Księżyca, wrogowie korzystania z pomocy urpiańskiej zaczęli coraz głośniej przebąkiwać, że krzemowcy nie poradziliby sobie z tym zadaniem, gdyby zespoły mido nie pracowały dla nich. Niektórzy uczeni natomiast podejrzewali, iż Silihomidzi jakimiś kanałami przechwytują polecenia bez woli i wiedzy A-Cisa. On sam, zapytany o to, oświadczył, że prawdopodobieństwo takiej wpadki jest znikome, ale różne od zera. Wypowiedź ta wywołała sporo mylących, a często również tendencyjnych komentarzy.

Ostatecznie przyjęło się przypisywać te sukcesy geniuszowi Silihomidów, nie precyzując, co należy rozumieć pod pojęciami: fenomenalna sprawność umysłu, technologia biologiczna, wywiad czy jeszcze inne, nie rozpoznane bądź nawet zgoła nie przeczuwane czynniki.

Z komputerowych analiz wynikało, że plan generalnej ofensywy, zmierzającej do wypłoszenia ludzi z układu Ziemia — Księżyc w ciągu niewielu dni, powstał już w dwie lub najdalej trzy godziny po sparaliżowaniu ogniw dyspozycyjnych Pamięci Wieczystej przez rozgorączkowany tłum. Widoczne efekty wystąpiły nazajutrz, a trzeciego dnia przyszło desperacko walczyć ze zmasowanymi szturmami bakterii krzemowych. Ge-nialność Silihomidów — niezależnie od tego, na czym była oparta — poświadczyło znakomite rozeznanie ogólnej sytuacji w obozie nieprzyjaciół, pozwalające dostosować do niej kierunki uderzenia. Wszystkie armie silikoków natarły równocześnie, usiłując jak najszybciej zniszczyć ważniejsze instytuty naukowe, węzły komunikacji wewnętrznej i międzyplanetarnej, dawne metropolie oraz świeżo założone obozy emigrantów mających się przenieść na Wenus.

We wszystkich przypadkach wielkość sił rzuconych do boju oraz zaciekłość szturmu były wprost proporcjonalne nie tyle do sił obrońców, co raczej do znaczenia danej placówki dla ludzi. Dworce kolejowe, lotniska i porty morskie atakowane były z mniejszym impetem niż cztery kosmoporty, które mimo bohaterskiej obrony i licznych ofiar padły sukcesywnie w pierwszych trzech dniach bitwy o Ziemię. Wprawdzie rakiety księżycowe niektórych typów, zdolne od biedy polecieć również na Wenus, mogły wyzyskiwać nawet zaimprowizowane pola startowe, lecz były to małe pojazdy; planowane wywiezienie reszty ludzkości nagle stanęło pod znakiem zapytania. Było to tym ważniejsze, że musiano pospiesznie ewakuować wszystkie wielkie skupiska ludzkie, natarczywie nękane naporem sił wulkanicznych. Rozpoczęło się bezładne koczowanie wielomilionowych grup w jakim takim rozproszeniu, bo każde zwarte obozowisko byłoby celem kolejnej napaści silikoków.

Jedynym słabym punktem w generalnym planie strategicznym Silihomidów wydawało się z początku oszczędzenie Centralnego Instytutu Zwalczania Inwazji. Wprawdzie położony wysoko w Górach Skandynawskich zdawał się szczególnie bezpieczny, lecz mimo to dziwił brak jakichkolwiek prób choćby niepokojenia tak groźnego wroga wzrastającą promieniotwórczością okolicy. Adwersarze przyjęcia pomocy urpiańskiej tryumfowali wtedy podwójnie: że strategia Silihomidów nie jest aż tak nieomylna, za jaką uchodzi, oraz że kluczowa baza do walki z nimi, świetnie wyposażona w specjalistyczne laboratoria i wielkie komputery, z powodzeniem zastąpi zarówno zespoły mido, jak nawet Pamięć Wieczystą.

Te przypuszczenia okazały się niestety mylne. Niebawem pojawiły się poważne poszlaki wskazujące, że najeźdźcy wcale nie przeoczyli tej szansy, tylko przyczaili się, by, być może, nie osłabić antyurpiańskich nastrojów, dopóki odbudowa Pamięci Wieczystej była jeszcze możliwa i jak miecz Damoklesa wisiała nad ich głowami. Dopiero gdy wiele przegranych bitew na różnych kontynentach wywołało już znaczne zamieszanie, dotkliwie odczuwane tak w zarządzaniu, jak i w życiu codziennym, celem uderzenia stal się Centralny Instytut Zwalczania Inwazji oraz Pamięć Wieczysta. Oba szturmy, na Ziemi i na Księżycu, równoczesne niemal co do minuty, znamionowały: gwałtowność, szybkość działania i rzucenie wielkich sił do zmasowanego natarcia.

Jedynym zgrupowaniem krzemowych bakterii na Srebrnym Globie był rejon Pamięci Wieczystej. Nikt się nawet nie domyślał, w jaki sposób Silihomidzi stwierdzili, że ten wielki mózg, będący w budowie, nie uległ zniszczeniu jako taki, a jego ogniwa kierowniczo-dyspozycyjne można odtworzyć. Wydawało się pewne, że mają oni dane dotyczące stopnia uszkodzeń i wiedzą, ile czasu zajęłoby ludziom naprawianie ich. Na to wskazywało szaleńcze tempo ataku.

Najwidoczniej Silihomidzi w pełni zdawali sobie sprawę ze słabości ludzi, którzy rozporządzając nowoczesną techniką, jednak nie mogli odeprzeć zmasowanego biologicznego ataku, w błyskawicznym tempie przeobrażającego strukturę zewnętrznej skorupy Ziemi, a co za tym idzie także warunki klimatyczne. Krzemowcy pojmowali istotę i znaczenie faktu, że Pamięć Wieczysta jest nieczynnym wielkim mózgiem, jedynym narzędziem w Układzie Ziemi mogącym odeprzeć ich inwazję. Miała bowiem rozległy bank informacji zebranych przez niezliczone przyrządy i zespoły mido, a dotyczących silikoków, ich wymagań życiowych, odporności na działanie bodźców fizykochemicznych oraz rodzaju i zakresu twórczych możliwości. Prawdopodobnie Silihomidzi orientowali się również, że Pamięć Wieczysta zna granice ich zdolności wytwarzania mikrobów różnych gatunków zależnie od zadań, jakie im wyznaczają.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Kosmicni bracia»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Kosmicni bracia» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


libcat.ru: книга без обложки
Кшиштоф Борунь
libcat.ru: книга без обложки
Кшиштоф Борунь
libcat.ru: книга без обложки
Кшиштоф Борунь
libcat.ru: книга без обложки
Кшиштоф Борунь
libcat.ru: книга без обложки
Кшиштоф Борунь
libcat.ru: книга без обложки
Кшиштоф Борунь
libcat.ru: книга без обложки
Кшиштоф Борунь
Кшиштоф Борунь - Proxima
Кшиштоф Борунь
Кшиштоф Борунь - Поріг безсмертя
Кшиштоф Борунь
Krzysztof Boruń - Kosmicni bracia
Krzysztof Boruń
Кшиштоф Борунь - Восьме коло пекла
Кшиштоф Борунь
Отзывы о книге «Kosmicni bracia»

Обсуждение, отзывы о книге «Kosmicni bracia» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x