Stephen Baxter - Statki czasu

Здесь есть возможность читать онлайн «Stephen Baxter - Statki czasu» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Город: Poznań, Год выпуска: 1996, ISBN: 1996, Издательство: Zysk i S-ka, Жанр: Фантастика и фэнтези, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Statki czasu: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Statki czasu»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Powieść napisana została z pozycji pojmowania kosmosu przez człowieka końca dwudziestego wieku i zdobyczy współczesnej nauki; jest nowoczesną reinterpretacją wizji Wellsa. Podróżnik w czasie u Baxtera zmierza ku nieskończoności. Jego zadanie jest daleko ważniejsze niz tylko uratowanie Weeny: prócz tajemnicy przyszłości musi także rozwiązać paradoksy otaczającego go świata.
Autoryzowana kontynuacja
Herberta George’a Wellsa.

Statki czasu — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Statki czasu», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Moses później obejrzał miasto trochę dokładniej niż ja. Opowiedział mi o sklepach w West Endzie, w których — pomimo niedostatku związanego z wojną — panował duży ruch. Opisał mi również nowe teatry wokół Leicester Square, które miały fasady ze wzmocnionej porcelany i całe błyszczały w odbitym świetle oraz jarzyły się podświetlonymi reklamami. Moses jednak narzekał, że wystawiane sztuki były nudne, z gatunku edukacyjnych lub umoralniających. W dwóch teatrach ciągle grano sztuki Szekspira.

Wallis i ja minęliśmy Royal Albert Hali, który zawsze uważałem za potworną budowlę — różowe pudło na kapelusz! W mroku kopuły halę oświetlał rząd jaskrawych promieni (Wallis powiedział, że z reflektorów), dzięki którym ta słynna kopuła wydawała się jeszcze bardziej groteskowa. Potem weszliśmy do parku przez Alexandra Gate, cofnęliśmy się do Albert Memoriał i ruszyliśmy wzdłuż Lancaster Walk na północ. Przed nami wiązki świetlne paplającej maszyny migotały na dachu i usłyszałem dudnienie wzmocnionych głosów w oddali.

Wallis przez całą drogę trajkotał. Dość dobrze się czułem w jego towarzystwie i zaczynałem sobie uświadamiać, że faktycznie jest osobą, którą — w innej historii — mógłbym nazwać przyjacielem.

W moich wspomnieniach Hyde Park był cywilizowanym miejscem: ładnym i spokojnym, z szerokimi drogami dla pieszych i z rzadka rosnącymi drzewami. Niektóre charakterystyczne elementy krajobrazu parku pozostały. Rozpoznałem miedzianozieloną muszlę estrady, gdzie usłyszałem chór walijskich górników, którzy z energią śpiewali unisono hymny. Ale w tej wersji park był miejscem cieni, pocętkowanych wyspami światła wokół latarni. Trawa zniknęła — z pewnością obumarła, gdy tylko Słońce zostało przesłonięte — a duża część gołej ziemi była zakryta deskami. Zapytałem Wallisa, dlaczego nie wybetonowano parku. Dał mi do zrozumienia, że Londyńczycy wierzą, iż pewnego dnia szkaradną skorupę będzie można bezpiecznie zburzyć i ich dom odzyska dawną piękność — wraz z parkami i całą resztą.

Jedną część parku, w pobliżu estrady, przeznaczono na dzielnicę dla ubogich. Stały tam setki namiotów skupionych wokół prymitywnych betonowych budynków, które okazały się publicznymi kuchniami i łaźniami. Dorośli, dzieci i psy ostrożnie stąpali po suchej, ubitej ziemi między namiotami, wykonując nie kończące się, nudne czynności codziennego życia.

— W ostatnich latach biedny, stary Londyn został zalany przez falę uchodźców — wyjaśnił Wallis. — Gęstość zaludnienia jest znacznie większa niż dawniej... A jednak znalazła się pożyteczna praca dla tych wszystkich ludzi. Cierpią w tych namiotach, ale nie ma dla nich innego miejsca.

Teraz zboczyliśmy z Lancaster Walk i zbliżyliśmy się do Okrągłego Stawu na środku parku. Kiedyś było to ładne, nie zaśmiecone miejsce, które dawało świetny widok na Pałac Kensington. Staw nadal tam był, ale odgrodzono go płotem. Wallis powiedział mi, że jezioro służy za zbiornik wodny, który ma zaspokajać potrzeby ludności napływowej. Z pałacu pozostał jedynie szkielet konstrukcji. Najwidoczniej opuszczono go po zbombardowaniu.

Zatrzymaliśmy się przy straganie, gdzie podano nam dość ciepłą lemoniadę. Wokół nas falował tłum. Niektórzy ludzie jeździli na rowerach. W jednym narożniku odbywał się mecz piłki nożnej. Ułożone w stos maski przeciwgazowe służyły za słupki. Gdzieniegdzie usłyszałem nawet śmiech. Wallis powiedział mi, że ludzie nadal chodzą do Miejsca dla Mówców, aby posłuchać przedstawicieli Armii Zbawienia, Narodowego Towarzystwa Świeckiego, Bractwa Katolickich Dowodów, Ligi Zwalczania Piątej Kolumny (która prowadziła kampanię przeciwko szpiegom, zdrajcom i wszystkim ludziom sprzyjającym wrogowi) i tak dalej.

Byli to najszczęśliwsi ludzie, jakich dotąd widziałem w tych mrocznych czasach. Gdyby nie wszechobecne epolety i maski — i obumarła ziemia pod naszymi stopami oraz ten straszny, majaczący dach nad głową — można by pomyśleć, że jest to tłum, który zgromadził się w święto bankowe w jakiejkolwiek epoce, i po raz kolejny zdumiała mnie elastyczność ludzkiego ducha.

7. PAPLAJĄCA MASZYNA

Na północnym brzegu Okrągłego Stawu poustawiano obskurne brezentowe leżaki dla tych, którzy chcieli obejrzeć wiadomości wyświetlane na dachu nad nami. Prawie wszystkie miejsca były zajęte. Wallis zapłacił dozorcy — metalowymi żetonami, które były znacznie mniejsze od monet z moich czasów — i usadowiliśmy się na leżakach, odchylając głowy do tyłu.

Nasi milczący wojskowi opiekunowie otoczyli nas kręgiem, obserwując zarówno nas, jak i tłum.

Snopy światła, w których widać było drobinki kurzu, biegły w górę z reflektorów, umiejscowionych (według słów Wallisa) na Portland Place, i rzucały szare oraz białe barwy na dach. Wzmocnione głosy i muzyka zalewały tłum biernych słuchaczy. Dach był tu bielony i dlatego kinematograficzne obrazy cechowała dość duża ostrość. Pierwsza sekwencja pokazywała chudego mężczyznę o wyglądzie dzikusa, który wymieniał z kimś uścisk dłoni, a potem pozował przy czymś, co wyglądało na stos cegieł. Głosy nie były zgrane z ruchem warg, ale muzyka wywierała duże wrażenie i w sumie można się było zorientować, o co chodzi.

Wallis pochylił się w moim kierunku.

— Mamy szczęście! Wyświetlają film o college’u Imperial. To Kurt Gödel, młody naukowiec z Austrii. Być może pozna go pan. Niedawno udało nam się wydostać go z Rzeszy. Chciał uciec, ponieważ ubzdurał sobie, że kajzer nie żyje i został zastąpiony przez uzurpatora... Mówiąc między nami, to dość dziwny facet, ale wielki umysł.

— Gödel? — zainteresowałem się. — Ten od niekompletności matematyki i tych wszystkich rzeczy?

— No tak! — Wallis spojrzał na mnie z zaciekawieniem. — Skąd pan o tym wie? To się nie wydarzyło w pańskich czasach. Cóż, to nie z powodu swoich osiągnięć w dziedzinie teoretycznej matematyki jest dla nas taki ważny. Skontaktowaliśmy go z Einsteinem w Princeton... — Nie zapytałem, kim jest ten Einstein — ... i rozpocznie badania, które prowadził w Rzeszy. Mamy nadzieję, że dzięki temu uzyskamy nowy sposób podróżowania w czasie. To był prawdziwy przełom... przypuszczam, że chłopcy kajzera są na siebie wściekli...

— A ta ceglana konstrukcja obok niego? Co to jest?

— Eksperyment. — Rozejrzał się ostrożnie. — Nie powinienem za wiele mówić. Paplająca maszyna napomyka o tym tylko po to, żeby wzbudzić trochę sensacji. Ma to związek z rozszczepieniem atomów... Mogę wyjaśnić to panu później, jeśli jest pan zainteresowany. Gödel aż się pali, żeby z tym poeksperymentować. Prawdę mówiąc, przypuszczam, że już rozpoczęto próby.

Teraz zobaczyliśmy gromadę starszawych ludzi w źle dopasowanych mundurach polowych, którzy szczerzyli się do kamery. Kamerzysta wybrał chudego mężczyznę, który wyglądał na dość silnego.

— To Straż Krajowa... kobiety i mężczyźni, którzy nie nadają się do służby czynnej, lecz mimo to wykonują pewne obowiązki żołnierskie na wypadek, gdyby kiedykolwiek doszło do inwazji Anglii. To Orwell, George Orwell. Niezły pisarz... chyba pan go nie zna.

Wiadomości dobiegły końca i nad naszymi głowami pojawiło się nowe widowisko. Okazało się, że jest to film rysunkowy: ożywione rysunki ze skoczną muzyką w podkładzie. Główną postacią był Zdesperowany Dań, który mieszkał w prymitywnie naszkicowanym Teksasie. Po zjedzeniu olbrzymiego krowiego placka Dań spróbował zrobić sobie sweter z drutów telegraficznych, wykorzystując słup telegraficzny jako szydełko. Przez przypadek wyszedł mu z tego łańcuch. Kiedy go wyrzucił do morza, łańcuch zatonął. Dań go wyciągnął i stwierdził, że wyłowił nie mniej niż trzy niemieckie molochy podwodne. Oficer marynarki wojennej, który to zobaczył, dał Danowi nagrodę w wysokości pięćdziesięciu funtów... i tak dalej.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Statki czasu»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Statki czasu» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Stephen Baxter - The Martian in the Wood
Stephen Baxter
Stephen Baxter - Project Hades
Stephen Baxter
Stephen Baxter - Evolution
Stephen Baxter
Stephen Baxter - Bronze Summer
Stephen Baxter
Stephen Baxter - Iron Winter
Stephen Baxter
Stephen Baxter - Flood
Stephen Baxter
Stephen Baxter - Firma Szklana Ziemia
Stephen Baxter
Stephen Baxter - Les vaisseaux du temps
Stephen Baxter
Stephen Baxter - Moonseed
Stephen Baxter
Stephen Baxter - Exultant
Stephen Baxter
Stephen Baxter - Coalescent
Stephen Baxter
libcat.ru: книга без обложки
Stephen Baxter
Отзывы о книге «Statki czasu»

Обсуждение, отзывы о книге «Statki czasu» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.