David Baldacci - Wygrana

Здесь есть возможность читать онлайн «David Baldacci - Wygrana» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Триллер, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Wygrana: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Wygrana»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

LuAnn Tyler, żyjaca w skrajnej nędzy ze swą córeczką Lisą w przyczepie samochodowej, otrzymuje nagle propozycję intratnej pracy. Gdy przybywa na umówione spotkanie, okazuje się, że propozycja dotyczy nie pracy, ale udziału w loterii krajowej, który miałby przynieść LuAnn główną wygraną. Dziewczyna pozostawia sobie czas na przemyślenie propozycji. Dalej wypadki toczą się w błyskawicznym tempie: LuAnn zostaje zaplątana w morderstwo dwóch mężczyzn, a jednocześnie zamieszana w aferę korupcyjną. Ścigana przez policję i FBI, ucieka za granicę, ale po latach wraca, by ostatecznie rozwikłać tajemniczą również dla niej samej historię.

Wygrana — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Wygrana», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

– Owszem – przyznał Charlie – ale byłem tak piekielnie zmęczony, że machnąłem ręką.

– Po co miałaby jechać do domu? – powtórzył pytanie Charliego Riggs. – Posiadłość jest pilnowana przez FBI. Co ją skłoniło, żeby tak ryzykować?

Charlie pobladł i zachwiał się lekko.

– Co jest, Charlie?

– LuAnn mówiła mi kiedyś, jaką zasadę życiową wyznaje Jackson.

– No, jaką?

– Jeśli chcesz coś ukryć, połóż to na widoku, bo wtedy nikt tego nie zauważy.

Teraz pobladł Riggs. Już wiedział.

– W domu jest Lisa – wykrztusił.

– A z nią Jackson. Pognali do samochodu.

Kiedy ruszyli, Riggs sięgnął do plastikowego worka po telefon komórkowy. Zadzwonił na policję, a potem do lokalnego oddziału FBI. Ku jego zaskoczeniu odebrał Masters.

– On tu jest, George. Crane jest w Wicken’s Hunt. Wal tam ze wszystkim, co masz. – Usłyszał stuk rzuconej na blat słuchawki i oddalający się tupot biegnących nóg. Wyłączył telefon i wcisnął gaz do dechy.

LuAnn pchnęła z całych sił drzwi i wpadła do sypialni. Na środku pokoju stało krzesło, a na nim siedziała wyczerpana Lisa. Pracowicie tykał zegar, ten cudowny, kochany zegar. LuAnn zamknęła drzwi, podbiegła do córki i przytuliła ją. Kamień spadł jej z serca, kiedy Lisa otworzyła oczy i spojrzała na nią.

I w tym momencie na jej szyję spadła i zacisnęła się pętla z grubego sznura. LuAnn straciła oddech; pistolet wypadł jej z ręki.

Lisa próbowała krzyczeć, ale usta miała zaklejone szczelnie plastrem. Szarpała więzy, próbowała przewrócić się razem z krzesłem, doczołgać do matki, pomóc jej jakoś, zanim ten człowiek ją zabije.

Jackson stał tuż za LuAnn. Patrzył z cienia przy masywnej komodzie, jak nieświadoma jego obecności LuAnn podbiega do Lisy. Zaatakował, kiedy porwała małą w objęcia. Zaciskał pętlę coraz mocniej, kręcąc wsuniętym w nią patykiem. LuAnn siniała na twarzy, traciła przytomność. Sznur wrzynał się w szyję. Próbowała uderzyć napastnika, ale nie miała jak. Bezproduktywnie młóciła pięściami powietrze, tracąc tylko resztkę sił. Kopała, ale on był szybszy. Uskakiwał. Próbowała odciągnąć sznur, ale pętla była już tak mocno zaciśnięta, że nie mogła wsunąć pod nią swoich silnych palców.

– Tik-tak, LuAnn – szepnął jej do ucha. – Tik-tak tego ślicznego zegara. Przyciągnął cię do mnie jak magnes. Trzymałem przy nim słuchawkę, żeby mieć pewność, że go usłyszysz. Powiedziałem ci, że sprawdzam drobiazgowo każdego, z kim chcę ubić interes. Odwiedziłem twoją przyczepę w Rikersville. Kilkakrotnie słuchałem jedynych w swoim rodzaju dźwięków wydawanych przez ten czasomierz. A niedawno, tamtego wieczoru, kiedy złożyłem ci tu wizytę, zobaczyłem go na ścianie twojej sypialni. Twoją lichą, tandetną pamiątkę rodzinną. – Roześmiał się. – Szkoda, że nic widziałem twojej twarzy, kiedy wydało ci się, że mnie przechytrzyłaś. Czy była to szczęśliwa twarz, LuAnn? No, była?

Jackson uśmiechnął się jeszcze szerzej, kiedy poczuł, że LuAnn daje za wygraną, że nie ma już sił.

– Nie zapomnij o córce. Oto ona. – Zapalił światło i obrócił ją gwałtownie, żeby mogła widzieć szamoczącą się Lisę. – Będzie patrzyła, jak umierasz. A potem przyjdzie kolej na nią. Przez ciebie straciłem członka rodziny. Kogoś, kogo kochałem. Jak się czujesz, będąc odpowiedzialna za jej śmierć? – Szarpał sznurem coraz mocniej. – Umieraj, LuAnn. Poddaj się i umieraj. Zamknij oczy i przestań oddychać. To łatwe. Zrób tak. Zrób to dla mnie. Przecież sama tego chcesz – syczał.

LuAnn oczy wychodziły z orbit, ból rozrywał płuca. Czuła się jak pod wodą. Oddałaby wszystko za jeden oddech, za jeden długi łyk powietrza. Hipnotyzujący głos Jacksona przeniósł ją wiele lat wstecz na cmentarz, przed małą mosiężną tabliczkę: „Zrób to dla Dużego Tatusia, LuAnn. To łatwe. Chodź do Dużego Tatusia. Przecież tego chcesz”.

Kącikiem nabiegłego krwią prawego oka zobaczyła krzyczącą bezgłośnie, próbującą uwolnić się z więzów Lisę. I w tym momencie ze źródła tak głębokiego, że LuAnn nie zdawała sobie nawet sprawy z jego istnienia, runął przypływ sił tak potężny, że nieomal zwalił ją z nóg. Wydając z siebie przeraźliwy wrzask, LuAnn wyprostowała się gwałtownie, a potem tak samo gwałtownie pochyliła, zarzucając sobie na plecy zaskoczonego Jacksona. Chwyciła go pod nogi i niosąc na barana pobiegła tyłem w kierunku masywnej komody. Wpadli na mebel z impetem.

Jackson, nadziewając się nasadą kręgosłupa na ostry kant blatu, zawył z bólu, ale sznura nie puścił. LuAnn sięgnęła za siebie i wbiła paznokcie w świeżą ranę na jego dłoni – pamiątkę po walce na ganku chaty – rozrywając ją na nowo. Jackson zawył znowu i tym razem puścił sznur. Wyczuwając, że pętla rozluźnia się, LuAnn pochyliła się błyskawicznie i przerzuciła sobie Jacksona przez plecy. Przeleciał przez pokój i wyrżnął w lustro wiszące na ścianie.

LuAnn, spazmatycznie wciągając w płuca wielkie hausty powietrza, zatoczyła się jak pijana, zerwała pętlę z szyi i poszukała wzrokiem Jacksona.

Ten, trzymając się za kontuzjowane plecy, usiłował wstać. LuAnn rzuciła się na niego z nieludzkim wrzaskiem, przygniotła do podłogi i siadając na nim okrakiem, chwyciła za gardło. Teraz on zaczął sinieć. Spojrzał w jej przekrwione oczy i już wiedział, że nie ma takiej siły, która oderwałaby jej dłonie od jego szyi. Macał rozpaczliwie rękami po podłodze, a ona wyciskała z niego życie. Zaczynał tracić przytomność. Oczy uciekały mu w głąb czaszki, krtań trzeszczała pod coraz silniejszym naporem. Natrafił palcami na odłamek stłuczonego lustra. Dźgnął nim na oślep, trafiając ją w ramię. Nie poluzowała uścisku. Dźgnął jeszcze raz, i jeszcze. Bez efektu. Nie czuła bólu; nie puściła.

W geście rozpaczy sięgnął pod jej pachę i ostatkiem sił ucisnął tam pewien punkt. LuAnn momentalnie straciła władzę w rękach. Zepchnął ją z siebie, podźwignął się z podłogi i zasysając z zachłannym rzężeniem powietrze, rzucił się do ucieczki.

LuAnn patrzyła ze zgrozą, jak w przelocie chwyta za oparcie krzesła, na którym siedzi Lisa, i wlecze je za sobą do okna. Zerwała się i skoczyła za nimi. Niedoczekanie! Dopadła do nich i chwyciła Lisę za nogę w momencie, kiedy Jackson rzucił krzesłem w okno – to wychodzące na wyłożone cegłą patio trzydzieści stóp poniżej. Poleciała z brzękiem szyba. LuAnn z Lisa wylądowały na zasłanej odłamkami szkła podłodze.

Jackson próbował sięgnąć po pistolet, ale LuAnn była szybsza. Kopnęła go w krocze. Zajęczał i zgiął się wpół. Zerwała się z ziemi i wyprowadziła prawy podbródkowy. Jackson padł jak ścięty.

Z oddali dolatywał jęk policyjnych syren. Jackson zaklął pod nosem, wstał i trzymając się za krocze, wybiegł na korytarz.

LuAnn nie ścigała go. Zatrzasnęła i zaryglowała drzwi. Płacząc z ulgi, zerwała ostrożnie taśmę z ust Lisy i odwiązała ją od krzesła. Padły sobie w objęcia. Długo tuliła córkę, zagłębiała twarz w jej włosy, wciągała w nozdrza cudowny zapach swojego dziecka. Potem podniosła z podłogi pistolet i oddała dwa strzały przez okno.

Huk wystrzałów przerwał ożywioną dyskusję, którą Riggs i Charlie toczyli z agentami FBI u wylotu prywatnej drogi.

Riggs wrzucił bieg i z piskiem opon ruszył w kierunku posiadłości. Agenci FBI pobiegli do swojego samochodu.

Kłusujący korytarzem Jackson zatrzymał się nagle jak wryty i zajrzał do sypialni Sally Beecham. Nikogo. Zauważył leżący na podłodze pistolet i podniósł go. Usłyszał łomotanie. Wbiegł do kuchni, odryglował drzwi spiżarni i otworzył je. Ze środka, mrużąc przed światłem oczy, wytoczył się Roger Crane.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Wygrana»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Wygrana» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


David Baldacci - The Last Mile
David Baldacci
David Baldacci - Memory Man
David Baldacci
David Baldacci - The Finisher
David Baldacci
David Baldacci - The Sixth Man
David Baldacci
David Baldacci - The Forgotten
David Baldacci
David Baldacci - The Innocent
David Baldacci
David Baldacci - Zero Day
David Baldacci
David Baldacci - Buena Suerte
David Baldacci
David Baldacci - Hour Game
David Baldacci
David Baldacci - Divine Justice
David Baldacci
David Baldacci - A Cualquier Precio
David Baldacci
libcat.ru: книга без обложки
David Baldacci
Отзывы о книге «Wygrana»

Обсуждение, отзывы о книге «Wygrana» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x