Martin Kat - Diabelska wygrana

Здесь есть возможность читать онлайн «Martin Kat - Diabelska wygrana» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Современная проза, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Diabelska wygrana: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Diabelska wygrana»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Romans, którego nigdy nie zapomnisz! Szukając zemsty za śmierć brata, Damien Falon zastawia pułapkę na piękną Alexę Garrick. Wygrywa od niej fortunę przy karcianym stole, nie żąda jednak pieniędzy, lecz tego, by Alexa spędziła z nim noc. Wbrew jego oczekiwaniom Alexa okazuje się delikatną i miłą dziewczyną i Damien wkrótce przyłapuje się na tym, że pragnie nie tylko jej ciała. Tymczasem niespodziewane komplikacje powodują, że musi bronić honoru Alexy, proponuje jej więc małżeństwo…

Diabelska wygrana — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Diabelska wygrana», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

– Dobrze, zrobimy tak, jak zechcesz. W hotelu Marboeuf zostawię wiadomość z instrukcjami. W czwartkową noc zdobędziemy plany.

– Dziękuję ci, Jules.

Pocałował jej smukłe palce.

– A vec plaisir, cherie. A teraz módlmy się, żeby wszystko poszło dobrze.

* * *

Damien stał w pomieszczeniu na tyłach powo¬zowni, które było jedynym miejscem wolnym od podsłuchu. Towarzyszył mu Claude-Louis. Wielki biały ptak Jeana-Paula zatrzepotał skrzy¬dłami i zaskrzeczał, przyjmując karmę, którą Da¬mien wsypał mu przez pręty klatki.

– A więc wszystko już gotowe – powiedział, spo¬glądając na przyjaciela.

– Wszystko jest tak, jak chciałeś. W poniedzia¬łek wieczorem ubierzecie się do wyjścia i opuścicie dom, jakbyście wybierali się do opery. Będę czekał na rogu z karetą i podróżnym ubraniem. Twoja żo¬na pojedzie ze mną, a ty wyruszysz po plany.

Damien skinął głową

– Przed pracownią konstrukcyjną Salliera będzie czekał mężczyzna. Nazywa się Charles Trepagnier. To dobry, godny zaufania człowiek, on ci pomoże. – Oby żadna pomoc nie była potrzebna, ale dobrze, że w razie czego mam pomocnika.

– Gdy zdobędziesz plany, spotkasz się z nami na północ od miasta i wyruszymy w dalszą drogę. – A łódź?

– Będzie czekała za cztery dni na południe od Boulogne. Jeśli do tego momentu nic złego się nie wydarzy, wrócicie bezpiecznie do domu.

Damien chwycił Claude' a-Louisa za ramię.

– Dziękuję ci, mon amio Zawsze byłeś mi wiernym przyjacielem..

– Nie powiedziałeś jeszcze, co zrobisz, jeśli pla¬nów tam nie będzie.

– W takim wypadku wyjedziemy bez nich. Przy¬najmniej wiemy, co planuje Napoleon, a ja nie mo¬gę dłużej ryzykować, trzymając Aleksę we Francji. Sprawy i tak wymknęły się spod kontroli.

– Miło mi to słyszeć. Zacząłem się już niepoko¬ić o wasze bezpieczeństwo.

– A ty uważaj na siebie, żonę i chłopca.

– Możesz być spokojny. I… Damien… tak jak ja byłem i jestem twoim przyjacielem, ty także jesteś mmm.

– Nigdy was nie zapomnę, zwłaszcza Jeana-Pau¬la. Powtórz mu to ode mnie, dobrze? Powiedz, że gdyby kiedykolwiek chciał przyjechać do Anglii…

– Powiem mu.

Damien ponownie skinął głową. Powiedzieli so¬bie już wszystko. Dziś wieczorem zamierzał wta¬jemniczyć Aleksę. Po kolacji wybiorą się na spacer nad Sekwanę, gdzie będą mogli dyskretnie poroz¬mawiać. Będzie spokojniejsza, mając świadomość, że wszystko jest na dobrej drodze i niebawem wyjadą do domu.

On sam też będzie spokojniejszy.

Z każdym dniem rosła możliwość dekonspiracji, do czego przyczyniała się obecność Aleksy. Pogłę¬biały się też jego uczucia do żony, chociaż za wszel¬ką cenę starał się to ukryć. Wyprawa po dokumen¬ty znacznie zwiększała ryzyko, ale musiał je pod¬jąć, gdyż stawka w tej rozgrywce była przeogrom¬na. Gdyby coś się z nim stało, gdyby nie przybył na miejsce spotkania, Claude-Louis wsadziłby Aleksę na pokład łodzi i dopilnował, by bezpiecz¬nie wróciła do Anglii.

Mogła na nim polegać.

Modlił się tylko, żeby wszystko poszło zgodnie z planem i żeby mogli razem wyruszyć do domu.

* * *

W czwartek pod koniec dnia Aleksa kazała przy¬gotować specjalny posiłek, który miał wprowadzić nastrój spokojnego rodzinnego wieczoru przy do¬mowym ognisku. Zresztą, sz~zerze mówiąc, chcia¬ła spędzić tych kilka godzin z mężem.

Zapaliła świecę. Chciała, aby wszystko ułożyło się idealnie, chciała rozbić dzielący ich mur, choć¬by tylko na krótko, na ten jeden wieczór. Bo nie mieli dużo czasu. Wierzyła, że plan St. Owena ąię powiedzie, jak to obiecywał w swoim liście. Ze o dziewiątej zjawi się posłaniec z pilnym wezwa¬niem dla jej męża.

Oficerowie zbierali się na odprawę dotyczącą ru¬chów wojsk. Jules stwierdził, że dodanie nazwiska majora do listy osób objętych rozkazem uczestni¬czenia w naradzie będzie dobrym pomysłem.

Poza tym gdyby kradzież dokumentów zakoń¬czyła się fiaskiem lub gdyby została odkryta, zanim Damien wyjedzie z miasta, miałby doskonałe alibi.

Poczuła się lepiej, bo cokolwiek wydarzy się tej nocy, on nie będzie narażony na niebezpieczeństwo.

Wygładziła świeżo wyprasowaną białą serwetkę, którą położyła obok jego nakrycia. Stół był zasta¬wiony delikatną porcelaną, kryształowymi kielisz¬kami, w wazonach pięknie prezentowały się świeże kwiaty. Kucharz przygotował cote de veau belle des bois, czyli eskalopki cielęce z kremem grzybowy.

Z pewnością będą smakowały wybornie, ale Alek¬sa była zbyt zdenerwowana, żeby jeść.

Słysząc kroki Damiena, odwróciła się. Poczuła przyspieszone bicie serca na widok niesamowicie przystojnej, wysokiej postaci.

– Mon Dieu… – powiedział cicho, spoglądając na nią z pożądaniem. Lekko ochrypły, jakby łamią¬cy się głos męża wywołał kolejne bolesne ukłucie. – Jak mogłem tak szybko zapomnieć, jaka jesteś piękna…

Zaczerwieniła się.

– Miałam nadzieję, że ci się spodoba. – Wybrała szafirową jedwabną suknię z siateczką. Miała głę¬boki dekolt, który pięknie eksponował zaokrąglo¬ny biust, a także wycięcie w spódnicy uwodziciel¬sko odsłaniające spory fragment nogi.

– C'est extraordinaire. Ale jeszcze bardziej podo¬ba mi się to, co jest pod spodem.

Spłoniła się jeszcze bardziej. Celowo włożyła tę suknię. Chciała, żeby patrzył na nią tak jak kiedyś, z pragnieniem w oczach, z pożądaniem emanują¬cym ze śniadej twarzy. Bez względu na to, co się później wydarzy, chciała jeszcze raz zobaczyć ten głód w jego spojrzeniu.

Widziała to już teraz. Ow ogień, który rozgrze¬wał jej krew, poganiał sefce do galopu. Z płonący¬mi oczami, ze zmysłowymi, kształtnymi ustami, zbliżał się teraz – męskU silny. Objął Aleksę w ta¬lii, przytulił ją mocno do siebie i przywarł ustami do jej ust.

Był to pełen żaru pocałunek mocnych warg na miękkich i delikatnych ustach. Dziki, niepoha¬mowany, wladczy.

– Tęskniłem za tobą – powiedział ochryple.

– Nie powinienem był czekać. Powinienem był przyjść i kochać się z tobą, abyś zapragnęła mnie tak bardzo, jak ja pragnę ciebie.

Damien… – kolejny gorący pocałunek, tym ra¬zem tak namiętny, że nogi się pod nią ugięły. Trzy¬mała go za ramiona, czując jego język głęboko w swoich ustach, dłoń na swojej piersi, napięte mięśnie jego torsu i nabrzmiałą, twardą męskość.

– Pragnę cię – powiedział. – Bardzo cię pragnę, Alekso.

Jęknęła cicho. Przez chwilę myślała, że weźmie ją od razu na miejscu, podniesie suknię i wejdzie w nią tak jak wtedy w bibliotece. Na to wspomnie¬nie ogarnęła ją jeszcze gorętsza fala pożądania, lecz tymczasem Damien odsunął się z zalotnym uśmiechem.

– A może twoja wspaniała kolacja zaczeka?

To byłoby nie fair. – Z trudem łapała powie¬trze, zdobywając się na słaby protest. – Kucharz pracował nad tym cały dzień.

Wynagrodzimy mu to. N a pewno znajdziemy jakiś sposób.

Chciała się zgodzić. Boże, tak bardzo go pragnꬳa. Nagle przyszło jej do głowy, że powinna była zrobić to wcześniej, że on czekał na nią, pozwala¬jąc, aby sama wybrała odpowiedni moment. Po¬wiedział, że ją kocha, a ona nie wyznała niczego w zamian. Pozostawiła go w niepewności.

Zanim zdążyła przemówić, uśmiechnął się

Oczywiście, oczekiwanie też ma swoje zalety. Odkryłem, że pewien… apetyt znacznie wzrasta, jeśli towarzyszy mu dłuższe oczekiwanie. – Deli¬katnie dotykał jej szyi. – Miałbym dość czasu, by wymyślić nowy sposób uwiedzenia cię. – Uniósł szelmowsko czarną brew. – A może będziemy uda¬wać, że znowu jesteśmy w bibliotece?

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Diabelska wygrana»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Diabelska wygrana» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Отзывы о книге «Diabelska wygrana»

Обсуждение, отзывы о книге «Diabelska wygrana» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.