Blake Pierce - Porwana

Здесь есть возможность читать онлайн «Blake Pierce - Porwana» — ознакомительный отрывок электронной книги совершенно бесплатно, а после прочтения отрывка купить полную версию. В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: unrecognised, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Porwana: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Porwana»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Napisany po mistrzowsku thriller! Autorka tak doskonale zbudowała postacie i tak dobrze przedstawiła ich psychikę, że czujemy, jakbyśmy byli w ich głowach, bali się tego, co one, i cieszyli ich sukcesami. Niezwykle inteligentna fabuła utrzymuje w napięciu do końca. Liczne zwroty akcji sprawiają, że nie zaśniesz, dopóki nie przeczytasz tej książki do ostatniej strony! Books and Movie Reviews, Roberto Mattos (o książce Porwana) Na północy stanu Nowy Jork ktoś morduje kobiety i wiesza ich ciała owinięte łańcuchami. Ze względu na nietypowy charakter zabójstw i całkowity brak śladów, wezwane do zdarzenia FBI zleca śledztwo jedynej osobie, na którą może liczyć: Riley Page. Riley, wciąż próbująca otrząsnąć się po ostatniej sprawie, niechętnie podejmuje się kolejnego wyzwania. Nie potrafi uwierzyć, że jej dawny prześladowca, również seryjny morderca, nie żyje. Wie jednak, że jej umiejętność identyfikowania się z psychopatycznym umysłem zabójcy oraz jej obsesyjna natura są niezbędne do rozwikłania zagadki. Nie jest w stanie odmówić, nawet jeśli oznacza to dla niej przekraczanie granic. W trakcie poszukiwań wnika głęboko w umysł mordercy, odwiedza sierocińce, szpitale psychiatryczne i więzienia, próbując pojąć przyczyny jego działań. Równocześnie ze zrozumieniem, że ma do czynienia z prawdziwym psychopatą, Riley zdaje sobie sprawę, że wkrótce uderzy on ponownie. Jednak gdy jej praca zawisa na włosku, jej własna rodzina staje się celem, a krucha psychika zaczyna się łamać, zadanie może ją przerosnąć. Na działanie może być już za późno…PORWANA to mroczny thriller psychologiczny z trzymającym w napięciu suspensem. Drugi tom nowego porywającego cyklu z ulubioną bohaterką, który sprawi, że zarwiesz noc. Tom trzeci dostępny już wkrótce!

Porwana — читать онлайн ознакомительный отрывок

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Porwana», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Podprowadził Riley i Lucy do ciała. W świetle późnego popołudnia wyglądało jeszcze bardziej dziwacznie niż na zdjęciach, które Riley widziała na ekranie komputera. Łańcuchy ze stali nierdzewnej migotały w słońcu.

– Zakładam, że zabezpieczył pan miejsce znalezienia zwłok – powiedziała do Alforda.

– Zrobiliśmy, co się dało – odparł. – Zablokowaliśmy okolicę w największej odległości, w jakiej mogliśmy, żeby nie było widać ciała z żadnej strony, nie licząc rzeki. Przekierowaliśmy pociągi, żeby objeżdżały miasto. Są opóźnienia. Właśnie przez to stacja telewizyjna z Albany dowiedziała się, że coś się tutaj dzieje. Bo na pewno nie usłyszeli o tym od miejscowych.

Głos Alforda co chwila zagłuszał hurgot helikoptera, więc komendant przestał w końcu tłumaczyć sytuację. Riley odczytała z ruchu jego warg, że przeklina, spoglądając w górę. Jednak pilot najwyraźniej miał zamiar nadal robić kółka tuż nad ziemią.

Alford wyjął telefon. Kiedy w końcu ktoś odebrał, zaczął krzyczeć.

– Mówiłem ci, żebyś zabrał stąd ten cholerny śmigłowiec! Powiedz temu dupkowi, że ma się trzymać pięćset stóp nad moją głową! Takie są przepisy!

Riley wywnioskowała z jego miny, że osoba po drugiej stronie opiera się rozkazowi.

– Jeśli natychmiast nie zabierzesz stąd tego ptaszka, nie wpuszczę twoich reporterów na konferencję prasową dziś wieczorem – zagroził Alford.

Jego twarz złagodniała nieco. Patrzył w górę i czekał. I rzeczywiście, po kilku chwilach helikopter wzniósł się na bardziej odpowiednią wysokość. Łopot wirnika wciąż jednak wypełniał powietrze, głośny i równomierny.

– Boże, mam nadzieję, że nie zleci się ich wiecej! – wymruczał Alford. – Może jak już odetniemy ciało, nie będzie ich tutaj tak ciągnąć. Chociaż na krótką metę ma to swoje zalety. Hotele i pensjonaty zarobią więcej. Restauracje też, reporterzy muszą przecież coś jeść. Ale na dłuższą? Będzie kiepsko, jeśli turyści zaczną się bać przyjeżdżać do Reedsport.

– Zrobił pan dobrą robotę, trzymając to towarzystwo z daleka – powiedziała Riley.

– To już coś – odparł. – Chodźmy. Miejmy to już za sobą.

Zwłoki trzymały się na domowej roboty uprzęży z łańcuchów, przymocowane grubą liną, poprzez koło pasowe, do poprzecznego ramienia słupa. Naprężona pod kątem lina sięgała ziemi.

Riley ponownie zobaczyła twarz kobiety i podobieństwo do twarzy Marie po raz kolejny szarpnęło nią jak porażenie prądem. Ten sam bezgłośny ból i pośmiertna męka. Wytrzeszczone oczy i knebel z łańcucha sprawiały jednak, że widok był jeszcze bardziej przerażający.

Riley pochwyciła kątem oka reakcję swojej nowej partnerki. I zaskoczyło ją, że Lucy robi notatki.

– Czy to twoje pierwsze morderstwo? – zapytała.

Lucy przytaknęła, nie przerywając pisania i oględzin. A Riley pomyślała, że bardzo dobrze znosi widok trupa. Większość świeżo upieczonych agentów już by wymiotowała w krzakach.

Z kolei Alford wyglądał zdecydowanie blado. Mimo upływu godzin nie zdążył się z nim oswoić. Riley miała nadzieję, że nie będzie musiał.

– Jeszcze niewiele czuć – powiedział.

– Jeszcze nie – odparła Riley. – Na razie rozkładają się głównie komórki wewnątrz ciała. Temperatura nie jest aż tak wysoka, żeby mogła przyśpieszyć gnicie. W przeciwnym razie śmierdziałoby jak diabli.

Alford zbladł jeszcze bardziej.

– A co z rigor mortis? – zapytała Lucy.

– Jest kompletnie sztywna – stwierdziła Riley. – I pewnie tak pozostanie przez jakieś dwanaście godzin.

Lucy wciąż nie wyglądała na choćby odrobinę zestresowaną. Nie przestawała notować.

– Mamy swoją teorię – powiedział Alford. – Morderca wszedł na słup i przełożył linę przez koło pasowe. A potem podciągnął na niej ciało. Widać, gdzie ją zaczepił.

Wskazał na stos żelaznych obciążników tuż obok torów. Linę przeciągnięto przez otwory i dobrze zabezpieczono przed poluzowaniem. Ciężarki wyglądały jak te na siłowniach, montowane w urządzeniach do ćwiczeń.

Lucy pochyliła się i przyjrzała z bliska.

– Ich ciężar niemal całkowicie równoważy ciężar ciała – oznajmiła. – Dziwne, że je tutaj przytaszczył. Mógł przecież po prostu przywiązać linę do słupa.

– I co w związku z tym? – zapytała Riley.

Lucy zastanowiła się przez chwilę.

– Jest mały i niezbyt silny – odparła. – Nie był w stanie wciągnąć ciała na przerzuconej linie. Musiał pomóc sobie ciężarkami.

– Bardzo dobrze – pochwaliła Riley, a następnie wskazała na drugą stronę torów. Na krótkim odcinku ślad opon widniał na pobliskim chodniku. – Musiał podjechać na maksa. Nie miał wyjścia. Sam nie pociągnąłby ciała zbyt daleko.

Przyjrzała się dokładnie ziemi w pobliżu słupa i znalazła w podłożu wyraźne zagłębienia.

– Wygląda na to, że użył drabiny.

– Owszem, znaleźliśmy drabinę – oznajmił Alford. – Chodźcie, pokażę wam.

Poprowadził Lucy i Riley wzdłuż torów, do podniszczonego magazynu z blachy falistej. Przy zasuwie wisiała zerwana kłódka.

– Jak widać, włamał się do środka – powiedział. – Nie było to trudne zadanie, wystarczył przecinak. Mało kto korzysta z tego baraku. Trzyma się tu rzadko używane rzeczy, więc nikt go nie pilnuje.

Otworzył drzwi i włączył zamontowane u sufitu jarzeniówki.

Wnętrze było niemal puste, nie licząc kilku niewielkich, pokrytych pajęczynami kontenerów.

– Tam jest ta drabina. – Wskazał Alford. – Jest na niej świeża ziemia. Prawdopodobnie była w magazynie i zabójca o tym wiedział. Włamał się, wyciągnął ją i wszedł po niej, żeby zamocować linę. Kiedy umieścił już ciało na odpowiedniej wysokości, odstawił drabinę na miejsce. A potem odjechał.

– Może linę też stąd wziął? – zgadywała Lucy.

– Front baraku jest w nocy oświetlony – odparł. – A to oznacza, że ten człowiek jest zuchwały. I założę się, że szybki, nawet jeśli nie jest zbyt silny.

W tym momencie na zewnątrz rozległ się krótki głośny huk.

– Co u diabła? – krzyknął Alford.

Riley od razu wiedziała, że to strzał.

ROZDZIAŁ 9

Alford wyciągnął pistolet i wybiegł z magazynu. Riley i Lucy tuż za nim, też z odbezpieczoną bronią.

Nad słupem z ciałem krążył jakiś obiekt. Wydawał równomierny brzęczący odgłos.

Boyden stał z pistoletem w dłoni. Właśnie strzelił do niewielkiego drona, który latał nad ciałem. I przymierzał się do następnego strzału.

– Odłóż tę cholerną broń! – wrzasnął Alford, wsuwając swój pistolet do kabury.

Boyden odwrócił się, zaskoczony. Wykonał rozkaz, a tymczasem dron wzniósł się i odleciał.

Komendant był wściekły.

– Co ty sobie wyobrażasz? Co to za strzelania? – warknął.

– Chronię to miejsce – odparł Boyden. – Pewnie jakiś blogger robi zdjęcia.

– Pewnie tak – powiedział Alford. – I nie podoba mi się to tak samo, jak tobie. Ale zestrzeliwanie tych rzeczy jest wbrew prawu. Poza tym tutaj mieszkają ludzie. Przecież dobrze wiesz.

Boyden pokornie spuścił głowę.

– Przepraszam, panie komendancie…

Alford zwrócił się do Riley.

– Cholerne drony! – powiedział. – Naprawdę nie cierpię dwudziestego pierwszego wieku. Agentko Paige, niech mi pani powie, że możemy już zdjąć ciało.

– Ma pan jeszcze jakieś zdjęcia, oprócz tych, które mi pan pokazał? – zapytała.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Porwana»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Porwana» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


Отзывы о книге «Porwana»

Обсуждение, отзывы о книге «Porwana» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.