John Grisham - Wspólnik

Здесь есть возможность читать онлайн «John Grisham - Wspólnik» весь текст электронной книги совершенно бесплатно (целиком полную версию без сокращений). В некоторых случаях можно слушать аудио, скачать через торрент в формате fb2 и присутствует краткое содержание. Жанр: Триллер, на польском языке. Описание произведения, (предисловие) а так же отзывы посетителей доступны на портале библиотеки ЛибКат.

Wspólnik: краткое содержание, описание и аннотация

Предлагаем к чтению аннотацию, описание, краткое содержание или предисловие (зависит от того, что написал сам автор книги «Wspólnik»). Если вы не нашли необходимую информацию о книге — напишите в комментариях, мы постараемся отыскать её.

Sfingował własną śmierć i zniknął z 90 milionami z konta swojej firmy prawniczej. Patrick Lanigan, błyskotliwy, znakomity adwokat, dokonał mistrzowskiego przekrętu, którego nie wybaczą mu jego wspólnicy. Po latach dopadną go. Będą torturowali, zanim postawią przed sądem: oni, żona i wymiar sprawiedliwości – wszyscy chcą głowy Patricka… za wszelką cenę. Ale Lanigan przewidział wszystko. Lub prawie wszystko…

Wspólnik — читать онлайн бесплатно полную книгу (весь текст) целиком

Ниже представлен текст книги, разбитый по страницам. Система сохранения места последней прочитанной страницы, позволяет с удобством читать онлайн бесплатно книгу «Wspólnik», без необходимости каждый раз заново искать на чём Вы остановились. Поставьте закладку, и сможете в любой момент перейти на страницу, на которой закончили чтение.

Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Namówił ją, aby po uniwersytecie podjęła prawnicze studia podyplomowe w Georgetown, gdzie i on wcześniej studiował. To dzięki jego wpływom, swoim imponującym wynikom, ujmującemu wyglądowi oraz biegłej znajomości angielskiego zdołała dostać tak ciekawą pracę.

Stanęła teraz przy oknie, nakazując sobie w duchu zachowanie spokoju, chociaż liczyła się każda minuta. Ale to, co musiała w tej sytuacji zrobić, wymagało całkowitego opanowania. Później i ona powinna zniknąć bez śladu. Za pół godziny czekało ją ważne posiedzenie, teraz jednak powinna o nim zapomnieć.

Dokumenty trzymała w ognioodpornej kasetce, w kasie pancernej. Wyjęła je i po raz kolejny zaczęła czytać szczegółowe instrukcje, które wraz z Danilo omawiali niejednokrotnie.

On bowiem podejrzewał, że wcześniej czy później ktoś go zidentyfikuje. Eva do tej pory wolała nie brać pod uwagę takiej możliwości. Na krótko zastanowiła się nad własnym bezpieczeństwem. Niespodziewanie zadzwonił telefon, a jego terkot sprawił, że aż podskoczyła w fotelu. Ale nie był to Danilo. Sekretarka zawiadamiała, że umówiony klient już czeka i bardzo się spieszy. Miranda poleciła, aby przeprosić go serdecznie i umówić na spotkanie w innym terminie, gdyż jest teraz bardzo zajęta.

Pieniądze były ulokowane w dwóch instytucjach, w pewnym panamskim banku oraz znanym truście holdingowym, mającym siedzibę na Bermudach. Pierwszy wysłany przez nią faks zlecał natychmiastowe przelanie całej sumy z banku panamskiego na Antiguę i likwidację konta. Następny polecał rozdzielić tę kwotę między trzy różne banki na Kajmanach. Trzeci nakazywał likwidację pakietu holdingowego na Bermudach i transfer pieniędzy na Bahamy.

W Rio dochodziła druga po południu, zatem większość europejskich banków była już zamknięta. Eva musiała więc chwilowo ograniczyć się do przelewów w rejonie karaibskim i zaczekać, aż rozpoczną działalność instytucje finansowe na Dalekim Wschodzie.

Instrukcje pozostawione przez Silvę były jasne, lecz ogólnikowe. O wielu szczegółach musiała decydować sama. W jej gestii pozostało dzielenie pieniędzy na mniejsze kwoty oraz wybór banków, w których je chwilowo lokowała. Znacznie wcześniej przygotowała długą listę fikcyjnych przedsiębiorstw, jakoby obracających tym kapitałem. Danilo nawet nie widział jej na oczy. Zapamiętale dzieliła więc teraz pieniądze i bezustannie przelewała je z jednego konta na drugie. Wielokrotnie ćwiczyli ten element wspólnego planu.

Danilo po prostu nie mógł wiedzieć, jakimi drogami wędrują pieniądze. To było jej zadanie, miała całkowicie wolną rękę. Specjalizowała się w prawie handlowym. Jej klientami byli Brazylijczycy pragnący rozwijać kontakty ze Stanami Zjednoczonymi i Kanadą. Świetnie znała podstawy handlu zagranicznego, bankowości oraz reguły transferów kapitałowych. A to, czego nie wiedziała na temat współzależności finansowych różnych krajów świata, przekazał jej Danilo.

Od czasu do czasu spoglądała na zegarek. Od chwili odebrania alarmującej wiadomości z Ponta Porã minęła godzina.

Kiedy czekała na potwierdzenie kolejnego faksu, znowu zadzwonił telefon. No, tym razem to już musi być Silva – pomyślała. Zapewne wyjaśnią się zaraz powody tego zamieszania. Żywiła uzasadnione podejrzenia, iż Danilo chciał ją tylko wypróbować, sprawdzić jej działania w krytycznej sytuacji. Bo przecież nie chodziło o głupi żart.

Ale dzwonił jeden ze wspólników firmy, zaniepokojony jej nieobecnością na zebraniu. Przeprosiła go zdawkowo i wróciła do przerwanej pracy.

Z każdą minutą odczuwała nasilającą się presję. Niepokój wzbudzał brak jakichkolwiek wieści od Silvy. W jego domu nikt nie podnosił słuchawki. A przecież gdyby rzeczywiście został pojmany przez jakichś agentów, tamci już dawno musieliby go nakłonić do wyjawienia tajemnicy. Wszak tego obawiał się najbardziej. I z tego powodu kazał jej jak najszybciej znikać.

Minęło półtorej godziny. Coraz bardziej dawały jej się we znaki złe przeczucia. Danilo nigdy nie wyjeżdżał, nie powiadomiwszy jej zawczasu. Bardzo starannie planował każdy swój krok i zawsze oglądał się za siebie. Czyżby jednak miało się ziścić to, co dręczyło go w nocnych koszmarach?

Z automatu telefonicznego w holu wieżowca Eva przeprowadziła jeszcze dwie ostatnie rozmowy. Najpierw zadzwoniła do dozorcy budynku w Leblon – południowej, bogatej i eleganckiej dzielnicy Rio, gdzie mieszkała – żeby sprawdzić, czy nikt o nią nie pytał. Nie, nikt jej nie szukał. Mężczyzna obiecał, że zwróci baczną uwagę na mieszkanie. Następnie skontaktowała się z okręgowym biurem FBI w Biloxi, w stanie Missisipi. Usiłując nie zdradzić swego południowego akcentu, oznajmiła, że ma wyjątkowo pilną sprawę, i poprosiła o połączenie z szefem placówki. Czekając na zgłoszenie się rozmówcy, pomyślała, że od tej chwili nie ma już odwrotu.

Ktoś musiał rzeczywiście zidentyfikować Danilo. Jego mroczna przeszłość dała o sobie znać.

– Słucham – odezwał się w końcu mężczyzna. Słyszała go tak wyraźnie, jakby przebywał razem z nią w pokoju.

– Agent Joshua Cutter?

– Tak.

Zawahała się na moment.

– Czy to pan prowadzi śledztwo w sprawie zniknięcia Patricka Lanigana? – spytała, choć dobrze wiedziała, że tak jest.

Nie odpowiedział od razu.

– Owszem. A kto mówi?

Była pewna, iż FBI zacznie teraz gorączkowo sprawdzać jej numer telefonu, co powinno im zająć około trzech minut. Nie wątpiła jednak, że namierzanie utknie w martwym punkcie na automatycznej centrali międzynarodowej dziesięciomilionowego miasta. Mimo to nerwowo rozejrzała się po holu.

– Dzwonię z Brazylii – powiedziała, realizując przygotowany na tę okoliczność scenariusz. – Złapali Patricka.

– Kto? – zapytał szybko Cutter.

– Mogę podać panu nazwisko.

– Słucham uważnie – rzekł, starając się ukryć podniecenie.

– Jack Stephano. Zna go pan?

Przez chwilę panowała cisza.

– Nie. Kto to taki?

– Waszyngtoński prywatny detektyw. Poszukiwał Patricka przez cztery lata.

– I twierdzi pani, że go odnalazł. Zgadza się?

– Owszem. Jego ludzie dokonali porwania.

– Gdzie?

– Tutaj, w Brazylii.

– Kiedy?

– Dzisiaj. Podejrzewam, że będą chcieli go zabić.

Cutter namyślał się przez parę sekund, wreszcie spytał:

– Co jeszcze może mi pani powiedzieć w tej sprawie?

Eva podyktowała waszyngtoński numer telefonu Jacka Stephano, po czym odwiesiła słuchawkę i wyszła z budynku.

Guy dokładnie przejrzał papiery zabrane z domu Danny’ego Boya, ale nie znalazł w nich tego, czego szukał. Comiesięczne wyciągi z lokalnego brazylijskiego banku wskazywały, że stan konta pojmanego oscyluje wokół trzech tysięcy dolarów, a przecież nie o takie pieniądze im chodziło. Jedyny figurujący w zestawie przychód wynosił tysiąc osiemset dolarów, miesięczne wydatki nie przekraczały tysiąca. Danny Boy żył więc dość skromnie. Rachunki za prąd i telefon nie były uregulowane, ale termin zapłaty jeszcze nie minął. Kilkanaście innych, drobnych należności zostało uiszczonych.

Jeden z jego ludzi sprawdził wszystkie numery telefonów zapisane w notesie Amerykanina, lecz także nie znalazł niczego interesującego. Inny zajął się twardym dyskiem wymontowanym z komputera i dość szybko zdołał przełamać prymitywne zabezpieczenia plików. Były to jednak wyłącznie zapisy tekstowe, obejmujące wyrywkowe opisy wycieczek w głąb brazylijskiej głuszy. Najnowszy fragment dziennika pochodził niemal sprzed roku.

Znalezione w domu papiery budziły podejrzenia. Dlaczego był wśród nich tylko ostatni wyciąg bankowy? Z jakiego powodu wyrzucono wszystkie poprzednie? Wszak miesiąc wcześniej bank musiał przysłać pocztą analogiczne zestawienie. Wyglądało więc na to, iż Danny Boy trzymał starsze dokumenty w ukryciu, co tylko potwierdzało, że miał coś na sumieniu.

Читать дальше
Тёмная тема
Сбросить

Интервал:

Закладка:

Сделать

Похожие книги на «Wspólnik»

Представляем Вашему вниманию похожие книги на «Wspólnik» списком для выбора. Мы отобрали схожую по названию и смыслу литературу в надежде предоставить читателям больше вариантов отыскать новые, интересные, ещё непрочитанные произведения.


John Grisham - Camino Island
John Grisham
John Grisham - The Client
John Grisham
John Grisham - The Whistler
John Grisham
John Grisham - Partners
John Grisham
John Grisham - The Last Juror
John Grisham
John Grisham - The Broker
John Grisham
John Grisham - The Activist
John Grisham
John Grisham - The Racketeer
John Grisham
libcat.ru: книга без обложки
John Grisham
libcat.ru: книга без обложки
John Grisham
John Grisham - El profesional
John Grisham
John Grisham - The Brethren
John Grisham
Отзывы о книге «Wspólnik»

Обсуждение, отзывы о книге «Wspólnik» и просто собственные мнения читателей. Оставьте ваши комментарии, напишите, что Вы думаете о произведении, его смысле или главных героях. Укажите что конкретно понравилось, а что нет, и почему Вы так считаете.

x